Gość: łażej
IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl
28.10.04, 07:06
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/414875.html
"Z kosami w ręku blokują autostradę A-2
Czwartek, 28 października 2004r.
Rodzina Kurowskich z podparzęczewskiej wsi Mikołajew (powiat zgierski)
zatrzymała prace ziemne na 500-metrowym odcinku autostrady A-2. Rolnicy z
kosami w ręku dzień i noc pilnują wjazdu na swoje pole. Nie pomogły nawet
kilkakrotne interwencje policji.
- Nie wjedzie tu żadna maszyna, dopóki nie wywłaszczą nas za godziwe
pieniądze - mówią Kurowscy, szykując się do ostatecznego boju z budowniczymi
drogi.
Pas przyszłej autostrady wyraźnie rysuje się już w terenie. Wykopy dotarły
jednak tylko do miedzy Jana Kurowskiego. Tu się urywają. Dalej zieleni się
ozimina. Koparki pojawiły się z dwóch stron gospodarstwa, ale na pole
Kurowskiego wstępu nie mają.
- Nie wpuszczę tu nikogo - wykrzykuje zdenerwowany rolnik. - Próbowali już
parę razy wjechać, ale pilnujemy z synem i z bratem dzień i noc. Chyba że
przejadą po nas!
Jan Kurowski uzależnia zmianę swojej decyzji od wykupu gruntów (chodzi o 3,5
hektara - przyp. red.) za godziwe, jego zdaniem, pieniądze. Cenę 8 złotych za
metr kwadratowy, jaką zaproponowała mu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i
Autostrad, uważa za śmieszną (chciałby 15 za metr). Czarę goryczy przepełniła
jednak wycena samego gospodarstwa, które leży ledwie 30 metrów od przyszłej
autostrady. Za dom, oborę i budynek gospodarczy miał dostać 23 tysiące
złotych.
- To przecież kpiny - żali się Elżbieta Kurowska. - Co my kupimy za takie
grosze? Ani mieszkania w mieście, ani innego gospodarstwa. A przecież
rolnictwo to całe nasze życie.
Wczoraj w GDDKiA nikt nie chciał z nami rozmawiać na temat konfliktu pod
Parzęczewem. Wszyscy dyrektorzy uczestniczyli w odbiorze odcinka autostrady A-
2 pod Poznaniem. W biurze prasowym w Warszawie usłyszeliśmy, że sprawą tą
zajmuje się Naczelny Sąd Administracyjny. Do chwili wyroku GDDKiA wstrzymuje
się od komentarza."
3,5 ha = 35000 m^2 * 8zł = 280 000 + 23 000 - "- To przecież kpiny - żali się
Elżbieta Kurowska. - Co my kupimy za takie grosze? Ani mieszkania w
mieście,ani innego gospodarstwa. A przecież rolnictwo to całe nasze życie." -
taaaaaaaa