Dodaj do ulubionych

Kolejny nieudany interview...

IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 12:41
Po raz kolejny starałam się o pracę. Dowiedziałam się, że firma poszukuje
osób do biura. Umówiłam się na rozmowę i pełna optymizmu, wkroczyłam do "sali
rozmów". Wielki Brat, a konkretnia mówiąc Średnia Siostra, uświadomiła mnie,
że mam być akwizytorem, który sprzedaje usługi finansowe... Jeszcze
uświadomiła mnie, że ta fascynująca praca "kosztuje" 270 złotych, bo
przecież... muszą mnie przeszkolić...
Powiem Wam jedno- chciałabym, żeby- mimo tego, że skończyłam studia, znam
języki obce i potrafię obsługiwać komputer- ktoś zaproponował mi chociażby
pracę w sklepie- obuwniczym, odzieżowym, chemicznym itp. itd. Tęsknię za
pracodawcą, któremu nie przyszło na myśl, abym chodziła po ulicy, domach,
tudzież po swojej rodzinie i usiłowała sprzedać (często marne) produkty...
Eeeech... Żal ściska serce... Kolejne rozmowy to kolejne porażki... I chociaż
wiem, że już pewnie macie dosyć tych wątków, musiałam to napisać. Po prostu
wybaczcie...
Obserwuj wątek
    • aard 3mam kciuki, Lino 27.09.04, 12:54
      Pau-, Karo-, Ewe-, Meska-? ;-)

      Dzierżbór występuje! Musisz tylko uwierzyć :-)
      • Gość: Lina Re: 3mam kciuki, Lino IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 13:04
        Dziękuję! Trzymaj mocno! :)
        • dwoch_mezczyzn Co dwie Liny to nie jedna :-) /bez tekstu insajd 27.09.04, 13:14

    • evonka Re: Kolejny nieudany interview... 27.09.04, 13:07
      a wyluz, Lina...
      dlaczego nie marzysz o pracy, ktora pozwolilaby ci wykorzystac znajomosc
      jezykow, obslugi kompa i wszystkie inne twoje talęta(;-)) ??? czemu czekasz aż
      ktoś ZAPROPONUJE ci pracę w sklepie????
      kochana, nikt Ci nie zaproponuje. jest jak jest i trzeba sie samemu troszczyc o
      siebie. walcz! i nie zrazaj sie niepowodzeniami.
      i mierz wysoko!!!! czasem trzeba czekac na wymarzoną pracę i rok, ale przez rok
      można tez bardzo wiele zrobic.. wiem to. nie warto pchac się w jakieś
      podejrzane akwizytorskie interesy...
      powodzenia!
      • dziad_borowy Evonko... 27.09.04, 13:27
        Ty chyba nie jestes osoba, ktora od dluzszego czasu szuka pracy, nie ma
        pieniedzy i widzi, ze w najblizszym czasie nic sie nie zmieni. I chyba nie
        widzisz, ze teksty typu :"Walcz, nie zrazaj sie niepowodzeniami", "dlaczego nie
        marzysz o pracy, ktora ...", "mierz wysoko" moga draznic kogos, kto po prostu
        chce miec na zycie. W takich momentach ambicje trzeba odlozyc na pozniej i po
        prostu przezyc.
        Dzierżbór !!!
        • evonka Re: Evonko... 27.09.04, 13:42
          Drogi Dziadzie,
          po któtce:
          1. nie znasz mnie, więc nie wiesz, ze znam uczucie towarzyszące wchodzeniu do
          pałacu pracy... wchodziłam tam przez rok cały... mimo, ze stypendia, języki,
          konkursy, wyroznienia....
          2. jesli chcesz miec na przezycie to idź do UP i wyciagnij jedna z wielu
          karteczek z ofertami pracy fizycznej. nic uwlaczajacego. na przezycie bedzie.
          ja przez owy rok utrzymywalam sie robiac to, co po prostu umiem... kazdy ma
          jakis talent. trzeba po prostu miec inicjatywe i sie nie zrazac...
          3. owszem, naleze do osob, ktore widza, ze jednak sie cos zmieni. w kazdym
          razie wokol mnie, bo mocno wierze, ze jesli sama sie nie zatroszcze o siebie to
          nie zrobi tego Philips, ABB czy firma Kowalski...
          ....
          znalam kogos, kto strasznie narzekal na brak pracy. zapytalam : co zrobiles,
          zeby ja znalezc? powiedzial: poszedlem tu, tam, wyslalem 20CV... widac trzeba
          wyslac jeszcze jedno i pojsc w kolejne miejsce.. najgorzej usciasc i zaczac
          plakac....

          pozdrawiam! byla bezrobotna
          • dziad_borowy Re: Evonko... 27.09.04, 13:58
            Oczywiscie, ze masz bardzo dobre podejscie do spraw dotyczacych poszukiwan
            pracy. Z tym, ze odebralem Twojego posta inaczej, teraz widze, ze zle.
            Ja przykladowo nie chcialbym uslyszec, bedac w syt. autorki watku, ze dlaczego
            nie marze o lepszej, bardziej ambitnej pracy i ze nie przejmuj sie, walcz, a
            wszystko bedzie dobrze. Nie chcialbym, bo wiem, ze chcialbym pracy ambitnej i
            wiem, ze trzeba walczyc. Wiem tez, ze czasem trzeba sobie ambicje chwilowo do
            kieszeni schowac ale to tylko sytuacja przejsciowa i nie trzeba mnie strofowac,
            ze zanizam loty.
            No, ale z drugiej strony co mozna komus takiemu powiedziec?? Chyba to co
            powiedzialas. I dlatego nigdy nie zalozylbym takiego watku, zeby nie slyszec
            ciagle "Walcz, bedzie dobrze i badz ambitny":-)
            Dzierżbór!!!
            • evonka nie zrozum mnie zle... 27.09.04, 14:04
              ale co chcialbys uslyszec?"nie przejmuj sie, mamusia poglaszcze, taki jest
              swiat straszny, a ty jeden bidulek musisz chodzic odhaczac sie w UP..." ??? nie
              wierze!
              nie chcialam nikogo strofowac....
              wręcz przeciwnie...

              ....
              i dlatego wole miec wizję.... bo moze slowo uslyszane mialoby inny wydzwięk niz
              pisane, ktore go wogóle nie ma....
              ...
              trzymaj sie, Lina!
              • dziad_borowy nie zrozumiałem Cie źle 27.09.04, 14:16
                Pocieszania w takich sytuacjach to juz w ogole bym nie zniosl. Jedynej rzeczy
                jakiej oczekiwalbym, jesli juz bym sie uzewnetrznial przed swiatem to rady co
                jeszcze mozna zrobic. A mamusia juz od dawna nie musi mnie glaskac. I tego sie
                trzymajmy:-)))
                Dzierżżż!!!
    • Gość: Michał M. Tez trzymam kciuki IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.09.04, 13:15
      Tak to już jest z rozmowami kwalifikacyjnymi, nie w każdej małży jest perła
      (prawie w żadnej jej nie ma). Masz studia, znasz języki. Jeśli wciąż nie możesz
      znaleźć pracy, to znaczy że chory jest system wokół Ciebie (nas, bo ja też znam
      te chorą sytuację). Z Tobą wszystko jest ok. Głowa do góry! ;-) W końcu musi
      się udać.

      I ciesz się, że nie będziesz pracować w firmie, która chciała od Ciebie
      wyłudzić pieniądze!
      • Gość: Lina Re: Tez trzymam kciuki IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 13:50
        Bardzo podoba mi się definicja bezrobocia, którą stworzył pewien aktor.
        Przeczytajcie: "Bazrobocie to ciągłe zmiany nastrojów-depresja, a za chwilę
        euforia. Czepiasz się jakiejś szansy, żyjesz nią, a to kolejna bańka mydlana. Ja
        muszę się codziennie przekonywać, że warto żyć- mówi aktor X (...)"
        Tragiczne, ale prawdziwe...
        Dzięki wszystkim, którzy trzymają kciuki!
        Pozytywne życzenia wracają do "właścicieli" ze zdwojoną siłą! :)
        Kiedyś KTOŚ INNY będzie mocno trzymał kciuki za Was!
        • aard Re: Tez trzymam kciuki 27.09.04, 13:55
          Gość portalu: Lina napisał(a):


          > "Bazrobocie to ciągłe zmiany nastrojów-depresja, a za chwilę
          > euforia. Czepiasz się jakiejś szansy, żyjesz nią, a to kolejna bańka mydlana.
          (...)"

          A to brzmi zadziobiście znajomo... Co prawda akurat nie w kontekście pracy,
          którą szczęśliwie mam, ale brzmi.
          • Gość: Lina Obiecuję! IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 15:22
            Obiecuję, że jak znajdę pracę, która nie będzie przypominać akwizycji, nie
            będzie "nią pachnieć", to tu- na tym forum powiem o tym, a Wy... Pewnie
            będziecie się cieszyć, że wsiadła do Łodzi [:)] kolejna wioślarka.
            A kiedy z niej wypadnę- znów powiecie: głowa do góry!
            A jeśli nie znajdę... To znaczy, że... nie umiem wiosłować przez życie, albo
            muszę wsiąść do innej Łodzi (Warszawy???).
            Ale o tym będziemy myśleć później!
            • aard Dzierżbór takie podejście!! 27.09.04, 16:12
              Brawo, brawo, brawo Lino! (Ewe-, Karo-, Pau-?)

              :-)
              • Gość: Lina Re: Dzierżbór takie podejście!! IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 17:03
                :-)

                "Praca rozumna i wytrwała, która nie myśli o zbieraniu owoców w tydzień po
                zasiewie, przebija góry, nad przepaściami przerzuca mosty".
                • Gość: Lina Nowa sytuacja! IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 18:53
                  Ponarzekałam, ponarzekałam i "stała się jasność".
                  Jutro mam spotkanie w sprawie pracy w Pabianicach.
                  Poradźcie, jak tam dojechać z Łodzi (najszybsze połączenie)i... trzymajcie kciuki!
                  • evonka Re: Nowa sytuacja! 27.09.04, 19:03
                    mądralińska czyli ja życzy Ci powodzenia! i będę trzymać kciuki!
                  • Gość: Lina Re: Nowa sytuacja! IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 19:05
                    Evonko, poradź mi, jak tam dojechać!
                    Dziękuję za życzenia!
                    Kto wie, może to Wam zawdzięczam tego potencjalnego pracodawcę?
                    Może zesłaliście mi go, myśląc o mnie i innych bezrobotnych?
                    :)
                    Pozdrawiam serdecznie!
                  • bnew Re: Nowa sytuacja! 27.09.04, 19:09
                    Masz mase busów z fabrycznego do pabianic (zatrzymują się też koło ronda
                    Lotników Lwowskich), pozatym 11-ka jeździ do Pabianic, powodzenia !!!! Ja
                    znalazłem prace po studiach po wysłaniu stu kilkudziesięciu CV, po roku
                    dojeżdzania poza Łodź (Skierniewice) dostałem prace w Łodzi, trzeba być
                    wytrwałym (zanim znalazłem zasuwałem jako kelner) :)))
                    • Gość: Lina Re: Nowa sytuacja! IP: *.toya.net.pl 27.09.04, 19:26
                      Dziękuję! Podniosłeś mnie na duchu!
                      Bardzo, ale to bardzo gorąco Cię pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego najlepszego!
                      • Gość: Marianna Re: Nowa sytuacja! IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.09.04, 22:34
                        Lina,
                        podaj mi jakiś namiar na siebie. Odchodzę z mojej firmy i będę szukać na moje
                        miejsce asystentki. Dobre wynagrodzenie, ale potrzebna bardzo dobra organizacja
                        czasu pracy, bo pracy jest naprawdę dużo (ale przynajmniej wiadomo za co się
                        pracuje).
                        Pozdrawiam
                      • bnew Re: Nowa sytuacja! 28.09.04, 08:50
                        Tak przy okazji, mBank szuka na gwałt pracowników do CallCenter, możesz wysłać,
                        moja żona dostała tam prace nie majac doświadczenia w bankowości. Pensja może
                        nie jest rewelacyjna ale mysle że warto. Jak chcesz jakieś info to pisz na
                        maila bnew@gazeta.pl
    • Gość: axx Re: Kolejny nieudany interview... IP: 209.136.102.* 28.09.04, 01:05
      Pracy nie ma i nie bedzie. (moze w dalekiej przyszlosci)
      Oczywiscie ze jestes winna bo chwalisz sie ze studia,jezyki itp.
      Czekasz nie wiadomo na co a praca jest dla takich jak Ty. Co prawda nie w Polsce
      ale daleko nie jest. Zatem pakuj sie i powodzenia.
      • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview.../ Do Marianny IP: *.toya.net.pl 28.09.04, 09:45
        Do Axx:
        Właśnie dlatego, że nie ma pracy, obniżyłam swoje ambicje, bo wiem, że czasy są
        ciężkie.
        Nie rozumiem więc, skąd ta inkongruencja w Twoim poście...

        Do Marianny: jeśli chcesz się ze mną skontaktować, napisz na adres:
        paulina_emilia@tlen.pl

        Pozdrawiam Forumowiczów!
        • aard No nareszcie :-) 28.09.04, 09:58
          Gość portalu: Lina napisał(a):

          > jeśli chcesz się ze mną skontaktować, napisz na adres:
          > paulina[...]

          Takoż pozdrawiamy :-)
    • Gość: frik Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:02
      Jestem w podobnej sytuacji, ale dalej walczę... Pozdrawiam
      • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 28.09.04, 10:43
        Walcz, bo ten, kto walczy, wierzy!
        "Zyskujecie wszystko wierząc i niczego nie zyskujecie nie wierząc".

        Friku! Trzymam kciuki za Ciebie!
        Jak znajdziesz pracę, KONIECZNIE napisz!
        • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 28.09.04, 15:02
          Walczę dalej, bo... jasność stała się ciemnością!
          Do Wszystkich Walczących: połączmy siły! :)
          • Gość: frik Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 17:09
            A jak rozmowa w pabianicach??
            • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 28.09.04, 18:49
              Pytasz, jak minęła rozmowa...
              Hm... Dostalam propozycję pracy od rana do 21, od poniedziałku do soboty, za...
              2,50 za godzinę... Okres próbny-bez rejestracji...
              "Szef" powiedział, że jak się nie sprawdzę to za ten czas próby nie zapłaci.
              Jasność stała się więc ciemnością...
              Łza się w oku kręci, ale walczę dalej!
              • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 28.09.04, 18:51
                Przepraszam- praca miała być od poniedziałku do niedzieli...

                Pozdrawiam wszystkich!
                Połączmy siły! :)
                • freeky Re: Kolejny nieudany interview... 28.09.04, 18:54
                  hmmm... Bądź dobrej myśli... Los się odmieni... Jeśli nie my to kto...??? Po
                  prostu to nie była propozycja dla Ciebie. Nie wolno tracić Nadziei. Trzeba
                  walczyć dalej. 3maj się Lina.
                  frik
                  • freeky Re: Kolejny nieudany interview... 28.09.04, 18:55
                    Aaaa... tak z Ciekawości... mam dosyć dobre rozeznanie w Pabianicach... Możesz
                    powiedzieć co to za firma?? jak coś to daj info na maila...
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 28.09.04, 19:07
                      Nie chcę tworzyć czarnej listy pracodawców...
                      Ale człowiekowi jest przykro, kiedy po raz kolejny nadziewa się na drut
                      kolczasty, czyli pracodawcę, który 'kłuje psychikę człowieka' nieuczciwym
                      podejściem...
                      Co to za stawka?????
                      Freeky, dzięki za słowa pociechy...
                      Niedługo z tych postów, będzie niezły materiał na... książkę! :)
                      Pozdrowionka od Liny dla Wszystkich Pracujących i Niepracujących!
    • Gość: Lina Re: Kolejna rozmowa! IP: *.toya.net.pl 29.09.04, 12:07
      Dzisiaj idę na kolejną rozmowę kwalifikacyjną.
      Polsat Cyfrowy szuka osób do BOK.
      Może Ktoś z Was, Szanowni Forumowicze, wie coś na temat tej oferty?
      Trzymajcie kciuki!
      • freeky Re: Kolejna rozmowa! 29.09.04, 12:17
        3mam Kciuki Lino...
        Ja rozsyłąm CV z listami motywacyjnymi i czekam na odpowiedzi tudzież inne
        reakcje :-)
        Powodzenia
        frik
        • Gość: Lina Freeky IP: *.toya.net.pl 29.09.04, 12:23
          Reakcje będą wkrótce. Jednak z autopsji wiem, że lepiej osobiście składać
          aplikacje niż rozsyłać.
          Chociaż- ja rozsyłałam za pomocą poczty elektronicznej, Poczty Polskiej,
          chodziłam, dawałam ogłoszenia w internecie. Z marnym skutkiem...
          "Marność nad marnościami i wszystko marność".
          Freeky, będzie odzew u mnie i u Ciebie!
          Powodzenia!
          Wiesz coś na temat pracy w BOK w Polsacie Cyfrowym?
          Jeśli Ktoś z Was wie- napiszcie!
          Pozdrowienia razy nieskończoność! :)
          • freeky Re: Freeky 29.09.04, 12:30
            Niestety, nie... ale to pewnie standardowa obsługa klienta, gdzie trzeba być
            cierpliwym, uważnie słuchającym klienta... usłużnym i starającym się zadowolić
            petenta maxymalnie - oczywiście w granicach służbowych obowiązków...
            Jeśli chodzi o sam BOK Polsatu, to nic nie potrafię powiedzieć... ale to dosyć
            duża firma... konkurent dla Cyfry+...
            Jeszcze raz z całego serca POWODZENIA!!! :-)
            • Gość: Lina Re: Freeky IP: *.toya.net.pl 29.09.04, 12:34
              Freeky jesteś bardzo życzliwą osobą, życzę Ci, aby wszystkie dobre słowa, które
              skierowałeś do ludzi, wróciły do Ciebie podwójnie! :)
              Pracę znajdziemy obydwoje, a razem z nami Wszyscy Bezrobotni!
              Na każdego przyjdzie czas!

              Jakbyś coś znalazł- podziel się swoim szczęściem!
              paulina_emilia@tlen.pl
              Jak nie znajdziesz- podziel się swoim nieszczęściem!
              jw.
              Jak wrócę z rozmowy, to napiszę, jak było!
      • aard Brzmi obiecująco... :-) 29.09.04, 13:14
        W BOKach z reguły jest sporo miejsc do obsadzenia, powinno się udać! :-)
        Powodzenia Paulinko!
        aA
        Rd
        • Gość: Lina Re: Brzmi obiecująco... :-) IP: *.toya.net.pl 29.09.04, 14:29
          Dzięki za życzenia od Kolejnego "Dobrego Duszka."
          Jak się uda, to powinnam Was Wszystkich zaprosić na kawę [:)], w
          podziękowaniu za wsparcie i ciepłe słowa!
          Na pewno napiszę, jak było i tym samym- czy się udało.
          Pozdrawiam gorąco, choć w Łodzi jest zimno :)
          • aard O mój Borże! 29.09.04, 15:22
            Gość portalu: Lina napisał(a):

            > Dzięki za życzenia od Kolejnego "Dobrego Duszka."

            Nigdy bym nie przupszczał, że ktoś na tym forum może mnie tak określić. Mnie,
            czarną łowieckę we współczesnym, otaczającym nas świecie? ;-)
            (ale miło)

            > Jak się uda, to powinnam Was Wszystkich zaprosić na kawę [:)], w
            > podziękowaniu za wsparcie i ciepłe słowa!

            Ciepła kawa za ciepłe słowa. Umowa stoi :-)

            > Na pewno napiszę, jak było i tym samym- czy się udało.

            Nie wątpimy, widać, że już nam nie dasz spokoju ;-)

            Pyzdrawiam,
            aard_kciuki_3mający (bo mutant)
            • Gość: Lina Re: O mój Borże! IP: *.toya.net.pl 29.09.04, 18:21
              Totalna porażka... Wysiadłam na ulicy Kilińskiego, pod wskazanym
              numerem. Nie znalazłam tej firmy, mimo że usilnie szukałam.
              Pomyślałam, że pomyliłam numery i drałowałam 100 numerów wstecz. Też
              nie znalazłam...
              Wróciłam w to samo miejsce. Było 5 minut po czasie. Szłam między
              brygadą robotników i szukałam miejsca mojej potencjalnej pracy.
              W końcu zobaczyłam jakąś dziewczynę. Zapytałam, gdzie jest Polsat.
              Powiedziała, że tu nie ma żadnych oznakowań i b. ciężko trafić,
              wskazała mi miejsce- hektar za robotnikami (bez oznaczeń!!!!).
              Dodała, że nie warto iść, bo cała rozmowa prowadzona jest w języku
              angielskim, nie można się zaciąć ani razu- wymagany PERFEKCYJNY
              ANGIELSKI (w tym: techniczny).
              Te osoby, które przejdą ten etap, będą poddane próbie jeszcze raz,
              przez... lepszego rekrutującego..
              Potem... można dopiero zostać... AKWIZYTOREM, jak się przejdzie ten
              etap to MOŻE dostanie człowiek pracę w BOK...

              Załamana Lina idzie... zrobić sobie coś ciepłego do picia...
              • szprota Lino, wysłałam ci mejla :) 29.09.04, 20:27
                Odbierz i spróbuj!
              • evonka widzisz, Lino.. 30.09.04, 08:25
                ze nie warto chodzić wszędzie...
                naprawdę, jak chcesz oszczędzić sobie przykrych wrażeń, to cierpliwie czekaj...
                a wszystko będzie dobrze. zawierz, po prostu. czemu, komu? to juz zalezy od
                Ciebie.. trzymam kciuki, zeby wszyscy ktorzy szukają, znaleźli pracę.
                a wogóle napisz po jakim kierunku jesteś, może Ci będę mogła pomóc...

                pozdrowienia!
              • aard Ciężkie to czasy... 30.09.04, 09:04
                Ale i tak będzie dobrze, zobaczysz :)
                • Gość: frik NIe łam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 09:11
                  Nie łam się Lina... Będzie dobrze... Po burzliwej nocy nastaje słoneczny dzień...
    • freeky Re: Kolejny nieudany interview... 29.09.04, 20:00
      Nie przejmuj się Lina... Polsat i tak nadaje kiepskie filmy... same starocie...
      Głowa do góry... będzie dobrze, musi być
      frik
    • Gość: Lina Do Szprotki, Evonki, i Wszystkich Forumowiczów! IP: *.toya.net.pl 30.09.04, 10:21
      Szprotko, dziękuję Ci za wiadomość. Moja koleżanka pracuje w Erze, ale mówi, że
      nie warto tam iść. W każdym razie- oczywiście masz rację, jest to jakieś wyjście.
      Dziękuję Ci za pomysł.
      Evonko, jeśli chcesz wiedzieć, co kocham robić- wejdź na stronę
      www.kupsprzedaj.pl (praca).
      Wierzę, że "trzeba pokładać nadzieję wbrew szelkiej nadziei" i że "nadzieja
      jest najcenniejszą towarzyszką życia".
      Wszystkich Forumowiczów cieplutko pozdrawiam! Freekowi życzę, aby znalazł
      wymarzoną posadę!
      Miłego dzionka!
      • evonka nie rozumiem 30.09.04, 10:46
        nie rozumiem, link obejrzałam, ale co? jakiej pracy szukasz? przeciez musisz
        miec jakies wykształcenie, wspominałaś o językach... napisz coś więcej, chętnie
        ci pomogę, ale musze więcej wiedzieć. pozdrowienia
        • Gość: Lina Re: nie rozumiem IP: *.toya.net.pl 30.09.04, 11:21
          Evonko, nasza rozmowa jest zamieszczona na stronie 5 "Gazety Wyborczej"...
          Nie wiem, czego nie rozumiesz... Wejdź na stronę www.kupsprzedaj.pl.
          Kliknij: praca i nauka. 29 września o 19:15 zamieściłam swój post.
          Dowiesz się, jakiej pracy szukam...

          "Jeśli nie wierzymy w nic, jeśli nie czujemy żadnych wartości, jeśli nic nie
          ma żadnego znaczenia, wtedy wszystko jest możliwe i nic nie jest istotne."
          • evonka juz rozumiem 30.09.04, 11:38
            normalnie lece po gazete! pierwsza moja publikacja!!! ale heca!
            ...
            znalazłąm twój post, fajna jesteś tak na pierwszy rzut oka... na drugi pewnie
            też. wszystkie panie od polskiego są fajne.. ;-)
            ...a czy Ty umiesz pisać teksty dla dzieci? może kontakt z wydawnictwami dla
            dzieci dałby jakiś efekt? Znam pare fajnych wydawnictw, które cenią młode
            talenty...

            i zgadzam sie z aardem, ze pozytywne podejscie jest najważniejsze!
            wyluz, Lina, jesteś zbyt dobra, zeby Cie jakiś baziewny Polsat
            wykorzystywał!!!!
            • aard O nie! 30.09.04, 11:45
              Naprawdę piszę na jakimś wątku, który przedrukowali w analogowej??!

              A tyle udawało mi się tego unikać...

              Dzierżbór występuje na stronach z ogłoszeniami drobnymi!
              • aard Uff, na szczęście mnie pominęli :-) /noprint 30.09.04, 11:51

    • aard Już wiem!! 30.09.04, 11:20
      Trzeba zmirnić tytuł wątku na

      "Nareszcie udany interview!"

      - wtedy się uda!
      Dzierżbór wystepuje w pozytywnym podejściu!
      • Gość: Lina Re: Już wiem!! IP: *.toya.net.pl 30.09.04, 11:23
        Aard, Twój pomysł jest rewelacyjny!
        Pozytywne myślenie to połowa sukcesu!
        Pozdrawiam serdecznie!
        • aard Zawsze działa :-) 30.09.04, 11:42
          Gość portalu: Lina napisał(a):

          > Aard, Twój pomysł jest rewelacyjny!
          Wiem.

          Dzierżbór występuje i już!
    • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 30.09.04, 17:32
      A tak nawiasem mówiąc, dziwi mnie to, że kiedy pisałam do "Gazety Wyborczej",
      że chciałabym z nimi współpracować- nie dostałam żadnej odpowiedzi...
      A teraz nagle MÓJ wątek pojawił się w tejże gazecie...
      Świat jest dziwny... Kiedy potrzeba człowiekowi czegokolwiek i goni za czymś
      usilnie- nie otrzymuje niczego, kiedy nie jest świadomy- dzieją się różne
      rzeczy... Myślę jednak, że gdyby autorzy napisali, że odwiedziłam większość
      szkół w Łodzi, wysłałam e-maile do 100 przedszkoli (i z żadnego z nich, nie
      dostałam odpowiedzi, mimo że gotowa byłam uzupełnić kwalifikacje), a także to,
      że w XXXVII LO, od początku września były w pewnej klasie tylko 3 lekcje języka
      polskiego, bo nauczycielka odeszła na emeryturę, zaś liceum nie zatrudniło
      nikogo- dlaczego? Kiedy pytałam o pracę, kiwali przecząco głową... I także to,
      że w sumie z 700 aplikacji, dostałam odpowiedzi od firm, które szukały
      akwizytorów, to sytuacja młodych ludzi stałaby się jasna...
      Mogę dodać, że dziś byłam na kolejnym spotkaniu... Znowu dałam się nabrać, bo
      praca w biurze okazała się pracą w... terenie...
      To nie jest już problem zaniżania ambicji, tylko problem typu- chciałam robić
      to, co kocham, nie mogę robić nawet tego, co lubię, tylko musiałabym robić to,
      czego nienawidzę- a to mija się z celem!
      Evonko, kupiłaś gazetkę?
      Zachowasz ten artykuł? :)
      Poza tym, jak informują gazety, dyrektorzy szkół zatrudniają stażystów, bo są
      najtańsi 'w utrzymaniu'... Kiedy awansują, trzeba ich odprawić i zatrudnić
      kolejnych stażystów.
      Wierzę, że wrócę do tego zawodu, bo mam powołanie, ale nie wiem, czy starczy
      mi sił, żeby czekać...
      POZDROWIONKA DLA 'LUDZI Z GAZETY' :)
      • evonka Re: Kolejny nieudany interview... 01.10.04, 11:22
        wysłam Ci na email pewna oferte, moze Ci sie przyda, a moze wcale....
      • evonka Re: Kolejny nieudany interview... 01.10.04, 11:23
        i oczywiscie, ze zachowam gazete....
        a wogole, to pytalam Cie czy masz talent pisarski,czy cos piszesz... odpowiedz,
        bo mam pomysł.
        • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 01.10.04, 11:32
          Evonko, w tej chwili próbuję napisać pierwszy, bardzo poważny artykuł.
          Uwielbiam pisać! Zresztą moja praca licencjacka dotyczyła analizy utworów
          Haliny Poświatowskiej pod kątem symboliki liczby, a magisterska- twórczości
          kontrowersyjnego Marcina Świetlickiego.

          Czekam na ten pomysł! :)
        • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 01.10.04, 11:33
          Dziękuję za fatygę!
          • evonka żadna fatyga 01.10.04, 12:03
            po prostu przeslalam Ci email.
            a zaraz bedzie drugi. ten z pomysłem
    • aard Ja też mam pewien pomysł... 04.10.04, 11:18
      Ale najpierw musisz mi zdradzić, jakie znasz języki :-)
    • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 04.10.04, 12:30
      Aard, zaczynam ostro działać!
      Jestem w fazie tworzenia.
      Wychodzi ze mnie demiurg dzieła literackiego :)
      Jeśli chodzo o języki- poza ojczystym (i najważniejszym!), znam język
      francuski i angielski.
      Francuski w tej chwili biernie- chociaż... comment vas-tu? Je m'appelle
      Paulina qu'y a-t-il de nouveau?:), angielski na poziomie zaawansowanym.

      Amities!
      Przede wszystkim szukam pracy z dziećmi. Chcę kontynuować pracę nauczycielską,
      jeśli nie- rozwijać się w kierunku dziennikarskim.

      Aard, Ty też chcesz iść ze mną na kawę? :)
      Jak się uda, to Evonka idzie ze mną na pyszny, czarny napar!
      • aard Jutro będę miał szczegóły 04.10.04, 13:55
        Gość portalu: Lina napisał(a):

        > Jeśli chodzo o języki- poza ojczystym (i najważniejszym!), znam język
        > francuski i angielski.

        Zdaje się, że to może ich zainteresować.

        > Amities!

        Merci. (za słabo znam francuski, zeby udawać, że wiem, jak jest "wzajemnie" -
        aussi a toi?)

        > Przede wszystkim szukam pracy z dziećmi. Chcę kontynuować pracę nauczycielską,
        > jeśli nie- rozwijać się w kierunku dziennikarskim.

        No, to to, co mam, nie spełnia tych założeń, ale poprzednio mówiłaś, że każda
        uczciwa Cię interesuje, a ta jest uczciwa.

        > Aard, Ty też chcesz iść ze mną na kawę? :)

        A czemu nie? jak na kawę to choćby z diabłem ;-)
        • evonka Re: Jutro będę miał szczegóły 04.10.04, 14:05
          oh jej, oh jej... choćby z diabłem???? no to "ładne" masz o nas zdanie,
          aardzie...
          ...jeju, no dziś ewidentnie forumowicz - evonka nie ma czasu na pisanie z
          pracy.... buuu
          kciuki za Linę-pisarkę-dziennikarkę-pedagoga-i kogo sobie wymarzy - trzymam
          • aard Evonka sprowokowana sqtecznie :-) 04.10.04, 14:17
            A wszak nie od dziś wiadomo, że gdzie Al-ki nie może tam Teufla pośle.
          • Gość: Lina Re: Jutro będę miał szczegóły IP: *.toya.net.pl 04.10.04, 14:18
            Myślałam, że lepiej iść na kawę ze mną niż z DIABŁEM!!!!
            Ale po przemyśleniu... doszłam do wniosku, że:
            1. Diabeł jest ponadczasowy, a ja-nie
            2. Diabeł może podgrzewać małą czarną w swoim kotle i może też wzbogacić ją
            wywarem z czarciego pazura- będzie oryginalny!
            3. Diabeł jest rodzaju męskiego, a ja- rodzaju żeńskiego
            4. Diabeł jest zakorzeniony w tradycji od zarania dziejów, a ja-nie.

            Itd. Itd. Ale mamy również cechę wspólną- też jestem diabelnie interesującą osobą!
            Aard, duszyczko, idźże z diabłem na kawę, jak Ci wszystko jedno, a jak
            zatęsknisz za towarzystwem diabelnie miłych osób- to daj znać! :)
            Evonko, czekam na odzew ze strony redaktorów!
            Napisałam też do tygodnika dla najmłodszych: "Jaś".
            Pozdrowienia!
            Na tym forum macie lawinę pomysłów!
            Ludzie, jesteście niezastąpieni! :)
            • Gość: Lina Re: Jutro będę miał szczegóły IP: *.toya.net.pl 04.10.04, 14:22
              Aardzie- reciproquement, mutuellement= wzajemnie.
              Ale- tak, jak wspomniałam- znam biernie ten język.
              W każdym razie il va beaucoup mieux- czuję się znacznie lepiej (psychicznie).
              Dzięki za zainteresowanie! :)
              • aard Pas probleme! 04.10.04, 14:28
                A na tę kawę się z Wami piszę. Po propstu zabiore diabła ze sobą :p
                • evonka jaaa cie! 04.10.04, 14:36
                  masz diabła?
                  • aard Oczywiście 04.10.04, 14:52
                    Nie powiem gdzie, ale chyba łatwo_się_domyśleć :-)
                • Gość: diabeł_aarda Re: Pas probleme! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 15:12
                  ojej, nigdy dotychczas mnie nie zabierałeś...
          • Gość: Lina Do Evonki! IP: *.toya.net.pl 04.10.04, 14:55
            Nie dziw się, pewnie trzyma go w klatce i codziennie przed snem, poleruje mu
            rogi :) Wszak Diabeł musi dostojnie wyglądać! :)

            A tak poważnie: trzymanie kciuków bardzo mi się przyda. Mam nadzieję, że
            redaktorzy odbierają pocztę elektroniczną...
            Poza tym przeziębiłam się i mam diabelnie silny katar :(
            Chociaż muszę przyznać, że taki stan nawet sprzyja płodzeniu tekstów literackich :)

            • evonka diabeł, anioł i pisarka, ich troje i trzy kawy 04.10.04, 15:17
              no, aard widzę ma niezły ubaw! a Ty Lino czosnek wyciśnij sobie na chleb z
              masłem, chrup chrup, do łóżka i herbata z miodem! jutro jesteś zdrowa!
              • the_borg diabeł, anioł i pisarka, ich troje i trzy kawki 04.10.04, 15:23
                Vea, Mea, zajmijcie się nimi.
                • essi to może ja 04.10.04, 15:54
                  napiszę balladę albo i komu podkradnę, coby się wilkołaki przy ogniskach wzruszały
                  • evonka hmm... 04.10.04, 16:01
                  • aard Ja z kier 05.10.04, 08:50
                    bym powiedział, ale tou nie brydż :p
    • aard Lino, przepraszam! 05.10.04, 08:47
      Wbrew mojemu przekonaniu nie udało mi się na dziś zdobyć namiarów na tę ofertę.
      Mają być na jutro.
      Ale pociesz się, że z tego, co wiem, nie ma tam wielkiego pośpiechu :-)

      Dzierżbór występuje przez płotki!
      • Gość: Lina Re: Lino, przepraszam! IP: *.toya.net.pl 05.10.04, 09:59
        Aardzie, cieszę się z przede wszystkim z tego, że zainteresowałeś się moim
        problemem!
        "Czas nie zając, nie ucieknie" :)
        • Gość: Lina Całość IP: *.toya.net.pl 05.10.04, 18:09
          A jutro... znów pójdę na całość,
          będę szukać białym okiem, zepchnę małość!
          Bo naprawdę trzeba w pracę się zanurzyć,
          Szukać z sensem, aby się nie wynaturzyć
          A szukania zawsze będzie... mało!
          • aard Lino, odbierz maila 06.10.04, 08:52
            I działaj! :-)
    • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 06.10.04, 10:25
      I znów mnie życie zaskoczyło!
      Zadzwoniłam na diabelnie interesujące ogłoszenie i... przywitała mnie sekretarka!
      Nie wiem, czy pracodawca chciał sprawdzić płynność wypowiedzi, reakcję w
      sytuacji zaskoczenia, czy też chciał wyeliminować przypadkowych dzwoniących...
      Co z tego będzie? Mam nadzieję, że coś. A konkretnie- praca, praca, praca!
      Ale... jestem astonished...
      • the_borg Czyzbyś oczekiwała, że przywita Cię prezes? 06.10.04, 11:35
        Ale jeśli mówisz o automatycznej sekretarce, to lepiej już tam nie dzwoń.
        Zasymilowaliśmy ją.
        • Gość: Lina Re: Czyzbyś oczekiwała, że przywita Cię prezes? IP: *.toya.net.pl 06.10.04, 12:10
          Bez przesady...
          Myślę, że trochę wynaturzyłeś moją wypowiedź...
          Oczerkiwałam przedstawienia oferty, którtkiej rozmowy przez telefon i
          zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną (lub nie).
          To wiele????
          Jeśli tak, to faktycznie nie mamy o czym gadać.

          The-borg- napij się kawy, może łagodnie pobudzi Cię do myślenia, a nie do
          nadinterpretacji...
      • Gość: Lina Re: Kolejny nieudany interview... IP: *.toya.net.pl 06.10.04, 12:17
        Chodzi oczywiście o to, że przywitała mnie AUTOMATYCZNA sekretarka...
        Musiałam dodać, bo niektórzy nie potrafią wnioskować...
    • evonka Re: Kolejny nieudany interview... 29.10.04, 09:42
      mija parę ładnych dni od czasu posta Liny. ciekawe czy coś się zmieniło. czy
      znalazła pracę o której marzy. czy wogóle znalazła pracę? z tajnych doniesień
      wiem, ze coś tam się ruszyło...
    • evonka ciekawe co u Liny....? 28.01.05, 15:07
      niestety straciłam jej email i napisać nie mogę... a ciekawam jak tam kolejne
      interview...
      w każdym razie pozdrawiam ją serdecznie!
      • uerbe ... 28.01.05, 15:35
        evonka napisała:

        > niestety straciłam jej email ...

        Przejrzyj ten wątek... dokładnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka