Dodaj do ulubionych

Spacer z psem wieczorem w Łodzi

23.05.12, 22:27
Drodzy Forumowicze,

Mam to do siebie, iż wieczorem (23-24) wychodzę na ostatni spacer z pieskiem w rejonie
gdzie mieszkam, to znaczy ulica Łagiewnicka przy Stefana. Obecnie ulica Łagiewnicka jest
remontowana (nie komentuję). Podczas spaceru spotykam różne inne psy - standard wygląda
następująco: "dobry wieczór", mój 9-letni piesek jest na smyczy, owczarek szkocki, czyli pies
pasterski raczej nikogo nie zaatakuje czy ugryzie. I w 95 % na moją deklarację otrzymuję
pozytywną odpowiedź - piesek lub suczka, lat tyle a tyle, niech się "pocałują" itp., itd. Ale w
5% dostaję odpowiedź - spadaj, albo zero odpowiedzi. I wówczas zazwyczaj po prostu z
danego miejsca odchodzimy. Pytanie do Was drodzy Forumowicze, czy powinniśmy odejść,
czy też z tymi osobami, które mówią spadaj coś im wyjaśnić, np. dać im w tzw. mordę ...

Pozdrawiam serdecznie drogich Forumowiczów

Paweł Jan
Obserwuj wątek
    • staahoo Re: Spacer z psem wieczorem w Łodzi 23.05.12, 22:34
      Szkoda piąchy. Zignorować, a najlepiej nie witać późnowieczornie, bo nie wszyscy jak widać dorośli do wymiany uprzejmości.
      • Gość: gość Re: Spacer z psem wieczorem w Łodzi IP: *.play-internet.pl 23.05.12, 23:04

        Czym mniej agresji tym lepiej. Mało Ci kłótni w telewizji i w radiu?
        Daj spokój, pokaż, że jesteś mądrzejsza/y!

        m.onet.pl/_m/94344e93b024e67ea036f200203de066,0,1.jpg
        • Gość: modlitwa Re: Spacer z psem wieczorem w Łodzi IP: *.4web.pl 23.05.12, 23:22
          Dodam (ostatni raz) mały komentarz,

          Otóż podczas spaceru widzę, iż kilka osób bije jedną osobę. Zadzwoniłem pod 997 - kto
          się z kim bije, czy znam kto kogo bije, czy znam tych którzy biją, czy Ci którzy są bici
          napiszą, iż zostali pobici ... Nie - no to nie przyjedziemy. Spuściłem psa pasterskiego,
          zaszczekał, towarzystwo uciekło, ten którego jakby bili również ... Tak się dziwię czy to
          normalne ...

          Pozdrawiam raz jeszcze normalnych forumowiczów

          Paweł Jan
          • mmk9 Re: Spacer z psem wieczorem w Łodzi 24.05.12, 08:28
            modlitwa napisał(a):

            > Spuściłem psa past
            > erskiego,
            > zaszczekał, towarzystwo uciekło, ten którego jakby bili również ...

            A gdyby nie uciekli? Podziękuj Aniołowi Stróżowi. Obu, Twojemu i psa.
          • Gość: patat Re: Spacer z psem wieczorem w Łodzi IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 24.05.12, 10:25
            Tak w Łodzi to normalne. Nie będą benzyny marnować żeby sobie psuć statystykę. Tak się o tę statystykę boja że mojej matce dwie godziny wmawiali żeby wycofała zgłoszenie bo i tak się nic nie da zrobić.
    • Gość: myk Re: Spacer z psem wieczorem w Łodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.12, 08:28
      swoją drogą podupada ostatnio ta okolica :(
    • iszkariota Re: Spacer z psem wieczorem w Łodzi 24.05.12, 08:48
      Gdybym był w sytuacji konieczności wyprowadzania po nocy psa, w opisanej okolicy, to nacierałbym go substancją fosforyzujacą, dla bezpieczeństwa, jego i swojego. Tylko kto w tamtym rejonie czytał "Psa Baskervillów" ?!
      • mmk9 Re: Spacer z psem wieczorem w Łodzi 24.05.12, 13:10
        szkariota napisał:

        > Gdybym był w sytuacji konieczności wyprowadzania po nocy psa, w opisanej okolic
        > y, to nacierałbym go substancją fosforyzujacą, dla bezpieczeństwa, jego i swoje
        > go. Tylko kto w tamtym rejonie czytał "Psa Baskervillów" ?!

        No i wlaśnie dobrze, że nie czytał, to zwiększa skuteczność sposobu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka