mamma10
11.05.05, 22:42
Czy ktoś z was pilnował na maturze?
Ja musiałam. I bardzo się starałam. Pożartowaliśmy przy
wejściu do sali, pouśmiechaliśmy się do siebie (uczyłam ich rok temu) i tyle.
1. Podczas polskiego dostałam odpowiedzialne zadania dostarczania słowników
na
3 min nie tupiąc i czujnie wypatrując chętnych (na 20 osób życzyło sobie 5
uczniów).
2. Kontrolowałam wpisywanie peseli i kratek - wyłapałam dwie próby wpisania
daty egzaminu w miejsce daty urodzenia.
3. Komisja nie była poinformowana na ŻADNYM szkoleniu gdzie co naklejać i co
gdzie wpisywać więc nie marudźcie, dla nas to też był problem.
4. Usiłowałam zgodnie z procedurą niech ją szlag trafi nic nie robić oprócz
podawania słowników. Ale podczs rozszerzenia się złamałam i przestudiowałam
1/3
Słownika Poprawnej Polszczyzny - bardzo interesująca lektura, szczególnie, że
uczę przedmiotu bardzo ścisłego. Mam nadzieję że nie szeleściłam:))))
5. W czasie matury z angielskiego nie było nic do podawania uczniom, mózg
zagotował mi się z pięć razy, a pośladki wbiły się w okolice szyi. Było
polecenie że nie wolno nam czytać tylko mamy pilnować. Na podstawowym po 40
minutach siedzenia i rozmyślania znalazłam kalendarz w torebce i
anagramowałam
długie wyrazy. A na na drugą częśc przemyciłam w torebce Wiedzę i Życie,
którą
przeczytałam łącznie ze stopką redakcyjną.
KONKLUZJA: komisja też miała przegwizdane (jeśli postepowała zgodnie z
procedurami).
Buźka.