Gość: Pietja IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 20:48 Słyszałem, że przy dworcu Kaliskim stoją tramwaje bo coś tam zalało. Nie kursują zastępcze. :( Czyli Retkinia odcięta. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yarro_ Re: Awaria przy Kaliskim 14.05.02, 23:45 Chłopie! W tunelu było wody na 3 m! Ale już opanowane ;)! <Y>< PS-Szkoda, że nie było Ł.S., bo by zrobił fotki, a było czego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mat26 Re: Awaria przy Kaliskim - powodz IP: *.interserwer.pl 15.05.02, 08:08 Bylem tam, bo mieszkam w poblizu. Al. Bandurskiego w poblizu dworca kaliskiego byla zalana na wysokosc jakiegos metra. Samochody oczywiscie nie jezdzily, wiec utworzyly sie ogromne korki na skrzyzowaniu mickiewicza i wlokniarzy i wlokniarzy z karolewska i kopernika. Przejscie podziemne przy dworcu bylo zalane az po sufit. A Aleja Wlokniarzy plynela od strony Zgierza taka rzeka, ze samochody przez pol godziny staly w miejscu i na dole i na estakadzie a ludzie wychodzili z nich na boso, bo woda zakrywala kola samochodow. Kilka aut stalo porzuconych na poboczu, w wodzie plynely jakies tablice rejestracyjne a pod wiaduktem jakis koles probowal przejechac i samochod mu zgasl i woda zalala go do wysokosci klamek. Wyciagneli go dopiero, jak woda troche opadla, ale autko chyba jest do remontu... A tramwaje oczywiscie staly i też nie jezdzily na Retkinię, bo nie bylo widac torów a ten tunel tramwajowy to pewnie byl zupelnie zalany... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Awaria przy Kaliskim - powodz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 20:00 Gość portalu: mat26 napisał(a): > wlokniarzy z karolewska i kopernika. Przejscie podziemne przy dworcu bylo > zalane az po sufit. Aż po sufit to widziałem, że było zalane nawet nastepnego dnia rano... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dżekil Re: Awaria przy Kaliskim IP: *.retsat1.com.pl 17.05.02, 10:31 Widziałem to także i potwierdzam. Byliśmy tam razem z Yarrem podczas tej ulewy. Woda sięgała w przejeździe tramwajowym prawie trakcji. Horror!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mch Re: Awaria przy Kaliskim IP: *.pai.net.pl 17.05.02, 11:26 Teraz przynajmniej zdążyły się zatrzymać. Kiedyś na Konstantynowskiej pod wiaduktem utopił się tramwaj, bo nie wyhamował. Z całym impetem runął pod wodę tak, że wystawał mu tylko pantograf, a pod lustrem wody prześwitywał dach. To jeden z najsłynniejszych wypadków tramwajowych w Łodzi. Tak przy okazji, to wie ktoś może, czy wówczas ktoś zginął? Odpowiedz Link Zgłoś