Dodaj do ulubionych

Pierwsza strona gazety...

IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 08:21
Czy ktoś do jasnej cholery może mi wyjaśnić czemu ostatnio na pierwszej
stronie gazety ogólnopolskiej pojawia sie wielki artykuł o papieżu? Ja
rozumiem, ciężko zachorował i faktycznie w dniu choroby taka informacja jest
może potrzebna... Ale nie przez kilkanaście ostatnich dni!! Piątek - papież w
wielkim artykule, sobota niedziela - papież znowu wielki artykuł,
poniedziałek - papież wielki artykuł, dzisiaj to samo...
Kim by nie był czego by nie robił, to już naprawdę jest przesada. Wiadomości
w TVP w 60% składają się z inf. o papieżu... Wiemy, o której wstaje, o której
je, co je, jak chodzi, ile dziennie metrów przechodzi, ile tlenu pobiera...
przesada lekka...

I tu nie chodzi o to, że ja nie jestem człowiekiem wierzącym. Poprostu
nastąpiło ostre przegięcie w jedną stronę... To nie jest gazetka katolicka...
Czy był ostatnio artykuł o Dalaj Lamie choćby? Nie a szkoda bo to jest też
wielki i światły człowiek...

A dla mnie ważniejszą informacją jest to, że Polak zdobył Oskara niż
dywagacje na temat tego czy papież będzie mówił czy nie... Bo równie dobrze
można zrobić artykuł: "Czy Jaś Kowalski trafi 6 w dużego czy nie?". Z tym
samym skutkiem...
Obserwuj wątek
    • Gość: Wuj z lasu Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 08:48
      Może dla Ciebie ważniejsze są Oskary od zdrowia Papieża, ale nie jesteś sam w
      tym kraju i nie tylko dla Ciebie drukowana jest gazeta. Nikt nie zmusza Cię do
      jej kupowania ani do oglądania TV. Zastanów się co Ty w ogóle wypisujesz.
      Jeśli przyjąć Twój tok rozumowania to jestem przeciwny takim postom na tym
      forum jak Twój. Za dużo tu takich postów!
      Przesada lekka.
      Jeśli media podają te informacje tzn. że większość ludzi ich potrzebuje.
      No ale żeby coś zrozumieć trzeba mieć czym.
      • gray Re: Pierwsza strona gazety... 01.03.05, 08:51
        Gość portalu: Wuj z lasu napisał(a):

        > Jeśli przyjąć Twój tok rozumowania to jestem przeciwny takim postom na tym
        > forum jak Twój. Za dużo tu takich postów!

        wcale nie, w zasadzie jest tylko jeden. a gdybym ja kupował gazetę codziennie to
        pewnie też bym uważał, że przynudzają.
        • Gość: Wuj z lasu Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:01
          Z tego co napisałeś wynika , że nie kupujesz codziennie.
          Czyli postępujesz logicznie.
          Jeśli coś mi nie odpowiada , nie kupuję tego.
          Ja np Gazety wyborczej wcale nie kupuję.
          Więc jeśli ktoś kupuje codziennie tę gazetę i ma do niej ciągłe pretensje to
          coś tu nie tak.
          • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:05
            Ja nie mam ciągłych pretensji. Tylko czy nie można zmienić układu strony? Od
            kilku dni cała strona zajęta jest jednym tematem, gdzieś na dole znajduja się
            małe "mniej ważne" temaciki. Raz rozumiem, ale nie tyle razy w ciągu ostatnich
            dni... Nie można było zamieścić dużego artykułu o Oskarze a małego na pierwszej
            stronie o papieżu?
            Jak jutro tytuł? : Czy papież zje śniadanie? Paranoja...
            • gray Re: Pierwsza strona gazety... 02.03.05, 08:33

              wiesz jak jest - pod kliniką dżemelli ;-) stacjonują w dzień i w noc oddziały
              wszystkich telewizji świata (może bez korei północnej) i patrzą się w papieskie
              okno więc już się wcale nie dziwię wyborczej - ona też tak musi. z drugiej
              strony ta dżemella mogłaby wyjść i rozpędzić towarzycho spod szpitala - papież
              też spokoju potrzebuje.
              • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 08:57
                Papież potrzebuje spokoju i pewnie wolałby żeby głupot nie wypisywano ale do
                niektórych nie dociera...
                Czyli prawdziwe reality... Kamery... doniesienia...

                Żałosne... Przykre i żałosne... Ale Polacy lubia sąsiadom "włazić do łóżka"...
                • h8red Re: Pierwsza strona gazety... 02.03.05, 09:21
                  Gość portalu: Al_ napisał(a):

                  > Żałosne... Przykre i żałosne... Ale Polacy lubia sąsiadom "włazić do
                  łóżka"...

                  Jeśli mowa o tych sąsiadach z bajki dla dzieci to raczej nie polecam. Oni
                  czasami mieli hardkorowe pomysły :)))
                  • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 09:24
                    Z której bajki ;).
      • h8red Re: Pierwsza strona gazety... 01.03.05, 09:00
        Gość portalu: Wuj z lasu napisał(a):

        > Jeśli media podają te informacje tzn. że większość ludzi ich potrzebuje.
        > No ale żeby coś zrozumieć trzeba mieć czym.

        Jeśli media zaczną podawać żeby wycinać lasy to będzie znaczyło, że większość
        tego chce???

        Lekka przesada.
        • Gość: Wuj z lasu Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:09
          h8red napisał:

          > Gość portalu: Wuj z lasu napisał(a):
          >
          > > Jeśli media podają te informacje tzn. że większość ludzi ich potrzebuje.
          > > No ale żeby coś zrozumieć trzeba mieć czym.
          >
          > Jeśli media zaczną podawać żeby wycinać lasy to będzie znaczyło, że większość
          > tego chce???


          Nie rozumiesz problemu.
          Mówimy o zamieszczaniu faktów które miały miejsce, a nie o tym co należy robić.
          -------------
          No ale żeby zrozumieć to trzeba mieć czym
          • h8red EOT 01.03.05, 09:14
            Gość portalu: Wuj z lasu napisał(a):

            > Nie rozumiesz problemu.

            Zupełnie mnie to nie przeraża.

            > Mówimy o zamieszczaniu faktów które miały miejsce, a nie o tym co należy robić.

            No właśnie. Czemu więc nie zamieścić czegoś innego???

            > No ale żeby zrozumieć to trzeba mieć czym

            O, bardzo słuszna uwaga.
      • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:01
        No fakt w dobie programów reality ludzie kochaja włazić komuś "do domu".

        Ludzie potrzebują? Ludzie potrzebują usłyszeć wkońcu coś dobrego, ludzie
        potrzebują aby ktoś zaczął walczyć o ich prawa. Ciągle tematy zastępcze.
        Choroby papieża, wizyty Busha, wojna w Iraku, Komisje Śledcze...

        Co uraziłem? Ale mnie naprawdę interesuje co słychać np. Dalaj Lamy.

        I fakt. Nie ma nic ważniejszego. Co tam jakiś Oskar dla Polaka, co tam noble,
        nawet gdybyśmy wylądowali na Marsie i tak nie byłoby to ważne... O niebo
        pilniejsze są dywagacje: będzie mówił, czy też nie...
        • Gość: Wuj z lasu Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:06
          Gość portalu: Al_ napisał(a):
          Ale mnie naprawdę interesuje co słychać np. Dalaj Lamy.

          To może napisz do Dalaj Lamy i zapytaj co słychać?

          A potem opublikujesz to na Forum.

          Potrafisz tylko krytykować?

          A tego Oscara dla P.Kaczmarka naprawdę bym nie przeceniał.

          Natomiast gdybyśmy wylądowali na Marsie to by był sukces.

          Proponuję abyś zgłosił się pierwszy do tej ekspedycji.
          • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:09
            Ja nie tylko krytykuję... Ale to jest żałosne... Tysiące informacji, ale tylko
            jedna właściwa... Jedna najważniejsza...

            Nie no fakt. Co tam Oskar... Polacy oskara dostają co miesiąc tylko o tym nie
            wiedzą... Ale nie ważne czy nagroda była zasłużona czy nie, to jest wielki
            sukces...
    • jaela Re: Pierwsza strona gazety... 01.03.05, 09:03
      Popieram w całości. Kiedyś wiadomości w TV zaczynały się od słów "I Sekretarz KC
      Edward Gierek....", a teraz sam juz napisałeś.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:06
        Faktycznie. :). Widocznie taki juz układ mają... ;).
    • Gość: Maskacjusz Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 09:08
      Kup inną gazetę. Nie podam Ci tytułów, bo nie wiem, która spełni Twoje
      oczekiwania, być może jakaś "gazetka antykatolicka". A o Dalaj Lamie to chyba
      przeczytasz w jednym z ostatnich numerów Tygodnika Powszechnego.

      W odróżnieniu od systemu powszechnej szczęśliwości teraz masz wybór. Zamiast na
      niego narzekać, skorzystaj z niego.

      Ja Wyborczej dziękuję za teksty o papieżu.

      Maskacjusz
      • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:12
        Ale zrozum. Ja się nie czepiam tego, że one są, bo pewnie być muszą i dobrze.
        Ale może w innej formie... I jak pisałem nie chodzi o to, że jestem niewierzący
        i pastwię się na katolikach, tylko o to, że przez ostatnie kilka dni jest jeden
        i ten sam temat... Podawany w ten sam sposób...
        • h8red Wiesz 01.03.05, 09:16
          Pisanie takich rzeczy w kraju gdzie ponad 90 kilka procent ludności przyznaje
          się do katolicyzmu to prawie jak proszenie się o lincz :(((
          • Gość: Al_ Aż tyle? IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:20
            hmm... To kto morduje kradnie gwałci? Bo chyba nie te 90 kilka procent
            wierzących i praktykujących....
            • maskacjusz Re: Aż tyle? 01.03.05, 22:17
              Gość portalu: Al_ napisał:

              > hmm... To kto morduje kradnie gwałci? Bo chyba nie te 90 kilka procent
              > wierzących i praktykujących....

              Wiersz wyżej napisano, że 90 procent przyznaje się do katolicyzmu. Jeśli stanowi
              to jakiś problem poznawczy, to spieszę donieść, że nie oznacza to, iż są
              wierzący i praktykujący.
              Ale skoro już próbujesz się tak zabawiać podobnymi argumentami. Załóżmy, że
              mordują, kradną i gwałcą katolicy - wierzący i praktykujący. W wiarę nie
              ingeruję, bo to często bardzo indywidualna sprawa. Ale przyczepię się do owych
              praktykujących. Skoro praktykują, to przystępują również do Komunii Świętej. A
              to jest związane jednoznacznie ze stanem Łaski Uświęcającej. Co oznacza, że
              muszą być bez grzechu ciężkiego na sumieniu. Muszą zatem iść do spowiedzi. I
              teraz zagadka dla Ciebie: co jest elementem owej spowiedzi, oczywiście poza
              wypowiedzeniem grzechów i żałowaniem za nie? No, no? A widzisz.
              Ale załóżmy, że taki człowiek coś ukryje albo czegoś nie zrobi. Ale wówczas jego
              praktykowanie obarczone jest wadą "prawną".

              Tylko nie wyjeżdżaj tu za chwilę, bardzo proszę, że Hitler mordował z modlitwą
              na ustach, bo wtedy już ani krzyny wiary w Twoją dobrą wolę dyskusyjną mieć nie
              będę.

              Maskacjusz
              • Gość: Al_ Re: Aż tyle? IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 09:05
                Nie no z takim czyms nie wyjadę...

                Ale zaryzykuje stwierdzenie: nasz naród stara sie być świętszy od samego
                Chrystusa, tylko w walce o ową świętość zagubił gdzieś sens wiary i znacznie ją
                wypaczył...

                Religia przestała byc dla większości czymś duchowym i osobistym, stała się
                produktem na sprzedaż. Produktem z najwyższej półki. Idziesz do TV, załóż
                krzyżyk i powiedz, że chodzisz do kościoła, idziesz do sąsiadki, to samo. W
                niedzielę koniecznie wyprawa do kościoła w najlepszych ciuchach... Niech
                sąsiedzi patrzą i podziwiają. Ale Ci sami ludzie w tygodniu gdzieś o tym
                wszystkim zapominają...
                Nie wszyscy ale ... coraz więcej.
                • Gość: Al_ wytłumaczenie IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 09:27
                  Licheń, Radio Maryja, Ksiądz Jankowski, kościoły co pół kilometra ( a ten na
                  przeciwko starego Uniwersalu, w parku, to juz wtotalne przegięcie... ). Dalej
                  czy te przykłady totalnego wypaczenia wystarczą?
                • maskacjusz Re: Aż tyle? 02.03.05, 09:39
                  Gość portalu: Al_ napisał:
                  > Religia przestała byc dla większości czymś duchowym i osobistym, stała się
                  > produktem na sprzedaż. Produktem z najwyższej półki. Idziesz do TV, załóż
                  > krzyżyk i powiedz, że chodzisz do kościoła, idziesz do sąsiadki, to samo. W
                  > niedzielę koniecznie wyprawa do kościoła w najlepszych ciuchach... Niech
                  > sąsiedzi patrzą i podziwiają. Ale Ci sami ludzie w tygodniu gdzieś o tym
                  > wszystkim zapominają...
                  > Nie wszyscy ale ... coraz więcej.

