evonka
04.11.04, 08:48
jechałąm autobusem porannym i mimowolnie słyszałam rozmowę dwóch mam 9-
latków. Pani od religii spytała dzieci kto ma w domu biblię. Podniosły sie
wszystkie rączki. "No to na następną lekcję prosze przynieść". I tu jedna
mama mówi: - No ale ta nasza biblia jest pamiątkowa, waży dużo, jak ja dam
dziecku do szkoły taką pamiątkę, żeby masłem z kanapki upaćkało?". Co się
okazało? Dzieci, które nie przyniosły biblii dostały jedynki. Fajną mają
panią od religii, co??? Przecież takie "zabiegi" zniechęcaja dzieciaczki..