Dodaj do ulubionych

Pytanie do prawnikow

23.10.08, 13:57
Mamy spor z moimi wspollokatorami na temat dyskryminacji, ale jakos nie mozemy
sie dogadac. Chodzi o pytanie, kiedy i czy dyskryminacja jest zabroniona. Mamy
kilka przypadkow:

1. X sprzedaje samochod. Zglasza sie 5 kobiet 1 mezczyzna. X mowi: "kobiety sa
zlymi kierowcami, sprzedam moj samochod mezczyznie".

2. X sprzedaje samochod. Zglasza sie 5 Chinczykow i jeden Francuz. X mowi:
"Nie lubie Chinczykow, nie chce, zeby moj samochod byl w chinskich lapskach,
sprzedam go Francuzowi".

3. X ma sklep i sprzedaje buty. Wchodzi Y i X mowi: "nie sprzedam ci moich
butow, bo jestes wstretnym ... (jakas narodowosc)"

4. X ma sklep i ostatnia pare butow. Wchodza A i B, obydwoje chca kupic buty,
X mowi: "sprzedam buty A, bo jest Polakiem".

5. X ma sklep z butami, wchodzi para gejow trzymajac sie za rece (probuja
wejsc). X ich w ogole nie wpuszcza mowiac "nie chce w moim sklepie gejow".

Po dlugiej i zacieklej dyskusji nie udalo nam sie dojsc do porozumienia na
temat tego, ktore z tych zachowan jest zabronione i jakie ewentualnie srodki
prawne maja osoby dyskryminowane. Moze ktos wie? Moze problem polega na tym,
ze dyskusja toczy sie miedzy Amerykaninem, mna i Rosjanka - juz sie zupelnie
pogubilam.
Obserwuj wątek
    • gdabski Re: Pytanie do prawnikow 23.10.08, 16:12
      A to można o czymś takim rozstrzygać abstrahując od jakiegokolwiek systemu prawnego?

      /Gdabski
    • Gość: Reo Re: Pytanie do prawnikow IP: 212.87.0.* 23.10.08, 19:10
      Każdy może sprzedać samochód temu, komu chce go sprzedać - nie ma obowiązku
      organizowania przetargu ani tłumaczenia się ze swej decyzji.
      Sklep natomiast wystawia ofertę handlową, więc nie może odmówić sprzedaży, gdyż
      klient nabywa praw do towaru w momencie zadeklarowania do kupna ( oczywiście
      poza wyjątkami - np. nie wolno sprzedawać alkoholu niepełnoletnim ).
      Gdyby taka sytuacja z butami rzeczywiście miała miejsce byłaby to nie tylko
      dyskryminacja, ale przede wszystkim naruszenie praw konsumenckich.
      Niewpuszczenie gejów do sklepu - co do tego nie mam jednak 100% pewności - można
      by zakwalifikować jako zakłócenie porządku publicznego ( bo jest to zachowanie
      naruszające powszechnie przyjęte normy - klienci wchodzą do sklepu i kupują ).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka