Dodaj do ulubionych

Mister T.Sunami

06.01.05, 23:29
Gdyby nie tragiczna pomyłka telefonisty w malediwskim Ministerstwie Obrony,
który nie zrozumiał sensu otrzymanej wiadomości i napisał w notatce dla
ministra: "Za parę godzin przybędzie do nas mister T.Sunami" prawdopodobnie
nie byłoby tam w ogóle ofiar klęski.
Obserwuj wątek
    • b00g13 Re: Mister T.Sunami 06.01.05, 23:39
      Historia zakrawa na makabryczny żart, ale jest autentyczna. Relacjonuje ją
      malediwski portal internetowy "Dhivehi Observer News". 26 grudnia, po trzęsieniu
      ziemi koło Sumatry, z centrum obserwacyjnego w Honolulu, które monitoruje stan
      oceanu i fale tsunami, próbowano przekazać ostrzeżenie na lotnisko
      międzynarodowe w stolicy kraju, Male, ale nikt nie odbierał telefonu.

      Następnie telefonowano do prezydenta Malediwów, Maumoona Gayooma, ale automat
      odpowiadał, że jest na urlopie. Wreszcie dyżurnemu z Honolulu udało się
      przekazać dyżurnemu podoficerowi w malediwskim Ministerstwie Obrony wiadomość
      dla ministra: "Za parę godzin dotrze na Malediwy tsunami". Niezbyt rozgarnięty
      dyżurny zapisał na druczku treść telefonogramu: "Za parę godzin przybędzie do
      nas mister T.Sunami".
      • Gość: byłylogowany Re: Mister T.Sunami IP: *.radogoszcz.arise.pl 06.01.05, 23:43
        Musieli chyba olać mistera T. Sunami, bo był mocno wzburzony.
        • b00g13 Re: Mister T.Sunami 06.01.05, 23:49
          A on się zmieszał?
          • aard Mister T.Sunami 07.01.05, 13:58
            Nie SIĘ, tylko ICH zmieszał. Z błotem, między innymi.
        • dziad_borowy Ten olewa, kto olewa ostatni /nołnoł 06.01.05, 23:51
          • b00g13 Re: Ten olewa, kto olewa ostatni /nołnoł 06.01.05, 23:59
            eeee... Monika Olejnik?
            • pogromca_smokow Re: Ten olewa, kto olewa ostatni /nołnoł 07.01.05, 20:29
              No, czyli inteligencja naszej administracji nie jest sama w samym końcu ogona...
              • aard Byś zobaczył (albo i nie) 10.01.05, 16:57
                Co by się stało, gdyby do biura prezydenta RP - nomen omen - wpłynął faks, że
                będzie tsunami, a byłoby to przed 26 grudnia ubiegłego roku. Ile osób zyje nad
                morze, tyle ofiar.
                • neochuan Re: Byś zobaczył (albo i nie) 10.01.05, 20:38
                  aard napisał:

                  > Co by się stało, gdyby do biura prezydenta RP - nomen omen - wpłynął faks, że
                  > będzie tsunami, a byłoby to przed 26 grudnia ubiegłego roku. Ile osób zyje
                  nad morzem, tyle ofiar.
                  lub czasowo przebywających bez meldunku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka