Kłopoty studentów

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 21:14
co się dzieje na tej Uczelni?????ha,ha elitarna uczelnia ha ha
czyżby przerost formy nad jakościa!!!!!!!
    • Gość: Aaaa Re: Kłopoty studentów IP: *.devs.futuro.pl 31.12.04, 00:07
      jestem studentem właśnie tego wydziału i i po długich bojach była to jedyna
      propozycja od rektora. Co ciekawsze - dowiedzieliśmy sie o tym właśnie z GW.
      Paranoja!!!!!!!!!!!!
      • Gość: smutna studentka:( WSSM w Łodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 19:17
        na Wyzszej Szkole Studiow Miedzynarodowych ze studiow uzupelniajacych
        magisterskich 2-letnich oswiadczono nam ze studia sa juz 2 i pół letnie -
        dołozyli jeszcze jeden semestr ' BO SEJM KAZAL' 'ZEBYSCIE MIELI WIECEJ CZASU NA
        PISANIE PRACY MGR'. rece opadly bo 60 procent z nas dojezdza do Lodzi spoza i
        placi im te 390zl miesiecznie juz 2-gi rok , a tu okazuje sie ze jeszcze piąty
        semestr trzeba bedzie placic.....ehhh. i jeszcze mowia nam to po roku
        studiowania. jakby byl jakis wybor.
    • Gość: bbbb Re: Kłopoty studentów IP: *.chello.pl 31.12.04, 01:12
      A w czerwcu równie dobrze moze sie okazac , iz trzeba studiowac jeszcze dwa
      lata bo wtedy tytuł magistra juz na pewno sie nalezy.To jest po prostu
      przerazające!!!!!!!!!!!!!Uniwersytet po prostu chce zarobic na studentach
      dodatkowe pieniadze za kolejny semestr!!!! i to jest cała prawda o tych
      studiach!!!
      • Gość: wojtek Re: Kłopoty studentów IP: 5.3.1R4D* / 158.140.2.* 31.12.04, 01:47
        Zazwyczaj studia magisterskie trwaja 5 lat.
        Bardzo sie to dziwne, ze senat UL wyrazil zgode na prowadzenie kierunku, na
        ktorym mozna zostac Magistrem po 5-ciu semestrach (chyba, ze to tytul "magisterka").
        Cos nie tak z panami profesorami-senatorami albo pieniadze sa potrzebne az tak
        bardzo, ze "klasa" Uniwerku Lodzkiego juz sie nie liczy. Nie ma sie co ludzic,
        ze to tylko raz i taki numer przejdzie bez sladu. Jak mawial Oskar Wilde "Once a
        .h.re, always a w..re".
        Pozdrowienia.
        • tomasztomasz Re: Kłopoty studentów 01.01.05, 13:24
          drogi wojtku, te studia mialy trwac 5 semestrow dlatego ze sa to studia
          uzupelniajace po 3 letnim licencjacie zakonczonym napisaniem pracy i obrona tej
          pracy oraz egzaminem z calego toku studiow!!!!!!!!!!!! my, studenci tego
          nieszczesnego kierunku, jestesmy juz po jednych studiach. nikt nie chcial
          dostac mgr tylko po 5 semestrach!!!!!!!!!!!!!! no przeciez wstyd by bylo z tego
          afere robic!!!!!!!!!!!!
          • Gość: wojtek Re: Kłopoty studentów IP: *.client.comcast.net 02.01.05, 10:45
            Bardzo przepraszam - zupelnie inaczej zrozumialem sytuacje czytajac artykul. W
            takim wypadku jest to dranstwo ze strony uczelni, na ktore Uniwersytet Lodzki
            nie powinien sobie pozwalac bo to przeciez wyglada jak szantaz i wyludzanie
            pieniedzy. Moze ludzie z Prawa na UL mogliby Wam pomoc? Ladnych kilka lat temu
            to byla ostoja praworzadnosci, kazdy "powazny" strajk studencki musial
            miec "Prawo" za soba.
            Trzymam kciuki za powodzenie i pozdrawiam.
            • Gość: ostoja ? Re: Kłopoty studentów IP: *.lublin.mm.pl 04.01.05, 00:48
              - chyba żartujesz !
        • Gość: studentka UŁ Re: Kłopoty studentów IP: *.eltronik.net.pl 01.01.05, 23:45
          Drogi Wojtku, jestem studentka właśnie tego kierunku i borykam się z kłopotem uzyskania tytułu magistra. Chcę poinformować Cię, iż pani redaktor zapomniała dodać iż byliśmy przyjmowani na UZUPEŁNIAJĄCE MAGISTERSKIE STUDIA SPECJALNE. Uzupełniające w naszym wypadku oznaczały kontynuację studiów po uzyskaniu przez nas tytułu licencjata na poprzednich uczelniach. I tak studia nasze są o jeden semestr dłuższe niż inne magisterskie uzupełniające, a teraz uczelnia chce nam dołożyć jeszcze jeden semestr. O co tu chodzi?? Czy to próba wyciągnięcia od nas większej kasy?? Od kiedy prawo działa wstecz??? Ustawa powinna objąc kolejne nabory na w/w studia, a nie nas, ktorzy studia zaczelismy w 2002 roku i mamy je za miesiac skonczyc.Pozdrawiam
          • Gość: wojtek Re: Kłopoty studentów IP: *.client.comcast.net 02.01.05, 10:55
            Jak juz odpisalem tamaszowitomaszowi, zle zrozumialem sytuacje po przeczytaniu
            artykulu. Prosze przyjmij moje przeprosiny bo rzeczywiscie pomyslalem, ze teraz
            na UL mozna zostac magistrem po 5-ciu semestrach ... . Prawo nie powinno
            dzialac wstecz, ale tez zle prawo powinno byc naprawione jak najszybciej.
            Mysle, ze Uniwersytet nie powinien pobierac od Was pieniedzy bo to wyglada na
            szantaz i wyludzenie. Jesli jednak program studiow wymaga dodatkowego semestru
            to mysle, ze trzeba go zaliczyc, zeby potem (w tzw. "zyciu") nikt nie mial
            prawa mowic, ze dostaliscie cos za "friko".
            Pozdrowienia.
            • tomasztomasz Re: Kłopoty studentów 02.01.05, 23:39
              ok, wojtek, nie ma sprawy. natomiast na ten 6 semestr my mozemy, choc nie
              musimy sie zgodzic. w naszej umowie zawartej z uniwersytetem byla mowa o 5
              semestrach zakonczonych obrona pracy mgr. wiec ten 6-extra- semestr jest nam,
              zeby nie powiedziec 'bardzo', nie na reke. wyobraz sobie, ze osob z lodzi jest
              tylko garstka, a pozostale osoby to studenci z calej polski przyciagnieci na
              ten wydzial jak sie okazalo zludnymi obietnicami. oni beda musieli jeszcze
              jeden semestr podrozowac, placic za przejazdy, niektorzy nawet placic za
              noclegi. nawet nie chce juz wspominac o oplacie za kolejny semestr- nie
              wyobrazam sobie zeby to mialo dojsc do skutku, bo byloby to juz zwykle
              wyludzenie.
              my wszyscy skonczylismy dobre uczelnie, a ten konkretny wydzial od kilku
              dobrych lat oferowal studia uzupelniajace po naszym kierunku. sytuacja staje
              sie dosc dramatyczna teraz, gdyz 90% z nas jest nauczycielami pracujacymi w
              szkolach, a mamy czas na uzupelnienie wyksztalcenia do tytulu mgr tylko do roku
              2006. w przeciwnym razie stracimy prace (taka ustawa). ja jestem nauczycielem
              juz 5 lat i nie wyobrazam sobie stracic tak nagle prace z powody niedotrzymanej
              umowy lub zmian w prawie!!!
              pozdrawiam
              • Gość: kas Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.05, 19:22
                ustawa o 'straceniu pracy przez nauczyciela bez MGR' nie dotyczy licencjatow
                dla językowców. to zeby wszystko bylo jasne.
                • Gość: zosia DO uzytkownika Kas? IP: *.chello.pl 05.01.05, 21:56
                  otoz nie wiem gdzie to wycztałes/las? Z licenjatem od wrzesnia 2005 - (tego
                  roku a nie jak ktos wczesniej napisał 2006!!!!)mozna uczyc tylko w
                  podstawowkach!!!Czyli jak ktos pracuje w liceum a nie ma mgr to od wrzesnia nie
                  moze pracowac!!!!!A wszystkiemu winien uł!!!!!
                  • Gość: wojtek Re: DO uzytkownika Kas? IP: 5.3.1R4D* / 158.140.2.* 06.01.05, 00:16
                    Jak to "pracuje w liceum a nie ma mgr"?
                    To mozna uczyc w liceum bez wyzszego (i pelnego) wyksztalcenia?
                    A jakiego przedmiotu wolno tak uczyc?
                    Pozdrawiam,
                    • Gość: zosia drogi Wojtku IP: *.chello.pl 06.01.05, 12:53
                      otórz wbrew powszechnej opinii 5 lat filologii wcale nie przygotowuje do
                      nauczania jezyka w szkole.Liczy sie przygotowanie pedagogiczne , czyli
                      umiejetnosc nauczania,a takowa mozna zbobyc w trzy lata podczas studiów
                      licencjackich konczac 3 lata filiogii ze specjalnoscia nauczanie jezyka w
                      wydziałch uniwersytetów , ktore nazywaja sie Kolegia Kształcenia Nauczycieli
                      Jezyków Obcych.Aby ukonczyc ten wydział , trzeba przez 3 lata odbywac pratyki w
                      szkole po kilka godzin w tygodniu.( plus oczywiscie wszystkie zdawac egzaminy
                      ze wszyskich innych przedmitów dotyczacych jezyka obcego).Najpierw obseruje sie
                      lekcje prowadzone przez innych nauczycieli , a potem samemu prowadzi takie
                      lekcje.
                      Na filologii jest wiecej jezykoznastwa i kulturoznastwa , a mało metodyki
                      nauczania.Aby zostac nauczycielem jezyka powinno sie ukonczyc wlasnie kolegium.
                      Natomiast potem powinno sie kontynuwac studia.Według najnowszych wytycznych
                      ministerswa edukacji powinno sie nauczac przynajmniej dwoch przedmiotów
                      równoczesnie.Tak wiec zdobycie tytułu magistra na kierunku innym niz filologia
                      jest jak najbardziej akceptowalne.Nikt przeciez nie bedzie studiował 10 lat po
                      to , zeby potem pracowac za grosze w szkole.
                      Masz jeszcze jakies pytania?
                      pozdrawiam, zosia
                      • Gość: wojtek Re: drogi Wojtku IP: 5.3.1R4D* / 158.140.2.* 06.01.05, 19:14
                        Dzieki za tak obszerne wyjasnienie obecnego sposobu "zostawania" nauczycielem.
                        Nie podoba mi sie on wcale, poniewaz uwazam, ze najpierw trzeba zdobyc
                        wyksztalcenie w danej dziedzinie, a dopiero potem (albo w trakcie 4-5 rok) kiedy
                        juz ma sie swego rodzaju "pewnosc siebie" mozna poswiecic swoj czas na
                        szlifowanie sposobow przekazywania wiedzy. W ten sposob przyszly nauczyciel nie
                        ryzykuje kilku lat swojego zycia w przypadku gdy pierwsze (a moze i tez kolejne)
                        spotkanie(a) ze szkola zmieni(a) jego decyzje co do wyboru zawodu.
                        Poza tym, z tego co piszesz wynika, ze jak najbardziej normalna jest sytuacja, w
                        ktorej jezyka angielskiego uczy magister ekonomii. To jest chora sytuacja dla
                        nauczyciela oraz uczniow i dalej nie rozumiem dlaczego jest to jak najbardziej
                        akceptowalne. To znaczy rozumiem, ale nie akceptuje ;-)
                        Pozdrawiam,
                        • Gość: Tola Re: drogi Wojtku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 22:55
                          o rany, wojtek, jak Ci wszystko trzeba tlumaczyc- jak dziecku:

                          1. filologia angielska to studia, na ktorych sa wyklady z literatury, historii
                          i wielu innych ciekawych przedmiotow- podobnie jak w kolegium nauczycielskim,
                          tyle tylko, ze jak to wyklady maja do siebie, niewiele osob na nie uczeszcza.
                          nie mozna tego jednak zarzucic zajeciom w kolegiach nauczycielskich, poniewaz
                          sa tam same cwiczenia, czyli mozliwe 3 nieobecnosci w semestrze!!! a zajecia
                          odbywaja sie codziennie!!! idz na zajecia do kolegium i zobaczysz prawie 100%
                          frekwencje!!! pierwsza wyzszosc kolegiow nauczycielskich nad filologia.
                          2. filologia angielska ma zdecydowanie mniej godzin zajec z metodyki nauczania
                          jezyka niz kolegia nauczycielskie= mniejsze doswiadczenie w samym sednie sprawy-
                          no przeciez w pracy nauczyciela chodzi o dobre nauczanie, czy moze mi sie tak
                          tylko wydaje?
                          3. studenci filologii sa znani ze slabej znajomosci jezyka angielskiego- patrz
                          pkt. 1, natomiast studenci kolegiow nauczycielskich na zajeciach praktycznych
                          musza ciagle sie tym jezykiem poslugiwac, sa z niego oceniani i w ten sposob go
                          szkola.
                          4. studenci kolegiow nauczycielskich maja te same przedmioty co studenci
                          filologii, tylko jeszcze wiecej metodyki, a poza tym to przeciez 5 rok studiow
                          na wiekszosci kierunkow to 1, 2 przedmioty i juz tylko pisanie pracy mgr- czyz
                          tak nie jest?, w kolegium nauczycielskim nie ma taryfy ulgowej na ostatnim
                          roku, do konca obfity program!!! mysle ze porownanie indeksow osoby studiujacej
                          na filologii i w kolegium wypadloby nienajgorzej...
                          5. studenci uzupelniajacy tytul mgr na innym kierunku po kolegium
                          nauczycielskim sa juz tak naprawde wyksztalconymi pedagogami. my nie studiujemy
                          nic odleglego, amerykanistyka jest powiazana z anglistyka. tyle tylko ze te
                          studia sa juz mniej lingwistyczne, a bardziej nakierunkowane na polityke,
                          geografie, historie, kulture, mass media, rowniez ekonomie i marketing=
                          rozwijaja nas wszechstronnie! dodaja nam ogolnego kontekstu do naszej
                          wczesniejszej wiedzy. my nie przestajemy byc nauczycielami angielskiego, to tak
                          jakbys mowil, drogi wojtku, ze pani od matematyki nie moze miec fakultetu z
                          nauczania jezyka obcego. przeciez tak moze byc!! my robimy drugi fakultet. po
                          naszych studiach moglibysmy uczyc wosu w szkolach, poniewaz taki jest rowniez
                          nasz profil studiow.
                          6. wielu dyrektorow woli zatrudniac nauczycieli po kolegiach nauczycielskich,
                          poniewaz maja pewnosc, ze sa oni doswiadczeni i dadza sobie rade. jesli masz
                          znajomego dyrektora szkoly to zapytaj- wlasnie o nauczycieli jezykowych- mozesz
                          sie bardzo zdziwic jaka odpowiedz otrzymasz,
                          jeszcze jakies pytania?
                          pozdrawiam
                          • Gość: zosia Re: drogi Wojtku IP: *.chello.pl 07.01.05, 00:56
                            dziekuje Ci droga Tolu za pomoc.Mam nadzieje , ze juz teraz nikt nam nie
                            zarzuci , ze chcemy dostac magistra po dwoch latach nauki!Nie po dwoch ale po
                            szesciu latach prawie!!!Ludzie zrozumcie to wreszcie,prosze.:)
                            • Gość: wojtek Re: drogi Wojtku IP: 5.3.1R4D* / 158.140.2.* 07.01.05, 19:34
                              Uprzejmie donosze, ze zrozumialem.
                              Pozdrawiam,
                              Wojtek
                          • Gość: wojtek Re: drogi Wojtku IP: 5.3.1R4D* / 158.140.2.* 07.01.05, 19:28
                            No i co ja mam Ci odpowiedziec Tola?
                            Moj punkt widzenia jest taki: Nauczyciel musi miec wyksztalcenie wyzsze. Ile ma
                            dodatkowych fakultetow to juz inna bajka (pewnie im wiecej tym dla niego
                            lepiej). Jezeli to wyzsze wyksztalcenie zostalo zdobyte na bazie kolegium
                            nauczycielskiego (wiecej praktyki) to jeszcze lepiej. W dalszym ciagu jednak :-)
                            nie akceptuje sytuacji kiedy nauczyciel uczy tylko po liceum albo kolegium
                            nauczycielskim.
                            Popatrz na to z innej strony. Jezeli jako uczen (lub jego rodzic) mam do wyboru
                            zapisac sie do klasy gdzie uczy absolwent kolegium nauczycielskiego (3 lata po
                            maturze i bez wyzszego wyksztalcenia) albo absolwent uniwersytetu z tytulem
                            magistra filologii angielskiej (czyli 5 lat po maturze i z wyzszym
                            wyksztalceniem) to zgadnij gdzie sie zapisze. Jezeli nie mam takiego wyboru (co
                            jest ogolnie przyjete) to bede mial poczucie (nie)sprawiedliwosci zaleznie od
                            tego gdzie wyladuje. Oczywiscie wszystko zalezy od umiejetnosci przekazania
                            wiedzy i ogolnie bycia nauczycielem, ale zakladam przypadek rownej bieglosci w
                            "rzemiosle nauczycielskim". Powyzsza dywagacja niestety odnosi sie rowniez do
                            przypadku absolwenta kolegium nauczycielskiego z wyzszym wyksztalceniem np.
                            ekonomicznym uczacego jezyka angielskiego. Mozesz sie oczywiscie nie zgadzac ale
                            "Beauty is in the eye of the beholder" ...
                            Rozumiem Twoje podejscie do tematu "wyzszosci SBN and SWN czyli kolegium
                            nauczycielskie kontra studia". Wypunktowalas mnie solidnie wiec pozwol, ze (z
                            przekory) odpowiem po kolei na Twoje argumenty (i jak bedzie wygladalo, ze sie
                            wymadrzam to znaczy, ze mowie czesciowo z wlasnego doswiadczenia ;-)):
                            1. Studia to nie jest przedluzenie liceum. Jezeli wyklad jest do bani to
                            dlaczego mialbym tam siedziec i tracic swoj czas zamiast isc do biblioteki lub
                            "pogooglowac" na internecie. Cwiczenia sa scisle zwiazane z wykladem i nie moga
                            go zastapic (chyba, ze prowadzacy cwiczenia tak naprawde powinien wykladac).
                            Chwala temu, ze cwiczenia odbywaja sie codziennie bo kontakt z jezykiem w tym
                            przypadku jest bardzo wazny. Minus dla filologii jesli nie mowia po angielski
                            codziennie (no, odpuszcze im weekend). Ale czy wyklady w kolegium sa tez tak
                            roznorodne jak na filologii (mam wciaz na mysli 1-2-3 rok)?
                            2.W pracy nauczyciela chodzi oczywiscie o dobre nauczanie ale nie ludz sie, ze
                            metodyka zalatwi wszystko bo (dobry) uczen bardzo szybko odrozni dobrego
                            rzemieslnika od artysty. I jak najdalej jestem od sugerowania, po czym
                            (filologii czy kolegium) zostaje sie "rzemieslnikiem" lub "artysta" i co jest
                            lepsze. Nauczanie jezyka obcego jest w tym przypadku bardzo dobrym przykladem,
                            co przyzna kazdy kto musial/chcial spedzic wiecej czasu poza krajem.
                            3.To chyba jest Twoja opinia a nie fakt, ze studenci filologii znani sa ze
                            slabej znajomosci jezyka angielskiego? Minus dla filologii jezeli jest tak naprawde.
                            4. Jezeli kolegium jest 3-letnie to trzeba to porownac do 3 roku filologii gdzie
                            tez chyba nie ma tzw. luzow? (Pisze chyba bo nie jestem absolwentem filologii).
                            Porownanie indeksow nie ma zadnego sensu bo to wyglada troche jak porownywanie
                            "jablek i pomaranczy".
                            5. "studenci uzupelniajacy tytul mgr na innym kierunku po kolegium
                            nauczycielskim sa tak naprawde wyksztalconymi pedagogami" - to bardzo odwazne
                            stwierdzenie, z ktorym sie nie zgadzam i tak sobie mysle, ze chyba nie uczylas
                            jeszcze w szkole wystarczajaco dlugo. Na razie to oni sa (przepraszam za
                            porownanie) "universal soldiers" ale do "kapitanow" i "pulkownikow" to im
                            wlasnie brakuje dodatkowego szlifu i doswiadczenia. Ten szlif to wlasnie to o
                            czym piszesz na temat programu na amerykanistyce (tak przy okazji to czy w
                            podtekscie tej nazwy chodzi tylko o USA?)
                            6. Nie moge sie wypowiadac na ten temat bo nie znam osobiscie zadnego dyrektora
                            szkoly.
                            Pozdrowienia,
                            • Gość: Tola Re: drogi Wojtku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 09:57
                              kurcze wojtek, znowu z Toba problem:
                              Jezeli jako uczen (lub jego rodzic) mam do wyboru
                              > zapisac sie do klasy gdzie uczy absolwent kolegium nauczycielskiego (3 lata po
                              > maturze i bez wyzszego wyksztalcenia) albo absolwent uniwersytetu z tytulem
                              > magistra filologii angielskiej (czyli 5 lat po maturze i z wyzszym
                              > wyksztalceniem)
                              A kto Ci powiedzial, ze my po kolegium nie mamy wyzszego wyksztalcenia? nasze
                              studia sa, cytuje z dyplomu, wyzsze zawodowe na kierunku filologia w zakresie
                              nauczania jezyka angielskiego. zdobywamy wyksztalcenie wyzsze zawodowe po
                              obronie pracy z metodyki, ktora musi miec minimum 40 str. zawierac teorie i
                              praktyke itd. i obrona to egzamin z calego toku studiow.
                              Studia to nie jest przedluzenie liceum. Jezeli wyklad jest do bani to
                              > dlaczego mialbym tam siedziec i tracic swoj czas zamiast isc do biblioteki lub
                              > "pogooglowac" na internecie.
                              wyobraz sobie ze jednak to jest wiekszosc wykladow i sa one w wiekszosci nudne,
                              wiem to z opowiadan moich znajomych, ktorzy studiowali na anglistyce. i wyobraz
                              sobie rowniez, ze swojego wolnego czasu to oni nie spedzali w bibliotece, ani
                              googlujac w internecie. po prostu mieli luzy, a raz w semestrze musieli zakuc,
                              zdac i zapomniec, bo takie to byly niepotrzebne rzeczy.
                              Ale czy wyklady w kolegium sa tez tak
                              > roznorodne jak na filologii (mam wciaz na mysli 1-2-3 rok)?
                              owszem, sa tak roznorodne, dlatego zasugerowalam porownanie indeksow- zeby
                              zobaczyc nie tylko ilosc godzin, ale rowniez zakres przedmiotow.
                              To chyba jest Twoja opinia a nie fakt, ze studenci filologii znani sa ze
                              > slabej znajomosci jezyka angielskiego? Minus dla filologii jezeli jest tak
                              napr
                              > awde.
                              to rowniez jest moje zdanie spowodowane rozmowa ze studentami filologii i ich
                              wlasna ocena.
                              "studenci uzupelniajacy tytul mgr na innym kierunku po kolegium
                              > nauczycielskim sa tak naprawde wyksztalconymi pedagogami" - to bardzo odwazne
                              > stwierdzenie, z ktorym sie nie zgadzam i tak sobie mysle, ze chyba nie uczylas
                              > jeszcze w szkole wystarczajaco dlugo.
                              otoz ucze juz 5 lat w gimnazjum. jest to orka na ugorze, a jednak dalej tam
                              pracuje. przez te 5 lat widzialam wielu mlodych nauczycieli, ktorzy
                              przychodzili do pracy i rezygnowali po miesiacu, dwoch kiedy dobrzy uczniowie
                              lapali ich na bledach, lub tacy, ktorzy patrzac na flage kanady pytali mnie
                              jakiego to jest kraju flaga, lub tacy, ktorzy pytali czy przed 'United States'
                              stawiamy 'the' czy nie. ale jak trafnie spostrzegles 'nie jestem absolwentem
                              filologii' wiec cala Twoja wiedza na ten temat to tylko przypuszczenia a nie
                              fakty.
                              pozdrawiam
                              • Gość: wojtek droga Tolu IP: 5.3.1R4D* / 158.140.2.* 10.01.05, 21:02
                                Rzeczywiscie, cala moja wiedza na ten temat to przypuszczenia pomieszane z
                                doswiadczeniami ze studiow i pozniejszej pracy na uczelni. Dlatego upieram sie
                                przy modelu 5 lat bo wiem, ze metoda ZakucZdacZapomniec(Zapic) najczesciej jest
                                stosowana na 1-3 roku gdzie nie widac jeszcze az tak bardzo praktycznej
                                przydatnosci wiedzy z wykladow (np. Algebra i Teoria Mnogosci ;-) ).
                                Widocznie kolegium nauczycielskie ma odmienne podejscie (aczkolwiek krolowa
                                Statystyka dziala wszedzie tak samo, moze tylko odchylenie standardowe jest inne
                                ;-) ).
                                Dodatkowo, sam bylem "zniesmaczony" sytuacja, ktorej bylem swiadkiem, kiedy
                                magister kierunku dalekiego od filologii angielskiej zaczal uczyc angielskiego w
                                liceum zaraz po skonczeniu "specjalnego" kursu podyplomowego (zajecia co drugi
                                tydzien w sobote i niedziele).
                                No, ale dosc narzekan! Bardzo sie ciesze, ze macie pelno zapalu i checi do
                                wykonywania tego zawodu, bo ktos ten kraj musi trzymac na poziomie.
                                Trzymam kciuki za powodzenie i zycze zwyciestwa w potyczce z uniwerkiem i
                                sukcesow w pracy.
                                Bardzo serdecznie pozdrawiam.

    • lennon1 Re: Kłopoty studentów 31.12.04, 01:49
      Zapiszcie się do SLD i zapytajcie tow. Jagiełłę jak się robi magistra na skróty.
      • Gość: m Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 08:09
        A to może niech poszukają w jakiej partii jest teraz Władysław Bartoszewski i
        zapytają jak sie zostaje profesorem uznaniowo?
        • xk to porównanie jest po prostu poniżej pasa......... 31.12.04, 13:37
          • lennon1 Re: to porównanie jest po prostu poniżej pasa.... 31.12.04, 13:44
            Bo "m" nie rozumie kto to jest profesor
            • xk Re: to porównanie jest po prostu poniżej pasa.... 31.12.04, 13:53
              M to taki drugi Jagiełło - nie wiedza, lecz papierek się liczy!
              • Gość: m Prawda w oczy kole.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 16:41
                Taaaaak, dajmy tytuł profesora wszystkim po 70. Tyle w nich mądrości życiowej...

                Profesor to jest tytuł naukowy i dopóki prawda nie wyszła na jaw Pan
                Barotszewski posługiwał się nim, jakby go _rzeczywiście_ miał. A czy to cios
                poniżej pasa, czy nie... cóż, to są fakty, przykładajmy równą miarę do wszystkich.
                • xk Biedny człowieku... 31.12.04, 17:07
                  Gość portalu: m napisał(a):
                  >przykładajmy równą miarę do wszystki
                  > ch.

                  Jak już napisałem, przyrównując Bartoszewskiego do Jagiełły to właśnie ty nie
                  zastosowałeś równej miary do wszystkich. Postawiłeś bowiem w jednym szeregu
                  osobę o ogromnym dorobku i zasługach wraz z człowiekiem, który wyłudził od
                  uczelni wyższe wykształcenie. Troszkę pokory na nowy rok życzę.

                  Aha - tak swoją drogą uświadamiam, że owi "tytularni" również nazywają tego
                  Pana profesorem.
                  • Gość: m Re: Biedny człowieku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 17:45
                    Czy Pan Jagiełło kręcił z wyższym? Czy Pan Bartoszewski kręcił z tytułem
                    profesorskim?

                    Zasług, rzecz jasna, nie ma co porównywać, ale jeśli ktoś szanowany czyni źle to
                    karzmy go tak samo, jak szarego człowieka. Tyle w tym temacie. Życzę miłej zabawy.
                    • lennon1 Re: Biedny człowieku... 31.12.04, 17:57
                      Nie znam sprawy krętactwa pana Bartoszewskiego. Znam natomiast oszustwo pana
                      Jagiełły. Może i sąd mu przyznał rację ale tylko w wyniku krętactwa UŁ. Dla
                      mnie on nigdy nie był magistrem.
                      • Gość: berry Re: Biedny człowieku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 03:19
                        lennon1 wysłowił się:

                        > Może i sąd mu przyznał rację ale tylko w wyniku krętactwa UŁ (...)

                        Podchodzisz do sprawy niczym Lepper mający w d.... wszystkie wyroki, orzeczenia
                        itp. nie będące po jego myśli. Zastanów sie troche "ytnteligencie"
                • lennon1 Re: Prawda w oczy kole.... 31.12.04, 17:10
                  Władysław Bartoszewski
                  (ur. 1922)
                  były minister spraw zagranicznych Polski

                  W czasie II wojny światowej należał do Armii Krajowej, brał udział w Powstaniu
                  Warszawskim i był więźniem Oświęcimia oraz współzałożycielem Rady Pomocy
                  Żydom "Żegota". Po wojnie był współpracownikiem Głównej Komisji Badania Zbrodni
                  Niemieckich w Polsce, a także członkiem PSL "Mikołajczykowskiego".

                  Prześladowany przez reżim komunistyczny i skazany pod zarzutem szpiegostwa, w
                  więzieniu spędził ponad 6 lat. W 1957 roku był współpracownikiem, potem
                  członkiem redakcji "Tygodnika Powszechnego".

                  W latach 1972-82 - sekretarz generalny polskiego PEN-Clubu; wykładowca historii
                  najnowszej na KUL-u; współpracownik radia Wolna Europa i jeden z
                  profesorów "Latających Uniwersytetów". W 1980 roku współtworzył Komitet Obrony
                  Prześladowanych za przekonania przy KK NSZZ "Solidarność". W czasie stanu
                  wojennego - internowany w Jaworzu. Profesor nauk politycznych na uniwersytetach
                  w Monachium, Eichstaett i Augsburgu.

                  Uhonorowany tytułem "Sprawiedliwy wśród Narodów Świata". W latach 1990-1995 był
                  ambasadorem RP w Wiedniu. Od marca do grudnia 1995 stał na czele polskiej
                  dyplomacji. W ostatnich wyborach parlamentarnych został senatorem z listy Unii
                  Wolności; był przewodniczącym senackiej Komisji Spraw Zagranicznych.

                  Od 1 lipca 2000 roku do września 2002 pełnił funkcję szefa polskiej dyplomacji.

                • lennon1 Re: Prawda w oczy kole.... 31.12.04, 17:32
                  Do poczytania o panu Jagielle. krzysztof.jagiello.w.interia.pl/cv.htm
                  Jakoś dziwnie urwał mu sie wątek z Politechnika Łódzką. Czyżby dobrych
                  studentów brali do wojska?
                  A to tłumaczenie się z niby afery magistra. Brach honoru i tyle.
                  • Gość: tokyo Re: Prawda w oczy kole.... IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 31.12.04, 17:46
                    Chwyta za serce ten życiorys. Napisany niczym apokryf z radzieckiej czytanki o
                    prawym bohaterze , co to niepomny trudów i brudów życia podąża słuszną drogą.
                    Proszę o chusteczkę.
                    • lennon1 Re: Prawda w oczy kole.... 31.12.04, 17:55
                      Pyszny, nieprawdaż.
      • Gość: marianczyk Re: Kl/opoty studentów IP: 213.241.90.* 31.12.04, 17:55
        zamknij pape maniaku
        oby w nowym roku tylko czerwone pajeczyny ci sie snily
        nudzisz ludzi tymi swoimi bredniami
        glupi jestes baran i zmien nick bo obrazasz johna
        • lennon1 Re: Kl/opoty studentów 31.12.04, 18:01
          Właśnie przez takich jak ty nie zamknę się. Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że
          trzeba głośno o tym wszystkim mówić, żeby następni nie nabrali się na obietnice.
    • Gość: oola Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 12:33
      Jakby tak dobrze poszukać to by się okazało, wielu studentów swojej pracy
      magisterskiej w ogóle nie napisało bo albo zapłaciło za jej wykonanie albo
      wyłudziło jej napisanie (lub poszczególnych rozdziałów) od różnych instytucji.
      Moja znajoma w ten sposób wyłudziła większą część pracy od jednego z urzędów,
      jeszcze robiąc im awanturę, że się słabo starają (80 stron maszynopisu)
      • Gość: werde Re: Kłopoty studentów IP: *.p.lodz.pl 31.12.04, 13:14
        a kto za to poniesie odpowidzialność ?
        • Gość: Shadow Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 14:34
          > a kto za to poniesie odpowidzialność ?

          Jak zwykle nikt. W naszym kochanym kraiku wszyscy wiedzą, że
          większość "magistrów" nie napisałaby samodzielnie nawet rozprawki, ale
          przechodzą nad tym do porządku dziennego. Gdyby nagle komuś zachciało się
          sprawdzić samodzielność pisanych prac, najpewniej 3/4 magistrów, inżynierów
          itd. zostałoby pozbawionyh tytułów...
          • Gość: patrzrealnie Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 31.12.04, 16:27
            Dlaczego mimo lipcowej zmiany w ustawie Uniwersytet nadal, bo jeszcze we
            wrześniu prowadził nabór na studia specjalne , gwarantując po ich skończeniu
            tytuł "magistra"?
          • Gość: kowal Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 00:39
            Gość portalu: Shadow napisał(a):
            Jak zwykle nikt. W naszym kochanym kraiku wszyscy wiedzą, że
            > większość "magistrów" nie napisałaby samodzielnie nawet rozprawki, ale
            > przechodzą nad tym do porządku dziennego. Gdyby nagle komuś zachciało się
            > sprawdzić samodzielność pisanych prac, najpewniej 3/4 magistrów, inżynierów
            > itd. zostałoby pozbawionyh tytułów...
            Jest to głos faceta usprawiedliwiajacego brak własnych sukcesów zawodowych -
            nie chciał brać udziału w ogólnopolskich malwersacjach uczelnianych i nie
            skalał się, a mógł , bo wie, jak to sie robi.Nie sa wykluczone pojedyńcze
            przypadki "pomocy" w pisaniu prac, ale zarzucanie tego większości osób z
            wyzszym wykształceniem zawiera w sobie element fantastyki. Nie wykluczone, że
            jest to forma dowartościwania się - nie mam magistra,ale proszę - to wszystko
            kant. Zaraz lzej!
            • Gość: Shadow Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 03:08
              Gość portalu: kowal napisał:


              > Nie sa wykluczone pojedyńcze
              > przypadki "pomocy" w pisaniu prac, ale zarzucanie tego większości osób z
              > wyzszym wykształceniem zawiera w sobie element fantastyki.
              Na uczelniach państwowych-tak, to jest fantastyka, i niech tak pozostanie jak
              najdłużej. Jednak mój szanowny przedmówca powinien pamiętać o uczelniach
              prywatnych. Jak na razie, wśród moich dobrych znajomych mam całe sześć osób,
              które uzyskały tytuły zawodowe na uczelniach prywatnych. Żadna, podkreślam,
              żadna nie napisała samodzielnie, a w przypadku dwóch z nich jestem wręcz ich
              autorem!
              > Jest to głos faceta usprawiedliwiajacego brak własnych sukcesów zawodowych -
              > nie chciał brać udziału w ogólnopolskich malwersacjach uczelnianych i nie
              > skalał się, a mógł , bo wie, jak to sie robi
              Sukcesów zawodowych owszem, nie mam, ale z pewnością trzeba wziąć tu pod uwagę,
              że mam jeszcze osiemnaście lat (i przez kilka miesięcy tak pozostanie...). O
              malwersacjach rzeczywiście, wiem z własnego doświadczenia, jako że sam brałem w
              nich udział. Chociaż dopiero zacząłem studia, mogę nieoficjalnie tytułować się
              magistrem-jedna z tych prac została obroniona na 4. Wszystko działo się za
              niemą zgodą promotora, który przymykał oczy na "drobny" szczegół, że przyszły
              magister aż do obrony pracy miał blade pojęcie o temacie, na który pisał.
              Obronę "jakimś cudem" zaliczył, a teraz ma dyplom magisterski. Żeby było
              ciekawiej, magistra informatyki.
              > Nie wykluczone, że
              > jest to forma dowartościwania się - nie mam magistra,ale proszę - to wszystko
              > kant. Zaraz lzej!
              Nie próbuję się dowartościować na siłę, tylko wyrażam opinię czowieka, który
              uczestniczył w przekręcie i zna kilkanaście podobnuch przypadków. Nie mam
              jeszcze magistra (jak już wspomniałem, mam 18 latek), ale pracę na pewno
              napiszę samodzielnie- w końcu mam jakieś doświadczenia. Niwe mogę oprzeć się
              wrażeniu, że do tego czasu (czyli jeszcze przez cztery lata studiów) moje
              doświadczenie się powiększy. Niestety.
              • Gość: Tola Re: Kłopoty studentów IP: *.toya.net.pl 07.01.05, 08:42
                dziecko, od razu widac ze masz 18 lat po tych bzdurach, ktore piszesz. to ze
                jestes autorem kilku prac mgr na studiach prywatnych to nie znaczy ze tak jest
                na PRAWDZIWYCH uniwersytetach.
                koncze juz drugie studia na panstwowej uczelni i NIGDY
                • Gość: Tola Re: Kłopoty studentów IP: *.toya.net.pl 07.01.05, 08:45
                  i NIGDY nie slyszalam o tym, zeby ktos komus prace pisal!
                  ani na moich wydzialach, ani na wydzialach moich znajomych!
                  tak jak slusznie zaznaczyles wczesniej, masz DOPIERO 18 lat, a jak kazdy z nas
                  wie, bo byl juz tam kilka ladnych lat wczesniej, to okres fantazjowania i
                  ogolnego generalizowania.
                  musze powiedziec ze brak doswiadczenia zyciowego przebija przez twoje slowa jak
                  zly zapach w toalecie ulicznej przez rury
                  • Gość: Shadow Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:53
                    Gość portalu: Tola napisał(a):
                    > i NIGDY nie slyszalam o tym, zeby ktos komus prace pisal!
                    > ani na moich wydzialach, ani na wydzialach moich znajomych!
                    > tak jak slusznie zaznaczyles wczesniej, masz DOPIERO 18 lat, a jak kazdy z
                    nas
                    > wie, bo byl juz tam kilka ladnych lat wczesniej, to okres fantazjowania i
                    > ogolnego generalizowania.
                    Faktycznie, zapomniałem zaznaczyć, że moje zainteresowania skupiają się wokół
                    jednego szczególnego kierunku, określanego szumnie informatyką. Ponadto z
                    tematów prac po prostu się zaśmiałem, a później załamałem-jak można pisać
                    _czterdzieści_ stron o konfiguracji routera i kilku urządzeń sieci LAN?! (dla
                    mniej obeznanych-to się robi w przypadkach zwykłych w około kwadrans, w
                    przypadkach bardziej skomplikowanych dłużej-ja miałem opisać przypadek prosty).
                    Z pierwotnej wersji, zawierającej spis poleceń na dwie strony (tak, na DWIE
                    strony!) zrobiłem całe CZTERDZIEŚCI, nie licząc wstępu i zakończenia. O
                    opisywaniu akcji typu "teraz klikamy przycisk Next" przy okazji konfigurowania
                    Windowsów do pracy w sieci nie wspomne szerzej... Czlowiek, który obronił tę
                    pracę, nauczył się absolutnie PODSTAW (CO TO JEST router, hub, switch...!!) tuż
                    przed obroną i dostał ocenę "dobry" oraz dyplom pewnej uczelni, której nazwę
                    pominę milczeniem.
                    Drugi temat był bardzo podobny (też o sieciach lokalnych), zdający miał większą
                    wiedzę, ale... obronił się "ledwie" na dostateczny. Też na uczelni prywatnej.
                    O takich rzeczach faktycznie się nie mówi, przecież żadna uczelnia nie przyzna
                    oficjalnie, że można u nich obronić nie swoją pracę-prestiż to ważna rzecz,
                    prawda?
                    Poza tym informatyka jest kierunkiem o tyle szczególnym, że studenci czasem (a
                    właściwie nawet często) posiadają z tej dziedziny większy zasób wiedzy i
                    umiejętności niż wykładowcy. Żeby nie być gołosłownym, ostatnio miałem do
                    rozwiązania dość specyficzny problem związany z wysyłaniem danych w sieci
                    lokalnej (jak widać, to moja specjalizacja). Nikt z wykładowców nie był w
                    stanie mi pomóc, ale na szczęście dla siebie trafiłem na studenta drugiego
                    roku :) Problem został rozwiązany w dwadzieścia minut.
                    Jako że post nieco się przedłużył, na koniec małe podsumowanie głównych myśli:
                    po pierwsze, prace były pisane dla specyficznego kierunku. Po drugie, uczelnie
                    prywatne mają niższy poziom niż państwowe.
                    Jeszcze słówko w sprawie generalizowania-o przypadkach pisania prac słyszałem
                    od znajomych, znam kilka osób, które mi się do tego przyznały (w sposób mniej
                    lub bardziej bezpośredni), ale oczywiście nie mogę tego potwierdzić. Z małej
                    statystyki, którą przeprowadziłm ostatnio, wynika, że wszyscy moi znajomi
                    kończący uczelnie prywatne są prawdopodobnie (podkreślam, prawdopodobnie)
                    magistrami tylko z tytułu.
    • Gość: coztąpolską Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 31.12.04, 16:34
      Studenci postawieni w takiej sytuacji nie mogli "prosić" o zmianę kwalifikacji
      studiów i tym samym zwracać się z "prośbą". Oni mogli jedynie domagać się
      tego , co zagwarantował im Uniwersytet lub czasopisma.
    • Gość: nowomowa Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 31.12.04, 16:51
      Dlaczego studenci dowiadują się o zmianie kwalifikacji studiów pod koniec
      semestru a nie na jego początku (październik 2004)kiedy już od lipca 2004 de
      facto nie istniały studia, na których się uczyli? Czyżby na UŁ aż tak hucznie
      obchodzono 20-tą rocznicę orwellowskiego roku 1984?
    • Gość: kraj/na/P Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 31.12.04, 17:01
      Czyżby i profesorskie grono miało błoto na gronostajach w tym kraju?
    • Gość: nowy Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 31.12.04, 17:25
      Nie ma jak to udane święta bożego narodzenia oraz nowy rok spędzone ze
      świadomością , że twój kilkuletni wysiłek i ponad 12 tysięcy złotych mogą pójść
      na marne! Chyba jeszcze tak "wspaniałych" świąt nikt z nas nie miał! Co za
      kraj. A oni się potem dziwią, że młodzież wyjeżdża z Polski.
      I jeszcze jedno: "nie się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi". ( cytat za
      K.Staszewski; podaję żeby mnie o plagiat później nie oskarżono, bo wszystkiego
      można tu się spodziewać)
      • Gość: pamusz Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 00:55
        Jest to skandal i jestem pewny, że proces cywilny wytoczony władzom uczelni
        wskazałby i ukarał winnych, włącznie z zasądzeniem rekompensaty finansowej.
        Niezaleznie od rozwiazań sytuacja jest(czy tylko była) stresogenna i byłoby
        lepiej,zeby uczelnia wykazała inicjatywę dającą satysfakcję wprowadzonym przez
        nią w błąd.
        • Gość: Dagus&Małgosiek Re: Kłopoty studentów IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 11:03
          W takim razie co ze studentami którzy zostali w tym roku przyjęci na studia
          wieczorowe na tym samym wydziale o specjalności nauki polityczne? Czy nas może
          spotkać to samo? Lepiej wiedzieć już teraz, bo po co utrzymywać uczelnię...Czy
          może mi ktoś na to odpowiedzieć...

          • Gość: ccccc Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 01.01.05, 15:36
            Niestety, was też może spotkać to samo , albo najprawdopodobniej już spotkało.
    • Gość: oola Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 12:07
      Co do uczelni prywatnych to ich niektórzy studenci nie tylko nie pisują swoich
      prac, ale nawet nie studiują. W ogóle nie chodzą na żadne zajęcia. Po prostu
      płacą i za to dostają odpowiednie papiery.
      • Gość: studentka Re: Kłopoty studentów IP: *.eltronik.net.pl 01.01.05, 23:54
        Moja droga, ale chciałam żebyś zauważyła iż mówimy to o Uniwersytecie Łódzkim, uczelni państwowej, w wielu kierunkach przodującej w rankingach polskich uczelni wyższych, pozdrawiam.
      • Gość: Tolek Re: oola czy juz ktos ci strzelil gola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 17:35
        moja droga inteligentko,bylem na prywatnej uczelni i jak pisalem swojego
        licencjata to wyobraz sobie,ze po materialy jezdzilem do warszawy bo lodz to
        intelektualna wies.pewnie dzienni studenci z ul chetnie chodza tylko do buly bo
        to jedyna biblioteka,ktora znaja,a pozniej pisza jakiez kiepy na 70 stron,lub
        bronia sie rok po terminie,UL to komunistyczny beton z
        rozpieszczonymi,przemadrzalymi studentami dziennymi,choc nie wszyscy dzienni to
        kombinatorzy.szacunek dla prawdziwych studentow!!!
    • Gość: studentka Re: Kłopoty studentów IP: *.eltronik.net.pl 01.01.05, 23:56
      Drodzy czytelnicy, jestem studentka właśnie tego kierunku i borykam się z kłopotem uzyskania tytułu magistra. Chcę poinformować Was, iż pani redaktor zapomniała dodać iż byliśmy przyjmowani na UZUPEŁNIAJĄCE MAGISTERSKIE STUDIA SPECJALNE. Uzupełniające w naszym wypadku oznaczały kontynuację studiów po uzyskaniu przez nas tytułu licencjata na poprzednich uczelniach. I tak studia nasze są o jeden semestr dłuższe niż inne magisterskie uzupełniające, a teraz uczelnia chce nam dołożyć jeszcze jeden semestr. O co tu chodzi?? Czy to próba wyciągnięcia od nas większej kasy?? Od kiedy prawo działa wstecz??? Ustawa powinna objąc kolejne nabory na w/w studia, a nie nas, ktorzy studia zaczelismy w 2002 roku i mamy je za miesiac skonczyc.Pozdrawiam
    • Gość: eduardo_mendoza Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 02.01.05, 01:00
      Ten "kłopot" ma nie tylko około 110 studentów "amerykanistyki i mass mediów"
      lecz również około 100 studentów niemcoznawstwa + około 30 studentów nauk
      politycznych i pewnie też nielicha ilość studentów studiów specjalnych na
      wydziale zarządzania.
      • Gość: whitney_houston Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 02.01.05, 01:07
        "If I could turn, turn back the wings of time, I would have gone to Warsaw or
        Cracovia and M.A. would be surely mine. And now: 'Houston, we have a
        problem'"
    • Gość: luke Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 02.01.05, 12:52
      Nie ma dnia żebym nie żałował że wrociłem do tej przeklętej Łodzi. Miasta
      patologii społecznych, posłów Pęczaka i Millera, Michała Wiśniewskiego. A teraz
      jeszcze uniwersytet. Dno!!
    • Gość: supermyszka SKANDAL!!! IP: 195.69.80.* 02.01.05, 13:28
      ABSOLUTNIE NIE MA MOWY, żebyśmy zapłacili nawet złotówkę! To jest skandal!
      Część z nas, będąc nauczycielami, dostała dofinansowanie ze szkoły na te
      studia, po to, żebyśmy w ciągu 5 semestrów uzyskali tytuł magistra. I co my im
      mamy teraz powiedzieć? "Dajcie kasę na jeszcze jeden semestr" czy "Sorry, ale
      nas wyrolowali i nie będziemy magistrem" - to może zaskutkować tym, że zażądają
      zwrotu tych pieniędzy, które nam wcześniej dali. I tym sposobem będziemy bez
      magistra i bez kasy.
      Poza tym, CO SIĘ DZIEJE W MINISTERSTWIE? Śpią tam? Czy przychodzą tylko do
      roboty żeby pensyjki zgarnąć, a studentów mają w głębokim poważaniu? Jak się
      coś spitoli to trzeba za wszelką cenę i jak najszybciej to naprawić, ale widać
      Ministerstwo uważa, że to co robi jest nienaganne. To przede wszystkim oni są
      odpowiedzialni za ten cały bajzel, a Uniwerek drugi w kolejności - widać te
      dwie "zacne" instytucje nie potrafią się ze sobą porozumieć! Przecież
      wystarczyłaby jedna rozmowa pomiędzy nimi, żeby sprawę polubownie załatwić. Ale
      nikomu się nie chce, przecież teraz okres świąteczno-noworoczny, czas relaksu,
      pokoju (który tak pięknie burzą), kto by się teraz zajmował dyrdymałami...
    • Gość: W. Oleksy Re: Kłopoty studentów IP: 212.191.68.* 03.01.05, 17:22
      Tresc notatki nieprecyzyjnie oddaje sytuacje, ktora sprokurowalo nam, (tj.
      osobom zaangazowanym w kierowaniu "magisterskimi studiami specjalnymi", jak ja i
      studentom, ktorzy w tej formule studiuja) Ministerstwou Edukacji Nauki i Sportu
      niefortunnym zarzadzeniem likwidujacym mozliwosc prowadzenia studiow
      magisterskich w formule "studiow specjalnych". Nalezy rzeczy nazywac po imieniu.
      To nie Uniwersytet Lodzki, ani zadna inna uczelnia w Polsce, zmieniaja formule
      tych studiow ale MENiS i to MENiS jest odpowiedzialny za sytuacje, ktora sie
      wytworzyla.
      Najwyzszy juz czas, zeby uczelnie autonomiczne, jaka jest UL, mogly same
      decydowac o tym komu i kiedy mozna przyznac stopien magistra, itd., w oparciu o
      Ustawe o Szkolnictwie Wyzszym, a nie kierowac sie "wytycznymi", "zarzadzeniami",
      "dyrektywami", itp., MENiS, ktore recznie steruje szkolnictwem wyzszym w Polsce.
      Jak dlugo jeszcze? Sprawa nadaje sie do ogolniejszej dyskusji. WO
      • Gość: W. Oleksy Re: Kłopoty studentów IP: 212.191.68.* 03.01.05, 17:34
        Dla jasnosci. Nic nie wiem o 6-tym semestrze studiow na kierunku "stosunki
        miedzynarodowe- amerykanistyka i mess media" a kieruje tym programem na Wydziale
        Studiow Miedzynarodowych i Politologicznych UL. Sam bede protestowal, jezeli
        istotnie ten 6-ty semestr zostanie dodany. WO
        • tomasztomasz Re: Kłopoty studentów 03.01.05, 20:37
          w takim razie sytuacja robi sie coraz bardziej interesujaca, gdyz ten 6 semestr
          zostal zapowiedziany dziennikarce GW, ktora napisala ten artykul. wyglada
          jednak na to, ze byly to tylko slowa, ktore mialy nam zamknac usta... albo
          zniechecic prase od interesowania sie tym problemem... 'obiecalismy a teraz
          pani blewaska niech sie zajmie innymi sprawami, a wy studenciki nie
          podskakujcie'... i to wszystko na kierunku mass media... alez to nie zgodne z
          duchem AMERYKANISTYKI!!!
          • Gość: SUPERSKANDAL Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 05.01.05, 22:08
            Najbardziej lubię wizualizować sobie ostateczny krach systemu korporacji!
      • Gość: charles_bukowski Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 03.01.05, 20:16
        Absolutnie się zgadzam z tezą , że to MENiS jest odpowiedzialne za wprowadzenie
        w lipcu 2004 roku zmiany w ustawie o szkolnictwie wyższym, która znosi
        formułę "magisterskich studiów specjalnych." Tylko dlaczego zaraz po zmianie w
        ustawie (lipiec 2004) Uniwersytet nie zawiadomił każdego z nas , że zaszła taka
        zmiana? Przecież Uniwersytet posiada nasze adresy kontaktowe. Czyż nie byłoby
        prościej jeszcze w lipcu czy kolejnach miesiącach wysłać do każdego z nas pisma
        lub informacji via e-mail, że MENiS zlikwidowało naszą formułę studiowania,że w
        związku z tym Uczelnia, na której w tej formule studiuje kilkaset osób
        występuje do Ministerstwa o zmianę kwalifikacji studiów na "magisterskie
        uzupełniające" i że potrzebne jest autentyczne poparcie
        studentów "magisterskich studiów specjalnych" w tej sprawie? Istniała jeszcze
        przecież inna możliwość: Dlaczego Uczelnia sama nie podjęła takich kroków
        wcześniej jeszcze przed rozpoczęciem semestru zimowego (październik 2004)sama
        dokonując zmiany kwalifikacji studiów na "magisterskie uzupełniające" i później
        nie przesłała sama uzasadnienia do Ministerstwa? Nie byłoby wtedy tego całego
        zamieszania i straconych na zamartwianiu się świąt bożego narodzenia oraz
        nowego roku.
        • tomasztomasz Re: Kłopoty studentów 03.01.05, 20:38
          drogi charlesie bukowski,
          chyba chca nam zamknac usta a sprawe zadusic w zarodku, don't you think??
          • Gość: charles_bukowski Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 03.01.05, 21:47
            Yes, but they won't muzzle us. To all those who are denied M.A. today , I send
            a message: You ' re not lost. You're nor forgotten. Your quest for an M.A.
            lives on in your hearts and our hearts. God willing, we will see a day when we
            shall speak together of the joys of an M.A. And I say to you today, my friends,
            that in spite of diffiulties of the moment , I still have a dream. It is a
            dream deeply rooted in the M.A. dream. And God bless you all.
            • Gość: touched by you Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 22:00
              gee charles, how touching, anyways, we shall not surrender!!!!!!!! M.A.-to-be-
              students
            • Gość: luke Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 03.01.05, 22:05
              Wesołych świąt życzy partia i rząd i Uniwersytet Łódzki!!! Ha ha a teraz
              podzielimy się jajeczkiem....
      • Gość: skandalextra Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 06.01.05, 01:22
        Tylko dlaczego szersza dyskusja na temat szkolnictwa wyższego ma się odbywać
        kosztem, nas studentów? Mam kilka pytań.
        P. Janik powiedziała Gazecie Wyborczej, że zmiana w ustawie z 23 lipca 2004
        zniosła formułę "magisterskich studiów specjalnych".
        1. Dlaczego w związku z tym dnia 26 lipca 2004 odbył się nabór na "magisterskie
        studia specjalne" na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych
        Uniwersytetu Łódzkiego na specjalność "amerykanistyka i mass media"?
        2. Dlaczego we wrześniu 2004 odbył się kolejny nabór na "magisterskie studia
        specjalne" na "amerykanistykę i mass media", "niemcoznawstwo", "nauki
        polityczne" na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych UŁ?
        3. Dlaczego dowiadujemy się o skandalicznej zmianie kwalifikacji studiów na
        podyplomowe nie na początku semestru , lecz na jego końcu i to za pośrednictwem
        prasy , bo nie dano nam szansy otrzymania takiej informacji na Uczelni ?
        4. Dlaczego jeszcze Uniwersytet Łódzki będzie prowadził rekrutację
        na "magisterskie studia specjalne" w roku 2005 na Wydziale Zarządzania?
        Pozdrawiam
    • Gość: zosia Re: Kłopoty studentów IP: *.chello.pl 03.01.05, 22:23
      Drogi Charlesie , widze, ze mimo wszystko czegos sie nauczyłes na tej
      Amerykanistyce.No przynajmniej przemówienie M.L.Kinga znasz dobrze.Jak mówił
      prof.Kleimann wiemy wiecej nt historii USA niz Amerykanie.No ale jak widac nie
      zasłużylismy na tytuł magistra bo mielismy trzydziesci kilka przedmiotów a wg
      MENiS to za mało.Moze ktos sie wreszcie w tym kraju opamieta i doceni wysiłki
      studentów , ktorzy jak tylko skoncza studia wyjada z tego beznadziejnego
      kraju.No ale najpierw potrzebujemy tytułu magistra.Maybe sometime, somewhere,
      somehow...
      • tomasztomasz Re: Kłopoty studentów 03.01.05, 22:49
        Droga Zosiu, trafilas w sedno!!!!!!!
        przeciez patrzac na ta farse, kazdy z nas ma ochote wyjechac do innego panstwa,
        gdzie prawo nie dziala wstecz i gdzie uniwersytet jest instytucja, ktorej mozna
        ufac!!!!!!!
        a potem caly kraj sie dziwi: 'co zrobic zeby zatrzymac naszych studentow
        wyksztalconych za nasze pieniadze??' ANO: NIE PROBOWAC ICH WYKIWAC NA KAZDYM
        KROKU!!'
        a po drugie: za jakie wasze pieniadze?' no przeciez my sami za te studia
        placimy i to ciezkie pieniadze!!!!!!!
        • Gość: Tola Re: Kłopoty studentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.05, 23:35
          oglaszam konkurs na najciekawsze przedmioty na naszym 6 semestrze!!!! ja
          osmiele sie zaproponowac:
          1. plywanie
          2. narty- ewentualnie snowboard
          3. joga
          4. kurs spa
          5. komedia amerykanska
          6. seriale amerykanskie (te dwa ze specjalizacji kulturoznawstwo/filmoznastwo)
          kto da wiecej???

          6.
          • Gość: zosia Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.chello.pl 03.01.05, 23:47
            przedmioty na 6 semestr:
            -elementy statystyki matematyczno-fizyczno-chemicznej w perspektywie
            amerykanskiej
            -afery polityczne w USA i Polsce -podobieństwa i róznice
            -reklama naszych studiów- jak oszukiwac studentów przed 2,5 roku- cwiczenia
            praktyczne
            -webster po raz trzeci- przedmiot- 'anzm' czyli akronimów nigdy za mało
            - organizacje przestepcze w USA i Polsce- wspolni członkowie
            -informatyka -jak uzywac komputera-od właczenia do wyłaczenia

            Oczywiscie wszystko eksternistycznie- materiały i zaliczenie w ciagu tygodnia.
            • Gość: poseł pęczak Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 04.01.05, 00:16
              1. afera watergate a rywingate (czytaj dosłownie jak posłanka renatka)
              2. szpitale na florydzie wykłada dr. jan kulczyk
              3. jak radzić sobie z "GW" i unikać wści..kiej prasy żeby dalej kantować
              studentów-ćwiczenia
              4. wspólne zajęcia ze studentami zaocznego technikum kung-fu, konwersatorium
              5. seminarium magisterskie ha ha ha ha
              6. "wielcy politycy od kofanna do anana." wykład posłanki begier
              7. posłanka błochhowiak w koncepcji feministycznej
              8. tradycja jasełkowa (wesołych świąt życzy patia i rząd)
              9. pies pluto w westernie geriatrycznym
              10. dola studentów katedry amer. i murzynów amerykańskich - analza porównawcza
              • Gość: ccccccc Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.chello.pl 04.01.05, 00:29
                - marketing w Etiopii i USA -wspolne problemy
                -'lub-czasopima' amerykanskie-analiza okładek
                - writing-jak pisac podania do rektora
                - Laura Bush i Teresa Heinz-Kerry-konkurs pieknosci
                - kurs dolara -codzienna analiza kursu w łodzkich kantorach
                - przewodnik po Łodzi-jak trafic z dworca na nasz wydział po trzech latach-
                zaliczenie
                - sladami Yehudiego- łodzkie dyskoteki-44... oczywiscie lata
                - codwutygodniowa dyskusja o niczym czyli -spotkania w sali 216-kazdy wie z kim
                - jak sprawdzac egzamimy przez 5 miesiecy i dalej nie miec sprawdzonych-
                specjalny kurs dla nauczycieli
                • Gość: charles_bukowski Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 04.01.05, 00:44
                  1. TV market- o tym jak moje życie nabrało wartości po tych studiach
                  2. "gulczas , a jak myślisz....?"- strategie marketingowe
                  3. "wałęsa, oddaj moje sto milionów"- chór akademicki- ćwieczenia z emisji głosu
                  4. kokodżambo- sekretariat i sprawy studenckie
                  • Gość: eeeeeeee Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.chello.pl 04.01.05, 00:53
                    kolejne:
                    - pociagiem, autobusem a moze samochodem- jak najlepiej dojechac do Łodzi
                    - co i jak dopisywac do dyplomów- kurs praktyczny
                    - geografia- rysowanie mapy wydziału
                    - ekonomia-jak wyłudzic od studentów 11 tysiecy złotych i nic im za to nie dac
                    - marketing i zarzadzanie- jak wyłudzic od studentów jeszcze 2200 zł
                    - reklama- 'moje ksiazki w gablocie'-oraganizacja wystawy
                    - 'jak to sie mówi po angielsku bo zapomniałem jakoze dawno nie miałem
                    j.angielskiego'- listening and speaking
                    - jackaranda trees- jak prowadzic wykład o fioletowych drzewach przez semestr
                    - jak wystawic wszystkim z piatek dwóje -jwwzpd-akronim -wiadomo z kim
              • Gość: ddddddd Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.chello.pl 04.01.05, 00:36
                - jak radzic sobie w Polsce-wykłada Andrzej Lepper
                - 'Wstan powiedz nie jestes sam..'- muzyka wykłada Michał Wisniewski
                - 'co ciekawego mozna kupic w Galerii Łodzkiej'-analiza rynku centrów
                handlowych Łodzi i USA
                - Jak zostac milionerem- prowadzacy-Bill Gates
                - seminarium 'specjalne magisterskie' - jaki powinien byc odstep pomiedzy
                wyrazami
                - jak wprowadzic mass media w maliny
                Bloki przedmiotowe:
                1.zaoczne
                2.magisterskie
                3.studia
                4.specjalne
                5.czesci składowe 41 lub 43
                • Gość: jarząbek Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 04.01.05, 00:51
                  łubu dubu łubu dubu niech żyje nam prezes naszego klubu, niech żyję nam!!!
                  to śpiewałem ja jarząbek, student specjalny 60 semestru
                • Gość: kuno-żagiel Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 04.01.05, 01:06
                  1. polish your bussines- wycena dyplomów na bazarze
                  2. towarzysz jagiełło a dyplom. droga do sukcesu- wykłady
                  3. eksperymentalna uprawa beretów- rolnictwo amerykańskie- ćwiczenia
                  4. "doktryna powstrzymywania" czyli jak dostać się do rekora- wykłady
                  5. "dlaczego kocham uniwersytet łodzki"- samodzielne wypowiedzi studentów
                  6. jak odróżnić kunę (amerykańską) od żagla- wykłada mec. jan widacki
                  7. jak zostać magistrem, połącz kropki od 41 do 43
                  8. jak zakąsić indeksem- ćwiczenia (pij jacek pij, zdasz!!! pij)
                  9. jak uprzyjemnić wszystkim święta bez świętego mikołaja- ćwiczenia
                  10. "gdzie jest generał" projekcja filmu
                  • Gość: Rywin Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.chello.pl 04.01.05, 01:15
                    - filozofia amerykansko-amerykanska -podobienstwa i rozncie
                    - jak nie wiedziec co sie wokół dzieje i byc dyrektorem - wykład
                    - najlepszy Fulbright roku- czyli poezja- tesnota za Akronimem
                    - zgaduj-zgadula -ile jeszcze masz semstrów( najwyzsza liczba wygrywa)-
                    konwersatorium
                    - seans spirytyrystyczny ' co powie rektor i senat i kiedy to bedzie?'
                    - 'jak poprzec studentów przeciw sobie'- kacik porad
                    - co i komu zaproponowac i co ukryc przed studentami- ćw praktyczne
                    -'Przychodz student na wykłady - czyli co dac i komu.
                    • Gość: ibisz Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 04.01.05, 01:28
                      1. podaruj dzieciom indeks- akcja charytatywna
                      2. semestr vip 7- zostałeś nominowany
                      3. gorące krzesła-wykłady
                      4. półgodzinny program grozy "minuta szczerości"
                      5. "słoneczny patrol" - praktyki letnie
                      6. kino nocne "koszmar z ulicy składkowej"
                      7. dziennik telewizyjny " z gospodarską wizytą u was..."
                      8. dziennik dla rolnikow "#%&()¤%#"&/()?)...
                      9. "herbatka u tadka" szoł
                      • Gość: Tola Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.toya.net.pl 04.01.05, 07:58
                        widze ze sie wspaniale rozwijacie, dzieci kochane:)
                        usmialam sie do lez, i prawde mowie, nie wiem ktory program wybrac= WSZYSTKIE
                        SA WSPANIALE!!!!!!!!!!!!
                        • Gość: obywatel_krępak Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 04.01.05, 19:55
                          1. czeski film czyli nikt nic nie wie- analiza filmoznawcza
                          2. koło gospodyń wiejskich z alaski- wykłady zaproszonych gości
                          3. z archiwum x- analiza tekstów źródłowych
                  • Gość: zosia VICTORY IP: *.chello.pl 11.01.05, 15:43
                    Hahahahahaha
                    WE ARE THE CHAMPIONS!!!!!Zadnych dodatkowych semestrów nie mamy .
                    To jest piekne!!!
                    lubie juz uniwersyetet Łodzki:)
              • Gość: wściekły ukochany kraj IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 04.01.05, 15:03
                co za porąbany kraj. lepiej było stąd wyjeżdżać póki czas bo ten bajzel się
                nigdy nie skończy. niech jakąś bombę zrzucą, zaorają i zrobią parking to może
                jakiś pozytek będzie bo gdzie się człowiek nie obejrzy to sami kanciarze i
                oszuści, millery, pęczaki wszyscy są tacy sami i siebie warci. no bo komu tu
                można ufać w tym kraju. chyba już nikomu. polakam gratulujemy... polski!!!
                chcieliście polski? no to ją macie! skumbrie w tomacie!!! ha ha ha
            • Gość: george_washington Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 04.01.05, 19:58
              Jak cię boli głowa , to sobie przyłóż akronim! Od przybytku głowa nie boli.
              ODGNB
              • Gość: wwwww Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.chello.pl 04.01.05, 20:21
                najnowszy przedmiot na wszystkich uczelniach od lutego to:
                Akronim w praktyce czyli:
                ZSJWBND- zaplac studencie jeszcze wiecej bo inaczej nie dostaniesz dyplomu.
                • Gość: Tola Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 22:49
                  polecam: YW chyba tam czerpal inspiracje;)
                  www.ucc.ie/cgi-bin/acronym/index.html
                  • Gość: zzzz Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.chello.pl 04.01.05, 23:33
                    nie moga droga mlisz sie ta inspiracje była juz u niego we krwi d
                    urodzenia.Pamitasz pierwsze beznadziejne zajecia: where do you come from?' '
                    fmmw- from my mothers' womb'- tak juz jest , ze nietkorzy rodza sie genialni a
                    inni nie.'- patrz Ula or Gosia.
                • Gość: marcjanna_peluszka Re: przedmioty na 6 semestr cd. IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 04.01.05, 23:39
                  A trzeba mi było na te uniwersytey się pchoć!
                  Trza było jak to przystało na nierozgarniętą dziołchę z małej wioski udać się
                  nauki pobierać w szkole życie fernanda kiepskiego albo w wyższej szkole łapania
                  much! Ino pożytek by matula i ojciec mieli i dziecioki w skole że im pani
                  naucycielka co praktycnego pokazać umi, a nie ino teraz goda o jakimś zboceńcu
                  frojdzie i o babach co to się chłopa nie chcą słuchać jak panocek niebieski
                  nakazoł! Tfu!
    • gaia80 portal na Kłopoty studentów 04.01.05, 20:45
      na tym portalu mozna by opisywac co sie dzieje na uczelniach www.nauka-
      edukacja.p4u.pl
    • Gość: andriej wyszynski Re: Kłopoty studentów IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.51.230.* 06.01.05, 10:33
      Hmmm ciekawe co na to powie prokuratura? Czy nie zachodzi tu podejrzenie o
      popełnieniu przestępstwa?
      • Gość: Maagdalena jak nie dadzą mgr idziemy do sądu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 20:13
        Temat mnie dotyczy i mnie bulwersuje. Właśnie kończę te studia i pisze pracę
        MAGISTERSKĄ a mam dostać certyfikat lub bulić kolejne 2200 i chodzić kolejny
        semestr. W życiu! Postanowiliśmy pójść do sądu, jeśli nam nie dadzą magistra po
        tym semestrze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja