teufel
25.07.04, 20:00
Na pierwszym kursie "0" wsiadł nietypowy gość - ambasador Izraela. Jechali 3
autami. Pierszym autem jechała jakaś babka z UMŁ, drugim opancerzonym Volvo
S80 jechał ambasador Izraela, z jakimś sekretarzem i babką z UMŁ, a trzecim
ochroniarz. Babka z pierwszego auta spytała mnie czy można zabrać ambasadora
Izraela, jeśli miałby na to ochotę. rzecz jasna zgodziłem się i wstrzymałem
ruch na pare minut na Piotrkowskiej. Ambasador się zgodził i wsiadło 5 osób i
przejechali się kilka przystanków.