xero1979
14.09.12, 10:56
Witam. Jeżeli jeszcze ktoś nie dokonał wyboru operatora sieci internetowej, to niech omija wielkim łukiem firmę TOYA.
Otóż żyjemy w czasach, gdzie codziennie pojawia się nowy produkt, dzieki któremu możemy podłączyć się do sieci bezprzewodowej i dokonywać rzeczy, które wczoraj były niemożliwe. Jestem w posiadaniu dekodera telewizji N, PSP, Playstation 3, telewizor LED Samsung, czytnika e-booków KINDLE. Ponieważ dostawcą internetu (bezprzewodowego Wi-Fi) jest TOYA, która swoje zabezpieczenia powierzyła protokołowi m.in. WPA internet najzwyklej nie działa w trybie Wi+Fi na sprzętach, które wymienilem powyżej. Na gwizdek mi internet bezprzewodowy, gdzie do każdego hitu techniki musze podłączać kabel, by móc w pełni wykorzystać jego podstawowe zalety?
Kolejną kwestią jest obniżanie prędkości "śmigania" netu. Nie jest to wartość stała. Zmienia się to oczywiście jak w kalejdoskopie oczywiście na niekorzyść. Płacić jednak trzeba za ustaloną prędkość na umowie. W kwestiach "płatności" też nie wygląda to różowo. Dostawca liczy sobie słono za kilobajty wysyłane do mojego modemu, ale nie odlicza od rachunku godzin (cała masa) w których internet nie działa z winy dostawcy.
Na Łódzkim rynku na szczescie jest wielu operatorów i będzie w czym wybierać. Póki co walczcie z monopolem na osiedlach, gdzie Toya smaruje kase spółdzielniom, by te pilnowały swojej dzielnicy przed najazdem firmy konkurencyjnej.
Pozdrawiam