Dodaj do ulubionych

Lapowki dla lekarzy - przyklady

08.01.05, 19:36
miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,2483713.html

" Lekarz oskarżony o korupcję


Profesor Heliodor Kasprzak, neurochirurg z bydgoskiego szpitala klinicznego
im. Jurasza jest podejrzany o przyjęcie łapówki od pacjentki. Lekarz nie
przyznaje się do winy



Profesor Kasprzak, kierownik kliniki neurochirurgii Collegium Medicum UMK w
Bydgoszczy, został zatrzymany przez policję w czwartek. Funkcjonariusze z
Komendy Wojewódzkiej postawili mu zarzut korupcji. - Jest podejrzany o
przyjęcie korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej -
poinformowała Katarzyna Witkowska, rzeczniczka KWP.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że profesor miał wziąć od pacjentki 4 tys.
złotych w zamian za przyjęcie jej na swój oddział. Kobieta po operacji sama
zgłosiła się na policję i powiedziała, że dała łapówkę.

Heliodor Kasprzak, który w piątek przeprowadzał w klinice nowatorską operację
kręgosłupa, nie przyznaje się do winy. - Nigdy od nikogo nie wziąłem łapówki -
zapewnia.

Twierdzi, że padł ofiarą prowokacji: - Kobieta, która doniosła na mnie
policji, sama wtargnęła do mojego gabinetu i wcisnęła mi kopertę. Później
zorientowałem się, że są w niej pieniądze. Nalegałem, żeby je zabrała, ale
ona nie chciała o tym słyszeć - tłumaczy się profesor.

Nie pamięta, jaka to była kwota: - Nie przypominam sobie dokładnie, ale na
pewno więcej niż 100 zł - mówi.

Profesor po przesłuchaniu w komendzie został zwolniony do domu.

Policja nie chce podawać szczegółów dotyczących zatrzymania profesora: - Na
tym etapie śledztwa mogę tylko powiedzieć, że sprawa jest rozwojowa. Mamy
zabezpieczone poważne dowody - powiedziała rzeczniczka policji."


- czy to odosobniony przypadek ?

radca
Obserwuj wątek
    • jaela Re: Lapowki dla lekarzy - przyklady 08.01.05, 22:43
      Lekarz, który nie bierze, to taki, któremu pacjent nie chce dać.
      Łapówkarstwo wśród lekarzy to chleb powszedni. Rozwiązanie tego problemu jest
      dosyć proste.
      Wystarczy żeby urzędy skarbowe, które tak skrzętnie rozliczają prywatnych
      przedsiębiorców, wyspowiadały panów doktorów z jakich pieniędzy budują domy,
      kupują kolejne mieszkania swoim pociechom itp. Łatwo policzyć podatki jakie się
      płaci i co za tak opodatkowane dochody można mieć.
      A swoją drogą zadziwiająca jest krótka pamięć biorcy.
      • Gość: lelo77 Re: Lapowki dla lekarzy - przyklady IP: 81.219.126.* 10.01.05, 23:02
        o urzeędach skarbowych mam zdanie nie najlepsze
        o lekarzach niestety tez
        moze warto jednak doposazyc prokuratury
        gdy słyszy się o tym że bez łapówki nie uratują ci życia
        krew musi się zagotowac
        jesli nie postawi się temu jakiejs tamy...
        zresztą qwa płacę 700 stów na miesiąc zusu
        czy to nie jest wystarczająca łapówka

        miały byc przykłady
        lekarz zarządał 5 tys za operację ratującą zycie
        qwa 5 tys niech się smarzy w piekle
        zyczę mu tego z całego serca

        tak juz na marginesie bo cisnienie juz mi spada
        wiem ze istnieją lekarze z powołania
        i ludzcy urzędnicy w skarbówkach
        tylko dlaczego ten margines jest coraz mniejszy?
        • radca Re: Lapowki dla lekarzy - przyklady 10.01.05, 23:23
          miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/0,0.html

          " Kolejni pacjenci oskarżają prof. Kasprzaka o łapówkę


          Joanna Bujakiewicz 10-01-2005 , ostatnia aktualizacja 10-01-2005 21:38

          Osoby, które dały łapówkę neurochirurgowi prof. Heliodorowi Kasprzakowi,
          zgłaszają się na policję. W poniedziałek sprawa profesora trafi do rzecznika
          dyscyplinarnego uczelni

          Prof. Heliodor Kasprzak - kierownik kliniki neurochirurgii szpitala im. Jurasza
          Collegium Medicum UMK jest podejrzany o wzięcie 4 tys. zł łapówki od pacjentki,
          w zamian za przyjęcie jej na swój oddział. Rektor UMK, w skład którego wchodzi
          bydgoska klinika, jest zszokowany ustaleniami policji. - Łudzę się jeszcze, że
          ten zarzut się nie potwierdzi - powiedział.

          Jeszcze w poniedziałek rano rano rektor nie zamierzał podejmować żadnych
          czynności służbowych wobec profesora: - Dopóki do sądu nie wpłynie akt
          oskarżenia, wstrzymamy się z decyzjami - mówił.

          Władze uniwersytetu zmieniły zdanie po południu, gdy z prokuratury przyszła
          oficjalna informacja o zarzutach wobec profesora. - Uznaliśmy, że nie możemy
          czekać na dalsze wyniki śledztwa. Skierujemy już teraz sprawę do rzecznika
          dyscyplinarnego, żeby rozpoczął własne dochodzenie - powiedziała prorektor UMK
          ds. Collegium Medicum Danuta Miścicka-Śliwka. W poniedziałek rano na biurko
          rzecznika dyscyplinarnego trafi wniosek od rektora o wszczęcie postępowania
          wyjaśniającego. Jeśli rzecznik uzna, że podejrzenia o korupcję są uzasadnione,
          może wnioskować do rektora o zawieszenie profesora w czynnościach służbowych.

          Władze uczelni przygotowują też specjalne wystąpienie w tej sprawie, które
          zostanie wygłoszone na najbliższym posiedzeniu senatu.

          Tymczasem wczoraj do policji zgłosiły się kolejne osoby, które przyznają, że
          wręczyły prof. Kasprzakowi łapówkę. - Wszystkie są przesłuchiwane w charakterze
          świadków - mówi rzecznik prasowy policji Jacek Krawczyk. Policja nie chce na
          razie zdradzać, ile osób zgłosiło się z zeznaniami obciążającymi lekarza. - Dla
          dobra śledztwa nie będziemy teraz o tym mówić - ucina Krawczyk. "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka