yaa
01.07.02, 11:18
Zostałem słomianym wdowcem. Pierwszy raz w życiu. Odwiozłem Ywonkę z Yasiem nad
morze i miesiąc będę sam. Niby się cieszę ze swobody ale tak pusto w domu....
Wysłałem do nich przez ostatnią dobę już ze 30 sms-ów.
Miałem się wziąc do pracy, ale jak tu pracować gdy nikt nie przeszkadza ? Nie
ma tego "Tatuś daj popracować na komputelku" a dzisaj jak wrócę z pracy nie
będzie tego pełnego radości okrzyku "Tatuś wrócił !". Za to jest piwo, tv i
święty spokój.
Ech, człowiekowi nie można dogodzić.
Co by tu zrobić z miesiącem "wolności"? Może wysłać ogłoszenie "Jestem
słomianym wdowcem, oczekuje propozycji ?" ;-))
A może Wy coś wymyślicie ?
Pozdrawiam
Yaa