kropka.
27.06.02, 14:53
w dzisiejszej Łodzkiej:
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=898992&dzial=lol0003
Proszę remanent w sercach i możliwościach: lalki, przytulanki, książeczki,
kasety z bajkami, no i model Titanica do sklejania potrzebny od zaraz.
To przecież nie muszą być drogie prezenty.
A może kogoś stać na ufundowanie biletów dla rodziców, żeby mogli odwiedzić
dziecko? Bo czy może być coś wspanialszego w chorobie, niż przytulenie się do
mamy? Pomyślcie, proszę
pozdrawiam