Gość: wuwuś
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.04.05, 14:04
Niewątpliwie wkrótce stanie na wokandzie sprawa nadania imienia Jana Pawła II
którejś z łódzkich ulic. Wydaje mi się, że idealnym obiektem była by tu al.
Włókniarzy. To jedna z najdłuższych ulic w Łodzi, bardzo ważna komunikacyjnie
(nie jak ul. Roosevelta, która ktoś proponował) i dla wielu podróżujących
stanowi wizytówkę miasta. Wydaje mi się godna wagi Papieskiego imienia.
Jednocześnie nie posiada ona starej, zabytkowej nazwy, której szkoda byłoby
utracić (to a propos jakże niemądrego niemądrego pomysłu przemianowania
Piotrkowskiej). Nazwa "al. Włókniarzy" mi osobiście kojarzy się z PRL-owską
frazeologią honorowania abstrakcyjnych ludzi pracy zatrudnionych w przemysle
(hutnicy, gornicy, stoczniowcy itd.) i mysle ze niewiele osób powinno jej
żałować. Mój ojciec do niedawna jeszcze używał notorycznie dawnej nazwy ul.
Letnia.
Notabene: ul. Roosevelta także powinno się wczesniej czy pozniej
przemianowac. Przypomne, ze amerykanski prezydent byl ze strony Zachodu
glownym wspolautorem porozumien jaltanskich i przy calych swoich zaslugach,
ktore polozyl dla USA my nie mamy akurat powodu by czcic pamiec polityka,
ktory wydal nas (wszystko jedno - z naiwnosci czy z cynizmu) na wieloletnia
niewole. Przypomne ze przed wojna ulica nosila nazwe Ewangelickiej (ze
wzgledu na pobliski kosciol ewangelicki).