Gość: plebi IP: 81.210.9.* 28.10.04, 07:57 Najlepiej to się położyć i nic ie robić. W tej Łodzi to jak nie nekrofile to bandziory, jak nie bandziory to lenie. Idź to łóźka jeden z drugim i gnij do wieczora. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Karo Re: Nie chcemy zerówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.04, 09:24 Palant jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ino Re: Nie chcemy zerówek IP: *.toya.net.pl 28.10.04, 09:34 W liceum (XXI LO) czesto mialem zerowki i bardzo nie milo to wspominam. Nie dosc, ze na tych zajeciach nic sie nie dalo nauczyc, to jeszcze caly dzien bylem zmeczony. Teraz na studiach (poza tym, ze zerowek nie ma) mam komfort ulozenia sobie planu i wszystkie zajecia zaczynam najwczesniej o 10. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał M. Re: Nie chcemy zerówek IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.10.04, 09:41 Co mają do tego bandziory i nekrofile? Jaki jest sens docierania do szkoły na 7:00 kiedy w grudniu czy styczniu Słońce wstaje o 7:30? Jak jest pochmurno, to jeszcze o 8-ej jest ciemno. Wiecie po co wracamy w najbliższą niedzielę do czasu zimowego? Po to, żeby te momenty nie były jeszcze o godzinę późniejsze. Ciemno w drodze do szkoły oznacza większe niebezpieczeństwo. Ale plan lekcji z zerówką przekreśla starania o to żeby szkoła była dzienna a nie nocna. Żeby o 7-ej być w szkole musiałem wstawać przed szóstą (jechałem z Widzewa do XXVI LO). Zerówka miałaby sens tylko jeśli brakowałoby miejsca w szkole, nauka byłaby na 2 zmiany. Po co iść do 7:00 i po 6 lekcjach wychodzić o 13-ej? Szkoła ma zapewniać młodzieży zajęcie w ciągu dnia, nie nocą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ija Ijewna Re: Nie chcemy zerówek IP: *.mps.gov.pl 28.10.04, 09:57 Jest coś takiego, jak chronotyp. Bardzo potocznie można go określić jako wrodzoną, bardzo trudną do zmiany dyspozycję człowieka do funkcjonowania w określonych godzinach - ten klasyczny podział na skowronki i sowy. To nie jest lenistwo, czy brak silnej woli. Zwyczajnie - jedni lepiej (fizycznie, umysłowo, emocjonalnie) funkcjonują wieczorem, inni rano. JEdni naturalnie budzą się o szóstej, innym nawet dziewiąta jest wczesnym rankiem. I, niestety, badania (twarde, biologiczne) wykazują, że to właśnie dzieci są wieczorne - i z wiekiem porannieją. Owszem, zdarzają się wyjątki, ale generalnie im młodsze dziecko, tym bardziej wieczorne (przykład: noworodki, które więcej czuwają w nocy niż w dzień). Z punktu widzenia biologii i chronopsychologii zmuszanie dzieci w wieku 6-14 lat do wstawania przed szóstą i oczekiwanie od nich sprawności intelektualnej o siódmej rano jest bezsensem i sadyzmem. W paru szkołach eksperymentalnie przesunięto pierwszą lekcję na dziewiątą - poprawiły się oceny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rosiu Re: Nie chcemy zerówek IP: *.grs-3.g1.pl 28.10.04, 10:39 Ja rowniez uwazam ze lekcje zaczynajace sie zerówką to fikcja. chodze do 1kl LO i sam przysypiam na zerowkach. fakt- czesto na zerowkach nauczyciele robia WF zeby "rozbudzic towarzystwo" ale to totalny bezsens bo tak czy tak trzeba to odespac po WFie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al_ Re: Nie chcemy zerówek IP: *.toya.net.pl 28.10.04, 10:56 JA popieram zerówki. Człowiek wstanie rano pójdzie do szkoły, odbebni to tak samo jakby szedł na 10, bo nie ukrywajmy większość z Was, dordzy Uczniowie, i tak nic nie robi na lekcjach tylko gada, gra w jakieś pierdoły... A idąc na 7 kończycie o godzinę wcześniej co np. wiosną ma swoje plusy... Szkoła to obowiązek... Ciekawe jak pracy będą tacy szukać... o tu nie pójdę, dużo płacą ale od 5 rano się pracuje... wole w domu posiedzieć... Całe polskie społeczeństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trishika Re: Nie chcemy zerówek IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 28.10.04, 11:10 Przez 4 lata liceum co rok miałam choć jedną zerówkę w tygodniu. A to WF, fizyke, rosyjski, angielski, historię. Mnie to nie przeszadzało, ale znam takich którzy nic z tych lekcji nie wynosili bo byli zaspani i walczyli ze zmęczeniem. Myśle jednak że dla uczniów tak wczesne godziny zajęć to nie jest dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kick me Re: Nie chcemy zerówek IP: 66.213.218.* 28.10.04, 15:46 ja tez musze wstawac o 6 rano- codziennie, a nie tylko dwa razy w tygodniu i nie narzekam. Do wszystkiego idzie sie przyzwyczaic. Nie robmy z igly- widel... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GŁUPEK Re: Nie chcemy zerówek IP: 80.51.227.* 28.10.04, 15:55 Gorzej, jeśli ja - żeby się dostać na zerówkę do szkoły - muszę wstać o 5.20... A poza tym do mojej szkoły chodzą ludzie, którzy mieszkają także poza Łodzią. Wstają przed piątą żeby dojechać . NONSENS!! Odpowiedz Link Zgłoś
keridwen Re: Nie chcemy zerówek 28.10.04, 12:07 ja przez cztery lata mialam zerowki w 21 l.o. i jakos przezylam. dlaczego obecni licealisci nie mieliby, hm? a, ze na takich zajeciach sie przysypia, to juz inna sprawa. ...i wstawalam przed szosta. zeby z kurczakow dojechac i jeszcze w miare normalnie sie ubrac i uczesac :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pszemeq Re: Nie chcemy zerówek IP: 212.160.172.* 28.10.04, 13:30 W technikum chodziłem 2 lata na zerówki i jakos nie czułem sie szczegolnie nieszczesliwy ... coz swiat sie zmienia ..co drugi osoba nie zna ortografii ( dyslekcja), zerowki sa szkodliwe, nie znajomośc podstaw matematyki to powod do dumy ... historia - po co to komu ... pszemeq ( zdziwiony) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Orth A prawda jest taka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 13:31 Dyrekcja często organizuje zerówki dla pieniędzy, ponieważ popołudniami zaczynają się tam zajęcia prywatnych szkół srednich. Tak przynajmniej było w moim liceum... Proponuję rozliczyć dyrekcję z tego, czy dobro ucznia stawia na pierwszym miejscu. Dzieciaki wstają skoro swit (albo wczesniej), wstają też nauczyciele, którzy zarabiają marne 600 zł, ale w obawie przed utratą i tej kwoty się nie sprzeciwiają. Najczęsciej do godziny 8 spi tylko dyrektor, który ma wpływ na układ zajęć i każe go ułożyć wyraźnie pod siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzezik Re: A prawda jest taka... IP: *.p.lodz.pl 28.10.04, 14:18 puknij sie czlowieku w glowe? jakie 600 zlotych. obecnie stawki wynagrodzenia brutto wynosza: stazysta - 1110 zl kontraktowy - 1316 zl mianowany - 1666 zl dyplomowany - 1999 zl do tego dochodza dodatki stazowy (1% wynagrodzenia za kazdy przepracowany rok) i motywacyjne wg widzimiesie dyrekcji, ktore pomine... zakladajac, ze zus i podatek pochlona 28,83% wynagrodzenia to w najgorszym wypadku otrzymasz co do odpowiednio da: staz. - 789,96 zł. kontr. - 924.77 zł mian. - 1153.8 zł dypl. - 1371.71 zł biorac pod uwage, ze najnizsze wynagrodzenie za prace wynosi obecnie 880 zl. co po potraceniu obowiazkowych skladek da: 639.46 zł pamietac nalezy, ze wiele osob pracuje od 6 do 14 lub 7 do 15, albo nawet w systemie zmianowym wciaz za te same 880 zlotych , to uwazam, ze nie na miejscu jest stwierdzenie, ze 600 zl. jest "marne". Zwlaszcza, że nauczyciel musi prowadzic zaledwie 18 godzin zajec tygodniowo (wyjatek stanowią m. in. wychowawcy swietlic szkolnych oraz nauczyciele bibliotekarze bibliotek szkolnych, dla ktorych pensum wynosi odpowiednio 26 i 30 godzin tygodniowo), a taki biedny robol az 40 godzin. Oczywiscie wiem, ze nauczyciel musi sie przygotowywac do zajec, ale... nie czarujmy sie, ze ledwie nikly odsetek to robi. Z calym szacunkiem dla osob przykladajacych sie do swych obowiazkow. Inna kwestia jesli nauczyciel dostaje "marne 600 zl." bo musi splacac zaciagniete pozyczki, ale to juz jego wybor... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał M. Re: A prawda jest taka... IP: 80.51.227.* 28.10.04, 14:36 Indianie nie znali słowa "kłamać"... I ja tak powiem: Mówisz, rzeczy których nie ma. Gość portalu: dzezik napisał(a): > zakladajac, ze zus i podatek pochlona 28,83% wynagrodzenia to w najgorszym > wypadku otrzymasz > staz. - 789,96 zł. I tyle powinien zarabiać nauczyciel z wyższym wyszkałceniem. Ciekawe rzeczy powiadasz... > dypl. - 1371.71 zł I to jest pensja godna nauczyciela dyplomowanego, z wieloletnim stażem, po awansie zawodowym. Powtórzmy jeszcze raz: najlepsi z najlepszych nauczycieli, kształcący młodzież powinni dostawać tysiąc trzysta siedemdziesiąt jeden złotych i siedemdziesiąt jeden groszy. > biorac pod uwage, ze najnizsze wynagrodzenie za prace wynosi obecnie 880 zl. > po potraceniu obowiazkowych skladek da: 639.46 zł Aha, czyli nauczyciela należy porównywać z NAJNIŻSZYM wynagrodzeniem, powinien się cieszyć że nie dostaje 639,46 na rękę. Po prostu piękne to jest. Budujmy tak Polskę, budujmy. Do szkół pójda uczyć najgorsze kiepy (którzy nie znajdą sobie lepszej roboty), uczyć będą źle. Z ręką w nocniku obudzimy się za 20 lat, kiedy szkoły opuszczą ćwierćinteligenci. > pamietac nalezy, ze wiele osob pracuje od 6 do 14 lub 7 do 15, albo nawet w > systemie zmianowym wciaz za te same 880 zlotych , to uwazam, ze nie na > miejscu > jest stwierdzenie, ze 600 zl. jest "marne". > Zwlaszcza, że nauczyciel musi prowadzic zaledwie 18 godzin zajec tygodniowo Tak, to prawda. A ile godzin w tygodniu strażak gasi pożary? Pewnie mniej. I nie mów że strażak ma tez inne obowiązki, nauczyciel też. Przestańcie wreszcie powtarzać głupotę o nauczycielach pracujących 18 godzin! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzezik Re: A prawda jest taka... IP: *.toya.net.pl 30.10.04, 11:31 zle zrozumiales moje intencje... wola moja raczej byla krytyka sformulowania, ze nauczyciele pracuja za "marne" 600 zlotych.Kwestia wysokosci wynagrodzen to odrebna sprawa. Natomiast mnie chodzilo o to powszechne utyskiwanie, ze nauczyciele sa tacy biedni. Ja rowniez pracuje jako nauczyciel i uwazam, ze bledem jest mowienie, ze ten "biedny nauczyciel" nie moze wstac rano bo mu za malo placa. Rowniez mam ukonczone studia, ale decydujac sie na prace w oswiacie znane mi byly warunki wynagrodzenia. Wiec nie uwazam, ze z powodu gazy nieadekwatnych do funkcji nauczyciela w spoleczenstwie mam teraz usiasc i zaczac stekac jak to mnie los pokrzywdzil. Natomiast w kwestii mitu o 18 godzinach pracy, to zgodnie z moimi obserwacjami w wiekszosci szkol to jest stan faktyczny. I pomimo, ze kazdy rozpoczynajac prace w tym zawodzie poswieca wiecej czasu na przygotowanie sie do zajec, to jednak z czasem znaczna grupa popada w rutyne i korzysta z raz opracowanych schematow zajec i zadan. I wybacz mi prosze porownanie nauczycieli do najnizej zarabiajacych, ale tak jak napisano wyzej chodzilo mi jedynie o okreslenie rangi tego co "marne". Nie tak dawno mozna bylo uslyszec w TV wypowiedz pana Janika, ze za pensje ministra cala rodzina nie da rady wyzyc... > Aha, czyli nauczyciela należy porównywać z NAJNIŻSZYM wynagrodzeniem, powinien > się cieszyć że nie dostaje 639,46 na rękę. Po prostu piękne to jest. Budujmy > tak Polskę, budujmy. Do szkół pójda uczyć najgorsze kiepy (którzy nie znajdą > sobie lepszej roboty), uczyć będą źle. Z ręką w nocniku obudzimy się za 20 lat, > > kiedy szkoły opuszczą ćwierćinteligenci. komentujac twoja wypowiedz, to wystarczy popatrzec kto teraz opuszcza szkole. Wcale nie tak daleko jestesmy od tych "cwiercinteligentow". Ostatnio na zebraniu u mojej corki, jej wychowawczyni powiedziala, ze nie mozemy jako rodzice oczekiwac, ze szkola czegos nauczy nasze dzieci, bo na nic nie ma pieniedzy. To ja juz dziekuje za takich pedagogow. I tu znowu caly szacunek do tych nielicznych nauczycieli, ktorzy mimo wszystko CHCA czegos uczyc dzieciaki i ksztaltowac ich charaktery, a nie przypuszczam, zeby byli wynagradzani za to dodatkowo, poza osobista satysfakcja oraz wdziecznoscia rodzicow i uczniow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Orth Re: A prawda jest taka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 14:40 Najwyraźniej dałem się zwiesć ZNPowskiej propagandzie :) Faktycznie stawki są wyższe. Aż chce się być nauczycielem. Pół dnia wolnego i tyle pieniędzy. Można jeszcze sobie znaleźć dodatkową pracę w fabryce i kokosy murowane. Nic, tylko uczyć się, żeby potem uczyć innych. Złoty interes :) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel-strzalka Re: Nie chcemy zerówek 28.10.04, 15:58 w pierwszej klasie lo miałem 3 dni na 7.20, raz nawet 8 godzin, no i żyję, reszta moich znajomych też, bosheeeeeeeeee co za naród!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henryk Re: Nie chcemy zerówek IP: *.toya.net.pl 28.10.04, 16:18 W szkole mokego dziecka nie ma zerówek. Nie wiem jak by było gdyby były a klasach starszych. jest chwilowo w drudgiej klasie i jego nauczycielka na pewno nie pracuje byle jak choć może za niezbyt duże pieniadze. Ale ile razy jestem w szkole widzę ,że nie wykonywałbym takiej pracy za żadne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariola Re: Nie chcemy zerówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 21:58 Chciałabym dodać, że zerówki występują w większej ilości szkół na terenie Łodzi, np. w 17 Gimnazjum. Myślę, że zajęcie stanowczego stanowiska przez Kuratorium Oświaty doprowadziłoby do usunięcia zerówek przez Dyrektorów. Bo jak do tej pory nic nie skłoniło osób odpowiedzialnych za szkoły do zmiany planu lekcji - ZERÓWKI NADAL SĄ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Życzliwy Re: Nie chcemy zerówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 23:34 Ja mam tylko jedno pytanie do pani z Sanepidu. Na jakie zdrowie szkodzi wysiłek intelektualny o "tak wczesnej porze". Może jakieś psychiczne. To by tłumaczyło poziom artykułów pana Markowskiego, który musiał mieć mnóstwo zerówek. Jeszcze jedno: czy pan M. nie ma zwierzchników? Jeszcze trochę takich artykułów napisanych przez takich zdolnych ludzi to zupełnie zejdziecie na psy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FANI Re: Nie chcemy zerówek IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.04, 23:44 Wreszcie znalazł sie jeden "życzliwy"! Znowu nasz kochany p. Markowski znalazł sensację godną swoich zdolności. Zerówki były od zawsze. A jesli p. Markowski widzi w tym olbrzymią tragedię i sensację, to może wreszcie niech choć w ułamku zna się na oświacie, o której pisze. Dyrektorzy szkół otrzymują ramowe plany nauczania, według których muszą stworzyć szkolne plany nauczania. Gdy dana szkoła posiada pięciodniowy tydzień pracy, aby zmieścić się z rozsądną i wymaganą liczbą godzin lekcyjnych w ciagu dnia dla ucznia i rozsądną godziną wyjścia ze szkoły na zerówki zostają skazani. Ale przeciez o tym trzeba wiedzieć Panie redaktorze!!! Na prawdę mamy już dosyć Pana prymitywnej niewiedzy na temat prawa i zasad panujących w oświacie. Uwagi kierować do Ministerstwa a informacji szukać w książkach, bo zapewne spał Pan nie tylko na zerówkach, które Pan także miał, zakładając, że w ogóle chodził Pan do szkoły! Wiadomości przeciętnego ucznia na temat "szkoły" są wieksze niz Pana. Gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowal Re: Nie chcemy zerówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 23:55 Zerówki nie muszą być problemem, bo teoretycznie lekcje można roapocząć, według istniejącego już rozkładu, o dowolnej porze, ale wtedy pojawi sie problem, że ostatnie lekcje kończa się póżno i uczący się już nie kontaktują. Dzięki kilku klasom mającym zerówki, kilkanaście klas może wcześniej zakończyć dzień szkolny. Od dyrekcji szkoły należy tylko żądać, by kazdego dnia inne klasy miały ten "zerówkowy" dyżur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al_ Re: Nie chcemy zerówek IP: *.toya.net.pl 29.10.04, 07:49 Ale w Polsce niestety napisać można wszystko... I to bez najmniejszych konsekwencji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Al_ Re: Nie chcemy zerówek IP: *.toya.net.pl 29.10.04, 07:46 Gdzieśprzeczytałem, że ludzie mieszkający poza Łódzią muszą jeszcze wcześniej wstać na taką zerówkę... Do mnie na studia dojeżdżają ludzie z Zduńskiej Woli, Piotrkowa itp. Oni nie narzekaają, że zajecia są zbyt wcześnie.... Ja myślę, że w Polsce uczniowie najchetniej chcieliby chodzić tak na 11 do szkoły a wracać kolo 13 30 na obiadek. Bo szczerze mówiąc kiedyś miałem lekcje od 11 do 17 czasem 18 i efekt widoczny na większości moich kolegów o godzinie 18 przypominał efekt z godziny 7 rano... Polak narzekać potrafi :P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek_Łódź Re: Nie chcemy zerówek IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 10.11.04, 15:50 Mój syn w każdą środę idzie na 7.15 a kończy lekcje ok. 11.00,natomiast w czwartki idzie na 8.00 a kończy ok. 17.00 . Przecież to kompletna bzdura, jednego dnia luzy następnego orka do bulu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Nie chcemy zerówek IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 29.11.04, 16:06 Najlepsze jest to, ze dzieci idą na 7,00 do szkoły tylko po to żeby nauczyciele mieli wolny dziń. W szkole mojej córki pani od Wf ma wolny poniedziałek, p. od polskiego wtorek i tak to wyglada, że po 2, 3 nauczycieli ma w tygodniu dodatkowo wolny dni. Tak jakby dzieci nie mogły zaczynać najwczesniej lekcji o 8,15, być na lekcjach wypoczęte. A lekcja nawet Wf od 7,00 wyglada tak, że połowa się spóżnia na lekcje, druga połowa dżemie. Nawet jakby wydłużył sie czas pobytu w szkole dzieci nic by się nie stało. Ale przecież chodzi o dobro nauczycieli. Ciekawe co na to Wydział Edukacji, może reporter by zapytał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamcia :) Re: Nie chcemy zerówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 15:51 hem hem... jestem uczennica Łódzkiego LO . dojezdzam z koluszek i w szkole jestem 4 dni w tygodniu o 7.30. wiec jak dla tej grupy dojezdzajacej to na zerowke by bylo w sam raz. ( zerowka zaczyna sie chyba o 7.20 ale jak zmienia poiagi to bedziemy wlasnie o 7.20) dodam jeszcze ze w tym polroczu nie mam zadnych zerowek :) heh... w sumie mysle ze to dobrze bo przez te 45 min jak czekamy na lekcje ( do 8.15) zawsze jeszcze mozna uzupelnic lekcjie lub cos powtorzyc ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czeZzZzZ Re: Nie chcemy zerówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:20 ... a komu się chce od rana powtarzać... ja jestem z pomorskiego i naprawdę jest przesrane, dojeżdżam na godzinę 7.00 - ale żeby to zrobić muszę wstać około 5.00 O_o Odpowiedz Link Zgłoś