Gość: super IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 08:39 szkoda że nic nie ma na tej stronce, na pewno to może sciągnąć ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ingo Re: Łódź zabiera ludzi Warszawie IP: 213.17.170.* 31.05.05, 09:10 Przeciez to oczywiste, że jak będzie praca dobrze płatna to ludzie wrócą bo życie w W-wie to wcale nie jest jakas sielanka. Najważniejsze to tworzyć dobre miejsca pracy, uatrakcyjniac miasto (rewilalizacja, bezpieczeństwo, czystość, dobra komunikacja w tym kolejowa i lotnicza) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Treść mojej wypowiedzi całkowicie przekręcona IP: *.safecomp.com 31.05.05, 09:48 W środę przed Bożym Ciałem udzieliłem wywiadu autorowi artykułu. Prosiłem aby do mnie zadzwonił w celu autoryzacji - i dobrze sie stało, gdyż odwrócił całą moją wypowiedź tak, aby okazało się, że nie opłaca się jeździć do Warszawy do pracy. Obiecał, że poprawi niektóre zdania; owszem poprawił - ale po swojemu - i tak wymieszał z resztą artykułu, że cel Gazety opisującej chyba sponsorowany artykuł został osiągnięty. Oświadczam, iż nie zamieszczona wersja mojej wypowiedzi jest podana w sposób, który zamazuje jej sens oraz staje sie nieprawdziwą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Oświadczenie osoby udzielającej wywiadu IP: *.safecomp.com 31.05.05, 09:53 Oświadczam, iż zamieszczona treść, która rzekomo powstała podczas udzielanego przeze mnie wywiadu i rzekomo jest mojego autorstwa - jest nieprawdziwa. Wiekszość moich zdań została przekręcona tak aby odwrócić znaczenie całości mojej wypowiedzi. Jeśli będzie ktoś zainteresowany - podam prawdziwą wersję wywiadu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miszel78 Re: Oświadczenie osoby udzielającej wywiadu IP: 212.191.200.* 31.05.05, 10:20 no to moze by od razu podac prawdziwa wersje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r. Re: Oświadczenie osoby udzielającej wywiadu IP: *.hell.pl 31.05.05, 11:14 To podaj, bo na razie to wygląda tak, jakbyś pluł na rękę, która Cię karmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Prawdziwa wersja mojej wypowiedzi. IP: *.safecomp.com 31.05.05, 12:10 W środę 25 maja 2005 roku na stacji Łódź Widzew dziennikarz ( autor artykułu) przeprowadził ze mną wywiad, który miał dotyczyć mojej pracy w Warszawie ( jak ja to widzę, jak to odczuwam razem z rodziną i jakie mam doświadczenia związane z takim trybem życia). Tego popołudnia powiedziałem: "do Warszawy jeżdżę trzema pociągami: 4.58, 5.34, 6.18 - najczęsciej tym ostatnim, poprzednimi, gdy zaistnieje potrzeba. W drodze do Warszawy najczęściej śpię. Do Łodzi wracam także o różnych porach, pociąg z Warszawy: 15.35, 16.40, 17.10, 17.35 - zależy oczywiście od wywiązania się z obowiązków pracy, najczęściej wracam 17.10. W drodze powrotnej rozmawiamy, śpimy, czytamy książki i gazety - panuje miła atmosfera, sprzyjająca odpoczynkowi. W sumie porównując niektórych dojeżdżających samochodem do pracy na drugi koniec miasta, to nie ma dużej róznicy w czasie podróży, ja mam ten plus, że w pociągu odpoczywam. Nie jestem więc zmęczony więcej niż pracowałbym na miejscu, dzięki odpoczynkowi w pociągu. Ponadto wczesne wstawanie i jazda pociągami wyrabia pewną dyscyplinę, dzięki której dzień otwiera sie i zamyka w dość stałych ramach, w które można wpleść ważne elementy dnia powszedniego. Jedyny minus, to troszkę mniej czasu, który mogę spędzić z żoną - średnio około 1,5 - 2 godzin dziennie ( wiczór), rano gdybym wychodził później do pracy, to i tak za wielki pożytek by z tego nie był - byśmy prawdopodobnie dłużej spali. Niedziele i soboty oraz inne dni świąteczne czy wolne od pracy przeżywamy dzięki temu intensywniej. Żona również pracuje ( w Łodzi), podobnie jak przyjaciele czy znajomi - o spotkaniach przed 19 nie ma co myśleć. Do Warszawy się nie przeprowadzę, bo z jakichś względów nie odpowiada mi to miasto jako mieszkanie, może atmosfera, może architektóra ( przyzwyczajony jestem do Łódzi i ewentualnie Gdańska). Propozycja pracy w łodzi w firmie gwarantującej dobry rozwówj, dobrą atmosferę, oraz dobre pieniądze - podobnie jak w obcenej ( rozwój, atmosfera w pracy, wynagrodzenie), byłaby na pewno jakimś źródłem do przemyśleń, ale małoprawdopodone bym się szybko zdecydował przenieść - posunięcie ryzykowne, a zyskać można nie wiele, poza tym firma trochę we mnie zainwestowała i na razie jest mi dobrze." Zapytałem również: " Czy czasem ten artykuł nie jest sponsorowany, bo takie doszły mnie słuchy?", w odpowiedzi usłyszałem, że nie, ale jest częścią kampanii reklamowej Boscha - więc jest czy nie? Ponadto poruszyłem kwestię dwóch znajomych, którzy posiadając duże doświadczenie w swojej braży szukali pracy właśnie w poruszonych w artykule firmach i na omawianych stanowiskach, działania te były bezskutezcze - żadnego odzewu. Pozdrawiam autora artykułu, i życzę mu udanej kariery dziennikarskiej, ale proszę, nie kosztem innych i nie poprzez głoszenie kłamstwa czy tylko dla pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łodziak Re: bsh.hrk.pl - "brak ofert pracy". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 09:57 "zapoznaj się z ofertami pracy na stronie: bsh.hrk.pl" - informuję, że na tej stronie jest informacja "brak ofert pracy". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Re: bsh.hrk.pl - "brak ofert pracy". IP: *.safecomp.com 31.05.05, 09:59 I pewnie nie będzie, chyba że na taśmę po 18 godzin dziennie lub w charakterze INFORMATYKA typu kopiuj - wklej ( copy -past). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz I pewnie nie będzie ogłoszeń, chyba, że... IP: *.safecomp.com 31.05.05, 10:03 na taśmę po 18 godzin dziennie lub jako SPECJALISTA od "kopiuj - wklej (copy - past)". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jery Re: I pewnie nie będzie ogłoszeń, chyba, że... IP: *.toya.net.pl 31.05.05, 10:12 Zabawne, szczególnie jak próbuje się stworzyć mit miasta sukcesu przekręcając odpowiedzi. A tak poza tym BSH to kropla w morzu na potrzeby Łodzi. Wiem bo sam szukam pracy ... no cóż pewnie zacznę jeździć do warszawy bo moja cierpliwość się kończy w Łodzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomisio27 Re: I pewnie nie będzie ogłoszeń, chyba, że... IP: *.crowley.pl 31.05.05, 16:21 Ja jeżdziłem 8 miesięcy do Warszawy z nadzieją, że się w Łodzi kochanej cos wreszcie ruszy.... i nic.... tak więc wszystkim poszukującym pracy polecam krótką przygodę z "Łodzianinem"(pociąg o 6.05 z łodzi i 17.10 z Warszawy) i sukcesów w pracy, ponieważ z mojego punktu widzenia pracuje już w 3 miejscu, mieszkam nawet w ładnej i cichej jak na stolice okolicy.. i nie drogo (!!)i naprawde można się przyzwyczaić! :-) a powroty na weekendy do Łodzi kochanej są bardzo przyjemne, aż sie łezka w oku kręci :-) Ps. na stronie bsh.hrk.pl nie ma ogłoszeń - prawda! a więc kolejna lipa! :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STUDI Re: I pewnie nie będzie ogłoszeń, chyba, że... IP: *.prokom.pl 31.05.05, 10:59 Dwie duże firmy już niedługu masowo zwolnią pracowników z branży IT. Jedna już przeprowadza zwolnienia grupowe. Druga ma trzykrotny przerost zatrudnienia w pionie informatyki, a większośś tego pionu jest zatrudniona od niedawna w Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radek Pobożne życzenia IP: *.pfizer.com 31.05.05, 10:23 Od ponad 2 lat pracuję w Warszawie, rok temu przeprowadziłem rodzinę. Nie jest to w pełni suwerenna decyzja. Gdybym mógł znaleźć w Łodzi satysfakcjonującą ofertę pracy (choćby nieco gorzej płatną)pewnie bym z niej skorzystał. W Łodzi czuję się u siebie. Ale czas mija a moje miasto pogrąża się w coraz większym marazmie. Tymczasem Warszawa stale się rozwija i daje rzeczywiste szanse rozwoju. A co do stosunku Warszawiaków do przyjezdnych to ja nie zauważyłem niczego negatywnego. W końcu oni w dużej części też są przyjezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacko Re: Pobożne życzenia IP: 5.1.* / *.de.ibm.com 31.05.05, 10:45 Ja pracuje w Wa-wie ponad 5 lat. Wlasnie zaczynam prace w Łodzi. Dostalem lepsza pensje i lepsze warunki. Oczywiscie duzy wplyw na decyzje miala moja sytuacje rodzinna. Bede zajmowal sie tym samym co Wa-wie wiec jest OK. A co do stosunku Warszawiaków ... jakich Warszawiakow? Czy ktos z Was spotkal w Warszawie jakiegos Warszawiaka :-)). To wszystko przyjezdni z Sieradza, Szczecinka, Siedlec, Wroclawia, Krakowa, Łodzi, itd. Dlatego ich stosunek do przyjezdnych nie jest niegatywany, bo sami sa "przyjezdni" Jednak takich przypadkow jak ja jest niewiele. Chociaz niedawno moj kolega (ta sama profesja) tez wrocil do Lodzi. Badzmy dobrej mysli. W Chinach tez kiedys pracowali za miske ryzu z teraz wysylaja statki kosmiczne, jako jedyni oprocz Rosji i USA. A Łukasza dobrze znam ... razem gramy w pile. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miszel78 Re: Pobożne życzenia IP: 212.191.200.* 31.05.05, 11:08 A można wiedzieć co to za branża tak prężnie się rozwija w Łodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FL Re: Pobożne życzenia IP: 193.109.123.* 31.05.05, 11:11 Zgadzam się w Pełni z opinią, że nie ma specjalnej wrogości wśród pracujących w Wawie i wśród Warszawiaków. W kwestii Łodzi jedyne na co zwracam uwagę (codziennie)to wyjątkowa niewiedza (szczególnie wśród innych przyjezdnych) związana z naszym miastem. Najprostsze sprawy związane, choćby z gabarytami naszego miasta budzą ogromne zdziwienie. Dla większości osób super zaskoczeniem jest fakt, że Łódź jest znacznie większa od Poznania i wciąż delikatnie większa od Krakowa. Pracuję tu od roku i uważam, że zamiast utrwalania naszej wrogości do Wawy i swego rodzaju separatyzmów przydałaby się tu na miejscu porządna kampania informacyjna dotycząca Łodzi. Swego czasu robił to choćby Poznań ( za pieniądze tamtejszych firm ) wyliczająć na bilboardach swoje zalety (właśnie w liczbach) i z hasłem "Poznań - Miasto Warte Poznania". Tak jak powiedziałem było to robione przy finansowym udziale tamtejszych dużych firm. Ciekawe co by na taki pomysł powiedziały nasze Makarony i Niemiaszki od AGD, którym co wynika z artykułu, zależy na dobrych pracownikach i rozwoju miasta. Co do dziwnej atmosfery w Wawie i lepszym samopoczuciu w Lodzi to oczywiście tak wlaśnie jest. Ale chciałbym zwrócić uwagę na jeden szczegół. Wracająć w piątek po 17tej do Łodzi w pewnym sensie jedziemy na wakacje. Nie kojarzymy Łodzi z pracą, ani z trywialnością dnia codziennego, wyścigiem szczurów, zmęczeniem, kłopotami itd. Tym wszytkim obarczamy warszawkę (i dobrze), w której to wszystko się odbywa. Łódź jest miejscem wypoczynku i relaksu w tym momencie. Ciekaw jestem czy jeszcze ktoś widzito w ten sposób. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacko Re: Pobożne życzenia IP: *.de.ibm.com 31.05.05, 11:29 Aha co do branzy ktora sie tak rozwija ... informatyka oczywiscie Co do rozwoju Lodzi. Sprawdzcie www.sse.lodz.pl/ Aha no i autobahn'a ... jeszcze 2 lata temu tez w to nie wierzylem. Dzis juz wiem ze za rok jade na browca do Berlina i w ten sam dzien wracam. Bedzie to drogie, ale bedzie. A Warszawa: Zalozmy ze sa jakies korki albo jakies wazne wydarzenie (np. strajk pielegniarek) w Wa-wie. Przejazd: Tarchomin - Centrum 2 godz Goclaw - Centrum 1 godz Proszkow - Centrum 1 godz 40 min Ursus - Centrum ponad godzine Kiedys myslalem ... a korki zdarzaja rzadko ... niestety pomylilem sie Wyjazd na wakacje ... 1 godz to sam wyjazd w Wa-wy itd. Co jeszcze chcecie porownac ... jesli pensje no to nie ma tu dyskusji. Firmy lodzkie szukaja tanich wyrobnikow ... moze niedlugo sie to zmieni. Nic tu nie zmienimy ... zalezy to od popytu i podazy pracy w danych regionie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łukasz Prawdziwa wersja mojej wypowiedzi dla Gazety. IP: *.safecomp.com 31.05.05, 12:11 W środę 25 maja 2005 roku na stacji Łódź Widzew dziennikarz ( autor artykułu) przeprowadził ze mną wywiad, który miał dotyczyć mojej pracy w Warszawie ( jak ja to widzę, jak to odczuwam razem z rodziną i jakie mam doświadczenia związane z takim trybem życia). Tego popołudnia powiedziałem: "do Warszawy jeżdżę trzema pociągami: 4.58, 5.34, 6.18 - najczęsciej tym ostatnim, poprzednimi, gdy zaistnieje potrzeba. W drodze do Warszawy najczęściej śpię. Do Łodzi wracam także o różnych porach, pociąg z Warszawy: 15.35, 16.40, 17.10, 17.35 - zależy oczywiście od wywiązania się z obowiązków pracy, najczęściej wracam 17.10. W drodze powrotnej rozmawiamy, śpimy, czytamy książki i gazety - panuje miła atmosfera, sprzyjająca odpoczynkowi. W sumie porównując niektórych dojeżdżających samochodem do pracy na drugi koniec miasta, to nie ma dużej róznicy w czasie podróży, ja mam ten plus, że w pociągu odpoczywam. Nie jestem więc zmęczony więcej niż pracowałbym na miejscu, dzięki odpoczynkowi w pociągu. Ponadto wczesne wstawanie i jazda pociągami wyrabia pewną dyscyplinę, dzięki której dzień otwiera sie i zamyka w dość stałych ramach, w które można wpleść ważne elementy dnia powszedniego. Jedyny minus, to troszkę mniej czasu, który mogę spędzić z żoną - średnio około 1,5 - 2 godzin dziennie ( wiczór), rano gdybym wychodził później do pracy, to i tak za wielki pożytek by z tego nie był - byśmy prawdopodobnie dłużej spali. Niedziele i soboty oraz inne dni świąteczne czy wolne od pracy przeżywamy dzięki temu intensywniej. Żona również pracuje ( w Łodzi), podobnie jak przyjaciele czy znajomi - o spotkaniach przed 19 nie ma co myśleć. Do Warszawy się nie przeprowadzę, bo z jakichś względów nie odpowiada mi to miasto jako mieszkanie, może atmosfera, może architektóra ( przyzwyczajony jestem do Łódzi i ewentualnie Gdańska). Propozycja pracy w łodzi w firmie gwarantującej dobry rozwówj, dobrą atmosferę, oraz dobre pieniądze - podobnie jak w obcenej ( rozwój, atmosfera w pracy, wynagrodzenie), byłaby na pewno jakimś źródłem do przemyśleń, ale małoprawdopodone bym się szybko zdecydował przenieść - posunięcie ryzykowne, a zyskać można nie wiele, poza tym firma trochę we mnie zainwestowała i na razie jest mi dobrze." Zapytałem również: " Czy czasem ten artykuł nie jest sponsorowany, bo takie doszły mnie słuchy?", w odpowiedzi usłyszałem, że nie, ale jest częścią kampanii reklamowej Boscha - więc jest czy nie? Ponadto poruszyłem kwestię dwóch znajomych, którzy posiadając duże doświadczenie w swojej braży szukali pracy właśnie w poruszonych w artykule firmach i na omawianych stanowiskach, działania te były bezskutezcze - żadnego odzewu. Pozdrawiam autora artykułu, i życzę mu udanej kariery dziennikarskiej, ale proszę, nie kosztem innych i nie poprzez głoszenie kłamstwa czy tylko dla pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miszel78 Re: Prawdziwa wersja mojej wypowiedzi dla Gazety. IP: 212.191.200.* 31.05.05, 12:31 No to wieeeeeeeeeeelkie BRAWA dla autora artyułu. A myślałem że WYBORCZA to taka porzadna marka. Ehhhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajaceko Re: Łódź zabiera ludzi Warszawie IP: 195.38.67.* 31.05.05, 12:21 Lodz czy Warszawa-ten sam marazm i beznadzieja.Brak pewnosci jutra,to czy bedziesz pracwal zalezy czesto od "widzimisie" szefa.Pensje, tak naprawde, nie sa szczytem marzen.Ale sa miejsca gdzie ceni sie wyksztalcenie, pracowitosc i doswiadczenie. Gdzie zaplaca za godzine pracy 90 zl, gdzie koszty utrzymania sa podobne jak w Polsce(a czasami nizsze). Tak to prawda-ja tu pracuje, jestem lekarzem i zyje jak czlowiek. Gdzie? 2 godziny lotu ma wyspe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gk Re: Łódź zabiera ludzi Warszawie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 13:55 zgadzam się z Tobą, człowiek nie jest pewny jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim wstyd GW... IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.05.05, 16:22 ...znam ten ból z autopsji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozczarowany WSTYD PANIE MICHALOWICZ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 16:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raf Re: Łódź zabiera ludzi Warszawie IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 31.05.05, 20:08 A ja po 6 latach pracy wróciłem do Łodzi. Fakt, że dostałem mniej kasy, ale mam mniej stresu i więcej czasu wolnego niż kiedyś. 3 znajome osoby też wróciły z Warszawki do Łodzi w ciągu ostatniego roku. Mam nadzieję, że ten trend się umocni. Byleby władze miasta robiły wszystko, żeby nowi znaczący pracodawcy wybierali Łódź. Zgadzam się, że brak nam dobrego marketingu w Polsce i zagranicą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomga cały artykuł IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 31.05.05, 23:08 Łódzki Bosch i Siemens ściągają do siebie łodzian, którzy wyjechali kiedyś do pracy w Warszawie. Łukasz Wójcik, absolwent informatyki, wstaje świtem w swoim bloku na Janowie. Po piątej rano wsiada do pociągu na stacji Łódź-Widzew. Dwie godziny później jest w swoim biurze w Warszawie. Wieczorem pokonuje tę trasę w odwrotnym kierunku. I tak przez pięć dni w tygodniu, od półtora roku. - Można się przyzwyczaić. Żal mi tylko, że mniej czasu spędzam z żoną - mówi. Do pracy w stolicy tak jak Łukasz podróżują dwa tysiące łodzian. Z powrotem do Łodzi chce ich ściągnąć firma BSH (Bosch i Siemens). - Naszym zdaniem najlepsi i najbardziej przedsiębiorczy łodzianie pracują w Warszawie. Trzeba to zmienić - mówi Hans-Werner Höffer, dyrektor łódzkiego oddziału BSH. Jak firma chce ściągać dotrzeć do łodzian pracujących w stolicy? Na razie zamieściła w łódzkiej i warszawskiej "Gazecie Praca" jednakowe ogłoszenia: "Jeśli masz dość przepełnionych pociągów, nie chcesz tracić czterech godz. dziennie na dojazdy, jeśli weekendowe spotkania z rodziną są niewystarczające dla Ciebie i Twoich bliskich, a rozstania trudne, zapoznaj się z ofertami pracy na stronie: bsh.hrk.pl". - Podobne ogłoszenia chcemy umieścić w pociągach na trasie Łódź -Warszawa - mówi Elżbieta Grochal, dyrektor personalna BSH. Skąd pomysł na kampanię? Höffer: - Zależy nam na ludziach, którzy zostaną u nas przez wiele lat. A taką długotrwałą współpracę gwarantują łodzianie związani z miastem, np. poprzez rodzinę. Nie szukamy pracowników w Poznaniu czy Krakowie, bo oni potraktują nas tylko jak szczebel w karierze. Dzięki akcji BSH chce znaleźć kilkudziesięciu inżynierów do nowej fabryki suszarek do ubrań oraz do centrum projektującego nowe produkty. Dyrektor Boscha uważa, że akcja przyniesie wielkie korzyści Łodzi. Przybędzie tu dobrze zarabiających fachowców, którzy będą wydawać pieniądze na miejscu. Łukasz Wójcik: - Nigdy nie przeprowadzę się na stałe do Warszawy, bo nie odpowiada mi atmosfera tego miasta. Propozycja pracy w Łodzi za podobne pieniądze jak w stolicy, gwarantująca rozwój i dobrą atmosferę, byłaby dla mnie zachęcająca. Warszawskie minusy według Łukasza: - 400 zł wydane na kolejowy bilet miesięczny - wczesne pobudki - mniej czasu dla rodziny - narażanie się na kontakt z chłodnymi w obejściu warszawiakami Odpowiedz Link Zgłoś