Dodaj do ulubionych

pilnujący na maturze

11.05.05, 22:42
Czy ktoś z was pilnował na maturze?
Ja musiałam. I bardzo się starałam. Pożartowaliśmy przy
wejściu do sali, pouśmiechaliśmy się do siebie (uczyłam ich rok temu) i tyle.
1. Podczas polskiego dostałam odpowiedzialne zadania dostarczania słowników
na
3 min nie tupiąc i czujnie wypatrując chętnych (na 20 osób życzyło sobie 5
uczniów).
2. Kontrolowałam wpisywanie peseli i kratek - wyłapałam dwie próby wpisania
daty egzaminu w miejsce daty urodzenia.
3. Komisja nie była poinformowana na ŻADNYM szkoleniu gdzie co naklejać i co
gdzie wpisywać więc nie marudźcie, dla nas to też był problem.
4. Usiłowałam zgodnie z procedurą niech ją szlag trafi nic nie robić oprócz
podawania słowników. Ale podczs rozszerzenia się złamałam i przestudiowałam
1/3
Słownika Poprawnej Polszczyzny - bardzo interesująca lektura, szczególnie, że
uczę przedmiotu bardzo ścisłego. Mam nadzieję że nie szeleściłam:))))
5. W czasie matury z angielskiego nie było nic do podawania uczniom, mózg
zagotował mi się z pięć razy, a pośladki wbiły się w okolice szyi. Było
polecenie że nie wolno nam czytać tylko mamy pilnować. Na podstawowym po 40
minutach siedzenia i rozmyślania znalazłam kalendarz w torebce i
anagramowałam
długie wyrazy. A na na drugą częśc przemyciłam w torebce Wiedzę i Życie,
którą
przeczytałam łącznie ze stopką redakcyjną.
KONKLUZJA: komisja też miała przegwizdane (jeśli postepowała zgodnie z
procedurami).
Buźka.
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: pilnujący na maturze IP: *.realestate.net.pl 12.05.05, 12:52
      ja też pilnowałam. Zrobiłam sobie chyba najdłuższy rachunek sumienia--w
      niedzielę do Komunii szedł mój syn. Pozdrawiam
    • Gość: XXX Re: pilnujący na maturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 13:15
      ja miałam bardziej odpowiedzalne zadanie - byłam i jeszce 1 raz będe
      przewodniczaca zespołu nadzorujacegoc - jednym słowem przechlane. Dobry
      pamper, bo nawet do toalety nie można wyjść, chodzic nei wolno, broń Boże
      stuknac lub odezwać sie do osoby obok!!!
      Gratukuje pomysłu!!! Wiwat OKE!!
    • martini.wnm Re: pilnujący na maturze 12.05.05, 23:01
      a ja mialam też nienajlepiej bo oprócz tego wszystkiego co wy (czyli odciski na
      pupie i burczący z głodu brzuch)musialam rozwiązywac zadania z matmy:P a tak
      serio to po tej calej maturze stwierdzam, ze dobra komisja to dar od Boga. na
      polaku mieliśmy prawdziwy bal sztwyniaków, zero uśmiechow i straszne drewno. A
      na angolu luzz bluzz, ale zgodnie z regulaminem. Zgadnijcie co milej wspominam.
      • dzo-asia Re: pilnujący na maturze 12.05.05, 23:37
        ...a ja, pełniąc na maturze zaszczytną funkcje przewodniczacej, przeliczyłam na
        łbach włosy czterem najblizej siedzącym uczniom, przeanalizowałam sobie całe
        dotychczasowe życie i poczyniłam plany na najblizsze pięć lat. I czego Wy sie
        czepiacie?
        • pawel-strzalka Re: pilnujący na maturze 12.05.05, 23:51
          Same korzyści z tego pilnowania macie i jeszcze dodatkowej kasy za to byście
          chcieli? No ludzie kochani...!!! :DDDD
          • dzo-asia WYŻERA! 13.05.05, 00:47
            Nadmieniam również, że mnie to sie trafiło jak slepej kurze ziarno! Albo jak
            małżonek wspólnymi forumowymi siłami w internecie wygrzebany postami! Bo już
            jutro jest ten WIELKI DZIEŃ! Jutro mnie kooooszarująąąąą! Taak, przez 2
            weekendy zamkna mnie gdziesik, dadzą 50 prac do sprawdzania i nie dość, że
            zapłacą złotych polskich po 8 za sprawdzenie czytania ze zrozumieniem i 2
            esejów, to jeszcze wydadza obiadek! Mniam!
            • Gość: XXX Re: WYŻERA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 06:20
              A my musimy sami sie zaopatrzyć. Mało że zcas włąsny to jeszcze dokałdamy do
              interesu!!
          • Gość: XXX Re: pilnujący na maturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 06:18
            A jaką to niby kasę dostaniemy. Już naczytałem sie ile to kasy dostaniemy
            sprawdzając arkusze maturalene. I wielkie wiadro lodowatej wody wylano na nas
            podczas podpisywania umowy. 1 arkusz od 7zł do 10 zł w zależności od
            przedmiotu. Aby sprawdzać trzeba dojechać do ośrodka sprawdzania (od 8.00 do
            20.oo) przez 5 dni. Na własny koszt spanie i całodzienne wyżywienie? Prosze
            policzyć ile do tego sprawdzania dołoży każdy sprawdzajacy!!!!
            I moja rada jeżeli ktoś nie zna tematu, to lepiej niech nie zabiera głosu, bo
            to wielka żenada !!!
            Pozdrawiam!!
            • pawel-strzalka Re: pilnujący na maturze 13.05.05, 07:41
              ojeja, no przecież to był żart a tu sie zaraz grono pedagogiczne oburza :P
    • Gość: jeszcze historia Re: pilnujący na maturze IP: *.tvsat364.lodz.pl 13.05.05, 14:32
      sztuki mnie czeka 23 maja. Więc jeszcze raz ryzykuję wysuszenie mózgu z nudów.
      pilnujemy w trójkę chyba 5 albo 6 uczniów. Pełen relaks. Chyba zejdę.
      • Gość: yyy Re: pilnujący na maturze IP: *.toya.net.pl 13.05.05, 14:38
        wszyscy w Twojej szkole tacy porządni?
        w niektórych szkołach nauczyciele starają się sobie uprzyjemnić czas i czytają swoje książki/gazety (albo nawet zasypiają...ekhm...) i nie katują się non stop.
        • mamma10 porządni pilnujący 13.05.05, 15:10
          nie wiem czy wszyscy są tacy porządni ale akurat moje komisje tak -
          usiłowaliśmy nie przeszkadzać i stosować się do poleceń bzduuuurnych zresztą.
          jednak ja się złamałam i czytałam słownik a na angliku WiŻ, a przewodnicząca
          sobie coś tam pisała w swoim kącie sali. Trzeci pilnujący usiłował po cichutku
          nie zasnąć.
          A niby co mieliśmy robić? Ile można patrzeć jak młodzież przewraca kartki?
          Ściągać raczej nie ściągali, bo siedzieli dość daleko od siebie, byli cichutko
          i nie gadali, to co ma robić komisja? przecież łazić też nie wolno...
          • geograf Re: porządni pilnujący 13.05.05, 15:12
            na nowej maturze nie ma jak ściągać...trzeba być wybitnym,przy przygotować ściągę..
            no ale cóż.
            przepisy są faktycznie bzdurne.
            • dzo-asia gęba w kuble 13.05.05, 20:47
              Ło matko! Własnie wróciłam z koszarów, co to mnie w nich na czas sprawdzania
              prac zamknęli- to jest ta dobra wiadomość. A zła jest taka, ze podpisałam
              jakieś papiery, ze od tej chwili pary juz nie puszczę o maturach! Bo jak nie,
              to mi jezor urwą, łeb z kudłów oskubią i pozbawią zaszczytnego tytułu
              egzaminatora!
              • pawel-strzalka Re: gęba w kuble 13.05.05, 21:48
                koszary, tajemnice... no to już prawie jak obóz przygotowawczy agentów
                specjalnych :]
                • mamma10 Re: gęba w kuble 14.05.05, 14:01
                  no przeciez te matury to taka tajemnica święta że przecież KGB, CIA, FBI MI6 i
                  UB z dawnych lat kucają.
              • Gość: Klara Re: gęba w kuble IP: *.4web.pl 14.05.05, 14:20
                To mi jeszce raz daje świadomość jak żałosną i debilną instytucją jest
                szkoła...Tony papierzysk, zero zwracania uwagi na to, czy uczeń mysli, ważne,
                żeby w klucz się wstrzelil i jeszcze sprawdzanie matur pod kluczem...Szkoda, że
                Wam tam marsza załobnego nie grają i kazdy nie siedzi obowiązkowo w szarej
                garsonce...Zawal serca z zanudzenia...
              • geograf Re: gęba w kuble 14.05.05, 15:00
                Cóż to za tajemnice kryje nowa matura i jje sprawdzanie,że aż trzeba papiey na milczenie podpisywać?
                Naginanie klucza? Błędy w formułowaniu pytań, ukrywanie zastraszającej statystyki?
    • damndogu Re: pilnujący na maturze 14.05.05, 18:10
      jakby nie patrzec egzamin dojrzalosci dotyczy takze tej drugiej strony ;-)
    • piplo Re: pilnujący na maturze 14.05.05, 18:49
      Ja też przestudiowałem słownik poprawnej polszczyzny i doszedłem do tego samego
      wniosku: bardzo zajmująca lektura. Byłem przewodniczącym i nie narzekam.
      Uważam, że nowa forma pisemnej matury jest o wiele lepsza (co to za problem
      przykleić nalepki czy wpisać numer?). Co do ustnej, to jest to chyba
      nieporozumienie.
      pozdrawiam
      • dzo-asia i znów pudło! 14.05.05, 21:28
        Właśnie wróciłam z koszarów. Co mnie tam skoszarowali do sprawdzania. I nawet
        obiadek wydali. I to nawet z jakims ochłapem tłustym, co to go wkładką mięsną
        nazwali. Ale może się czepiam...bo ja tam przecie sprawdzać a nie żreć
        poszłam.. Hmmm....merytorycznie nie mogę, bo jak wspomniałam, jęzor utną i do
        smoły ku przestrodze innych egzaminatorów wrzucą. Ale powiem coś, co mi sie
        samo na jęzora ciśnie. Więc mówię, dopóki go jeszcze mam. Matury pisemne nie
        maja sensu.
        • Gość: czarna Re: i znów pudło! IP: *.toya.net.pl 15.05.05, 08:36
          jak dobrze, że nie tylko ja tak myślę;)
          sprawdzam polski - ale jazda!!!
          więcej nie powiem, domyslcie sie sami!
          • mamma10 w poniedziałek znowu 20.05.05, 21:22
            idę pilnować. Chwała Bogu ostatni w tym roku raz. Tym razem biorę książkę. Chyba
            jakiś thriller polityczny żeby dobrze zająć mózgownicę coby o bolącym tyłku nie
            myślała.
            • krzyskup Re: w poniedziałek znowu 20.05.05, 21:47
              Moja komisja miala dzisiaj sporo radosci. Niektorzy konczyli i podstawe i
              rozszerzenie po 40 minutach, napisawszy wszystko oczywiscie.

              pzdr,
              krzyskup
              • dzo-asia Re: w poniedziałek znowu 20.05.05, 22:04
                ...a jeśli nawet nie wszystko napisali, to i tak sprawdzający dostali przykaz,
                że mają się kierować intencjami abiuurientów. A chyba co do tego, ze nie mieli
                złych intencji i my, egzaminatorzy, nie mamy nijakich wątpliwych wątpliwości!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka