modlitwa
23.05.12, 22:27
Drodzy Forumowicze,
Mam to do siebie, iż wieczorem (23-24) wychodzę na ostatni spacer z pieskiem w rejonie
gdzie mieszkam, to znaczy ulica Łagiewnicka przy Stefana. Obecnie ulica Łagiewnicka jest
remontowana (nie komentuję). Podczas spaceru spotykam różne inne psy - standard wygląda
następująco: "dobry wieczór", mój 9-letni piesek jest na smyczy, owczarek szkocki, czyli pies
pasterski raczej nikogo nie zaatakuje czy ugryzie. I w 95 % na moją deklarację otrzymuję
pozytywną odpowiedź - piesek lub suczka, lat tyle a tyle, niech się "pocałują" itp., itd. Ale w
5% dostaję odpowiedź - spadaj, albo zero odpowiedzi. I wówczas zazwyczaj po prostu z
danego miejsca odchodzimy. Pytanie do Was drodzy Forumowicze, czy powinniśmy odejść,
czy też z tymi osobami, które mówią spadaj coś im wyjaśnić, np. dać im w tzw. mordę ...
Pozdrawiam serdecznie drogich Forumowiczów
Paweł Jan