                  Moim zdaniem takich ludzi jest coraz mniej. Bo i coraz mniej ich chodzi w
                  niedzielę do kościoła. W Łodzi to jest przeważnie 20% tych, którzy deklarują się
                  jako katolicy.
                  Coraz więcej jest natomiast ludzi, którzy szukają rzeczywistego sensu wiary.
                  Jedni angażują się w ruchu i stowarzyszenia, inni studiują teologię. Szczególnie
                  jest to widoczne wśród ludzi młodych - i nie chodzi tu wcale to, że do Lednicy
                  jeżdżą tłumy, na spotkania Taize jeżdżą tłumy, na Msze z papieżem jeżdżą tłumy.
                  Chodzi o to, że ci ludzie szukają czegoś więcej niż paciorek i godzina w kościele.

                  Nie możesz oceniać narodu przez pryzmat polityków. Oni starają się wygrywać
                  wybory. A jeśli deklaracja bycia katolikiem w ich mniemaniu pomoże im w
                  osiągnięciu celu, to zaglądają do odpowiedniej przegródki w swoim cv.

                  Spójrz na taką deklarację od strony młodego człowieka. Jeśli chce być
                  konsekwentnym, to w piątek nie pójdzie na balangę, nie będzie jarać i flugać,
                  nie prześpi się z dziewczyną przed ślubem itd. Taka deklaracja mimo wszystko
                  wymaga odwagi i świadomości, że może to go zepchnąć na margines życia
                  towarzyskiego. A w grupie taka deklaracja - czy to poprzez czyny czy to poprzez
                  słowa - jest niezbędna.

                  Maskacjusz
                  • Gość: Al_ Re: Aż tyle? IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 10:19
                    Może i tak ale kiedy słucha się takich ugrupowań jak Młodzież Wchechpolska to
                    człowiek naprawdę zastanawia się nad tym czy o tym właśnie mówił Chrystus... Bo
                    ich poglądy to właśnie wypaczenie.
                    Ja wcale nie mówiłem o politykach... wszyscy, prezenterzy, dziennikarze,
                    muzycy... Widać to np. na masowych koncertach... Co któryś muzyk wychodzi i na
                    szyji ma wielki krzyż... A to osobista sprawa...

                    O inny przykład wypaczenia... Ostatnia akcja Caritasu i TVP. Adopcja na
                    odległość. Ta kasa nie szła na dzieciaki tylko na budowę nowych misji... Płacąc
                    na jakiegos dzieciaka nie można było go zaprosić do Polski... Nie ma wogóle
                    możliwości kontaktu z takim kimś... To nie jest adopcja na odległość tylko
                    wspieranie nowych misji... A nikt nie powiedział, że dzieciaki chcą aby
                    narzucać im wiare... Tak jak robi się to u nas...
                    O wiele ładnie wyglądałoby to jakby rodzinie chętnej do pomocy było przypisane
                    dziecko, można by z nim korespondować, zaprosić do nas do kraju...

                    Fakt, tylko konsekwencja zamiera... widziałem to w tym roku w wigilię... Ja
                    jako człowiek niewierzący i niepraktykujący dochowuję tradycji i wigilja
                    wygląda tak jak powinna... Mniej więcej. a na osiedlu masy młodzieży ustawiały
                    sie w kolejce do sklepu, piły pod nim do 12 i na pasterkę... I tak wygląda u
                    nas ostatnio wiara...

                    I czy poprawne jest do, że kościół ingeruje w prywatne życie... Choćby sprawa
                    eutanazji... Zdrowy poprostu skacze z balkonu, chory, który porusza tylko głową
                    ma wybór, tylko nie ma jak wyboru dokonać... I nie każdy chory jest osobą
                    wierzącą... Nie można odbierać prawa wyboru co skutecznie kościół robi... Nie
                    każdy wierzy w cuda, nie każdy znajduje w czymś sens...

                    Ludzie wypaczyli wiare i stanie się tak, że instytucja kościoła wkońcu upadnie
                    w Polsce...

                    Widzieliście film Simon Birch? On tam mówi, że na rozmowę z bogiem każde
                    miejsce jest dobre...

                    Moim zdaniem jesli dłuzej tak będzie ludzie naprawdę odsuną się od kościoła...
                    Tak jak odsuwamy się skutecznie od polityki...

                    I miłoby było gdyby w szukaniu wiaru nie zapominano o jej sensie... Bo wiara to
                    prywatna sprawa i nie może włazić komuś innemu w życie... Wiara nie może
                    mieszać się do polityki, konstytucji, prawa. To jest odrębna rzecz...
                    • maskacjusz Re: Aż tyle? 02.03.05, 12:05
                      > Może i tak ale kiedy słucha się takich ugrupowań jak Młodzież Wchechpolska to
                      > człowiek naprawdę zastanawia się nad tym czy o tym właśnie mówił Chrystus... Bo
                      > ich poglądy to właśnie wypaczenie.

                      A obiecywałeś, że nie będziesz wyjeżdżać z takimi sprawami. Młodzież
                      Wszechpolska nie jest jedynym reprezentantem młodych katolików. Zapewniam Cię,
                      że o obliczu Kościoła w zdecydowanie większym stopniu decydują oazowicze,
                      charyzmatycy, ludzie miłosierdzia i uczestnicy pielgrzymek. MW to organizacja,
                      która działa na krawędzi. Znacznie częściej od wszechpolaków można w kościołach
                      zobaczyć harcerzy.

                      > Ja wcale nie mówiłem o politykach... wszyscy, prezenterzy, dziennikarze,
                      > muzycy... Widać to np. na masowych koncertach... Co któryś muzyk wychodzi i na
                      > szyji ma wielki krzyż... A to osobista sprawa...

                      Wiara jest prywatną sprawą. To, w jaki sposób człowiek wyraża tę wiarę, jest
                      również jego prywatną sprawą - oczywiście pod warunkiem, że nie łamie prawa. Nie
                      widzę niczego zdrożnego w noszeniu krzyża (jako znaku-deklaracji), modlitwy
                      przed posiłkiem w restauracji czy zdjęcia kapelusza przy mijaniu świątyni. Nie
                      możesz oczekiwać od ludzi wierzących, że będą osobistą sprawę okazywali w
                      sposób, który ktoś - na przykład Ty - im nakaże.

                      Zupełnie inną kwestią jest motywacja. Ale o tym już pisałem.

                      > O inny przykład wypaczenia... Ostatnia akcja Caritasu i TVP. Adopcja na
                      > odległość. Ta kasa nie szła na dzieciaki tylko na budowę nowych misji...
                      Płacąc na jakiegos dzieciaka nie można było go zaprosić do Polski... Nie ma wogóle
                      > możliwości kontaktu z takim kimś... To nie jest adopcja na odległość tylko
                      > wspieranie nowych misji... A nikt nie powiedział, że dzieciaki chcą aby
                      > narzucać im wiare... Tak jak robi się to u nas...
                      > O wiele ładnie wyglądałoby to jakby rodzinie chętnej do pomocy było przypisane
                      > dziecko, można by z nim korespondować, zaprosić do nas do kraju...

                      To Twój punkt widzenia. I takie akcje też są organizowane. Sam uczestniczę w
                      czymś takim. Warto pomyśleć, czy czasem i jedna i druga (i trzecia i czwarta)
                      forma nie uzupełniają się znakomicie. Żadnego wypaczenia w tym nie widzę.

                      > Fakt, tylko konsekwencja zamiera... widziałem to w tym roku w wigilię... Ja
                      > jako człowiek niewierzący i niepraktykujący dochowuję tradycji i wigilja
                      > wygląda tak jak powinna... Mniej więcej. a na osiedlu masy młodzieży ustawiały
                      > sie w kolejce do sklepu, piły pod nim do 12 i na pasterkę... I tak wygląda u
                      > nas ostatnio wiara...

                      Czy naprawdę uważasz, że oni poszli na Pasterkę, żeby się modlić? Wiesz, że
                      właśnie tej nocy policja ma najwięcej roboty z ochroną ludzi przed napadami
                      dresiarzy po piwku? Ci, którzy konsekwentnie przeżywają wiarę, nie piją przy
                      wieczerzy (a w każdym razie nie tyle, żeby z nikłą świadomością iść na Mszę).

                      > I czy poprawne jest do, że kościół ingeruje w prywatne życie...

                      Moim zdaniem Kościół ma do tego prawo. Ma prawo apelować do swoich członków
                      (czyli ludzi wierzących), żeby podejmowali decyzje w zgodzie ze stanowiskiem
                      Kościoła. Dotyczy to także decyzji ustawowych. Dla mnie eutanazja jest złem. Ból
                      też.

                      > Ludzie wypaczyli wiare i stanie się tak, że instytucja kościoła wkońcu upadnie
                      > w Polsce...

                      "Nie wszyscy ludzie wypaczyli wiarę. Kościół nie upadnie, bo jest silny wiarą.
                      Tak jest od 2 tysięcy lat" - zgodzisz się, że nasze opinie są równoprawne?

                      > Moim zdaniem jesli dłuzej tak będzie ludzie naprawdę odsuną się od kościoła...
                      > Tak jak odsuwamy się skutecznie od polityki...
                      > I miłoby było gdyby w szukaniu wiaru nie zapominano o jej sensie... Bo wiara to
                      > prywatna sprawa i nie może włazić komuś innemu w życie... Wiara nie może
                      > mieszać się do polityki, konstytucji, prawa. To jest odrębna rzecz...

                      Wyżej już napisałem, że nie zgadzam się z takim poglądem. Nie widzę powodów, dla
                      których tylko dlatego, że jestem wierzącym członkiem Kościoła, ktoś miałby mnie
                      pozbawiać prawa do uczestnictwa w polityce, tworzeniu konstytucji i prawa.
                      Wszystkie te rzeczy powstają w oparciu o poglądy ludzi. Dlaczego mój pogląd,
                      oparty na Dekalogu i Ewangelii ma być dyskryminowany? Katolik nie przestaje być
                      katolikiem po wyjściu ze świątyni. Jest nim nadal w domu, w pracy, podczas wyborów.

                      Maskacjusz
                      • Gość: Al_ Re: Aż tyle? IP: *.toya.net.pl 04.03.05, 09:04
                        Ja nadl uważam, że kościół jako instytucja nie apeluje tylko do swoich
                        człownków, ale ingeruje w życie całości społeczeństwa...
                        Po drugie, czemu osoby nie wierzące płacąc podatki oddają część pieniędzy na
                        kościół? Bo tak jest...
                        Eutanazja jest złem, ale człowiek ma prawo do wyborów w życiu... I tego prawa
                        zabronić mu nie można... I co masz powiedzieć człowiekowi, który cierpi z bólu
                        nie ma jak zakończyć tego cierpienia? Powiesz, że w kraju sa hospicja i mogą go
                        przyjąć... Wkońcu jeśli człowiek jest głębokiej wiary to poprostu nie będzie
                        chciał zakończyć życia, ale nie można wpływać perfidnie na ludzi innej wiary
                        bądź ateistów... Nie można kogoś zmuszać do czegoś...
                        Dlaczego wiara nie może mieszać się do polityki? A wyobrażasz sobie założenie
                        partji, która zjednoczy homoseksualistów... Jeśli partia taka wejdzie do sejmu
                        to już widzę pana Leppera, Giertycha i całą bandę... Człowiek wierzący może być
                        politykiem, ale nie mogą powstawać partie, oparte na chrześcijaństwie, które
                        będą narzucały swoje poglądy na innowierców... Bo to jest chore...
                        Jak już mówiłem nastąpiło wypaczenie, i wiara stała się przepustką, która
                        otwiera wszystkie drzwi... Polityki, mediów etc.
                        • maskacjusz Re: Aż tyle? 04.03.05, 09:43
                          Ależ partia jednocząca homoseksualistów już powstała - to się nazywa chyba Unia
                          Lewicy. Bardzo wyraźnie jej liderzy mówią o równouprawnieniu swojej mniejszości
                          seksualnej. Dlatego istnienie takiej partii to nie jest kwestia mojej wyobraźni,
                          ale rzeczywistości.
                          Zapewne taka partia nie wejdzie do Sejmu, bo Polacy są zbyt mądrym narodem, żeby
                          iść na lep prezentowanych przez nią hasełek. Ale wyobrażam sobie, że taka partia
                          może istnieć.
                          Jeśli jednak nikt nie zabrania prowadzenia agresywnej kampanii środowiskom
                          homoseksualnym, to dlaczego za chore uważasz powstawanie partii opartych na
                          chrześcijaństwie? Dlaczego agresywna mniejszość może, a mniej agresywna
                          mniejszość (to nie jest pomyłka) - nie może?
                          Muszę się zgodzić, że niektórzy ludzie wypaczają sens chrześcijaństwa i służby
                          publicznej nie traktują jako służby właśnie, ale jako okazję do osiągnięcia
                          dużej korzyści osobistej. Jednakowoż nie oznacza to, że jest to wina Kościoła.
                          To wina konkretnych ludzi. I lepiej posługiwać się konkretami - jeśli takimi
                          dysponujesz - niż generalizować. Bo takie generalizowanie do niczego nie prowadzi...

