Dodaj do ulubionych

Nie popisuję się

IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 10:30
Nie ma najmniejszego sensu komentowanie tego artykulu. Kto chce niech
przyjdzie dzisiej na spotkanie z Arturem Andrusem na Krzemieniecka albo do
Przechowalni. Artura trzeba ogladac i sluchac "na zywo"...
Obserwuj wątek
    • Gość: zakochana w Artim Artur-super IP: *.toya.net.pl 02.03.05, 16:19
      Ubostwiam tworczosc Artura Andrusa.Ksiazeczka"Popisuchy"jest tylko nedznym
      dodatkiem do calej tworczosci A. A. ale zawsze dobrym pretekstem zeby sie z Nim
      spotkac, ucalowac i wreczyc mu kwiaty.Arturze kochamy Cie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka