Dodaj do ulubionych

Reprezentacyjna ulica miasta?

01.06.05, 20:59
odbiega?
Obserwuj wątek
    • Gość: maryan Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: 80.51.47.* 01.06.05, 21:15
      Dlaczego wszyscy sie tak martwia o ta ulice? Jest jaka jest, taka jak Lodz,
      brudna, zaszczana, z dresami i pijakami...tak samo jest na Widzewie, Balutach,
      Gornej..itd.
      Chcecie zrobic getto ograniczajace sie do Piotrkowskiej? To moze ogrodzimy ja,
      bramy zamurujemy, wjazd i wyjazd bedzie obstawiony przez Straz miejska.
      Wpuszczani beda tylko "prawidlowi" mieszkancy i turysci. Kazdy dostanie bilet
      wejscia i bedzie musial go okazac przy wyjsciu.
      Ludzie obudzcie sie! To tak jakby w srodku kupy gow.a zrobic dziurke i wlozyc
      kostke zapachowa.
      Pozdro
      • Gość: Marian Koniuszko Podoba mi sie analogia IP: *.access.as9105.com 01.06.05, 22:08
        Jednak moim zdaniem mamy tu raczej do czynienia z zaschnietym klocem w srodku
        miasta, ktory nalezy po prostu usunac.

        Lodz dysponuje spora iloscia tzw. klasy sredniej. Tyle ze osiedla sie ona daleko
        od centrum, bo nikt o zdrowych zmyslach nie zafunduje za wlasne pieniadze
        calorocznego survivalu sobie i swojej rodzinie.

        W wiekszosci duzych miast ceny mieszkan w centrum sa duzo wyzsze niz na
        obrzezach i to rynek utrzymuje menelstwo z dala od centrum. Oczywiscie menelstwo
        bywa mobilne i gosci na wystepach, ale statystycznie jest go zdecydowanie mniej.
        • Gość: D'Egmont Re: Podoba mi sie analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 23:06
          Gość portalu: Marian Koniuszko napisał(a):

          > Jednak moim zdaniem mamy tu raczej do czynienia z zaschnietym klocem w srodku
          > miasta, ktory nalezy po prostu usunac.

          Gratuluje, jakież to mocne, trafne spostrzeżenie, był taki kabotyn i
          blagier, może słyszałeś Adolf Hitler. Nawet miał w ŁODZI ulicę swego imienia
          Adolf Hitler Strasse, obecnie Piotrkowska.

          > Lodz dysponuje spora iloscia tzw. klasy sredniej. Tyle ze osiedla sie ona dalek
          > o
          > od centrum, bo nikt o zdrowych zmyslach nie zafunduje za wlasne pieniadze
          > calorocznego survivalu sobie i swojej rodzinie.

          -Błysotliwa diagnoza, od dawna mam też wrażenie że Łódź "dysponuje spora
          iloscia tzw. klasy sredniej". Rzeczywiście upodobała ona sobie Widzew, Polesie,
          Górną i Bałuty. Nic dziwnego w ŁODZI mamy tylko 20% bezrobocie. A wiadomo że
          Łódzcy bezrobotni to szara strefa, tłucze niezłą forse...

          Janów, Smulsko, Złotno, Łagiewniki, Radogoszcz Zach. to faktycznie spora ilość
          klasy średniej....

          > W wiekszosci duzych miast ceny mieszkan w centrum sa duzo wyzsze niz na
          > obrzezach i to rynek utrzymuje menelstwo z dala od centrum. Oczywiscie menelstw
          > o
          > bywa mobilne i gosci na wystepach, ale statystycznie jest go zdecydowanie mnie

          Twoje ostatnie wersy, tak wiele mówią o Tobie Marjan, jako o wielkim
          statystyku, wielkim bywalcu, wielkim logiku.
          Ale Marjan, czy wiele osób mówiło Ci już, że klepiesz bzdury, które nijak nie
          trzymają się kupy???
          Tak się składa że ceny mieszkań w centrum są dużo wyższe niż na obrzeżach. A
          to dlatego że w centrach oprócz banków, szacownych instytucji, są mieszkania,
          zamieszkałe przez singli, zamożnych wolnomyślicieli, ale przede wszystkim lokale
          te są wynajmowane przez pracowników tychże instytucji. Centrum nie jest już
          miejscem dla życia rodzinnego, są nim suburbia. Ale nie jest to regułą, bo obok
          śródmiejskich dzielnic urzędniczych, wyrastają slumsy, w tych domach i
          kamienicach które parenaście lat w stecz uchodziły za solidne. A ceny mieszkań
          tamże są najnższe w Mieście. Przejedź się do Brukseli, Berlinie, Marsylii. Ba
          kropnij się nawet za ocean do Nowego Yorku, LA, obejrzyj sobie downtowm w
          Washinghton.
          Albo po prostu nie wypisuj głupot Koniuszku, TY KLASO ŚREDNIA!!!
          • Gość: Marian Koniuszko Re: Podoba mi sie analogia IP: *.access.as9105.com 01.06.05, 23:27
            Hmmm... nastepny niestabilny emocjonalnie.

            A moze to po prostu np. lodzkie powietrze tak dziala na ludzi i stad ta cala
            agresja, nie tylko na Piotrkowskiej.

            A co do doswiadczen z innych krajow, to sprawdz IP - mam wiedze z pierwszej reki.
            • Gość: D'Egmont Marian Koniuszko to najlepszy psychoanalityk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 00:05
              Widzisz, jestem tak rozchwiany emocjonalnie, wiedz że to przez Ciebie.
              Ach wybacz, ja tylko podziwiam Twą przenikliwość. Agresja ani mi w głowie.
              Wybacz że mam swoje zdanie na tym forum.
              Odkąd zwróciłeś mi rzeczową uwagę na Twoje IP, nie będe Cię prześladował.
              Rozumiem że smutno Ci w tej Brytani, czy innej zagranicy.
              Wiedz że nadal jesteś dla mnie Wielki.

              PS. Tak, masz racje oddycham łódzkim powietrzem od dwóch dni, i już mi do głowy
              uderza. Trzeba było zostać w Brukseli, albo chociaż w Waszyngtonie.
              • Gość: Marian Koniuszko Re: Marian Koniuszko to najlepszy psychoanalityk IP: *.access.as9105.com 02.06.05, 00:49
                O to wlasnie chodzi, ze tu nie jest smutno, a normalny czlowiek moze sie cieszyc
                zyciem bez obawy, ze ktos mu je niespodziewanie skroci.

                W dzielnicy, gdzie mieszkam pubow jest niemal tyle samo co biurowcow. Po 18 pod
                pubami (niemalze w bramach) stoja mlodzi ludzie popijajacy piwo. Troche to
                dziwny widok, bo sprawiaja wrazenie lumpow, tyle ze ubranych w najnowsze
                garnitury. Po godzinie 22 drugiej ulice pelne sa nietrzezwych osobnikow. Mimo to
                spacer w nocy nie stanowi zagrozenia. Wracam do domu regularnie w nocy i nie
                spotkal mnie do tej pory najmniejszy nawet incydent. Dlaczego? Bo tutaj ludzie
                po paru piwach staja sie bardziej przyjacielscy, a nie traca hamulce w
                wyladowywaniu swoich frustracji. Ponadto w promieniu kilku kilometrow wiekszosc
                budynkow wyposazona jest w kamery. Jesli nawet nie uchwyca momentu przestepstwa,
                to na pewno na kilku z nich zostanie utrwalony sprawca w drodze na/z miejsca
                incydentu.

                A teraz pytanie : dlaczego tak jest? Dlaczego, mimo ze codziennie gazety donosza
                o wielu przestepstwach (najczesciej w tzw. ubogich dzielnicach), w tej dosc
                rozleglej w sumie okolicy jest tak bezpiecznie?

                Odpowiedz: bo mieszkania tu sa bardzo drogie. Menelstwa na nie nie stac, a nawet
                jak jakims cudem wejdzie w posiadanie, to sprzeda czym predzej i przeniesie
                gdzies dalej, zachowujac zysk ze sprzedazy. A ci, ktorych na nie stac, jak widac
                na powyzszym przykladzie, nawet w stanie nietrzezwym nie stanowia zagrozenia.
          • protz Re: Podoba mi sie analogia 02.06.05, 01:24
            MK po prostu trafnie zaobserwował sytuacje i zdrowe zasady wolnorynkowe jakie od
            dziesiecioleci maja miejsce w innych europejskich miastach. Przykład Chicago i
            NY nie jest zbyt trafiony, zreszta, jesli w centrum miast wchodzi lumpiarstwo to
            i tak z reguły władze miast biora sie ostro za 'rewitalizacje'.

            A Twoje żałosne aluzje do nazizmu są raczej wynikiem bezradnego braku
            argumentów, a po czesci moze takze zwykłego chamstwa.

            --
            Protz
            Skargi i wnioski składać na: GG - 2186383
          • Gość: Marian Koniuszko Re: Podoba mi sie analogia IP: *.access.as9105.com 02.06.05, 02:19
            >Twoje ostatnie wersy, tak wiele mówią o Tobie Marjan, jako o wielkim
            >statystyku, wielkim bywalcu, wielkim logiku.
            >Ale Marjan, czy wiele osób mówiło Ci już, że klepiesz bzdury, które nijak nie
            >trzymają się kupy???

            Statystyki uczyli mnie najlepsi w tym kraju, bywalem w wielu miejscach na
            swiecie, a jesli przyjac IQ jako miernik logiki, to mieszcze sie w promilu
            populacji.

            Czy pomysl, aby mieszkan komunalnych nie przyznawac w najbardziej wartosciowych,
            a czesto zabytkowych budynkach w centrum miasta, to naprawde taka wielka bzdura?
          • Gość: kick me Re: Podoba mi sie analogia IP: *.hsd1.co.comcast.net 02.06.05, 03:37
            Niestety za duzo mamy takich pieniaczy-gadaczy jak ty D'Egmont zeby bylo
            inaczej niz jest. Jak ci sie tak wszystko nie podoba (wlacznie z faktem ze
            niektorzy maja prawo wyrazic wlasna opinie-jak Marian) to zamiast siedziec na
            forum gazety, ktora jak czytam dalej niewiele cenisz- zrob cos! Popisujesz sie
            ta pseudo elokwencja/inteligencja ale sloma z butow ci wystaje.
            • Gość: D'Egmont Re: Podoba mi sie analogia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 12:31
              Skąd, podejrzenie że nie cenie sobie Gazety? Staram się tylko nie przyjmować
              wszystkiego jako prawd objawionych. Choć z pewnymi twierdzeniami Mariana
              Koniuszko, nie zgadzam się, to ciekawią mnie, i to jest przyczyną mojej polemiki.
              Na forum rzadko "siedzę", raczej pracuje ku chwle ojczyzny, zmieniając
              rzeczywistość.
              >Popisujesz sie
              >ta pseudo elokwencja/inteligencja ale sloma z butow ci wystaje.
              - Hej, no co ty, chodze na bosaka!

        • wirusx Re: Podoba mi sie analogia 03.06.05, 00:02
          U nas rynek nie utrzyma menelstwa z daleka od centrum, Marianie Koniuszko nie
          bądź naiwny. Menelstwo mieszka i nie płaci (tak jest od lat w domu, gdzie
          mieszkam w śródmieściu), bo po chrześcijańsku litościwy magistrat wprowadza to
          menelstwo do sypiących się kamienic w centrum, gdzie tzw. klasa średnia z nimi
          przegrywa, ponieważ nie przeprowadza się eksmisji na bruk, a tylko to byłoby
          właściwe i skuteczne. Menele rozmnażają się jak króliki i niech tylko ktoś
          ruszy "samotną matkę z dziećmi", która ordynarnie śmieje się z wysiłków
          administracji, by ją usunąć do zastępczego lokum, bo przepisy nie pozwalają
          pogarszać warunków dzieciom, ponieważ tam nie ma .....łazienki! Tak jest na
          Kilińskiego, podejrzewam, że na Piotrkowskiej też.
        • marcin_k13 Re: Podoba mi sie analogia 03.06.05, 01:37
          Witam
          Zgadzam się z tym co piszesz tyle że to nie takie proste. Gdy uczyłem się
          urbanistyki, rewitalizacji i mechanizmów zachodzących w mieście jednym z nich
          było podniesienie ceny - czy to wynajmu mieszkań, czy to opłat gruntowych czy
          innych. Tyle że jeśli miasto chciałoby to zrobić to musi zaoferować coś w
          zamian. Co z tego że podniesie ceny mieszkań? Jeśli w końcu uda się wywalić
          meneli to kto będzie chciał zamieszkać w drogim mieszkaniu bez łazienki, ze
          skrzypiącą podłogą, śmierdzącą klatką schodową i bez garażu? Żeby żądać więcej
          za mieszkanie trzeba stworzyć do tego warunki - wtedy jest szansa powodzenia.
          Jedną z możliwości jest skupienie własności posesji w całym kwartale ulic,
          kompletna przebudowa - renowacja elewacji zewnętrznych, a wewnątrz urządzenie
          na nowo podwórek, oficyn, budowa garaży i ogrodzenie tego od świata wysokim
          murem. I tak kwartał po kwartale. Część na mieszkania, część na biura, część na
          handel, część na rozrywkę - równomiernie i proporcjonalnie. Wtedy możesz żadać
          wysokich cen. A jak całą okolicę już będziesz mieć w ten sposób zrobioną to
          możesz zburzyć mury - bo tam menelstwa już nie będzie i będzie bezpiecznie i
          wesoło. Ale my tego już nie dożyjemy bo będzie to około roku pańskiego 2150...
          Co do suburbii bo też ktoś o tym pisał: dzielnice czy osiedla dla klasy
          średniej w dużych miastach mają charakter zorganizowanych i zaplanowanych
          zespołów. A więc jest tam coś w rodzaju centrum, do którego dojeżdża
          komunikacja miejska (z właściwego centrum miasta), w którym jest kilka sklepów,
          park itd. A wokoło mieszkają sobie spokojnie ludzie. U nas jest inaczej - każdy
          skrawek terenu zostaje zabudowany, ulice są wytyczane od linijki, kompletnie
          bez pomysłu, tak że jeśli osiedle rozwija się dalej to ten co stawiał dom jako
          pierwszy nagle znajduje się na środku morza domów, bez dostępu do zieleni, po
          zakupy jeździ do hipermarketu a codziennie rano przebija się przez korki na
          wyjeździe z własnego osiedla.....
          I niestety to nie zmieni się w Łodzi nawet za 300 lat bo na to wszystko trzeba
          po prostu... kupę kasy!

          pozdrawiam
      • Gość: X Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.retsat1.com.pl 06.06.05, 11:41
        Dobre!!! Prawdziwe!!! tez mi sie wydaje tu trzeba caly "odchod" oczyscic czyli
        zagonic slumsiarzy do roboty! Niech zaczna pracowac i placic czynsze.... ( tak
        wiem tu mnie ponioslo ) :P
    • xk smutne to, ale autorka ma rację..... 01.06.05, 21:32
      prawda jest taka, że władzom Łodzi, a i mieszkańcom na Piotrkowską po prostu
      brakuje pomysłu
      poza tym, na Piotrkowskiej bynajmniej nie jest gorzej niż w reprezentacyjnych
      punktach wielu innych miast, ale czemu nie miałoby być lepiej?
      Niech Łódź będzie lepsza od innych, bo na razie potrafimy tylko zadowalać się
      półśrodkami
    • Gość: D'Egmont NADMUCHANY BALON - PĘKA BUUUUUUUM!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 21:57
      Bo ta wizja, to tylko marzenie, dmuchany balonik. W który raźnie dmucha od wielu
      lat także Gazeta Łódzka. Zamiast zająć się pracą u podstaw, budową krok po kroku
      solidniejszego miasta, dziennikarze, środowiska opinitwórcze, zachłysneły się
      wizją Piotrkowskiej, salonu, miejsca trendy.
      W końcu wypromowano idee ogródków, które przekształciły się w większości w
      ludowe mordownie. Większość bram i podwórek, to teraz śmierdzące kloaki.
      Politykę miejskich włodarzy od śp. prezydenta Palki można nazwać wielką
      improwizacją. Piotrkowska to taka wieś Potiomkinowska, którą każdy Łodzianin
      może sobie poprawić samopoczucie. Dziennikarze, zbyt długo Piotrkowską leczyli
      swoje i czytelników kompleksy. A czas na racjonalne działania mija.
      Demograficznie Łódź wymiera. Młodzi, wykształceni, przedsiębiorczy wyjeżdżają do
      Warszawy lub zagranice.
      Mamy największą umieralnść noworodków w Polsce na 1000 mieszkańców.
      Skale budownictwa mieszkaniowego można porównywać z tym jakie jest w
      Białymstoku, czy Lublinie.
      Studenci, z poza Łodzi nie chcą zostać po studiach w Łodzi.
      Straż miejska i Polcja właściwie nie reagują na tłumy włóczącej się pijanej
      młodzieży. Ale jeżeli z Piotrkowskiej, i z dużej części Śródmieścia zrobiło się
      gigantyczną pijalnie piwa i wina, to menelstwo należy wg. służb miejskich
      popierać, a nie zwalczać.
      Ale pewnie GW, zajmie się już wkrótce bajaniem o Lublinku, dmuchaniem w kolejny
      balonik.

      Wreszcie, Łódź i Piotrkowska jest wiernym odbiciem charakteru obecnych
      Łodzian. Łodzianie są bierni, nie chodzą do wyborów, czy to samorządowych, czy
      to parlamentarnych. Ale gromko krytykują wszelkie władze. A te władze i
      instytucje są przecież, kolejnym wiernym odbiciem solidnych obywateli, ich
      reprezentacją....
      • citoyen Re: I tak sobie zafundowaliśmy próżnię społeczną! 01.06.05, 22:45
        Frekwencja w wyborach samorządowych 2002 - 23 %. W wyborach do rad osiedli 6%.
        Zamiast służebności władzy mamy jej dyktat. Kiepski poziom zaufania, kapitał
        społeczny poniżej wszelkich oczekiwań.
        W milknących dżwiękach orkiestry i fantar elity schodzą ze sceny.
    • Gość: darek Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.toya.net.pl 02.06.05, 02:07
      Jest jaka jest.Dlaczego ma byc inaczej skoro nikt o nia nie dba,szczególnie
      wieczorem staje się ulicą bezpańską.A jak coś jest niczyje to szybko staje się
      własnością marginesu.I kończy jak np.Wschodnia.
    • Gość: JerzyK brakuje tylko fakirow i zaklinaczy wezow IP: *.uniorg.de / 193.188.196.* 03.06.05, 14:12
      natomiast rikszarzy, zlodzieji, pijakow i lobuzow moglby nasz swiatowy Prezydent
      Kropiwnicki eksportowac do innych zacisznych zakatkow swiata.
    • Gość: Maciej Jeziorowski Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.adsl.net.t-com.hr 03.06.05, 15:41
      Kiedyś w administracji miasta był Plastyk. Nazywała się Dorota Walter i to jej
      własnie zawdzięczamy, że w ogródkach na Piotrkowskiej nie ma platikowych
      krzeseł a własciciel starją się o estetyczny wygląd. A jak wyglądał bazar na
      tej ulicy w Dniach Łodzi? Stragany, budy, kicz - po prostu aktuala elita
      administracyjna nie ma pojecia o estetyce i zadaniu jej propagowania a nawet
      narzucania. Ci ludzie nie rozumieją co to czystość, elegancja, klasa,
      wychowanie. Nikt nie karze za wandalizm - rozwalające się komóreczki, pomazane
      ściany. Proszę mi wierzyć - nie wiele jest miast na świecie tak zaniedbanych
      nie z powodu niskiego poziomu życia ale z powodu braku kultury rządzących. W
      definicji kultury mieści sie także estetyka
    • Gość: ppp Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: 62.233.225.* 06.06.05, 16:36
      to pomyłka strach chodzićw południe a co dopiero wieczorami.
      policja i straż miejska nie reagują na pijących na ulicy a co dopiero na
      pijących w bramach .policja w łodzi na nic nie reaguje.
    • Gość: enusn Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 00:24
    • Gość: ensun_rizz Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 00:29
      zdjecie mowi za wszystko
    • Gość: Marcin Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.toya.net.pl 13.06.05, 09:56
      Mieszkam tu juz 2 lata (w Łodzi) i musze powiedziec ze wszyscy znajomi ktorzy
      przyjechali mnie odwiedzic mowia ze Piotrkowska jest po prostu okropnie brudna
      i niebezpieczna... prawda - jezeli po zmroku nie ma POlicji bo albo sie boja
      dostac po glowie albo kretyn prezydent mowi ze nie ma pieniedzy ... tak czy
      siak ŁÓDŹ nie jest mistem przyslosci !!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: p Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.mc2.chalmers.se 13.06.05, 10:50
      Ulica Piotrkowska to wlasciwie dwie ulice. Jedna od pl. Wolnosci do Glownej
      (obecnie Pilsudskiego i wlasciwie nie wiadomo dlaczego ta nazwa zostala
      zmieniona) a druga od Glownej do pl. Niepodleglosci. Ta pierwsza czesc ulicy ma
      caly szereg ladnych, starych kamienic. Niestety kamienice sa okropnie
      zaniedbane, podworka to obraz kompletnego upadku. Ktos wymyslil wybrukowanie
      ulicy kolorowa cegla. Do niczego ta kolorowa cegla nie pasuje. Rownie okropne
      sa ogrodki z piwem na srodku ulicy. Calosc sprawia wrazenie okolicy
      przeddworcowej, gdzie zbiera sie gawiedz, zeby wypic kufel piwa. Nie ma w tej
      czesci Piotrkowskiej niczego reperezentacyjnego. To jest po prostu waska
      uliczka na prowincji. Do tego zaniedbana w potworny sposob. I nie moze byc
      zaskakujace, ze w takiej piwowej atmosferze ludzie czuja sie zagrozeni. O
      drugiej czesci Piotrkowskiej nie ma wogole co pisac bo tam nie ma nic godnego
      uwagi.
      W sumie nie ma Lodzi czego zazdroscic.
    • Gość: mr x A ja sie czuje bezpiecznie IP: *.p.lodz.pl 15.06.05, 11:28
      W porownaniu z deptakami nadmorskimi np. w lebie czy mielnie to na
      piotrkowskiej jest mega bezpiecznie. Ale tam nikt nie pisze ze te deptaki to
      antywizytowka miasta. A te bzdety dziennikarskie to smiech na sali. Ile razy
      mlodzi dziennikarze byli nawaleni jak szpaki i chodzili po piotrkowskiej czy
      bawili sie w kaliskiej? A ile razy dostali w czape bo jest
      tak "niebezpiecznie". Pisac takie brednie bez komentarza... Piotrkowska moze
      krysztalowa nie jest tak jak nie jest np. rynek w krakowie ale bezpieczenstwo i
      tu i tu jest podobne tyle ze sie u nas w mediach pisze zeby po zmroku na
      pietrynie sie nie pokazywac... Tylko dlaczego redaktorzy GW tym sie nie
      przejmuja i regularnie nawaleni chodza w weekendy do kaliskiej? Przeciez zyciem
      i zdrowiem ryzykuja!!!
    • Gość: mikaello Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 17:18
      to wszystko idzie w zlym kierunku. piotrkowska jest tylko przykladem. cale
      miasto zamienia sie w raj dla pijaczkow i dresiarzy. moze dla tego ze normalni
      ludzie uciekaja z tego miasta....
    • Gość: mindek Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 14:09
      ... przede wszystkim zacznijmy od tego, że nie jest deptakiem i nawet w środku
      dnia nie można się tam czuć bezpiecznie bo z każdej strony albo pędzący
      samochód, albo rozkołysana riksza.... a wiczorem chołota...
      • Gość: Zmw Re: Reprezentacyjna ulica miasta? IP: *.stevenet.mm.com.pl 30.06.05, 00:39
        mnie najbardziej drazni kostka, ktora wylozono te ulice. Czyms takim to mozna
        co najwyzej wylozyc stacje beznynowa, a nie glowna ulice duzego miasta. Ta
        tandeta nadaje sie tylko do wymiany- wszystkie gowna, zygowiny, plwociny i tym
        podobne wzeraja sie w nia i sa nie do zmycia. Stad tez wrazenie gigantycznego
        syfu panujacego na Biglu. Dawna kostke granitowa zerwano i sprzedano po
        zanizonej cenie gdzies na zachod Europy. Pewnie ktos ladnie wtedy wzial za to w
        lape. Ja nie chodze na Piotrkowska juz od dluzszego czasu. Zal na to wszystko
        patrzec.
    • Gość: JerzyK Jaki reprezentant mista (Kropiwnicki), taka i IP: *.uniorg.de / 193.188.196.* 04.07.05, 14:20
      repreznetcyjna ulica, co zreszta widac na zdjeciu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka