Gość: Piotrek
IP: *.toya.net.pl
09.09.04, 20:50
10 zasad higienicznego /psychicznie / bycia z kobietą:)
1.Pod żadnym pozorem nie należy oczekiwać ze twoja kobieta stanie się twoim
przyjacielem, kumplem od piwa, partnerem do swobodnych dyskusji. Różnice
dotyczące wizji świata, celów, przeżywania codziennych zdarzeń, sposobów
reagowania i rozwiązywania problemów są tak ogromnie, ze łatwiej byłoby ci
zaprzyjaźnić się z niedźwiedziem polarnym niż z własną żoną.
2.Z kobietą mogą łączyć cię konkretne rzeczy takie jak sex, posiadanie
potomstwa, prace domowe, chęć dowartościowania się wśród znajomych, i
jakkolwiek głupawa nie byłaby ta potrzeba, lepiej ją nazwać od razu i nie
robić sobie złudzeń ze twoja kobieta będzie połączeniem modelki, mamusi,
sprzątaczki, luksusowej prostytutki,Matki Teresy, kompana do flaszki i
kucharki. Cieszenie się tym co łączy i zachowywanie dystansu i przyjaznej
życzliwości w pozostałych kwestiach oszczędzi rozczarowań, czasu i zdrowia
psychicznego.
3.Nie należy nigdy starać się zaspakajać wszystkich zachcianek kobiety, we
wszystkim iść jej na rękę, zawsze starać się o jej dobry nastrój, być
nieskończenie wielkodusznym, pełnym zrozumienia itd. Wielu mężczyzn robi tak
ze strachu przed rozstaniem, z lenistwa lub pod wpływem totalnie bezmyślnego
upojenia emocjonalnego. Błędem jest oczekiwanie jakiejś długofalowej
wzajemności lub wdzięczności. Jedyne co można w taki sposób uzyskać to opinie
mięczaka, mężczyznę niezdolnego do samodzielnego podejmowania decyzji,
męczącego marudę i mdławego płaczka.
4.Partnerstwo w związku damsko męskim to totalna bzdura. Kobiety bardziej
kierują się emocjami a mężczyźni rozumem. Możesz być pewien ze wszelkie
zasady, porozumienia jakie z nią zawarłeś, są dla niej bez większego
znaczenia. Jeśli masz przewagę, będzie ich przestrzegać żeby się tobie
przypodobać, ale gdy to ona będzie miała lepszą pozycje, wszystko szybko
ulegnie renegocjacji, chyba oczywiste, na czyją korzyść... :) Kobiety nie za
bardzo są w stanie pojąć korzyści, wynikające ze współpracy i rezygnacji z
intryg oraz nieustannych podchodów. Starając się być jej partnerem
rezygnujesz z momentów, kiedy masz przewagę i ryzykujesz, ze twoja uprzejmość
zostanie odczytana jako słabość.
5.Kobieta potrzebuje opiekuna i podporę, kogoś, kogo będzie podziwiała, kto
będzie dawał jej poczucie bezpieczeństwa i pocieszał w trudnych chwilach.
Typowa kobieca manipulacja polega na udowadnianiu, ze mężczyźni się jej boja,
bo jest zbyt inteligenta i ma własne zdanie,- to przejaw ukrytej agresji
zrodzonej z frustracji po poszukiwaniach za takim właśnie mężczyzną. Związki
z definicji partnerskie kończą się na ogól subtelnym nadużywaniem dobrej woli
mężczyzny i dominacją kobiety. W związku, gdzie dominuje kobieta nikt nie
jest zadowolony, mężczyzna - bo czuje się upokorzony, a kobieta - bo
okazało się, ze jest ze słabeuszem a nie super samcem.
6.Nigdy nie podejmuj żadnej poważnej decyzji pod wpływem emocji i w
bezpośredniej konfrontacji z kobieta. Po prostu, statystycznie rzecz biorąc
nie masz szans. Kobieta lepiej rozpozna twoje emocje, lepiej przewidzi twoje
intencje, trafniej zgadnie co ukrywasz i lepiej pokieruje twoim zachowaniem.
Twoja przewaga to żelazna logika, planowanie i konsekwencja. Gdy emocje
opadną możesz się zdziwić swoją wcześniejszą postawą i postąpić o wiele
trafniej, a co najlepsze, unikniesz usilnego samo przekonywania się, ze
głupota, w która cię wmanipulowała to był doskonały wybór.
7.Kobieta mniej doświadczona w sprawach damsko męskich jest zawsze lepsza w
pożyciu od doświadczonej. Dla mężczyzny sex i w ogóle kontakty z kobietami
często maja charakter dość powierzchowny, dla kobiety sex zazwyczaj oznacza
głębokie zaangażowanie emocjonalne i uczuciowe. Każde rozstanie oznacza w
takiej sytuacji silną traumę, a im więcej takich psychicznych ran kobieta
zaliczy, tym gorzej ze stabilnością emocjonalną, tym większa skłonność do
odgrywania się na mężczyznach i arogancji, tym większe zobojętnienie i
wyrachowanie, tym gorsze nawyki itd. Zanim pozwolisz sobie na taki układ
zastanów się czy chcesz robić na dodatkowe pól etatu za psychoterapeutę i
jeszcze kolejne pól za chodzące zrozumienie i siostrę miłosierdzia /która
dobrem zło zwalcza :)/.
8.Od kobiety nigdy nie dowiesz się nic wiarygodnego o jej przeszłości. To, co
ci powie będzie na ogól odbiciem tego, co ty jej powiedziałeś /lub baśnią o
życiu w cnocie :) /. Ta prosta technika manipulacji polega na wzbudzaniu
sympatii przez podobieństwa.... Kobietę doświadczoną można za to poznać po
zmanierowaniu sexualnym, skłonności i wprawie w manipulowaniu mężczyznami,
częstotliwością wspominania /tak mimochodem :) /o byłych..., przywiązaniu do
spotykania się z kolegami i koleżankami /bez ciebie oczywiście :) /,
bezczelnością i innymi szczegółami. Doświadczonej nigdy nie dogodzisz, zawsze
się znajdzie ktoś w jej przeszłości, kto był pod jakimś względem lepszy od
ciebie i zawsze będzie uważała, ze to ona robi ci łaskę /no, bo tylu za nią
szalało, i na pewno bez trudu znajdzie sobie kogoś innego :)/.
9.Mlodsza jest zawsze lepsza od starszej /banał :)/. Im mniej lat na karku
tym mniej dziwactw, żali, fiksacji, byłych mężczyzn i kolegów /najczęstszy
statystycznie materiał na cichego kochanka :)/, złych nawyków, mniej
manipulacji, większa skłonność do szczerości, silnych uczuć i emocji.
Najsilniejszą emocją dla podstarzałej łamaczki męskich serc jest
jej /patologiczny już / egoizm, narcyzm, chciwość, pazerność, oziębłość,
zakłamanie i zawiść :). Podstarzałe panienki, które przecwaniakowały swoją
młodość, łatwo wpadają w panikę przed samotnością i staropanieństwem /żadna
się nie przyzna :)/ i mogą się w takim stanie wiążąc z kimś, kogo uważają
nawet za fajtłapę, zero i skończonego durnia. Oczywiście, emocje w końcu
wychodzą i tacy mężczyźni musza bez końca znosić humory, wieczne
niezadowolenie i złośliwą krytykę /horror!...:( /.
10.Nalezy się jednak wystrzegać mizoginizmu / nienawiści do kobiet /.
Utrudnia on wiązanie się z kobieta i szczęśliwy związek. A mężczyzna bez
kobiety podlega większemu ryzyku popadnięcia w dziwactwa, nałogi, alienacje,
depresje i tendencje destrukcyjne. Kobiety nie są ani złe ani gorsze, są
inne. Najlepiej zrozumieć ich naturę i pozbyć się męskiego, potocznego
wyobrażenia o kobietach. Feministyczne wyobrażenia najlepiej w ogóle
ignorować, szkoda czasu na bzdury :)... Ciąg dalszy być może nastąpi...:)
Znalezione w sieci.Facetowi nalezy się Nobel, Pulitzer albo przynajmniej
flaszka...pozdrawiam:)))