Dodaj do ulubionych

PKP, a Lodz

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 16:36
Witam po urlopie.

Wlasnie wrocilem z urlopu na wybrzezu rewalskim (Pomorze Zachodnie).
Pojechalem samochodem, ale w trakcie musialem na 3 dni zajrzec do
Lodzi i te podroze odbylem pociagami.
Generalnie jesli jedzie sie prawie bez bagazu to nie jest zle. Z bagazami
to juz gorzej bo przesiadki sa wtedy sporym utrudnieniem. Jechalem
do Lodzi z Wysokiej Kamienskiej (stacja na trasie Swinoujscie-Szczecin)
i analogicznie wracalem. Odnoszac sie do dzisiejszego artykulu w GW
dotyczacego likwidacji polaczenia Swinoujscie-Lodz to rzeczywiscie
szkoda, ale zupelna nieprawda jest, ze w Szczecinie trzeba godzinami czekac
na przesiadke.
Jechalem o 19 z minutami z Wysokiej, w Szczecinie Dabiu bylem okolo
20, zas 20:22 mialem pociag do Lublina przez Lodz - z kuszetkami i
sypialnym. W Lodzi bylem 3:30, w automacie kupilem bilety MPK i
okolo 3:50 moglem z krancowki MPK przy Kaliskim pojechac nocnym autobusem w
dowolny rejon Lodzi. W sumie niezle. Koszt operacji 96zl (w tym kuszetka).
W druga strone wyjechalem z Lodzi 15:30 osobowym do Kutna, potem (po
40 minutach czekania) 17:30 InterCity do Szczecina Dabia (wagon drugiej
klasy z wlaczona klimatyzacja!!!). W szczecinie Dabiu przyjazd o 21:14
zas 21:23 wyjazd w kierunku Swinoujscia. Koszt imprezy okolo 89zl (drogie
IC).
I teraz wnioski. Po pierwsze jazda koleja to droga impreza, samochodem
na paliwo na tej trasie wydaje 75zl (LPG). Nie rozumiem zatem jak koleje
moga byc deficytowe.
Po drugie torowiska. W rejonie Lodzi wcale nie sa gorsze niz na trasie
Szczecin-Swinoujscie lub kolo Poznania gdy IC przez 20 minut wlecze
sie jak zolw i trzesie na starych torach. Problemem Lodzi jest jednak brak
infrastruktury bowiem np wjezdzajac od strony Sieradza pociag bardzo zwalnia
(prawie staje) jadac obok Retkini ze wzgledu na przejazdy kolejowe bez zapor
i sygnalizacji. Po drugie bezsensowna polityka dotyczaca dworcow. Pociag
Szczecin-Lublin stoi w Lodzi 20 minut bo przeczepiana jest lokomotywa
- zmiana kierunku jazdy. Dla IC tak dlugi postoj jest niemozliwy. Kiedys
mozna bylo tego uniknac kierujac pociag na Chojny ale tego dworca juz
nie ma. Teraz pociag moglby jechac od razu na Widzew ale tego jakos PKP
nie robi. Dlaczego?
I sprawa trzecia. Jednotorowa linia kolejowa do Kutna. To absurd. Teraz na
tej trasie (latem) jest spory ruch nad morze (np pociag Krakow-Kolobrzeg)
i trasa sie blokuje. Czekanie na mijankach i opoznienia. Znowu standard
nie dla IC.
Wnioski jakie dla mnie plyna to widoczna koniecznosc modernizacji zarowno
linii Lodz-Warszawa, jak i linii Lodz-Kutno oraz torowisk wokol Lodzi.
Moza by wtedy myslec o puszczeniu jakiegos szybkiego pociagu np z Wa-wy
do Poznania/Szczecina trasa: Wa-wa, Koluszki, Lodz (tu albo z Widzewa na
Zgierz albo dookola przez Kaliski) i dalej Kutno i Poznan.

Pozdrawiam, MarcinK
Obserwuj wątek
    • Gość: marcin_ Re: PKP, a Lodz IP: *.lodz-teofilow.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 19:19
      Witam Pana MarcinaK, jak zwykle spolecznik racjonalizator, nawet na urlopie :-
      )),ale co racja to racja . milego powrotu do rzeczywistosci
      marcin_
    • dominic Re: PKP, a Lodz 22.07.02, 22:28
      Dla mnie absurdem jest puszczenie elektrycznego zespołu trakcyjnego jako
      pociągu pospiesznego z Łodzi Fabrycznej do Krakowa. Co więcej, pociąg ten
      wlecze się przez Częstochowę zamiast przez CMK. Tak duże i ważne miasta jak
      Łódź i Kraków powinny mieć porządne połączenie, którego celem powinno być jak
      najszybsze przetransportowanie ludzi od jednego miasta do drugiego. Rozumiem,
      że Częstochowa też jest bardzo ważna bo sam jeżdżę odwiedzać Obraz, ale nie
      można obniżać jakości połączenia Łódź-Kraków tylko dlatego, że przez
      Częstochowę jest ekonomiczniej...

      Nie wymagam przy tym, aby "Reymont" nagle stał się InterCity bo są to pociągi
      drogie i - według mnie - przereklamowane / wielkie nIC jak ktoś na
      pl.misc.kolej powiedział /, ale porządny ekspres jadący przez CMK to absolutne
      minimum. Można by w nim wprowadzić taryfę handlową, tzn. pociąg pozostaje
      ekspresem ale bilety kosztują tyle co na pospieszny. Trzeba tylko dokupić
      miejscówki.

      • dzekil Re: PKP, a Lodz 06.08.02, 22:33
        Jechałem ok. tydzień temu Reymontem i musze wnieść małe sprostowanie. Nie
        jedzie on przez Częstochowę, a właśnie linią CMK. Dzięki temu podróż na tej
        trasie jest dość szybka. Druga sprawa to ocena komfortu jazdy. Wydaje mi się,
        że EZT kursujący na tej trasie może spokojnie konkurować z normalnymi wagonami
        innych pociągó pospiesznych. Wnętrze pociągu jest bardzo wygodne, a I klasa
        jest znacznie wygodniejsza niż w normalnych wagonach "przedziałowych". Polecam
        przetestowania tego połaćzenia - sam miałem spore opory, ale przekonałem sie
        gdy spróbowałem.
        Tym bardzi nie potrafię zrozumieć pomysłów likwidacji "Reymonta" i połączenia
        go z Sołą. Szczególnie, ze pociąg był pełny...

        Pozdrawiam i życzę miłej podróży!
        Dżekil <><
        • geograf Re: PKP, a Lodz 06.08.02, 22:35
          jak dla mnie to cena tego pociągu jest zabójcza:/
          ceny biletów PKP sa zdecydowanie za wysoki..i czemu się dziwić, że pasażerów ubywa...:/
        • Gość: Podróżnik Re: PKP, a Lodz IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.08.02, 00:56
          Aby wydać opinie o wyższości obecnego pociągu do Krakowa trzeba mieć:
          - upośledzony słuch na hałas panujący wewnątrz zespołów
          - byc odpornym na wstrząsy doznawane podczas jazdy
          - nie wygladać przez zamglone na stałe okna
          - nie jechać w I klasie a tylko przez nieą przechodzić w drozdze do toalety.
          - odpornym na smród w zasikanych toaletach bo są tylko dwie ciasne klitki na
          cztery wagony.
          Pociąg będzie skasowany bo wg zapytanego konduktora jest zawalidrogą na
          szybkiej linii CMK. Może obecnie jechać tylko 110 km/godzinę i to pod niezbyt
          wysokie wzniesienia a warszawskie ekspresy jeżdżą po niej 160 km/h. Nie ma więc
          alternatywy albo będzie to ekspres albo nic i żegnaj szybkie połączenie do
          Krakowa bo przez Czestochowę będzie jechało znacznie dłużej. Już to było
          przerabiane a efekt byl taki, że pociągiem tym (a raczej dołączanymi wagonami)
          jeździło po kilkanaście osób a więc i kasacja tego połączenia będzie bardzo
          szybka.
          Jedyne co pozostaje to walczyć aby Łódź miała ekspres do Krakowa.
          • Gość: łażej Re: PKP, a Lodz IP: *.retsat1.com.pl 18.08.02, 09:36
            A co da Expres do Krakowa??
            • Gość: łażej Re: PKP, a Lodz IP: *.retsat1.com.pl 18.08.02, 09:58
              A rozwijając wypowiedź. Niestety jedyną różnicą na tej trasie, jaka by powstała
              po uczynieniu Reymonta Expresem, byłoby skrócenie czasu przejazdu o kilkanaście
              minut i bardzo znaczna podwyżka cen biletów. Skrócenie czasu przejazdu
              nastąpiło by w wyniku braku postojów na stacjach Kozłów i Miechów oraz zmiany
              jendostki na pociąg z lokomotywą. Niestety mogła by być to jedynie EU 07,
              ewentualniee EP 07. Czyli lokomotywa, która i tak nie pojedzie więcej jak 120
              km/h. Na EP 09, mogącą rozwinąć prędkość 160 km/h, nie mamy co liczyć.
              Lokomotyw tych w flocie PKP jest na tyle mało, że puszczane są na linie, gdzie
              można wykorzystać ich właściwości trakcyjne na większej długości trasy (CMK,
              Wawa-Poznań-Berlin). Reymont mógłby jechać 160 dopiero od Opoczna. Wzrósł by
              koszt prowadzenia pociągu w wyniku konieczności jazdy drugiego maszynisty.

              Ale najważniejszym argumentem przeciwko uczynieniu Reymonta Expresem jest cena
              biletu. Linia Łódź-Kraków ma chyba 311 km. Obecnie koszt biletu normalnego
              wynosi w klasie drugiej około 41 zł, w klasie pierwszej około 61 zł. Gdyby
              natomiast Reymont stał się ekspresem, cena biletu odpowiednio wynosiła by, w
              klasie drugiej około 63 zł, w klasie pierwszej około 95 zł. Nie sądzę by wtedy
              więcej niż kilkanaście osób chciało pociągiem pokonywać tę trasę.

              Chyba przyjdzie się nam pogodzić (w zasadzie to już jest przesądzone), z
              likwidacją Reymonta. Wagony odczepiane w Częstochowie to nie jest najgorsze
              rozwiązanie. Oby ostały się Sudety. A tamtym kierunku niestety nie ma
              alternatywnego połączenia.

              Z kolejarskim pozdrowieniem
              • Gość: flip Re: PKP, a Lodz IP: *.p.lodz.pl 18.08.02, 17:21
                Pogodzic? Nigdy. Ich trzeba po prostu zeslac na galery.
              • Gość: Ekspres Re: PKP, a Lodz IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 18.08.02, 22:18
                Kilkanaście ekspresów ma taryfę jak dla pociągu pospiesznego, Reymont tez by
                pewnie taką mógł mieć. Te pietnaście minut krócej to bardzo dużo bo prawie o
                godzinę mniej niz przez Czestochowę. To ostatnie szybko zapewnie zniknie z
                powodu małej frekwencji. Aby pociąg miał powodzenie na tej długości trasie musi
                jechać krócej od samochodu. Nie przesadzał bym z ceną biletu bo utarło się
                przekonanie, że pasażer tylko chce jeździć tanio nie ogłądając się na smród,
                brud i trzesący się pociąg. Jakoś ekspres Lublina do Krakowa jeździ. Jak ktoś
                ma za mało pieniędzy to albo jedzie samochodem albo w ogóle nie jedzie. Ekspres
                do Krakowa jest postrachem dla kolejarzy bo będą musieli kupic bilety. Jak
                czytałem te wypowiedzi o pociągu do Szczecina to też prosi sie o zamianę
                Włokniarza na ekspres i puszczenie go przez Kutno. To przecież prawie półtora
                godziny różnicy w porównaniu z trasą przez Ostrów. Tyle wydano pieniędzy na
                modernizację linii z Kutna do Poznania a nie korzysta się niej maksymalnie.
                Obecny czas jazdy do Poznania to skandal - 4 godziny, o godzinę dłużej niz
                samochodem. Nic dziwnego,że frekwencja jest pod zdechłym psem a jazda
                koszmarem. Przy obecnej tendencji raczej jest gwarantowane, że pociągi
                pospieszne na takich trasach będą powoli znikać, jak do Krakowa, i będą
                ekspresy albo nic.
                • Gość: łażej Re: PKP, a Lodz IP: *.retsat1.com.pl 19.08.02, 00:48
                  Gość portalu: Ekspres napisał(a):

                  > Kilkanaście ekspresów ma taryfę jak dla pociągu pospiesznego, Reymont tez by
                  > pewnie taką mógł mieć.

                  Nie jestem pewien, ale chyba jednak taryfa jest trochę wyższa niż w pośpiechu.
                  Płaci się jak za pośpieck oraz wykupuje dopłatę za miejscówkę. Ale jak mówię,
                  nie jestem tego pewien.

                  >Te pietnaście minut krócej to bardzo dużo bo prawie o
                  > godzinę mniej niz przez Czestochowę. To ostatnie szybko zapewnie zniknie z
                  > powodu małej frekwencji.

                  Zgodził bym się na taką konkluzję co do jakiejś innej trasy, lecz nie w tym
                  przypadku. Po pierwsze dojdzie połączenie Częstochowy z Krakowem, więc
                  frekwencję zwiększą podróżni z tego miasta. Po drugie połączenie z Krakowem
                  jest dosyć specyficzne. Poza sezonem, wobec braku bezpośredniego połączenia z
                  Zakopcem, Kraków jest wykorzystywany jako stacja przesiadkowa w podróży do
                  stolicy Tatr. Spora część pasażerów Reymonta w Krakowie łapie pociąg lub PKS do
                  Zakopca. Dla nich nawet kilkadziesiąt minut w tą, czy w tą nie ma znaczenia,
                  wobec braku alternatywnego połączenia. I dlatego uważam, że ilość podróżnych do
                  Krakowa znacząco się nie zmieni.


                  >Aby pociąg miał powodzenie na tej długości trasie musi jechać krócej od
                  >samochodu.

                  Tu też się nie zgadzam. Dziś byłem na Kaliskim i widziałem ile osób jechało
                  Masturbatorem do Zagórza. Pociąg był pełen, chociaż samochodem dojedzie się do
                  Zagórza krócej niż w 12 godzin. To, by pociąg wyprzedzał samochód istotniejsze
                  jest na trasach gdzie istnieje ruch wahadłowy, np. Wawa-Łódź. Połączenie z
                  Krakowem taką linią póki co nie jest.


                  > Nie przesadzał bym z ceną biletu bo utarło się przekonanie, że pasażer
                  >tylkochce jeździć tanio nie ogłądając się na smród, brud i trzesący się
                  >pociąg. Jakoś ekspres Lublina do Krakowa jeździ. Jak ktoś ma za mało pieniędzy
                  to albo jedzie samochodem albo w ogóle nie jedzie.

                  Do Krakowa jeździ z Lublina oprócz expresu pośpiech. Ten kto ma mało kasy może
                  nim się zabrać. Dla wielu pasażerów kwestia ceny <tytuły opowiadań
                  Sapkowskiego można zastosować wszędzie :o)>, jest jednak dosyć ważna. Przykład -
                  expresem Odra z Wawy do Łodzi jeździ bardzo mało osób. Wobec tańszego
                  połączenia alternatywnego, to ono jest wybierane. Można powiedzieć, że dla
                  expresu Reymont alternatywy PKPowskiej by nie było i pasażerowie chcąc,
                  niechcąc jechali by expresem (ci, których na to stać). Ale, ja na ten przykład
                  jadąc do Zakopca wolałbym pojechać taniej przez Częstochowę lub Katowice. I
                  wydaje mi się, że niestety w Łodzi póki co amatorów expresu się nie znajdzie.

                  > Ekspres do Krakowa jest postrachem dla kolejarzy bo będą musieli kupic
                  > bilety. Jak czytałem te wypowiedzi o pociągu do Szczecina to też prosi sie o
                  > zamianę
                  > Włokniarza na ekspres i puszczenie go przez Kutno. To przecież prawie półtora
                  > godziny różnicy w porównaniu z trasą przez Ostrów. Tyle wydano pieniędzy na
                  > modernizację linii z Kutna do Poznania a nie korzysta się niej maksymalnie.
                  > Obecny czas jazdy do Poznania to skandal - 4 godziny, o godzinę dłużej niz
                  > samochodem. Nic dziwnego,że frekwencja jest pod zdechłym psem a jazda
                  > koszmarem.

                  Tu zgadzam się w pełnej rozciągłości. Pociągi do Poznania powinny jeździć przez
                  Kutno. Oprócz indolencji ludzi odpowiedzialnych za rozkłady jazdy problemem
                  jest przepustowość jednotorowej linii Zgierz-Kutno (zobaczymy jak to będzie po
                  wysłaniu na tę trasę pociągów pasażerskich z węglówki. Cieszę się, że więcej
                  pociągów pojedzie przez Łódź, ale obawiam się jednocześnie, że spóźnienia będą
                  znaczne) i niedostatek lokomotyw o prędkości 160 km/h. Przy obecnym stanie
                  finansów PKP nie wydaje mi się by były jakiekolwiek widoki na zmianę tej
                  sytuacji. A połączenie z Poznaniem jest rzeczywiście idiotyczne. A dziś na
                  Kaliskim osobówka do Poznania była zestawiona z Bip (piętrusów). Kogoś, kto
                  daje radę wysiedzieć w takim czymś kilka godzić musi cechować hart ducha i hard
                  dupa.

                  > Przy obecnej tendencji raczej jest gwarantowane, że pociągi
                  > pospieszne na takich trasach będą powoli znikać, jak do Krakowa, i będą
                  > ekspresy albo nic.

                  Na tazie pociągi pospieszne nie znikają, co najwyżej zmieniają nieco trasę. Nie
                  mówię, że mi się to podoba, ale wydaje mi się, że expresy nie mają w łódzkim
                  węźle kolejowym szans na przetrwanie.
                  • Gość: MarcinK Re: PKP, a Lodz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 22:45
                    Witam

                    Z tym expresem Odra to bylbym ostrozny. On jest drozszy i dluzej jedzie niz
                    pospieszny.

                    Pozdrawiam, MarcinK
                • dominic Re: PKP, a Lodz 19.08.02, 12:55
                  Dokładnie!!!! Podpisuję się pod txtem powyżej w 100%.

                  • dominic Re: PKP, a Lodz 19.08.02, 13:00
                    To znaczy podpisuję się pod txtem Expresu aby mi nie było wątpliwości!
                • Gość: Kiefer Re: PKP, a Lodz IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 20.08.02, 03:08
                  Witam w srodku nocy!

                  > Kilkanaście ekspresów ma taryfę jak dla pociągu pospiesznego, Reymont tez by
                  > pewnie taką mógł mieć.

                  Smiem przypuszczac, ze wagony nie zmienilyby sie. Po co wiec robic ekspres, o
                  standardzie pospiesznego? IMHO w zupelnosci wystarczyloby dodanie Reymontowi
                  RF - czyli rezerwacji fakultatywnej =na zyczenie. Kto chce, kupuje miejscowke,
                  kto nie chce - nie kupuje.


                  > Te pietnaście minut krócej to bardzo dużo bo prawie o
                  > godzinę mniej niz przez Czestochowę. To ostatnie szybko zapewnie zniknie z
                  > powodu małej frekwencji. Aby pociąg miał powodzenie na tej długości trasie
                  > musi
                  > jechać krócej od samochodu. Nie przesadzał bym z ceną biletu bo utarło się
                  > przekonanie, że pasażer tylko chce jeździć tanio nie ogłądając się na smród,
                  > brud i trzesący się pociąg.

                  A ja bym nie forsowal takich stanowczych wnioskow... Poniewaz krucho u mnie z
                  kasa, wiec zdecydowanie wole jezdzic taniej. Chore jest natomiast utozsamianie
                  tanszego pociagu z brudnym pociagiem. Niestety, czasem mam wrazenie ze kroluje
                  ono w PKP - syf w wielu wagonach jest przestraszliwy :(

                  > Jakoś ekspres Lublina do Krakowa jeździ.

                  Jeszcze. O ile dobrze pamietam, to od grudnia Jagiello straci swa korone i
                  bedzie zwyklym pospiesznym.

                  > Jak ktoś
                  > ma za mało pieniędzy to albo jedzie samochodem albo w ogóle nie jedzie.

                  Error: Jedzie tym, co jest tansze lub bardziej ekonomiczne.

                  > Ekspres do Krakowa jest postrachem dla kolejarzy bo będą musieli kupic
                  > bilety.

                  Hmmm... moglbys rozwinac te mysl?

                  > Jak
                  > czytałem te wypowiedzi o pociągu do Szczecina to też prosi sie o zamianę
                  > Włokniarza na ekspres i puszczenie go przez Kutno. To przecież prawie półtora
                  > godziny różnicy w porównaniu z trasą przez Ostrów.

                  Chodzily pomysly, by pospieszne (w tym Wlokniarza) puscic przez Kutno, Konin a
                  w ich miejsce wprowadzic przyspieszone osobowe stara trasa [przez Sieradz,
                  Ostrow]. Czy one nadal sa aktualne? Przypuszczam, ze nie sadze.
                  Osobiscie nie widze prawie zadnych SENSOWNYCH dzialan wladz samorzadowych.
                  Dlaczego nikt z samorzadu nie probuje pokazac, ze dbaja o polaczenia kolejowe
                  Lodzi? Tam chyba nie ma nikogo kompetentnego ani nikogo z wyobraznia. Rasowy
                  polityk juz dawno organizowalby jakies konferencje i oglosil 'Staram sie, zeby
                  Lodz miala lepsze polaczenia kolejowe! Wybierzcie mnie do samorzadu - to beda
                  lepsze pociagi!'. Po prostu wladza olewa cieplym moczem komunikacje kolejowa.

                  Tyle dygresji, wracamy do konkretow:

                  > Tyle wydano pieniędzy na
                  > modernizację linii z Kutna do Poznania a nie korzysta się niej maksymalnie.

                  tzn? co rozumiesz poprzez slowo 'maksymalnie'?

                  > Obecny czas jazdy do Poznania to skandal - 4 godziny, o godzinę dłużej niz
                  > samochodem.

                  Krakowianka 3h05', fakt ze za pozno wyjezdza z Lodzi...

                  > Nic dziwnego,że frekwencja jest pod zdechłym psem a jazda
                  > koszmarem. Przy obecnej tendencji raczej jest gwarantowane, że pociągi
                  > pospieszne na takich trasach będą powoli znikać, jak do Krakowa, i będą
                  > ekspresy albo nic.

                  Tutaj nie ma zadnej tendencji - chyba ze wycinanie wszystkiego co mozna. Na PKP
                  bardzo intensywnie redukuje sie koszta zawieszajac poszczegolne kursy lub cale
                  linie. Nieco inaczej [by uzyc eufemizmu] sprawa wyglada w administracji,
                  zwlaszcza na wyzszym szczeblu.

                  Jest zle, a bedzie jeszcze gorzej - bo w tym kraju nie ma silnego lobby
                  kolejowo-zdroworozsadkowego. Haselka dla latwowiernych typu 'Szybka kolej Lodz-
                  Wawa' pojawiaja sie gdy tow.I sekretarz KW PZPR w Lodzi ubiega sie o jakas
                  posadke. Pozniej niewiele sie dzieje. Pieniedzy na biezace naprawy to nie ma
                  prawie w ogole, niestety :( Wladza sie nie interesuje specjalnie koleja a PKP
                  to skansen komunizmu, gdzie naczelna zasada jest 'Nie da sie'.

                  OK, nie bede sie dluzej stresowal - dobranoc :)

                  Pozdro, Kiefer
                  kiefer#kolej.pl
                  • Gość: flip prostestujemy IP: *.p.lodz.pl 20.08.02, 22:05
                    A my z tego miejsca, in the capacity of Our Flipping Highness, protestujemy
                    przeciwko traktowaniu miejscowej jako sposobowi na dorobienie sobie firmy o
                    nazwie (za przeproszeniem) PKP.
                    Miejscowki maja sluzyc ludziom, a nie dogorywajacemu budzetowi tego dziwnego
                    kraju.
                    • Gość: Kiefer Re: prostestujemy IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 21.08.02, 03:32

                      > A my z tego miejsca, in the capacity of Our Flipping Highness, protestujemy
                      > przeciwko traktowaniu miejscowej jako sposobowi na dorobienie sobie firmy o
                      > nazwie (za przeproszeniem) PKP.
                      > Miejscowki maja sluzyc ludziom, a nie dogorywajacemu budzetowi tego dziwnego
                      > kraju.

                      ??? A do czego konkretnie sie odniosles w moim poscie? 8-)

                      Pozdro, Kiefer
                      kiefer#kolej.pl
                      • Gość: flip Re: prostestujemy IP: *.p.lodz.pl 21.08.02, 05:41
                        Przepraszam, to nie bylo do ciebie, tylko ogolnie.

                        Twoje tylko moge skomentowac, ze na wiekszosci pociagow dalekich w bardzo wielu
                        krajach mozna, ale nie trzeba, robic rezerwacje. Bo rezerwacja sluzy do tego,
                        zeby miec zapewnione miejsce, jak kto sie martwi, ze nie bedzie mial. Albo do
                        tego sluzy, zeby nie bylo tloku w pociagu - wtedy jest przymusowa (TGV,
                        Hiszpania itd.). Ale raczej nie po to, zeby wyciagac z ludzi kase. Od
                        wyciagania kasy predzej sa "Zuschlagi", w Niemczech zdaje sie stale, niezalezne
                        od dlugosci trasy, zaleznie natomiast od rodzaju pociagu. "Zuschlagi" zreszta
                        nie sa specjalnie wysokie. One sa tez po to, zeby ludzie nie jezdzili IC na
                        krotkie dystanse, robiac na przyklad tlok w aglomeracjach (od tego sa S-Bahny i
                        inne takie). Ale nikt nie nazywa "Zuschlagow" obludnie "rezerwacja". Na
                        obludzie sie daleko nie zajedzie.

                        W UK rezerwacja jest zreszta zwykle znacznie tansza od nie-rezerwacji. Bo ona
                        ogranicza zamiast dawac komfort, na przyklad wyboru miejsca.

                        Mnie sie rezerwacje nie podobaja, bo utrudniaja jezdzenie. Nie mozna sie
                        spoznic, nie mozna sie latwo przesiadac.
                        • Gość: Kiefer Re: prostestujemy IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 21.08.02, 22:29

                          > Przepraszam, to nie bylo do ciebie, tylko ogolnie.

                          Alez ja sie nie gniewam :) tylko nie bardzo wiedzialem o co chodzi...

                          > Twoje tylko moge skomentowac, ze na wiekszosci pociagow dalekich w bardzo
                          > wielu krajach mozna, ale nie trzeba, robic rezerwacje. Bo rezerwacja sluzy do
                          > tego, zeby miec zapewnione miejsce, jak kto sie martwi, ze nie bedzie mial.
                          > Albo do tego sluzy, zeby nie bylo tloku w pociagu - wtedy jest przymusowa
                          > (TGV, Hiszpania itd.). Ale raczej nie po to, zeby wyciagac z ludzi kase.

                          Dlatego tez napisalem o RF - rezerwacji na zyczenie podroznego :-)

                          W kazdym pospiesznym [lub w wiekszosci] dajemy czesc skladu z RF a czesc
                          normalnie, bez zadnych miejscowek. Chcesz miec zapewnione miejsce - kupujesz
                          miejscoweczke. Uwazasz, ze i tak bedziesz siedzial - nie kupujesz :-)

                          To jest kasa, ktora lezy na ulicy, tylko PKP-PR nie chce sie po nia siegnac...

                          Pozdro, Kiefer
                          kiefer#kolej.pl

              • dominic Re: PKP, a Lodz 19.08.02, 00:17
                Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz.

                Właśnie wróciłem ze Świnoujścia expresem Błekitna Fala do Kutna gdzie
                przesiadłem się na pospieszny z Gdyni do Łodzi Kaliskiej. I muszę Ci
                powiedzieć, że ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu na taki pomysł wpadło jeszcze
                kilkudziesięciu łodzian. Powody? Proszę bardzo! Primo, dobra godzina odjazdu ze
                Świnoujścia i skomunikowanie w Kutnie z pociągiem do Łodzi. Secundo, czystość
                panująca w expresie. Tertio, miejscówki - nie denerwowałem się przed odjazdem
                że nie będę mieć wolnego miejsca itd itp. Jak widać, wybrałem / ja i tych
                kilkadziesiąt osób / bo miałem dość tłuczenia się w tych brudnych i
                śmierdzących pospiesznych z menelami w każdym kiblu. Co więcej, po wejściu do
                pospiesznego w Kutnie w jednym z przedziałów odbywała się MOCNO alkoholem
                zaprawiana impreza, co było widać i słychać - po prostu wstręt człowieka
                ogarniał jak na to patrzył. Tak więc proponuję, abyśmy SKOŃCZYLI WRESZCIE Z
                MITEM BIEDNEGO ŁODZIANINA KTÓREGO NAWET NA EKSPRES NIE STAĆ. Bo jak będą dobre
                pociągi to i będą podróżni.

                Wracająć do połączenia Łódź - Kraków: według mnie expres to minimum. Poza tym
                mógłby być to expres w którym obowiązywałaby cena rynkowa / płacisz jak za
                pospieszny + miejscówka /- PKP IC ma przecież w swojej ofercie takie pociągi.
                Jeszcze większa szansa na utworzenie takiego połączenia byłaby, gdyby miasto
                choć symboliczną kwotą / może oczywiście pełną kwotą ale tutaj nadziei nie
                mam / go dofinansowywało. Mogłaby to być nawet mała kwota będąca bardziej
                gestem symbolicznym, co może przekonałoby tych na górze PKP że takie połączenie
                jest miastu naprawdę potrzebne.

                I jeszcze raz: SKOŃCZMY Z MITEM BIEDNEGO ŁODZIANINA.

                Pozdrawiam - zmęczony podróża dominic.
    • Gość: flip Re: PKP, a Lodz IP: *.p.lodz.pl 23.07.02, 16:59
      Zaczniemy niekonwencjonalnie:
      dupa!
      Pospieszny z Przemysla przyjezdza do Krakowa na 10 minut po odjezdzie pociagu
      do Lodzi. Ktorym zreszta i tak nie jechalibysmy, ze wzgledu na jego standard. I
      juz.
      • dominic Re: PKP, a Lodz 23.07.02, 20:08
        Słyszeliście już? Od nowego rozkładu ma z Łodzi zniknąć Błękitna Fala. Efekt
        jest taki, że podróżujący do Świnoujścia będą musieli czekać 4 godziny na
        dworcu w Szczecinie na przesiadkę.

        Łódź po prostu coraz bardziej jest spychana na boczny tor kolejowej mapy
        Polski...

        • geograf Re: PKP, a Lodz 23.07.02, 23:08
          słyszałem, ale jeżeli doczytałem, mogłeś się dowiedzieć, ze prywatni "przedsiębiorcy" urzadzili konkurencję PKP i swoimi busikami dowożą ludzi ze Świnoujścia do szacownej stolicy POmorza Zachodniego przyukładowo przed pociągiem do Łodzi i nie ma potrzeby czekania długo na pociąg do Łodzi...

          P.S. Sprawa z PKP przypomina mi dokładnie swprawę z (nie)LOT-em... Tak tez mówiono, ze nie opłacalne, omijano nas i w ogóle...:( Ech..sprzysięgło się wszystko przeciw nam...:/
          • dominic Re: PKP, a Lodz 24.07.02, 14:31
            Teoretycznie tak, ale teraz ze stertą bagażu i gromadką dzieci szukać rozkładu
            i miejsca, z którego te busy odjeżdżaja... Nie wszystkim się chce, a
            podejrzewam, że część w ogóle nie będzie wiedziała o tych busach. No i będą
            czekac na pociąg... / przykre /.

            Pozdrowy!
            • geograf Re: PKP, a Lodz 24.07.02, 17:37
              uważam, że Ci ludzie postarają się i będą dobrze oznaczeni;)
              Poza tym-zapewne będą odjeżdżać spod dworca PKP, bo w przeciwnym razie byłoby tak jak sam mówiłeś
              • Gość: MacinK Re: PKP, a Lodz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 17:44
                Witam

                To nie takie proste. Jesli jedziesz ze Swinoujscia lub Miedzyzdrojow to OK
                pewnie busa znajdziesz. Bylo jednak sporo ludzi jezdzacych z Rewala,
                Pobierowa, czy Niechorza wlasnie Blekitna Fala. Jechalo sie wtedy z Lodzi
                do Wysokiej Kamienskiej bezposrednio. Tam dalej PKP do Kamienia Pomorskiego
                i tam PKS lub bus. Teraz w Wysokiej Kamienskiej nie widzialem zadnego busa
                do Szczecina skomunikowanego z pociagiem do Lodzi.

                Pozdrawiam, MarcinK
                • Gość: flip Re: PKP, a Lodz IP: *.p.lodz.pl 18.08.02, 17:18
                  Dowiedzialem sie, ze wiekszosc dalekobieznych (jesli nie wszystkie) z Lodzi
                  obsluguje Zaklad Przewozow Regionalnych PKP. Oni "nie maja w zwyczaj"
                  skomunikowywac czegokolwiek. Od skomunikowywania jest tylko "Intercity", czy
                  jak to sie tam teraz nazywa.
                  Po prostu: "tego nie robimy". I juz.
                  • Gość: Kiefer Re: PKP, a Lodz IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 25.08.02, 00:50
                    > Dowiedzialem sie, ze wiekszosc dalekobieznych (jesli nie wszystkie) z Lodzi
                    > obsluguje Zaklad Przewozow Regionalnych PKP. Oni "nie maja w zwyczaj"
                    > skomunikowywac czegokolwiek. Od skomunikowywania jest tylko "Intercity", czy
                    > jak to sie tam teraz nazywa.
                    > Po prostu: "tego nie robimy". I juz.

                    Pociagi: EC, IC, Ex, miedzynarodowe obsluguje spolka PKP-InterCity.
                    Pociagi: posp,osobowe obsluguje spolka PKP-Przewozy Regionalne, w strukturze
                    ktorej sa wlasnie ZPR-y [na kazde wojewodztwo]. To dla scislosci, natomiast
                    kwestia skomunikowan... Poczawszy od celowego rozkomunikowania pociagow przy
                    ukladaniu rozkladu przez zwykle fuszerki az do polsko-socjalistyczno-
                    pekapowskiego 'niedasizmu'...
                    Ten ktos, kto Ci powiedzial, ze jego firma 'nie ma w zwyczaju' komunikowac -
                    nie powinien juz tam pracowac :-/

                    Na koniec jeszcze jeden aspekt sprawy skomunikowan. Za nieplanowe kursowanie
                    pociagow PKP-PR [nie wiem czy PKP-IC takze] placi kare samorzadom. Moze sie
                    wiec okazac, ze nie oplaca sie trzymac pociagu dla x osob - tyle, ze ja
                    absolutnie nie wierze w to, iz np. dyzurny liczy te karne zlotowki,ktore mialby
                    ZPR zaplacic.

                    Pozdrowienia, Kiefer
                    kiefer#kolej.pl




                    • Gość: MarcinK Re: PKP, a Lodz IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 21:57
                      Witam

                      Zaraz, zaraz. Jesli, jak piszesz, pociagi pospieszne obslugiwane sa
                      przez PKP-PR to czemu jadac ze Szczecina do Lodzi zwyklym pospiechem
                      (Szczecin-Lublin) miale na bilecie zaznoczone jako przewoznika
                      PKP-IC? Gdy jechalem z Lodzi do Szczecina z dojazdem osobowym do Kutna
                      bylo zaznaczone, ze przwoz obsluguje PKP-PR i PKP-IC.
                      Myslalem, ze wszystkie dalekobiezne to PKP-IC.


                      Pozdrawiam, MarcinK
                      • Gość: Kiefer Re: PKP, a Lodz IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 25.08.02, 23:15
                        > Zaraz, zaraz. Jesli, jak piszesz, pociagi pospieszne obslugiwane sa
                        > przez PKP-PR to czemu jadac ze Szczecina do Lodzi zwyklym pospiechem
                        > (Szczecin-Lublin) miale na bilecie zaznoczone jako przewoznika
                        > PKP-IC?

                        A jechales w kuszetce czy w zwyklym wagonie z miejscami do siedzenia?

                        > Myslalem, ze wszystkie dalekobiezne to PKP-IC.

                        Nie, i nigdy tak nie bylo. A jako ciekawostke podam, ze w wewnetrznej
                        terminologii nie ma pojecia 'pociag dalekobiezny'...

                        Pozdroofki, Kiefer
                        kiefer#kolej.pl
                      • Gość: Ekspres Re: PKP, a Lodz IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 13:36
                        Adnotacja na bilecie zależy od kasy w jakiej sie kupuje bilet. Częśc kas należy
                        do IC a częśc do PR - juz to zaliczyłem. Rzeczywiście pociągi dalekobieżne są
                        podzielone w Polsce na dwie spółki. O wyższym standarcie należą do IC a gorsza
                        reszta do PR. Na dodatek do PR są dotacje a do IC nie.
                        To dziwne i na opak w porównaniu z innymi krajami. Jezeli się już dzieli np. w
                        Niemczech to wszystkie dalekobieżne są razem i tworzą skomunikowaną sieć.
                        • Gość: MarcinK Re: PKP, a Lodz IP: 2.3.STABLE* / 126.97.1.* 26.08.02, 15:37
                          Witam

                          Bilet z adnotacjami o PR i IC kupowałem w Łodzi, zaś bilet z adnotacją
                          tylko o IC kupowałem w Kamieniu Pomorskim. Ten tylko IC opiewał na
                          pociąg pospieszny i jechałem kuszetka.

                          A teraz z innej beczki: ponoć ekprsy Wa-wa-Berlin beda stawac i w Koninie
                          i W Kutnie.

                          Pozdrawiam, MarcinK
                          • dominic Re: PKP, a Lodz 26.08.02, 19:10
                            A więc wynika z tego, że wszystkie kuszetki należą do PKP-IC, dobrze mówię?

                            A co do BWE to bardzo dobrze, że będą się zatrzymywały w Kutnie. Tylko oby były
                            dobrze skomunikowane z pośpiechami do Łodzi, a będzie ok.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: flip geganie IP: *.broadred.net 04.09.02, 21:11
                              A to znowu gegaja... Dzieciaki z was duze. Nie bedzie nigdy dobrze z Lodzia w
                              przesiadkach w Kutnie. Mysmy sie wlekli o 23 do Kutna, po to zeby sie
                              dowiedziec, ze nocny berlinski ma zwykle dwie godziny spoznienia, bo jedzie z
                              Kijowa. Zeby sie o tym dowiedziec, musielismy dwa razy robic awanture na
                              dworcu. Pani kasjerka, zreszta ona akurat najmniej winna, z usmiechem zeznala,
                              ze ona "odradza" kupowanie biletow na ten pociag. Szkoda, ze malpa z kasy na
                              Kaliskim tego nie robila. Nie warto opowiadac o tym, jak funkcjonuje stacja w
                              Kutnie, bo to wiadomo. Warto natomiast zauwazyc, ze petaki z Warszawy w pelni
                              swiadomie utrzymuja jedyny berlinski nocny pociag w takim wlasnie stanie.
                              • Gość: MarcinK Re: geganie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 21:15
                                A plotki mowia, ze np dzieki "geganiu" Reymont zostanie w rozkladzie
                                jak jest i bedzie jechal do Krakowa nawet 15 minut krocej. Poza
                                tym pojawiaja sie w Lodzi pociagi Slask-Wybrzeze i to jadace po trasie
                                Lodz-Widzew:Lodz-Kaliska i dalej oraz Lodz-Widzew i lacznikiem do
                                Zgierza. Ale jak na razie to plotki.

                                Pozdrawiam, MarcinK
                              • Gość: Kiefer Re: geganie IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 05.09.02, 18:41
                                > przesiadkach w Kutnie. Mysmy sie wlekli o 23 do Kutna, po to zeby sie
                                > dowiedziec, ze nocny berlinski ma zwykle dwie godziny spoznienia, bo jedzie z
                                > Kijowa.

                                [...]
                                > Warto natomiast zauwazyc, ze petaki z Warszawy w pelni
                                > swiadomie utrzymuja jedyny berlinski nocny pociag w takim wlasnie stanie.

                                Warto rowniez zauwazyc, ze owe 'petaki z Warszawy' celowo i z premedytacja
                                opozniaja ten pociag na terytorium Ukrainy, gdzie oczywiscie ich macki siegaja!

                                Nie wiadomo - smiac sie czy plakac...

                                Nie pozdrawiam
                                Kiefer


                                • Gość: flip Re: geganie IP: 62.97.97.* 06.09.02, 00:02
                                  Przeciez nie o to chodzi, ze maja dlugie macki, tylko o to, ze taki pociag o
                                  kant dupy potluc. Ale petaki widocznie maja dupy bez kantow.
                          • Gość: Kiefer Re: PKP, a Lodz IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 26.08.02, 20:24
                            > Bilet z adnotacjami o PR i IC kupowałem w Łodzi, zaś bilet z adnotacją
                            > tylko o IC kupowałem w Kamieniu Pomorskim. Ten tylko IC opiewał na
                            > pociąg pospieszny i jechałem kuszetka.

                            A widzisz... Wszystkie sypialne i kuszetki sa rowniez w gestii spolki PKP-
                            InterCity. :)

                            Pozdro, Kiefer
                            kiefer#kolej.pl
                            GG 2313340
                        • Gość: Kiefer Re: PKP, a Lodz IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 26.08.02, 20:28
                          > Rzeczywiście pociągi dalekobieżne

                          Jeszcze raz... nie ma czegos takiego jak pociagi dalekobiezne :)

                          > są podzielone w Polsce na dwie spółki. O wyższym standarcie należą do IC a
                          > gorsza reszta do PR.

                          Jeszcze raz... EC,IC,Ex,miedzynarodowe,syp,kusz - PKP-InterCity; pospieszne i
                          osobowe - PKP-Przewozy Regionalne. Oprocz tego SKM [w 3miescie] i WKD [100lica].

                          Kiefer
                          • dzekil Re: PKP, a Lodz 27.08.02, 17:18
                            A czy sypialne i kuszetki nie należą przypadkiem do Wars'u?

                            Dżekil <><
    • Gość: flip lodz a cmk IP: *.p.lodz.pl 19.09.02, 00:50
      Dzis rano (wczoraj raczej) tluklismy sie 0715 z Krakowa do miasta Lodzi.
      Wszystko potoczylo sie jak zwykle, a nawet gorzej. 10-15 minut postoju w
      Miechowie, 20 minut w Kozlowie, krotki postoj przed skretem na CMK za
      Szczekocinami (umeczona Rzplita nie byla w stanie zbudowac drugiego toru dla
      wyprowadzenia w kierunku Krakowa), 40 km/h miedzy Idzikowicami i Tomaszowem,
      potem - hit dnia - trasa przez Widzew i 5 km/h na Zarzewie-Dabrowie. W sumie
      jakies 40 minut spoznienia. Oczywiscie te postoje w Miechowach-Kozlowach to
      chyba jest rozkladowe. Oto jak miasto Lodz korzysta z CMK.
      ----
      A ile to sie jechalo z Nantes do Paryzewa? Niechno sobie przypomnimy. Ale co
      tam Paryzewa: wystarczy taki spalinowy pociag Bordeaux-Nantes. Tez calkiem
      niczego tempo.

      Yednym slowem Yaya.
      • Gość: łażej Re: lodz a cmk IP: *.retsat1.com.pl 19.09.02, 10:01
        Gość portalu: flip napisał(a):

        > Dzis rano (wczoraj raczej) tluklismy sie 0715 z Krakowa do miasta Lodzi.
        > Wszystko potoczylo sie jak zwykle, a nawet gorzej. 10-15 minut postoju w
        > Miechowie, 20 minut w Kozlowie, krotki postoj przed skretem na CMK za
        > Szczekocinami (umeczona Rzplita nie byla w stanie zbudowac drugiego toru dla
        > wyprowadzenia w kierunku Krakowa), 40 km/h miedzy Idzikowicami i Tomaszowem,
        > potem - hit dnia - trasa przez Widzew i 5 km/h na Zarzewie-Dabrowie. W sumie
        > jakies 40 minut spoznienia. Oczywiscie te postoje w Miechowach-Kozlowach to
        > chyba jest rozkladowe. Oto jak miasto Lodz korzysta z CMK.
        > ----

        Opóźnienie raczej nie jest planowe. Niedawno byłem przypadkiem na Kaliskim o 11
        i Krakowianka wjechała punktualnie. Przy wjeździe na CMK z Krakowa chyba jest
        remont. Przynajmniej był jak jechałem Reymontem tydzień temu. Co do przejazdu
        przez Dąbrowę to jest jedyne miejsce gdzie naprawdę powiedzenie o zbieraniu
        grzybów nie jest ironią. Ale ten odcinem ma bodajże być remontowany w 2003.
        Jest więc szansa na podniesienie prędkości szlakowej.
        >
        > Yednym slowem Yaya.
        • Gość: flip Re: lodz a cmk IP: *.p.lodz.pl 19.09.02, 13:32
          A po co Dabrowa ma byc remontowana? Czy nie ma linii przez Olechow?
          Tak, jest tam remont. Ale te postoje dlugie w Miechowie-Kozlowie sa chyba
          planowe.
          • Gość: lażej Re: lodz a cmk IP: *.retsat1.com.pl 19.09.02, 14:04
            Gość portalu: flip napisał(a):

            > A po co Dabrowa ma byc remontowana? Czy nie ma linii przez Olechow?

            Jest linia przez Olechów. Tylko należy się zastanowić, czy w mieście wielkości
            Łodzi pociągi powinny zatrzymywać się jedynie raz na trasie swojego przejazdu.
            Sam nie mam na ten temat wyrobionej opini. Bo z jednej strony jazda przez
            Olechów jest szybsza (co prawda niewiele, bo i tak chyba z powodu rozjazdów
            pociąg tam się nieźle wlecze), ale z drugiej dla mieszkańców Widzewa, Dąbrowy i
            Olechowa znacznie bliższą stacją jest właśnie Widzew. Chociaż nie da się ukryć,
            że dojazd na Kaliski jest łatwy z każdej części Łodzi i wobec podróży która ma
            trwać kilka godzin, te kilkanaście, kilkadziesiąt minut czasu nie robi pewnie
            większej różnicy. Sam nie wiem, które rozwiązanie lepsze.

            > Tak, jest tam remont. