Gość: lidka
IP: *.vline.pl
14.09.04, 23:17
Wierzę w miłość na całe życie,ale nie w długowieczną namiętność.Miłość, o
czym pisali greccy klasycy,a dwa tysiące lat póżniej Freud,to przeplatające
się ze sobą w róznych proporcjach:seks,eros,przyjażń i caritas,czyli miłość
poświęcona dobru drugiego człowieka.Tyle tylko,że ta ostatnia,podobnie jak
eros i przyjażń,ma zupełnie inną chemię i może trwać przez całe
życie.Namiętność zaś,szczegółowo rozpracowana przez neurobiologów i
neurochemików,w róznych kulturach trwa średnio od 18 m-cy do 4
lat.Zdumiewające więc jest to,że w związku dwojga ludzi najbardziej pożądane
jest pożądanie,czyli coś,co trwa najkrócej.Tak,jakby chemia była ważniejsza
od metafizyki i poezji. I co Wy na to ?