Gość: francuzk
IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl
10.06.02, 19:14
W mojej firmie jakieś dwa miesiące temu dyrektorem został Murzyn z Etiopii (tzn
z pochodzenia z Rwandy ale obywatel kraju europejskiego) Przyjęty miło
aczkolwiek nie z otwartymi ramionami... Niestety tylko w Łodzi. Każda jego
podróż na wschód bądź południe naszej tolerancyjnej ojczyzny kończy się raczej
dośc ponuro, żeby nie powiedzieć czarna rozpacz.... Szkoda.