Gość: MarcinK
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.10.04, 20:30
usenet.gazeta.pl/usenet/0,2.html?group=pl.misc.kolej&tid=1086118
Bronią Reymonta
Wśród tomaszowian studiujących w Krakowie słychać głosy oburzenia. Powodem
są plany zlikwidowania bardzo popularnego pociągu relacji Łodź Kraków.
Do redakcji "Dziennika Łódzkiego" przyszło kilku studiujących w Krakowie
osób. - Jesteśmy przerażeni planami PKP dotyczącymi likwidacji "Reymonta" -
mówi Nina Grad. - To najlepsze połączenie z Krakowem, niewymagające
przesiadek. Poza tym gwarantujące szybką i w miarę tanią podróż.
Głosy niepokoju pojawiły się po tym, jak wśród studenckiej braci zaczęły
krążyć informacje, że w nowej propozycji PKP zabraknie "Reymonta". Rozkład
miałby wejść w życie 12 grudnia. Gdyby zabrakło w nim pociągu, wielu
tomaszowian musiałoby szukać innych sposobów dotarcia na uczelnię.
- Wtedy musiałabym jeździć do Piotrkowa i dopiero stamtąd do Krakowa -
opowiada studentka. - Wydłużyłby się czas podróży i koszty.
Na razie PKP nie podjęło ostatecznej decyzji w sprawie pociągu. - Nową
ofertę wprowadzimy 12 gru- dnia - mówi Anna Chyrlik, dyrektor działu public
relations Zakładu Przewozów Regionalnych w Warszawie. - Informację o tym,
jakie pociągi znajdą się w nowym rozkładzie, opublikujemy na siedem dni
przed tą datą. Na razie trwają rozmowy i ustalenia dotyczące rozkładu,
trudno więc jednoznacznie powiedzieć czy "Reymont" będzie utrzymany czy też
nie.
Trochę bardziej optymistyczne wieści miała Danka Natkaniec z działu
marketingu ZPR w Łodzi. - Obecnie trwa konstruowanie nowego rozkładu jazdy -
informuje. - Ostateczne ustalenia zapadną najwcześniej we wtorek, dlatego
nie sposób przewidzieć, czy pociąg się w nim znajdzie.
Natkaniec powiedziała też, że pracownicy przewozów regionalnych z Łodzi
walczą o to, by pociąg wszedł do nowego rozkładu. - Bardzo nam na tym
zależy - wyjaśnia. - Wiemy, że pociąg cieszy się dużą popularnością, dlatego
będziemy walczyć.
Nawet, jeśli "Reymont" pozostanie w rozkładzie jazdy, to może okazać się, że
będzie jeździł zmienioną trasą. - Być może ominie Tomaszów - mówi
Natkaniec. - Wtedy pojedzie przez Piotrków i zmieni się godzina odjazdu.
Studenci zapowiadają, że jeśli pociąg zniknie z rozkładu lub kursować będzie
inną trasą, podejmą działania w jego obronie. - Będziemy zbierać podpisy pod
petycją - zapowiada Nina Grad. - Jest nas wielu i myślę, że nasz głos
powinien być brany pod uwagę.