big_news
05.04.05, 14:28
Nie myślałem, że przyjdzie mi dożyć takich czasów! To co dzieje się w naszym
kraju, przejdzie do jego najczarniejszej historii.
Od soboty trwa zmasowany atak na Bogu Ducha winnych ludzi!
Zaczęło się wieczorem owego dnia, chociaż znamiona tego co miało nastąpić były
już wcześniej. Lecz od godziny 22 drugiego dnia kwietnia, przystąpiono do
zmasowanej ofensywy. Zaczęło się w mediach. Już od ponad 60 godzin w tv można
oglądać tylko jedno. TVP1 - Papież, TVP2 - Ojciec Św., TVP3 - K. Wojtyła, TV
Polonia - Najwyższy Namiestnik, wszystkie Polsaty - Watykan, wszystkie TVN-y -
Stolica Piotrowa, TV Trwam, Polonia 1, CNN, TV5, BBC WORLD, CNBC, TV PULS, RAI
UNO, EURONEWS, TELE 5 na przemian Rzym i Kraków. Nie uświadczysz "M jak
miłość", nie ma "Na dobre i na złe", ani śladu Ligi Mistrzów. ALE KINO -
czarna plansza, KINO POLSKA - w kółko nasz Pielgrzym, stacje kodowane -
zmienione ramówki, a w nich jedynie Papież - Polak. Stacje muzyczne - nie
grały początkowo wcale, teraz puszczają wyłącznie smutasy. Programy radiowe -
to samo. Albo pitolą jakieś smętne symfonie albo za przeproszeniem przynudzają
w nich monotematyczni goście. Nawet w TOK FM pani J. Paradowska przyjęła rolę
cierpiętnicy (choć należy przyznać z uznaniem, iż przychodzi to Jej z dużym
trudem).
Najwyższe Władze Państwa ogłosiły sześciodniową żałobę. Wszystkie przybytki
kultury zamknięte na kłódkę! I tak należy dziękować Opatrzności, że nie
wprowadzono np. prohibicji! To nie koniec. W niedzielę nieczynne były
hipermarkety! Ludzie pozbawieni zostali możliwości zakupu podstawowych dóbr
konsumpcyjnych! To samo czeka nas w piątek! Zresztą nie tylko pracownicy sieci
handlowych nie będą mogli pójść do swojej ukochanej pracy. To samo czeka
gorliwych urzędników instytucji państwowych! Przebąkuje się o wywieraniu
nacisku na pracodawców prywatnych, aby także oni zamknęli podwoja własnych
przedsiębiorstw przed pracoholikami. Tego jeszcze mało. Nasi kochani
milusińscy, dziatwa szkolna i studenci, 8 kwietnia nie będą mogli iść do
swoich umiłowanych placówek oświatowych! Serce się kraje.
Jakby tego było mało, w całym kraju, we wszystkich większych miastach, trwają
masowe spędy. Pod jednym hasłem, tzw. "Biały Marsz", niczemu niewinni ludzie
MUSZĄ pokonywać całe kilometry szlakami swoich reprezentacyjnych arterii.
Setki tysięcy mieszkańców nie tylko stolicy, drepcze godzinami po deptakach i
jezdniach. Zajmuje to wiele godzin, które mogliby oczywiście spędzić w dużo
bardziej pożyteczny sposób. Żeby nie poprzewracało im się w głowach, otworzono
na całe doby świątynie, aby także na noce nie docierali do domów. Zalecane
jest wielogodzinne umartwianie się w Domach Bożych. Dzwony biją zarówno w
dzień jak i w nocy. Bębenki pękają! Jak wiadomo jest to w Polsce szczególnie
dotkliwe, bowiem przeważają w Niej ludzie, którzy jedynie deklarują swoją
wiarę. Przeważają tu bowiem ateiści. Na szczęście znalazło się kilku
niezłomnych kapłanów i to właśnie oni nie otwierając kościołów stanowią wzór
do naśladowania. Tak jak kilku bohaterskich internautów, którzy niczym za
ciemnej komuny walczą ze zniewoleniem. Chwała Im za to!
Dochodzi niestety do jeszcze gorszych rzeczy! Trwa sterowany odgórnie exodus
Polaków. Pod pozorem złożenia Papieżowi uszanowania w Jego ostatniej drodze,
skazuje się ponad milion Polaków na banicję. Niczym kiedyś do Workuty, tak
teraz do Wiecznego Miasta zsyła się ludzi. Na dworcach i lotniskach Ci
nieszczęśnicy kornie oczekują na zesłańcze bilety. Jest to o tyle gorsze niż
za carskich i sowieckich czasów, że ówcześni ciemiężyciele fundowali przejazd
pokutnikom, teraz każdy banita musi pokryć koszty podróży z własnej kieszeni.
Biwakują więc pod kasami kolejowymi i lotniczymi na karimatach i małych
zydelkach, pogodzeni z losem, gotowi na najgorsze.
Tak więc pozostała raptem garstka niezłomnych, bohaterów naszych czasów. Nie
podatni na indoktrynację, twardzi, zahartowani w bojach z przymierzonymi
synami Kościoła i ich wysłannikami z Władz. Nie dajcie się pokonać, godni
Reprezentanci Narodu! Wyśmiewajcie bałwochwalców, drwijcie ze stad baranów
idących na rzeź, piszcie kpiące posty! Tylko to trzyma przy nadziei resztki
niedobitków. Precz z różnymi kultami, na pohybel inżynierom tych straceńczych
masówek! Jak to dobrze, że są tacy dojrzali, szeroko widzący Prawdę ludzie.
Dziękuję Wam, choć nie wymienię Waszych nicków, kochani, to tylko w trosce o
Wasze bezpieczeństwo. Pozdrawiam.