michal.ch
09.07.04, 16:02
Ten tydzień jesli chodzi o imprezy tramwajowe był kompletnie odjechany.
W sumie zaczęło się już w miniony piątek eskapadą do Lutomierska, ale punktem
kulminacyjnym tramwajowego szaleństwa (i jak okreslił to wczoraj Ukalo
prawdziwego surrealizmu) był wtorkowy grill nad Bzurą w Ozorkowie, tuż koło
mostu...
Żarło skwierczało na grillu aż miło, a my z piwkiem w ręku kontemplowaliśmy
przejeżdżające tramwaje. Ustawiliśmy nasz zestaw imprezowy pod drzewkiem tuż
obok toru. O minach ludzi nie wspominam, bo są oczywiste... ;)
Być może w następną sobotę kolejny wieczór z grillem, również w szczerym polu
nad Nerem. Impreza oczywiście z widokiem na tramwajowy most kratownicowy...
Jeśli ktos myśli, że osiagnęliśmy już wszystkie możliwe poziomy
komunikacyjnego szaleństwa, to się bardzo myli... Pomysłów jeszcze trochę
mamy, ale wszystkiego nie będę teraz jeszcze zdradzał.