Dodaj do ulubionych

Nakaz jazdy na światłach...

IP: *.toya.net.pl 10.03.05, 08:45
Niestety skończył się... I większość Polaków, choć coraz coraz mniejsza, z
dniem 1 marca zapomina, że istnieje takie coś jak światła w samochodzie.
Wczoraj podczas śnieżycy ( ok. 10 ) pełno było, takich, dla których zakup
żarówki raz na kilkanaście lat to największy wydatek więc jeżdżą bez
świateł...

Szczerze mówiąc to nie rozumiem dlaczego nie można wprowadzić całorocznego
nakazu jazdy na światłach... Żarówka kosztuje ok. 30 zł. Ja od 3 lat nie
wymieniłem ani jednej, nie przepraszam, jedną od świateł stopu :), a jeżdżę z
włączonymi światłami zawsze.
Wiadomo zawsze znajdzie się debil, który jedzie jakimś rozklekotanym maluchem
albo nysą i oszczędza na wszystkim... od benzyny, bo leje jakieś tanie gó..
z wodą, po głupie żarówki... Ale to pomaga... naprawdę dużo daje często... I
nieważne czy jest lato czy zima, bo latem też czasem samochodu w wielki upał
poprostu nie widać...

Czy wydatek 30 zł raz na kilka lat to aż tak wielka sprawa? Dla Polaka
zapewne tak... A 1 marca to chyba najbardziej oczekiwany dzień w roku dla
większości kierowców... A szkoda...
Obserwuj wątek
    • jaela Re: Nakaz jazdy na światłach... 10.03.05, 09:05
      Popieram i również dziwię się, że nie ma poprawki w ustawie.
      • yavorius Re: Nakaz jazdy na światłach... 10.03.05, 09:18
        Jakiej poprawki?
    • thecat Re: Nakaz jazdy na światłach... 10.03.05, 14:03
      Dwie sprawy,
      1. Był kiedyś projekt w sejmie poprawki do ustawy mówiący właśnie o całorocznym obowiązku jazdy na światłach, ale upadł... jednym z argumentów było to, że jeżeli wszyscy będą jeżdzić na światłach to nie będą widoczne karetki (PARANOJA!!!);
      2. Ja mam rozklekotanego malucha, ale tankuję dobrą (przynajmniej tak mi się wydaje...) benzynę i na żarówkach nie oszczędzam, więc wypraszam sobie:)
      • Gość: Al_ Re: Nakaz jazdy na światłach... IP: *.toya.net.pl 10.03.05, 14:44
        Przepraszam :). Nie chciałem tak zupełnie wszystkich zwalić do jednego kosza,
        ale znajomi jeżdżący maluchami tankują najgorszy syf jaki da się wlać do baku i
        bez świateł nawet w nocy jeżdżą.

        Hmm... Nie będą widoczne karetki? O tym nie słyszałem, wiem, że część się
        kiedyś oburzyła, bo światła samochodów ich... oślepiają... :D.
    • lennon1 Re: Nakaz jazdy na światłach... 10.03.05, 14:53
      Myślę, że nie jest to problem oszczędności na żarówkach. Część kierowców nie
      potrafi określić czy jest dobra widoczność czy nie. Często widzi się kierowców w
      nocy bez świateł szczególnie w mieście przy oświetlonych ulicach. Oni widzą
      gdzie jada, to po co im światła.
      Druga sprawa to o ile lepiej widoczny jest pojazd oświetlony w ruchu miejskim
      poruszający się z dozwolona prędkością czyli 50 lub stojący w korku. Jedno jest
      pewne produkuje dodatkowe spaliny, co w mieście nie jest bez znaczenia.
      • dziad_borowy Z igły widły 10.03.05, 15:54
        Rzeczywiscie okropny smog jest przez wlaczone swiatla. Duzo wiecej spala
        Ci samochod jak jest na swiatlach?? Bardzo watpie. Moze lepiej tez zaprzestac
        krecic kierownica, zeby sie wspomaganie nie wlaczalo i nie dymilo okropnie. hehe
        Dzierżżż!!!
        • lennon1 Re: Z igły widły 10.03.05, 17:30
          Wytworzenie dodatkowo 110W w twoim samochodzie rzeczywiście nie spowoduje
          wyczuwalnego wzrostu zanieczyszczeń produktami spalania. Ale 3-4 MW jakie
          potrzeba na samochody w tym mieście to już by cię trochę podtruły.
      • maskacjusz Re: Nakaz jazdy na światłach... 10.03.05, 17:55
        > Druga sprawa to o ile lepiej widoczny jest pojazd oświetlony w ruchu miejskim
        > poruszający się z dozwolona prędkością czyli 50 lub stojący w korku. Jedno jest
        > pewne produkuje dodatkowe spaliny, co w mieście nie jest bez znaczenia.

        Znasz ulicę Łagiewnicką? Jeżdżę jej leśnym odcinkiem codziennie. Brudny (lub
        lakierowany "maskująco") Samochód bez oświetlenia wyprzedzający inne auto jest
        zagrożeniem śmiertelnym. Nie widać go. Nawet jeśli mam idealnie czyste szyby i
        słońce nie świeci prosto w oczy.

        Jaki procent samochodów jeżdżących teraz bez świateł porusza się z dozwoloną
        prędkością?

        Maskacjusz
        • evonka Re: Nakaz jazdy na światłach... 10.03.05, 18:01
          Jako użytkownik dróg wszelakich uważam co nastepuje:
          - właczone światła są OK, dodaja nawet uroku samochodowi, zwłaszcza jak jest w
          beznadziejnym burym kolorze...
          - samochody jadące na światłach lepiej widać po prostu i żadne tam argumenty,
          że zarówki się zużywają mnie nie przekonają....
          - jadąc pod słońce lepiej widać auta z właczonymi światłami. przekonałam się
          keidyś o tym jadąc nad ranem do stolycy wprost "na słońce"....
          • Gość: Michał M. Re: Nakaz jazdy na światłach... IP: 80.51.227.* 11.03.05, 01:24
            evonka napisała:

            > Jako użytkownik dróg wszelakich uważam co nastepuje:

            > - samochody jadące na światłach lepiej widać po prostu i żadne tam argumenty,
            > że zarówki się zużywają mnie nie przekonają....

            To w ogóle jest idiotyczny argument. Owszem, zużywają się (bardzo wolno), ale
            to nie powód żeby ich nie używać. Równie dobrze właściciele aut mogliby je
            pchać żeby nie zużywała się benzyna ;-)
      • Gość: Al_ Re: Nakaz jazdy na światłach... IP: *.toya.net.pl 10.03.05, 20:07
        Moment moment... To w takim razie: Radia? Klima? Ogrzewanie w samochodzie...
        Przez to też auto wytwarza więcej spalin... Nie można wysnuwać przypuszczenia,
        że nie włączajmy świateł bo więcej spalin produkujemy...
    • hubar Re: Nakaz jazdy na światłach... 10.03.05, 18:08
      Też nie rozumiem tych idiotów!!
      Zasada powinna (i według kodeksu jest) być prosta - nie świeci słońce, trzeba
      właczyć światła. Niedopuszczalne powinno być i karane przez policję, jeżdzenie
      bez oświetlenia w czasie tak częstych ostatnio zamieci i opadów śniegu.
    • Gość: Tom Re: Nakaz jazdy na światłach... IP: *.lnet.pl 10.03.05, 18:35
      Popieram ostatnią wypowiedź. Czy w naszym kraju wszystko trzeba nakazywać
      przepisami? Jeśli dureń jedzie przy złej widoczności bez świateł powinien być
      za to ukarany. Wprowadzenie takiego obowiązku narazi na mandaty tych, którzy
      właczją światła przy nawet lekko pogorszonej widoczności, a raz o tym zapomną w
      piękny słoneczny dzień
      • Gość: Al_ Re: Nakaz jazdy na światłach... IP: *.toya.net.pl 10.03.05, 20:13
        Ale przepisy mobilizują... Nie ukrywam, jeżdżę zawsze na światłach ale rok temu
        zimą udało mi się po prostu zapomnieć... Ale trudno. Gyby złapała mnie
        policja... płacę... Bo płaci sie za łamanie przepisów i gapiostwo...
        • dziad_borowy Dokładnie tak 10.03.05, 20:25
          Bo rownie dobrze moznaby powiedziec o innych przepisach:
          "Wprowadzenie takiego obowiązku narazi na mandaty tych, którzy
          jezdza z dokumentami nawet gdy sie bardzo spiesza, a raz o tym zapomną w
          piękny, słoneczny, leniwy dzień"
          To zadne wytlumaczenie, ze komus sie zapomnialo.
          Dzierżżż!!!
    • Gość: ja Re: Nakaz jazdy na światłach... IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:50
      popieram
    • Gość: dova Re: Nakaz jazdy na światłach... IP: *.astral.lodz.pl 10.03.05, 20:01
      jestem za!!!
      dzis o malo nie wpakowalabym sie w fiacika, tylko dlatego ze kuźwa byl prawie
      caly zasnieżony i bez swiatel praktycznie niewidoczny
      ... hehe, to a propos usmiechów do innych kierowców, baranków....
      • Gość: Al_ Re: Nakaz jazdy na światłach... IP: *.toya.net.pl 10.03.05, 20:14
        Powiedziałbym, że to pewnie amfibia, ale te w Polsce niestety lubią notorycznie
        iść na dno :D.
    • Gość: Al_ Komórka + samochód... IP: *.toya.net.pl 10.03.05, 20:09
      Dzisiaj jechałem sobie pustą drogą... Patrzę a wyjeżdża mi jakiś samochód z
      bocznej uliczki... I nagle zwalnia na środku, powoli skręcają się koła. Ja jest
      już przy nim, a że mam pierwszeństwo więc użwyam klaksonu. On odpowiada tym
      samym... Dziwne...
      Było dziwne dopóki, dopóty nie zauważyłem że w jednej ręce trzym komórkę... Pan
      tego świata...
    • Gość: Al_ Odśnieżanie.... IP: *.toya.net.pl 10.03.05, 20:12
      Właśnie padł tu bardzo istotny argument... Ludzie nie odsieżają samochodów...
      Jedynie idealnie usuwają śnieg tak aby widzieć lusterka i mały prostąkącik z
      przodu...
      To według mnie też powinno być surowo karane... Niestety policja umie tylko i
      wyłacznie stać z radarem... Choćby na 3 pasmowej!! ul. Puszkina, na której ktoś
      postawił ... 40 !!
      • Gość: Michał M. Re: Odśnieżanie.... IP: 80.51.227.* 11.03.05, 01:28
        Gość portalu: Al_ napisał(a):

        > Właśnie padł tu bardzo istotny argument... Ludzie nie odsieżają samochodów...
        > Jedynie idealnie usuwają śnieg tak aby widzieć lusterka i mały prostąkącik z
        > przodu...

        Bo każdy chce się czuć jak w czołgu.


        > To według mnie też powinno być surowo karane...

        Przepis mówi, że odśnieżyć trzeba cały samochód. Kilka tygodni temu było o tym
        w mediach. Za snieg na dachu można dostać mandat.
        • dziad_borowy I dostaje się 11.03.05, 01:39
          znajomy dostal 200 zl.
          Dzierżżż!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka