Problem natury higienicznej

22.05.05, 02:53
Dobry wieczór, mam problem. Jestem z mężczyzną, któremu na pozór nie można
wiele zarzucić. Ja mam jednak problem. Mężczyzna bierze prysznic z rana i po
całym dniu nie kąpiąc sie idzie do łóżka. Dla mnie to kłopotliwa sytuacja, bo
jest przepocony i nie chce sie nawet do niego przytulać. On natomiast
oczekuje ode mnie, że zrobie mu francuza. Jest mi bardzo cieżko i naprawde
nie wiem co mam zrobić, tak mi zbrzydł że myśle o odejsciu a nie o francuzie.
Poradźcie co mam zrobić
    • kohanek Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 03:39
      nie jest tak zle jak sie prysznicuje chociaz raz na dzien.
      zaproponuje zeby to raz bylo pod wieczor.
    • mxp4 Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 04:26
      wstydliwa1 napisała:

      > Dobry wieczór, mam problem. Jestem z mężczyzną, któremu na pozór nie można
      > wiele zarzucić. Ja mam jednak problem. Mężczyzna bierze prysznic z rana i po
      > całym dniu nie kąpiąc sie idzie do łóżka. Dla mnie to kłopotliwa sytuacja, bo
      > jest przepocony i nie chce sie nawet do niego przytulać. On natomiast
      > oczekuje ode mnie, że zrobie mu francuza. Jest mi bardzo cieżko i naprawde
      > nie wiem co mam zrobić, tak mi zbrzydł że myśle o odejsciu a nie o francuzie.
      > Poradźcie co mam zrobić


      Wyeksportuj go do Stanow Zjednoczonych tu bedzie na topie. Te amerykanskie
      brudasy tak wlasnie postepuja. Rano prysznic a potem juz nic i tacy brudni ida
      do lozka. Zastanawialam sie nieraz jak oni sie kochaja po calym dniu to
      przeciez smrod.
      • psychopata.z.borderline Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 11:07
        nie trzeba Stanów, wystarczy w Polsce znaleźć sie w większym gronie i niedobrze
        sie robi od smrodu i nie muszą sie ci ludzie rozbierać.
        A latem to już tragedia, panowie w klapkach i podkoszulkach na cienkich
        ramiączkach i wystające kłaki spod pachy z ociekającym potem, bleee
        • lotjonen Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 12:19
          No niestety...panowie czasem bywaja na bakier z higiena .. ale ten sie myje chociaz raz na dzien :) Moze zproponuj mu wspolna kapiel wieczorem, jest szansa ze nabierze ochoty :) Powodzenia!
        • marthar Re: 2wyjscia 23.05.05, 22:47
          masz dwa wyjścia
          1 powiedz mu prosto w oczy co jest grane, ze albo sie zacznie myc, albo bye
          bye..."francuzie"
          2 zaproponuj wspolną kąpiel :)
    • liss.ek Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 12:50
      Powiedz mu wprost, że jeden prysznic dziennie to za mało, zwłaszcza, że żbliża
      się lato. Ja wiem, że to niedyplomatyczne, niedelikatne itd., ale jak inaczej?
      Niektórzy są wyjątkowo niepodatni na aluzje. Mój facet jest raczej
      czyścioszkiem, ale wiadomo - każdemu zdarza się spocić albo być zbyt zmęczonym
      na kąpiel (zwłaszcza, że on ma sporo pracy w domu i czasem kończy tłumaczyć nad
      ranem). Któregoś razu doszło do sytuacji, którą opisujesz. Powiedziałam
      otwarcie: francuz? Chętnie, ale sugeruję prysznic.
      Oczywiście nastrój się zepsuł, ale od tamtej pory nie zdarzyło się, by ukochany,
      licząc na zbliżenie, nie wymoczył się wcześniej w wannie ;)
      Powodzenia!
      • itsmeagain Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 13:00
        Mnie kiedys uczono, ze facetom mowi sie zawsze o wszystkim wprost a nie w
        formie mocno zaowalowanej. Kobieta wyczuje pewne niuanse, natomiat facet jak
        nie uslyszy wprost, to nie zrozumie o co ci w ogole chodzi.
        • liss.ek Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 13:03
          Mnie tak uczy on sam :)
    • imagiro Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 15:25
      glupia jestes ... naucz go jogi i nie sam sobie ciumka ...
      • wstydliwa1 Re: Problem natury higienicznej 23.05.05, 16:37
        właśnie zapisał sie na przyspieszony kurs sztuki ekwilibrystycznej, do jogi nie
        ma cierpliwości. bardzo dziękuję za cenna rade
    • witch-witch Re: Zaproponuj wspólną kąpiel wieczorem... 22.05.05, 18:43
      dużo bąbelków w wodzie...moze polubi?:))))
      • mila39 o co chodzi? 22.05.05, 19:23
        w ogóle o co chodzi?
        jak nie chcesz mu robić francuza, jeśli nie sprawia ci to przyjemności to o co
        chodzi? musisz?
        jeśli jest to dla ciebie obydliwe, facet jest przepocony , niech spada na
        drzewo!!!!!!
        KOBIETO SZANUJ SIĘ!
    • szamanka78 Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 19:38
      smieszny problem,z moim ex nie bylo...kazałam mu marsz do lazienki isc,wypucowac sie a potem biedak trzasl sie z rozkoszy:P
    • hubkulik Re: Problem natury higienicznej 22.05.05, 19:44
      To proste:
      Popros zeby sie umyl przed francuzem, albo nie bedzie francuza.

      Pozdrawiam Hubert
    • hsirk ale jaja 22.05.05, 20:26
      jakbym czytal ksiazke obslugi samochodu... jak i kiedy umyc, czym nasmarowac, co
      gdzie wstrzyknac...
      • hubkulik Re: ale jaja 22.05.05, 20:29
        Mezczyzna, ktory kocha swoj samochod, czysci go i pucuje ile wlezie.

        Pozdrawiam Hubert
      • czarnycharakter Jak nie kocham - nie jestem mezczyzna ? 22.05.05, 20:37
        j.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja