hubar
23.12.04, 10:17
Firma wyburzeniowa ustanowiła wczoraj łódzki rekord rozbiórki 3-piętrowej,
frontowej kamienicy komunalnej przy ul. Wólczańskiej 98. Rozbiórka do parteru
trwała zaledwie cztery noce, a w dzień tylko wywożono gruz.
Znalezienie mieszkań dla ponad 20 rodzin zabrało kilka lat. Dom był zagrożony
katastrofą budowlaną. Ostatnio na próbę "zaplombowano" ściany płytkami
szklanymi. Płytki pękały, co świadczyło o niebezpiecznym przesuwaniu się
ścian. Pieniądze ekstra na rozbiórkę przekazało miasto.
- Z uwagi na ciasnotę zachodziła obawa, że gruz przesypie się na jezdnię, a
na Wólczańskiej w dzień panuje duży ruch - mówi Witold Ślawski, zastępca dyr.
ds. eksploatacyjno-technicznych w Administracji Nieruchomościami "Centrum
II". - Robotnicy pracowali na trzy zmiany, inaczej nie dało się tego
rozwiązać.
Nie uda się już w tym roku rozebrać frontowej kamienicy przy ul. Kilińskiego
125. Jest niezamieszkana, ale administracja "Centrum II" może sfinansować
rozbiórkę dopiero za około pół roku. Pieniądze na wyburzanie pochodzą bowiem
ze skromnych funduszy remontowych. To powszechny problem w Łodzi, która z
dużych miast ma najwięcej zaniedbanych kamienic komunalnych.
(kup) - Dziennik Łódzki
lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/431873.html