                          Maskacjusz
          • Gość: Michał M. Bredzisz IP: 80.51.227.* 01.03.05, 10:24
            Obawiam się, że źle z Tobą. Nie słyszałem, żeby w Polsce spalono ostatnio kogoś
            na stosie za czary albo za nie bycie katolikiem.
    • Gość: Al_ Strona druga IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 09:19
      Na stronie drugiej znajduje się artykuł: "Antysemityzm ma się dobrze"...

      Jak widać, są sprawy ważne, ale są też te ważniejsze...
    • 0bywatel PRZYZNAJMY Al_ owi rację! 01.03.05, 09:36
      Wszyscy , bez wyjątku przyznajmy mu rację.
      Przecież tylko jego poglądy i spostrzeżenia są słuszne!
      Al_ !
      Tak trzymaj.
      W końcu jesteś najmądrzejszy!
      Co tam dziennikarze, co tam redaktorzy naczelni,...itd.


      ---------------
      Mam nową sygnaturkę:
      Al_ ma zawsze rację!
    • big_news Re: Pierwsza strona gazety... 01.03.05, 09:46
      Stwierdzam, że niejaki Al_, absolutnie nie nadaje się na Redaktora Naczelnego
      żadnej gazety. Może jedynie w Tybecie mógłby redagować jakąś gazetkę szkolną:)
      • 0bywatel Ewentualnie... 01.03.05, 09:49
        ...na Marsie
      • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 10:06
        No na pewno jako najważniejszej informacji nie podałbym: Czy papież będzie
        mowił...
    • Gość: Al_ Czy papież zje jutro śniadanie? IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 10:07
      Taki ma być tytuł jutrzejszego artykułu? Tego chcecie?
    • Gość: Al_ Zrozumcie jedno... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 10:11
      Nie mam nic do papieża, to wielki Polak, nie mam nic do religii, trudno to
      prywatna sprawa, ale to co ludzie robią z tej rzekomo jednej i prawdziwej wiary
      jest już śmieszne i żałosne... Śmiejemy się z tego jak wypaczali ją w
      średniowieczu, ale obecnie robi się jeszcze gorzej... Jeśli z szpitalu
      zainstalowanoby kamery to zainteresowanie przewyższyłoby wszystko... Wyslij
      SMSa na numer ... a uzyskasz dostęp do jednej z kamer... Tak to powoli
      wygląda...
      • big_news Re: Zrozumcie jedno... 01.03.05, 10:17
        Oczywiście! Ty nic nie masz do papieża, a ja uwielbiam watróbkę;)
        • Gość: Al_ Re: Zrozumcie jedno... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 10:20
          Jejciu nie mam nic. Wielki i światły człowiek. Ja mam do prezentacji jego
          osoby... bo to jest przykre i żałosne.
          A może nie? Włączasz TVP a tam w wiadomościach: papież o własnych śiłach wstał,
          papież sam przemówił, tylko zrozumieć się nie da. Poprostu trzeba zrozumieć, że
          to stary i chory człowiek a nie ukrywać to bo wychodzi żałośnie...
          I podkreślam nic nie mam do osoby papieża...
          • big_news Re: Zrozumcie jedno... 01.03.05, 10:31
            Chłopie! Czy Ty naprawdę nie rozumiesz tego, że dla większości Polaków właśnie
            ten temat jest obecnie najważniejszy? Ciebie może nie obchodzić to, czy papież
            będzie mówił. Ty możesz w ogóle mieć to gdzieś. Ale ogromna większość Twoich
            Rodaków tym właśnie żyje. Dla nich jest to absolutnie temat nr 1. Gdyby GW nagle
            przestała informować o zdrowiu papieża na czołowej stronie, gdyby schowała
            informacje o Janie Pawle II do wewnątrz gazety, to jak uważasz, o ile spadła by
            liczba czytelników? Sądzisz, że w Gazecie nie potrafią liczyć? Nawet jeżeli nie
            jest GW szczególnie pro katolicka, to jednak głowy do interesu tam mają:) Z tym
            się zgodzisz?
            • Gość: Al_ Re: Zrozumcie jedno... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 10:38
              Maja. I ja właśnie prawie o tym, że religia i wiara to nie jest już prywatna
              sprawa. To jest biznes. 3 najwieksze biznesy dzisiejszego świata: Sex, śmierć i
              religia.
              I ja nie mówię o zdjęciu tego temu z pierwszej strony no!! Tylko nie moża dać
              małego artykułu na dole... Od kilku dni na całą stronę wywalona jest jedna
              rzecz... A dzisiejszy temat jest żałosny... Teraz można przez najbliższy
              miesiąc pisać: czy będzie chodził, czy będzie... Tylko po co? Papież i wiara to
              nie są tematy na programy Reality...

              Pogoń za kasą...
              • Gość: Al_ Re: Zrozumcie jedno... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 11:19
                Przepraszam Cie. Są 4. bo jeszcze wojna... Przecież to jest dochodowe...

                Więc cztery: sex, wojna, śmierć i wiara.
      • 0bywatel Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 01.03.05, 10:51
        Zrozumcie, zrozumcie, .....
        a może Ty byś tak spróbował zrozumieć?

        Wiem że jesteś wielki i jedyny nieomylny na tym forum, ale spróbuj zrozumieć.
        • Gość: Al_ Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 10:56
          Wyspałeś się? Chyba nie...

          Kto powiedział, że nieomylny...

          Poprostu żałość człowieka ogarnia kiedy się patrzy jak inni dorabiają się na
          prywatnych sprawach ludzi, a odbiorcy tylko czekają na sensacje... W karju mamy
          bagno, ale tym zająć się gazeta nie potrafi...
          • orin Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 01.03.05, 11:27
            Gość portalu: Al_ napisał(a):

            > Wyspałeś się? Chyba nie...
            >
            > Kto powiedział, że nieomylny...
            >
            > Poprostu żałość człowieka ogarnia kiedy się patrzy jak inni dorabiają się na
            > prywatnych sprawach ludzi, a odbiorcy tylko czekają na sensacje... W karju
            mamy
            >
            > bagno, ale tym zająć się gazeta nie potrafi...

            Gazeta, tak jak inne media, jest redagowana tak by zainteresować czytelników bo
            to wpływa na sprzedaż. A gazety żyją ze sprzedaży i reklam, które są od niej
            uzaleznione.
            Twoje żale nie dotyczą więc gazety lecz tego, że ludzi w Polsce interesuje stan
            zdrowia Papieża. Frustruje Cię ten fakt, zastanów się dlaczego.
            • Gość: Al_ Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 11:36
              W szpitalach umierają tysiące osób, cierpiących, dla których nie ma leków, bo
              rodzin nie stać a państwo nie finansuje... Ludzi, którzy nie mają szansy na
              lepsze jutro a byli kiedys tacy jak my... ale co to kogo interesuje tak? Prawo
              do życia mają tylko wielcy...

              A to już nie moja wina, że czytalnicy nie wymagają prawdy tylko pieprzenia i
              gdybania...

              Ludzie my od kilkunastu dni czytamy o tym samym !! To po co do cholery drukować
              gazetę, jeśli nie różni się niczym od wczorajszej?
              • orin Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 01.03.05, 11:45
                Gość portalu: Al_ napisał(a):

                > A to już nie moja wina, że czytalnicy nie wymagają prawdy tylko pieprzenia i
                > gdybania...

                No widzisz. Powoli docierasz do sedna. Wkurza Cię, że ludzi interesuje to co
                interesuje. No i że państwo nie finansuje znów czegoś tam, nie usuwa bagna, nie
                podciera nam tyłków itd. Jesteś bezradny, że nie ma kogoś, kto zakazałby
                artykułów o Papieżu na pierwszej stronie, ograniczył ilość miejsca na ten temat
                etc

                A gazety drukuje się dlatego, że są kupowane.
                Do wywalczenia powszechnej szczęśliwości jakiej oczekujesz jakoś kiepsko się
                nadają.
                • Gość: Al_ Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 11:54
                  Czyli jeśli narodzi się moda na gwałcenie, to gazety zaczną o tym pisac na
                  pierwszej stronie popierając to...

                  Jak juz pisałem wiara powinna być prywatna sprawą, a gazety może zaczną pisać o
                  sprawach pilnych... Moze zaczną przekonywać, że należy zaostrzyć kodeks karny
                  itp. itd... Ale to też nikogo nie interesuje...

                  Nic nikogo nie interesuje, dopóki komus się coś nie przydarzy...
                  • orin Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 01.03.05, 12:08
                    Gość portalu: Al_ napisał(a):

                    > Czyli jeśli narodzi się moda na gwałcenie, to gazety zaczną o tym pisac na
                    > pierwszej stronie popierając to...
                    >
                    > Jak juz pisałem wiara powinna być prywatna sprawą, a gazety może zaczną pisać
                    o
                    >
                    > sprawach pilnych... Moze zaczną przekonywać, że należy zaostrzyć kodeks karny
                    > itp. itd... Ale to też nikogo nie interesuje...
                    >
                    > Nic nikogo nie interesuje, dopóki komus się coś nie przydarzy...

                    Tak, moda na gwałcenie powinna być zdecydowanie propagowana przez gazety. Przy
                    czym należy w tym wypadku nie zaostrzyć ale znacznie złoagodzić kodeks karny,
                    np stosując pouczenia w przypadku gwałtu ...

                    Może powinnieneś zaprenumerować jakieś dzienniki z Kuby lub Korei Północnej,
                    one zajmują się najważniejszymi sprawami.

                    Co do wiary to masz rację, to prywatna sprawa. Tylko myli Ci się z religią i
                    kościołami, w tym wypadku Kościołem Katolickim. To już nie jest prywatna sprawa.
                    • Gość: Al_ Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 12:10
                      Czyli nie ma ważniejszej rzeczy niż kosciół katolicki?

                      Naszczęście histria pokazała, że religie jak wszystko, odchodzą i pojawiają się
                      nowe...
                      • orin Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 01.03.05, 12:19
                        Gość portalu: Al_ napisał(a):

                        > Czyli nie ma ważniejszej rzeczy niż kosciół katolicki?
                        >
                        > Naszczęście histria pokazała, że religie jak wszystko, odchodzą i pojawiają
                        się
                        >
                        > nowe...

                        Historia raczej pokazuje, że religie są najtrwalszymi instytucjami. Dowolnie
                        manipulujesz pojęciami. Nikt nie powiedział, że najważniejszy jest kościół
                        katolicki.
                        Na pierwszej stronie pojawiają się tzw newsy, informacje które przyciagają
                        uwagę. Taką informacją jest od kilkunastu dni m.in. zdrowie Papieża. Wyborcza,
                        której do kościoła katolickiego daleko jak nam do marsa, pewnie wolałaby walnąć
                        artykuł o antysemityźmie albo Unii Wolności tylko wtedy kto to kupi ...

                        • Gość: Al_ Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 12:26
                          Ja bankowo. Przynajmniej nie będę miał 5 takiej samej gazety...

                          Ale religie sie zmieniają... Kiedyś były inne, wydawało się trwałe... Teraz
                          jest ta... Kiedys przyjdzie nowa...
                        • gray Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 02.03.05, 09:40

                          zmień nick na 'olin'.
                          • orin Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 02.03.05, 10:34
                            gray napisał:

                            >
                            > zmień nick na 'olin'.
                            >
                            piszesz wszystko co Ci ślina na język przyniesie?
                            • gray Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 02.03.05, 10:41

                              skąd wiesz co mi ślina przynosi na język i co to, tak naprawdę, ma wspólnego z
                              pisaniem?
                              • orin Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 02.03.05, 11:08
                                nie wiem, dlatego pytam. Bo nie dostrzegam związku Twojej poprzedniej
                                wypowiedzi z tematem wątku ani moją osobą poza luźnym skojarzeniem pseudonimu
                                olin z moim nickiem.
                                • gray Re: Wciąż powtarzasz : zrozumcie! 04.03.05, 06:52
                                  orin napisał:

                                  > nie wiem, dlatego pytam.

                                  na które pytanie to jest odpowiedź? a może to ogólne stwierdzenie...

                                  > Bo nie dostrzegam związku Twojej poprzedniej wypowiedzi z tematem wątku

                                  brawo.

                                  > ani moją osobą poza luźnym skojarzeniem pseudonimu olin z moim nickiem.

                                  niech będzie, że to było właśnie to luźne skojarzenie - już jesteś spokojny?
                                  fajnie, mogę iść do pracy.
                    • Gość: leslaw_m drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie IP: 81.219.126.* 01.03.05, 12:57
                      www.korea-dpr.com/users/poland/
                      rezsta komentarza zbędna:\
                      • Gość: Al_ Re: drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 13:30
                        Dziękuję Ci bardzo ;). Ale nie jestem zwolennikiem komunizmu :). Wole
                        demokrację... Taką, w której nie narzuca sie odgórnie pewnych racji...
                        • leslaw_m Re: drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie 01.03.05, 13:49
                          więc przyjmij do wiadomości,że to w systemie totalitarnym
                          pewne racje są narzucane
                          mam głęboką nadzieję,że czasy w których żyjemy totalitarne nie są,
                          dlatego uważam ,że to wolny rynek kształtuje to co znajduje się na pierwszej
                          stronie gazety.
                          według mnie jest to może przegięcie,ale na pewno nie odgórnie narzucone.
                          umieranie jest częscią zycia,a zyjemy w swiecie informacji
                          możesz to nazwacreality show
                          ale takze głęboko humanistycznym przeżyciem,które mam nadzieję odbywa się za
                          zgodą papieża
                          przyznaj,że w naszych czasach umieranie odbywa się co raz częsciej w
                          niehumanitarnej samotnosci,moze w polsce jeszcze nie tak powszechnie,
                          ale w tzw.swiecie zachodnim niemal wyłącznie

                          moze to jak bys nazwał reality jest częscią jakiejs nauki,
                          którą papież przez całe zycie dawał takze temu niewierzącemu światu,
                          a którą postanowił dać do ostatnich swoich dni.

                          wiesz ja nie chodzę do kościoła
                          i jestem raczej wątpiącym częsciej niż wierzącym,
                          ale twoja prowokacja wydaje mi się dośc niesmaczna
                          • Gość: Al_ Re: drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 13:54
                            To nie jest prowokacja, to jest stwierdzenie, że czegoś jest poprostu za
                            dużo... Gdzieś istanie granica i ludzie wkońcu spojrzą na wszystko inaczej...

                            A my Polacy zawsze interesowaliśmy się wszystkim, pomagalismy wszystkim, tylko
                            jakoś nigdy nie robiliśmy porządków u siebie...

                            Niesmaczna? A czy Ty chcesz przez kolejny miesiąc na pierwszej stronie czytać
                            np. wykres EKG papieża? Wielki to człowiek ale obawiam się, że jego takie
                            spekulacje, domniemania prasy też wkońcu zdenerwują...
                            • leslaw_m Re: drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie 01.03.05, 14:13
                              uzywasz cały czas jednego argumentu
                              z 10 osób przedstawiło argumenty
                              a ty dalej to samo
                              jesli brak ci argumentów to nie odpowiadaj
                              a jesli odpowiadasz jak zdarta plyta to dla mnie
                              prowokacja niestety,choc temat który zadałes
                              mógł byc początkiem dyskusji naprawdę.

                              dlatego nie mam zamiaru się powtarzać i pisać sam do siebie.
                              na razie
                              • Gość: Al_ Re: drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 14:33
                                A co mam pisać? To, że u Nas w kraju na siłę garnie sie wszystkich do Kościoła?
                                To, że nie ma wyboru bo chrzci się małe dzieci, które nie wiedzą czy chcą czy
                                nie? Że wypaczono zupełnie religię i Chrystus sie chyba w grobie przewraca? Że
                                religia stoi ponad wszystkim? Ponad prawem, polityką, życiem... Że w kraju, w
                                którym rzekomo mamy ponad 90% ludzi wierzących i praktykujących, młodziez pije,
                                ludzie się okradają, mordują, gwałcą, wyzywają... To, że w Polsce kościół nie
                                jest miejscem modlitwy tylko miejscem zbijania kasy...
                                O tym mam mówić? Przecież zaraz wszyscy znowu zaprzeczą...
                                • mak_bis Re: drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie 03.03.05, 13:55
                                  > A co mam pisać? Że wypaczono zupełnie religię i Chrystus sie chyba w grobie
                                  przewraca?

                                  No, no, aleś Pan wypaczył!
                                  Nie znasz Pan faktów, Biblii i taktu...a piszesz Pan.

                                  Jest to niesmaczne porównywać Papieża z Oscarem. To może niejaki Oscar jest
                                  autorytetem moralnym milionów Polaków i najwybitniejsza postacią w historii
                                  Polski?
                                  A w wiadomościach jest naprawdę dużo różnych informacji, tylko trzeba ciut
                                  popatrzeć i odrzucić swoje uprzedzenie...
                                  • Gość: Al_ Re: drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie IP: *.toya.net.pl 04.03.05, 08:54
                                    Ja nie prawie o Biblii...

                                    A jest najwybitniejszą osobą w historii Polski? Bo ja wątpię... Są rzeczy,
                                    których się nie porównuje... I nie można powiedzieć, że ta osoba jest
                                    najwybitniejsza... Ładniej brzmi, jest jedną z grona osób wybitnych.

                                    Przeczytaj czego ja sie czepiam w wiadomościach... I potem się czepiaj...
                              • orin Re: drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie 01.03.05, 14:46
                                leslaw_m napisał:

                                > uzywasz cały czas jednego argumentu
                                > z 10 osób przedstawiło argumenty
                                > a ty dalej to samo

                                dlatego też zrezygnowałem. To jak rozmowa z katarynką. Prowokacja nie dość że
                                niesmaczna to strasznie infantylna. Jakoś niczego Cię Al to czytanie wyborczej
                                nie uczy.
                                • Gość: Al_ Re: drogi Al ,coś specjalnie dla ciebie IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 15:07
                                  A co mam odpowiedzieć jeśli ktoś ciągle udowadnia, że artykuł pt.: Czy papież
                                  będzie mówił czy nie" jest dla niego rzeczą najważniejszą... Co tam inne...
                                  Będzie czy nie będzie o to jest pytanie...

                                  Kasa, kasa, i jeszcze raz kasa... dla kasy niesko sie upada...
    • 11.11am Nieźle Ci idzie Al_ 01.03.05, 17:03
      Ale pamiętaj, że w naszym zakładzie chodziło o 100 postów innych osób.
      Twoje się nie liczą.
      Pamiętaj o tym.
      Nie sądzę abyś wygrał ten zakład bo robisz sie nudny i ludzie przestają
      reagować.
      • Gość: Al_ Re: Nieźle Ci idzie Al_ IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 17:24
        to ogłaszę sondę... albo... konkurs z nagrodami :D. np. "Co jutro znajdzie się
        na pierwszej stronie Gazety ? ". Poprawne odpowiedzi wyślij na numer 7310. ;P.
        • 11.11am Re: Nieźle Ci idzie Al_ 01.03.05, 18:18

          Przegrasz zakład.
          Zostało Ci tylko 3 godziny 40 minut.
          Nawet to że wspomogłem Cie dwoma postami nic nie pomoże.
          Kupuj wódkę!
          • Gość: Al_ Re: Nieźle Ci idzie Al_ IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 18:52
            To jest pomysł :). Dzięki. Masz duża flaszę :D. Zrobimy konkurs każdy kto się
            wpisze dostanie pół litra ;).
        • Gość: barracuda7110 Re: Nieźle Ci idzie Al_ IP: *.dsl.telepac.pt 01.03.05, 19:08
          Lepszy pomysł: jeżeli sądzisz, że Papież będzie chodził wyślij sms o treści tak
          na numer 75** jeżeli jednak wydaje Ci się, że nie uda mu się przejść nawet metra
          to wyślij sms na numer 75** o treści nie... Ciekawe ile osób wysłałoby sms z
          treścią "nie".

          Ps nie jestem przeciwnikiem Papieża. Zwyczajnie nudzą mnie polskie manie.
          Najpierw była Małyszomania ale ten się z lekka wyskakał i trzeba było znaleźć
          sobie innego idola. Padło więc na Papieża...
          • Gość: Al_ Re: Nieźle Ci idzie Al_ IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 19:26
            Właśnie tak... Tylko padło na osobę, która nie zasługuje na to...

            Myślę, że Polsat podchwyci pomyśł i zrobi reality :P
    • Gość: Al_ Jaki tytuła jutro? IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 19:56
      "Papież przemówił", "dren w krtani przeszkadza w mówieniu", "Guten tag, Good
      morning - pierwsze słowa po chorobie" ...
      Wysyłamy SMS-y?
      • 0bywatel A to według Ciebie Al_ jest super informacja? 01.03.05, 22:13
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2577534.html
        Bo nie komentujesz tego artukułu negatywnie.

        Uważasz pewnie, że takie informacje są potrzebne?
        • Gość: Al_ Re: A to według Ciebie Al_ jest super informacja? IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 08:55
          A co mam komentować? Gnój narozrabiał i i tak mu nic nie zrobią... Faktura VAT
          na kanapkę...

          A czy takie informacje są potrzebne? Są, bo pokazują jak nisko upada nasze
          społeczeństwo, dzieci zamordowane i zamknięte w beczce, demolowanie placów
          zabaw etc., rozróby pseudokibiców i tak dalej... Jak widać już nawet głupi
          sklep z kanapkami jest zagrożony przez jakiegoś imbecyla...

          I GW zmiast prowadzić dywagacje nad tym czy będzie mówił czy nie, na pierwszej
          stronie mogłaby zamieścić rozliczenie Skarbu Państwa z podatku na drogi...
          Gwarantuję, że przyciągnęłoby to tysiące ludzi... Rzadko bowiem się zdarza aby
          z podatku przeznaczonego na renowacje i budowę dróg tylko 12% szło na cel
          właściwy, a reszta na np. PKP i im podobne spółki...

          Ja się nie czepiam o czym ktoś pisze tylko jak to zamieszczają... Bo w piątek,
          sobotę, poniedziałek i wtorek był jeden wielki artykuł na pierwszą stronę o tym
          samym... a wystarczyło tylko przez pierwsze dwa dni... potem mógł być na
          pierwszej stronie ale mniejszy... gdzieś na dole... W tym kraju są tysiące
          spraw, o których warto pisać ale się tego nie robi... Bo po co? Po co pisać o
          tym, że kolejny podatek nie idzie na to na co powinien...

          • Gość: To ma być wątek? Ja p...... co za nudziarz. IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 17:26
            Naprawdę Al_ masz tyle wolnego czasu?
            Może wziąłbys się do jakiejś pracy?
            • Gość: Al_ Re: Ja p...... co za nudziarz. IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 21:37
              Zajmij się lepiej swoją osobą...
              • Gość: To ma być wątek? Re: Ja p...... co za nudziarz. IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 22:15
                trafiłem w czuły punkt?
                nikt już Cię nie chce zatrudnić?
                nawet za darmo?

                To o czymś świadczy
                • Gość: Al_ Re: Ja p...... co za nudziarz. IP: *.toya.net.pl 04.03.05, 08:54
                  śmieszne :). Fajne... :).
    • Gość: xyz Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:13
      Al_,mam wrażenie że pluton egzekucyjny już blisko.
      • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 01.03.05, 20:15
        Tak? hmmm ciekawe. A dlaczego?
      • eskimos_w_srebrnych_stringach Jaki pluton egzekucyjny? 01.03.05, 21:57
        Al_ jest tak mądry-inaczej, że sam wejdzie(lub wjedzie) pod rozpędzoną
        ciężarówkę.
        • Gość: Al_ Re: Jaki pluton egzekucyjny? IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 09:06
          Za to Ty jestesz geniuszem... Geniusz w czystej postaci...
    • evonka Re: Pierwsza strona gazety... 02.03.05, 16:42
      hmmm... w przeciwieństwie do Ciebie ważniejsze dla mnie jest to czy usłyszę
      jeszcze mówiącego Papieża czy nie od tego kto dostał Oskara, ale pewnie sie
      zdziwisz uważam, że media powinny trochę wyzluzować z informacjami o zdrowiu
      Jana Pawała II... po prostu chciałabym, zeby mógł normalnie odpoczywać, bez
      tych tysiecy kamer pod szpitalem i codziennych prasowych doniesień...
      • Gość: Al_ Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 21:37
        Ale wtedy nikt nic nie wiedział... to jest takie gdybanie... nikt nie wie ale
        pogadamy... jak kiedyś z Małyszem... Wygra czy nie wygra... skoczy daleko czy
        nie...
      • Gość: Kizior Re: Pierwsza strona gazety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 09:45
        Tyle mowicie o papieżu a w Łodzi działają fundacje faszystowskie jak Requem
        Bohdana Poreby, dlaczego o tym nikt nie pisze w Gazecie. Oni robią znowu
        nagonke na żydów i inne nacje
    • blissy Jak papieża-Polaka nie będzie... 10.03.05, 16:03
      to wtedy bedziesz mogl wreszcie spokojnie czytac o Oskarach na pierwszej stronie.
      Rzeczywiscie bardzo wazny temat to jest...(polecam lekturę jakiegos pisma typu
      "film", tam na pewno nic o papiezu nie znajdziesz na pierwszej stronie, a o
      oskarach -duzo) A poza tym - czy ktos Cie zmusza do czytania gazet ktorych
      pierwsza strona Ci sie nie podoba? Jezeli tak to wspolczuje.

      p.s. uwazam ze dziennikarze czatują pod oknami szpitala tylko i wyłącznie
      dlatego, że każdy chce mieć pierwszy informację o śmierci tego wielkiego
      człowieka.To obrzydliwe i przerażające wręcz ale niestety taka jest prawda.
      Dziennikarze w przeważającej części są hienami...
    • konikq Re: Pierwsza strona gazety... 13.03.05, 11:17
      nudny jesteś delikatnie mówiąc...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka