oto_nowy_mandatow_nick
19.03.05, 08:31
Jakiś czas temu na forum policja chwaliła się tym, jak to bohatersko złapała
Puchatka, czy tam innego kogoś.
To ja też się pochwalę!
A co mi tam. Zatrzymałem bowiem radiowóz drogówki jadący pod prąd.
- Przepraszam, czy te znaki obowiązują? Na przykład ten? - zapytałem
policjanta wskazując palcem na znak B-2, czyli zakaz wjazdu, który
właśnie złamał.
- Wszystkie znaki stojące obowiązują - odparł po kilku sekundach
wyraźnego zastawiania się jak wybrnąć z tej sytuacji.
No cóż. Jak widać obowiązują, ale nie czują tego ci, nad którymi
kontroli nie ma i bezczelnie z pełną świadomością popełniają
wykroczenia.
Miejsce akcji: Łódź
Czas akcji: Sobota, 19 marca 2005 r., ok. godz. 8:00
Główni bohaterowie: załoga radiowozu o numerze bocznym 077
I na Boga, nie tłumaczcie się jak zwykle, że radiowóz uczestniczył w jakiejś
megatajnej akcji i dlatego nie używał stosownych sygnałów świetlnych i
dźwiękowych, a przepisy złamać musiał. Bo to już się robi żenująco nudne ...
oto_nowy_mandatow_nick (podpis nieczytelny)
PS Polecam też uwadze czyjejś permanentne przekraczanie prędkości przez
kierujących radiowozami na ul. Maratońskiej, zwłaszcza na odcinku,
gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/godz.