Dodaj do ulubionych

Przyszłość informatyków

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 21:28
Ciekawe opinie. Byłbym bardzo ciekaw opinii tych młodych ludzi po powiedzmy
3-5 letnim stazu zawodowym. Byliby jeszcze wówczas młodzieżą a przy okazji
mogliby zweryfikowac (?) swoje poglady przez pryzmat doswiadczen zawodowych.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rebel Przyszłość informatyków IP: *.retsat1.com.pl 15.02.05, 08:07
      Niezłe wyniki trochę zaskakujące bo czegoś innego możnaby się spodziewać.
      Argumenty dlaczego nie wyjechać są dość poważne i to niezłt policzek dla
      nauczycieli języków obcych w szkołach.
      • Gość: gosc Re: Przyszłość informatyków IP: *.leom.ec-lyon.fr 15.02.05, 10:29
        No faktycznie, informatykowi pracujacemu w Polsce znajomosc jezyka angielskiego
        w ogole nie jest potrzebna. Specjalnie dla niego chlopcy z Silicon Valley beda
        uczyc sie polskiego...
      • Gość: adam Re: Przyszłość informatyków IP: 217.149.244.* 15.02.05, 12:48
        Prawda jest taka że dobry informatyk całkiem nieźle zarobi w Polsce. Ja nie
        narzekam.
      • Gość: kick me Re: Przyszłość informatyków IP: *.client.comcast.net 15.02.05, 14:26
        w usa wiele miejsc pracy tzw informatykow i projektantow stron internetowych,
        programistow itd sa wysylane masowo do Indii.
    • Gość: /dev/null protestuję przeciwko nazywaniu informatykami... IP: *.jjs.pl 15.02.05, 08:23
      ...expertów z wyższej szkoły humorystyczno-erotycznej! Na pewno kilku jest
      dobrych, ale przeciętny... to naprawdę nie ma gdzie wyjeżdżać, tylu jest na
      świecie dobrych Hindusów, ostatnio też Rumunów...
      • Gość: zenek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.ippt.gov.pl 15.02.05, 10:04
        Kiepasom należy polecić wykonanie następującej operacji:
        cat ty_sam >/dev/null
      • Gość: ttajny_agent Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.makolab.pl 15.02.05, 10:45
        oj koleś znam kilku takich informatykow z WSHE co by cie zagięli swoimi
        umiejętnościami ...
        • Gość: J.S. Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.pai.net.pl / 195.69.80.* 15.02.05, 12:59
          > oj koleś znam kilku takich informatykow z WSHE co by cie zagięli swoimi
          > umiejętnościami ...

          Na jakiej podstawie dopuszczasz sie takich wnioskow? Nie znasz umiejetnosci
          przedmowcy
      • Gość: student WSHE Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.toya.net.pl 15.02.05, 13:15
        Ciekawe skąd pan jesteś "panie ekspert".
        Studiujesz na prestiżowej państwowej uczelni?
        Czy dla ciebie wszystkie prywatne uczelnie to jedno barachło?
        Skąd masz kasę na te studia? Bo zakładam, że studiujesz dziennie "darmowo" i
        masz bogatych rodziców, co ci wszystko sponsorują?
        Ja nie mogę sobie pozwolić na taki luksus i wyobraź sobie, że studiuję Sieci
        CISCO w (jak to nazwałeś) wyższej szkole humorystyczno-erotycznej... zaocznie...
        a studia opłacam pracując.
        Nie ma co uogólniać. Dlaczego część osób uważa, że jak studia, to tylko na
        Uniwerku albo Polibudzie? Głupie kon-ser-wa-tyw-ne myślenie...
        • Gość: gość Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 14:56
          >Skąd masz kasę na te studia? Bo zakładam, że studiujesz dziennie "darmowo" i
          > masz bogatych rodziców

          Dostałeś się na dzienne = studiujesz friko
          Byłeś cienki = płacisz kasę
          Stąd poziom na dziennych, publicznych studiach jest znacznie wyższy, niż na
          płatnych. Bo tam udali się kiepscy ludzie. Zresztą wystarczy pogadać z kilkoma
          osobami z WSHE żeby sie o tym przekonać.
          • Gość: Student Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 16:49
            Ech... zawiść ludzka nie zna granic...
            Chciałbym zobaczyć w państwowych uczelniach tak dobrze wyposażone sale z
            routerami i switchami CISCO (gdzie każdy student ma dla siebie jedno urządzenie)
            oraz switchami HP itp.
            Do tego dodam, że WSHE awansowało ostatnio z lokalnej akademii CISCO na
            regionalną i otwiera nowe kursy z serii CISCO Security i CISCO Wlan...
            No słucham, która łódzka uczelnia posiada takie możliwości???
            • Gość: Student Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 16:51
              > Do tego dodam, że WSHE awansowało ostatnio z lokalnej akademii CISCO na
              > regionalną i otwiera nowe kursy z serii CISCO Security i CISCO Wlan...

              Zapomniałem jeszcze dodać że te kursy obecnie dostępne są tylko w WSHE (na całą
              Polskę).
            • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 16:57
              No przecież płacicie ciężką kasę, to co się dziwisz, że macie wyposażenie?
              PŁ ma te same uprawnienia, co wy.
              • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 17:01
                Zapomniałem jeszcze dodać, że dla wshe jest to po prostu dodatkowy atut przy
                zbijaniu kasy
                • Gość: Student Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 17:38
                  Certyfikaty kosztują, a zdaje się je tak samo jak wszędzie...
                  Co ciekawe akademia CISCO nie pobiera opłat dla siebie za egzamin CCNA (płaci
                  się tylko dla CISCO). W PŁ do opłaty dla Amerykanów dochodzi opłata wewnętrzna
                  dla siebie.
                  • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 17:49
                    Aż trudno uwierzyć, ale jeśli tak jest, to dlatego, że Wshe i tak dużo pobiera.
                    • gray Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. 16.02.05, 10:16

                      dużo czego? prądu? :D

                      no powiedz - ile na kisie kosztuje ccna?
              • gray Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. 15.02.05, 17:10
                Gość portalu: banek napisał(a):

                > PŁ ma te same uprawnienia, co wy.

                które?
                • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 17:29
                  Akademia Regionalna CISCO. Już dawno.
                  Dostaliście już tę akredytację na zaocznej informie, czy dalej macie warunkową.
                  • Gość: Jimek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 18:03
                    Prywatna uczelnia = kasa = dobry sprzęt = lepsze płace dla wykładowców = lepsze
                    wykształcenie studentów!

                    Sam osobiście znam kilka osób z informy na PŁ, którzy na 2 roku studiów mieli
                    problemy z instalacją windowsa. Generalnie bravo dla nich! Jak was tam dalej
                    będą tak kształcić to nie wiele będziecie mogli zdziałać ;p. A co do cen
                    kursów, niedawno zrobiłem na WSHE MCP 70-210, jestem bardzo zadowolony, no i
                    oczywiście niska cena dla studentów !!
                    • Gość: Student Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 18:13
                      Dokładnie o to chodzi!
                      Słabi znajdą się wszędzie. Zarówno na politechnice jak i szkołach prywatnych.
                      Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że na specjalizacji CISCO kładzie się
                      wysoki nacisk na praktykę. 4 godziny tygodniowo konfigurowania sprzętu
                      sieciowego (zgodnie z rozrysowanym schematem sieci) i rozwiązywanie różnych
                      awarii jakie moga wystąpić w sieci.
                      Jak ktoś chce to się wiele na WSHE nauczy, a jak nie to już jego sprawa.
                      Jak zacznie szukać pracy to poczuje co stracił.
                      • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 18:18
                        Czy NAPRAWDĘ nie widzisz tej podstawowej różnicy, że na PŁ zdaje się pioruńsko
                        ciężki egzamin wstępny, więc szanse na słabych studentów są nieporównanie
                        mniejsze, niż na wshe?
                        • Gość: Student Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 19:25
                          A z czego go zdajesz?
                          Z informatyki czy z matematyki i fizyki?
                          Uważasz, że bez znajomości rewelacyjnej tychże przedmiotów nie da się być dobrym
                          informatykiem?
                          • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:16
                            Matematyka, fizyka, angielski
                            Według mnie, naprawdę dobry informatyk musi znać matematykę, a i fizyka jest
                            nie od rzeczy.
                            Jeśli chodzi o sprzęt itd. to proszę
                            www.kis.p.lodz.pl/katedra/pl/teach.html
                            • Gość: Student Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 20:31
                              Bo niby jak mu się ta wiedza przyda?
                              Programista fakt, bez matematyki będzie mu ciężko.
                              Ale reszta?
                              Zdecydowanie wole bardziej poświęcać czas na nauce praktycznego zastosowania
                              wiedzy informatycznej niż ślęczeć nad zadaniami z fizyki.
                              Poza tym na WSHE przecież nie wykreślono matematyki i fizyki (i jeszcze
                              elektrotechniki elektroniki i wszystkich pochodnych matematyki, logika,
                              prawdpodobienstwo, algebra itp.) tylko naucza się tego czego powinno się umieć,
                              zamiast robienia z informatyka zarówno fizyka jak i matematyka.
                              Co do sprzętu to ładny, tylko o routerach i switchach nie ma tam, ale jak jest
                              akademia CISCO to logiczne że są. Choć nie wiem czy w takiej ilości by każdy na
                              zajęciach mógł pracować sam na swoim urządzeniu, a nie na zasadzie, w grupie z
                              kolegami.
                              • Gość: ghanm Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.02.05, 18:54
                                rozwlaja mnie goscie ktorzy mysla ze w zawodzie informatyka nie potrzebna jest
                                dobra znajomosc praw fizycznych...

                                no chyba ze dla nich informatyka ogranicza sie do nudnego tworzenia stron
                                internetowych czy baz danych...

                                prawdziwa informatyka to programy dla przemyslu, a tu nikogo po prywatnej
                                uczelni nie zatrudnia, gdyz liczy sie wszestronna wiedza zarowno z zakresu
                                programowania, elektroniki jak i praw fizyki... a tego na wshe czy wsinf nie
                                ucza..

                                prywatne uczelnie sa bardzo ograniczone nie ucza myslenia tak kreatywnego jak
                                polibuda... nie po to przez tyle lat mielismy wpajane reguly matematyczny,
                                prawa fizyczne aby o nich szybko zapomniec...

                                Jestem ciekawy jak wyglada optymalizacja kodu programu bez znajomosci matmy na
                                wyzszym poziomie... ROTFL...
                        • Gość: jimek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:49
                          90% studentów PŁ jest z matury łaczonej, "pieruńsko ciężkiej" rotfl, he he he !!
                          • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:01
                            Skąd ci się wzięło to 90%? czy ty w ogóle wiesz, o czym mówisz? Z niektórymi
                            szkołami PŁ ma podpisaną umowę i wtedy matura jest łączona z egzaminem
                            wstępnym, w którym biorą udział pracownicy naukowi PŁ. I trzeba mieć najwyższe
                            oceny, żeby się dostać.
                            • Gość: Jimek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:05
                              Z tego co pamiętam, to jak ja zdawałem mature, to wszyscy co chcieli się dostać
                              na PŁ z łączonej to się dostali ;p i nie wydaje mi się, żeby w innych
                              ogólniakach było inaczej!
                              • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:13
                                Zależy na jaki wydzial. Tu mówimy o informatyce. I podaj mi źródło, z którego
                                wziąłeś te 90%. Dowiedź, że twoje informacje są rzetelne.
                                • Gość: Jimek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:18
                                  Wziąłem je z mojej własnej głowy ;p. Z mojego ogólniaka dostało się, jak już
                                  mówiłem 100%, na informatykę i telekomunikacje. Nie sądzę, aby gdzie indziej
                                  była mniejsza zdawalność! Więc nie przesadzaj z tą trudnością tych egzaminów!
                                  Gratuluję Ci, że ty je zdałeś!
                                  • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:26
                                    I to są własnie ci, którzy nie umieją zainstalować win XP i ciężko im na
                                    studiach. Ale widzę, kolego, że lubisz przesadzać z liczbami
                            • Gość: Student Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 21:17
                              No co Ty mówisz...
                              W XXIX LO na pewno na maturze nie ma żadnych wizytacji z PŁ, a mają podpisaną umowę.
                              • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:28
                                Ja zdawałem egzamin.
                                A co chcecie udowodnić?
                                • Gość: Student Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.Astral.Lodz.PL 16.02.05, 00:12
                                  Jak dostałeś się przez egzamin to gratuluję bo łatwy faktycznie nie jest.
                                  A chcieliśmy udowodnić to, że matura łączona to taka furtka od tyłu do PŁ przez
                                  którą mogą się i słabsi dostać. A z innej beczki świetny matematyk i fizyk nie
                                  musi być rewelacyjnym informatykiem.
                        • michael00 16.02.05, 19:12
                          Gość portalu: banek napisał(a):

                          > Czy NAPRAWDĘ nie widzisz tej podstawowej różnicy, że na PŁ zdaje się pioruńsko
                          > ciężki egzamin wstępny, więc szanse na słabych studentów są nieporównanie
                          > mniejsze, niż na wshe?

                          Już tak nei demonizujmy politechniki. Piosruńsko ciężki egzaminy? Hmmm ... ale
                          bez egzaminów też się można dostać. A że potem może ciężko? Tez bym radził nie
                          przesadzać, bo znam takie osoby, które znakomicie płynęły od semestru do
                          semestru, a często ku zdziwieniu innych i swoim nawet kończyły tę uczelnię.
                    • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 18:15
                      Wprowadź do wzoru "studenci przyjmowani bez selekcji na wshe" i będziesz miał
                      lepsze wykształcenie studentów. Z tymi studentami z II roku informy PŁ raczysz
                      niestety zmyślać. Ja słyszałem bardzo hecne kawałki o studentach wshe i są tak
                      nieprawdopodobne, że wolę w to nie wierzyć.
                      Niska cena dla studentów wshe, którzy i tak przepłacają za studia, prawda,
                      kolego?
                      • Gość: jimek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:54
                        Nie twierdzę, że przepacam, a co do tych osób, to wierz mi, nie zmyślam, są
                        tacy, którzy nawet win XP nie zainstalują, ale potrafią obsługiwać jakiś dziwny
                        miernik, który i tak do niczego im się nie przyda !!
                        • Gość: banek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:06
                          Przecież zainstalować Win umieją czternastolatki, co ty opowiadasz? Ty
                          studiujesz na wshe, tak? Ja na PŁ i jakoś nie znam takich. Coś mi się wydaje,
                          że chcesz się podbudować
                          • Gość: Jimek Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 21:10
                            No a ja akurat znam, cóż, chyba sam chcesz się podbudować, albo wydaje Ci sie,
                            że jesteś najlepszy, oby tak dalej, powodzenia ;p
                  • gray Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. 16.02.05, 10:03

                    ahaa... no i co? można u was zdać egzamin? :-)
            • rokko Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. 16.02.05, 19:04
              Coś Ci sie pomyliło. Mówisz o uczelni wyższej, mającej kształcić inżynierów?
              Czy o ośrodku kursów komputerowych, który dystrybuuje autoryzowane szkolenia od
              firm trzecich? Bo kursy CISCO to w Łodzi organizuje np. CK - Zeto, które nie
              aspiruje w żadnym razie do miana uczelni...
              Pozdrawiam.
      • Gość: MarcinK Re: protestuję przeciwko nazywaniu informatykami. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 19:22
        Akurat zajmuję sie IT, pracuję z Amerykanami, Hindusami itp i jakoś tych
        dobrych Hindusów trudno znaleźć. A dla niedowiarkó proponuję zadzwonić jakimś
        problemem technicznych np Cisco na ich infolinię. Przeważnie obsługa to
        Hindusi... wtedy pogadamy o ich fachowości.

        Zaczynają to dostrzegać i Amerykanie i Brytyjczycy i stopniowo wycofują się z
        Indii - inna mentalność, bardzo przeciętne umiejętności, choć niska cena. I
        tyle.

        MK
    • Gość: absolwent PŁ Masz rację Banek ale ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 19:08
      nie przekonasz tymi argumentami niewolników Makarego Stasiaka. Dawno temu ten
      facet prowadził yogę na PŁ i to jeszcze można było wytrzymać. Ale te wszystkie
      kanty i przewały, których jest sprawcą to już troche za wiele. Wystarczy
      poczytać trochę dokładniej prasę niezależną.
      P.S. Przegladając oferty pracy w wielu można przeczytać, że "zatrudnimy
      absolwentów szkół wyższych, tu wyszczególnienie...., z wyjątkiem absolwentów
      WSHE". Coś w tym musi być, nieprawdaż ?
      • Gość: swspiz państwowe vs prywatne IP: 217.153.67.* 15.02.05, 19:21
        Nie wiem, czy wiecie, ale ten konflikt trwa od dawna i jest glownie prowokowany
        przez zakompleksionych studentow studiow panstwowych, ktorzy podlamani swoja
        nizszoscia musza odgrywac sie na innych. Szkoda mi was, bardzo.
        Mysle, ze ta klotnie powinniscie juz zakonczyc. Kolega z PŁ musi juz wracac do
        fizyki, matematyki i juz pewnie zmeczyl sie tak dlugim przebywaniem przed
        komputerem, z ktorym na studiach zapewne ma niewiele co wspolnego.
        A co maja ludzie do WSHE? Zapewne to, ze jest największą szkoła prywatna w
        Łodzi. I to, ze uczy sie w niej wielu mlodych ludzi, ktorzy zapewne waszym
        zdaniem powinni sie powiesic, bo na państwowych uczelniach i tak nie
        starczyloby dla nich miejsca.
        I jeszcze jedno.
        JESTEŚCIE ŻAŁOŚNI.

        • Gość: banek Re: państwowe vs prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:25
          Ale pojechałeś! I akurat do twojej szkoły nikt tu nic nie ma. Wyżej dałem link
          do Katedry informatyki Stosowanej PŁ - poczytaj.
          Raczej nie mamy kompleksów. Ja akurat chciałem zwrócić uwagę na to, że PŁ od
          dawna dysponuje czymś, co ktoś z wshe przedstawia jako cud jedyny, tylko u nich
          występujący. I od razu zaczęli mnie obrażać.
          • Gość: Student Re: państwowe vs prywatne IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 20:35
            O akademii CISCO to wiedziałem, że na PŁ jest i to dłużej niż na WSHE.
            O tym czego nie ma to mówiłem o kursach CISCO Security oraz CISCO WLAN.
            Do tego w przeciągu najbliszych 2 lat zostanie uruchomiona pracownia CCNP,
            których w Polsce jak na lekarstwo.
          • Gość: swspiz Re: państwowe vs prywatne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 00:31
            Dlatego tez mozna mnie nazwac osoba obiektywna, bo na wshe nie studiuje.
            Chodzilo mi o Twoje rownanie nt szkol prywatnych i inteligencji osob do nich
            uczeszczajacych.
            A co do linka... w takim razie ludzie ktorzy tam studiuja (nota bene moi
            znajomi) nie bardzo wiedza czym sie zajmuja hm...
            I bardzo mnie dziwi to, ze mowisz w imieniu calego PŁ... niesamowite, ze wiesz,
            co czuja inni.
            Ah i nikt Cie tu nie obraza, to Ty obrazasz innych.
        • Gość: Agataku kompleksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 12:46
          Uważam, że studenci państwowych wyższych uczlni nie mają powodów do kompleksów,
          bo to ich uczelnie mają prestiż - w przeciwieństwie do WSHE.
          Powszechnie wiadomo, że na studia prywatne idą ci, którzy nie przejdą
          rekrutacji na UŁ i PŁ.
          ... może jest odwrotnie???? <fotfl>
      • jaasioo Re: Masz rację Banek ale ... 15.02.05, 19:27
        A ja zacytuję pewnego rektora z WSHE - " wązne tylko, żeby kasa się zgadzała".
        I w związku z tym wywalił wykładowcę, który betonowatemu studentowi ośmieliś
        się wstawić pałę. I to było na informatyce. Ale pewnie tak się robi poziom...

        Owszem i na WSHE są wyjątki, ale to wyjątki od reguły. Większość studentów jest
        cienka i tyle.

        JaneK
      • Gość: Student Re: Masz rację Banek ale ... IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 19:28
        Owszem, w Łodzi takie kwiatki się zdarzają, ale w W-wie IBM nie miał takich
        problemów zatrudniając studenta WSHE po studiach inżynierskich i nie mając nic
        do WSHE.
        • Gość: banek Re: Masz rację Banek ale ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:27
          Ciebie? To gratulacje.
          • Gość: Student Re: Masz rację Banek ale ... IP: *.Astral.Lodz.PL 15.02.05, 20:33
            Ja dopiero się bronię.
            Ale rok starszego kolegę.
            Zadecydował zdobyte w WSHE certyfikaty CCNA oraz MCSA.
            A fakt, że to szkoła prywatna nie miał najmniejszego znaczenia.
            W końcu w dziedzinie informatyki bardzo łatwo jest zweryfikować umiejętności
            pracownika.
      • gray Re: Masz rację Banek ale ... 16.02.05, 10:11

        pokaż mi takie ogłoszenie.
        • Gość: barracuda7110 Re: Masz rację Banek ale ... IP: *.dsl.telepac.pt 16.02.05, 19:35
          Hmm też chciałbym takie zobaczyć, bo pomimo regularnej lektury ogłoszeń w
          dodatku do GW nigdy na takowe nie trafiłem.
    • Gość: heniek Przyszłość informatyków i WSHE IP: *.toya.net.pl 15.02.05, 21:26
      a ja qrde studiuje na WSHE i fajnie jest - opierdzielać się można i dzięki
      temu miąłem czas żeby perfekt się nauczyć samemu: php, asp, jsp, xml, mysql,
      sql server, flash, actionscript itd, itd. Oporcz tego jestem calkiem wziętym
      grafikiem, pracuję za 2 tysie w prywatnej firmie jako programista i prawie
      drugie tyle dorobię z prywatnych zleceń. No i mam w dupie to że na WSHE jest
      kupę matołów i co z tego bo jak ktoś chce to informatyki się nauczy nawet nie
      wstając od komputera !!! A ponieważ informatyka to nie zarządzanie i marketing,
      i liczy się w niej konkretna wiedza i umiejętności, więc każdy rozsądny
      pracodawca zamiast ośmieszać się tekstami "zatrudnię ... tylko nie z WSHE"
      posadzi kandydata przed komputerem, da mu zadanie do rozwiązania i w ciągu
      godziny wie z kim ma do czynienia. Jeśli chodzi a stereotypy: to ostatnio
      pracował u mnie koleś po polibudzie - niestety po 2 miesiącach zrezygnował -
      nie radził sobie ... niestety ... No ale fakt 90% studentów informatyki na WSHE
      to głąby totalne (na zaocznych szczególnie) na dziennych trochę lepiej jest.
      Poziom nauczania też jest całkiem dobry (mam porównanie - otarłem się o
      państwowe uczelnie) - natomiast nie ma w ogóle konsekwencji w egzekwowaniu
      wiedzy. Egzaminy to jest jedna wielka sciema, jest jeden wykładowca, który nic
      nie widzi i nic nie słyszy na 150 studentów na sali :).

      Powiem jeszcze jedno jako komuś żal dupę ściska że przez 5 lat siedzi i uczy
      się ady 95 albo jakiegoś innego algola – nie ma problemu można iść do roboty a
      w między czasie zapisać się do Wyższej Szkoły Humorystyczno - Erotycznej :)
    • cisza79 Re: Przyszłość informatyków 16.02.05, 09:25
      Gość portalu: pszemeq napisał(a):

      > Ciekawe opinie. Byłbym bardzo ciekaw opinii tych młodych ludzi po powiedzmy
      > 3-5 letnim stazu zawodowym. Byliby jeszcze wówczas młodzieżą a przy okazji
      > mogliby zweryfikowac (?) swoje poglady przez pryzmat doswiadczen zawodowych.

      Tez tak myślałem jak jeszcze studiowałem na Inżynierskich. Ale później życie
      zweryfikowało moje poglądy, teraz wiem jak bardzo się myliłem

      A odnośnie burzliwej dyskusji WSHE kontra PŁ.
      Skończyłem Inż w WSHE a teraz kończę Mgr na Uniwerku Łódzkim. I wcale nie widzę
      różnicy tu trzeba płacić i tu a jedyna różnica to taka ze na UŁ nie maja
      porządnego sprzętu. Po zatem jeśli ktoś chce pracować w zawodzie to i tak musi
      sam się dozo nauczyć. Pozdrawiam PŁ

      • Gość: Greyer-q Re: Przyszłość informatyków IP: *.p.lodz.pl 17.02.05, 11:39
        A widzisz różnicę pomiędzy UŁ a PŁ ? Bo mnie się wydaje że chyba jednak nie :-)
        • Gość: remek Re: Przyszłość informatyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 11:39
          Hm...podsumowujac malo kulturalna, duma przeplatana dyskusje musze stwierdzic,
          ze studiowalem zarowno na wshe jak i na pl. Widze roznice co do jakosci
          ksztalcenia, ale nie widze rozbieznosci jesli chodzi o kase. W obydwu
          uczelniach to wydaje sie najwazniejsze. Pieniadz zadzi swiatem i nic nowego nie
          mozna tutaj powiedziec. Studiowalem na inzynierskich dziennych informe w wshe
          i kontynuuje ja na zaocznych na pl. Kto bedzie chcial sie cos nauczyc to zrobi
          to wszedzie, ale odpornych na wiedze nie da sie niczego nauczyc. Zycie
          weryfikuje nasza wiedze...
          Nie kloccie sie o blache sprawy, bo wydaje sie oczywiste:
          wshe-poziom slaby, sprzet bardzo dobry, kadra dostosowana (STUDENCI RADOSNI)
          pl-poziom dobry, sprzet przecietny, kadra wykwalifikowana (STUDENCI SMUTNI)
          Czy o to chodzilo? Nie sprzeczajacie sie o rzeczy oczywiste..
          Studia powinny byc wszystkie platne a najzdolniejsi powinni otrzymywac
          stypendium-to jest sposob!!!
          • grlt Re: Przyszłość informatyków 28.02.05, 02:42
            Po prostu zarąbisty sposób, w ten sposób ja z matką nauczycielką i bezrobotnym ojcem oraz średnią 4,4 miałbym takie same szanse na studiowanie na FTIMSie Informatyki jak na lot na Księżyc...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka