Awizo zamiast przesyłki

09.07.04, 18:49
Miałem podobny problem, aż wreszcie przyuważyłem listonosza jak wchodził do
mojej klatki schodowej i zaraz po jego wyjściu zszedłem do skrzynki. A tam -
oczywiście AWIZO. Przy następnej klatce schodowej zaczekałem sobie na Pana
Listonosza i powiedziałem mu kilka przykrych słów. postraszyłem skargą do
naczelnika, itede. Poskutkowało i teraz Pan Listonosz jest moim przyjacielem.
Wchodzi na moje pierwsze piętro nawet gdy myśli, że nie ma mnie w domu (bo
nie widzi mojego samochodu na parkingu).

A więc - rozmawiać trzeba. A jak nie poskutkuje - napisać skargę.

Pzdr

sluzbowo
    • teufel Re: Awizo zamiast przesyłki 10.07.04, 09:35
      U mnie na Widzewie jest bardzo miły listonosz. Zawsze dzwoni i jeśli ktoś jest
      to wjeżdza(windą) na 4 piętro i zostawia przesyłkę. No i jestem pełen podziwu
      dla niego bo jak mnie widzi to wie jaki mam nr mieszkania. Mój wieżowiec ma
      ponad 200 mieszkań, a listonosz ma w obsłudze 10 wieżowców. Średnio w każdym
      mieszkaniu żyją 2-3 osoby, no i wychodzi jakby nie było duża liczba:)
    • Gość: Michał M. Re: Awizo zamiast przesyłki IP: *.staszic.waw.pl / *.staszic.waw.pl 10.07.04, 09:52
      Wielu ludzi narzeka na pocztę, mówią że jest powolna i że gubi listy. A ja mam
      takie szczęście, że mój list nigdy nie zaginął. Poza tym zawsze byłem pełen
      podziwu dla listonoszy.

      Zrobiłem eksperyment i napisałem kiedyś na kartce pocztowej jako adres tylko
      swoje nazwisko, ulicę (Lermontowa) i "Łódź". Kartka doszła bez problemu. Pewnie
      jakby to zrobić na większej ulicy, to by się nie udało.

      Natomiast po pomyłkowym zaadresowaniu listu "Instytut Medyczny imienia
      _nie_pamiętam_już_kogo_, jakaś_tam_strasse, Austria" (czyli brakowało nazwy
      miejscowości) - list wrócił. Tak jakby w Austrii było więcej instytutów
      konkretnego imienia na konkretnej ulicy. Poczta austriacka była bez polotu. A
      polska jest dobra... choć czasami wymagają objechania ;-)
      • default_user Re: Awizo zamiast przesyłki 10.07.04, 10:15
        Gość portalu: Michał M. napisał(a):

        > Wielu ludzi narzeka na pocztę, mówią że jest powolna i że gubi listy. A ja
        mam
        > takie szczęście, że mój list nigdy nie zaginął. Poza tym zawsze byłem pełen
        > podziwu dla listonoszy.
        >
        > Zrobiłem eksperyment i napisałem kiedyś na kartce pocztowej jako adres tylko
        > swoje nazwisko, ulicę (Lermontowa) i "Łódź". Kartka doszła bez problemu.

        Kiedyś do mojego kumpla dotarła karta zaadresowana:
        "Największy puncor w oklicy
        >>Imię i Nazwisko<<
        Chechło I lub II
        Województwo Sieradzkie"

        Co do mojego listonosza, to złego słowa powiedzieć nie dam, wie nawet do kogo,
        o której godzinie w jakim dniu tygodnia dzwonić domofonem, by zastać tą osobę w
        domu. O przekazywaniu listów podczas przypadkowego spotkania na drugim końcu
        osiedla nie wspomnę.
        Pozdrawiam
        M..M
    • gatta13 Re: Awizo zamiast przesyłki 10.07.04, 14:32
      Wszystkie paczki zamawiam do pracy, bo listonosz zawsze chodzi w godzinach mojej
      pracy, a w domu wtedy nikogo nie ma. Listonosz prawie zawsze przynosi mi awizo,
      i wręcza mi je osobiście. Ostatnio próbowałam sie z nim kłócić, ale stwierdził,
      że on nie ma czym przywieźć (jeździ na rowerze), a poza tym co będzie, jak mu
      coś zginie? Zostawiłam listonosza w spokoju, zadzwoniłam do pani naczelnik, i w
      godzinę miałam swoją paczkę. Tak jest za każdym razem, dostaję awizo, dzwonię do
      pani naczelnik, i ktoś przynosi paczkę. ALe inni nie dzwonią, więc pewnie i tak
      wychodzą na tym lepiej.
    • Gość: dorsch Re: Awizo zamiast przesyłki IP: *.lodz.mm.pl 10.07.04, 15:54
      i co z tego, że każdorazowo zgłaszam to na poczcie.... nic.... nadal dostaję
      tylko awizo..... Chcecie adres poczty - proszę bardzo ul. Limanowskiego 196
    • ab84 Re: Awizo zamiast przesyłki 10.07.04, 23:28
      u mnie listonosz jest ok, od lat ten sam... jak ma dla kogos paczke lub
      polecony to dzwoni domofonem by sprawdzic czy ludzie sa w domu...

      poczta jako poczta srednia wg mnie... zdarzylo sie jej zgubic listy ale
      naprawde to bylo sporadyczne a listow w zyciu wiele wyslalam i dostalam...
    • michalstankiewicz DO SZEFÓW POCZTOWCÓW 11.07.04, 10:29
      To jest smutna praktyka - doręczyciele nie wchodzą z poleconymi na górę. Kiedyś
      przy odbiorze przesyłki na poczcie (Głównej) zwróciłem na to uwagę pani w
      okienku - że byłem cały dzień w domu a wieczorem patrzę - awizo. Pani odesłała
      mnie z tą sprawą gdzie indziej - hehe - stara praktyka - powiedziała że na
      mojej dzielnicy doręczyciele są z UP na Piłsudzkiego. Ale awizo wzywało na
      Główną! Tak czy siak - generalnie olano sprawę. Parafrazując znane nagranie
      krążące po sieci - "płacę, żądam!!!" Zabrać premie listonoszom i dać szansę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja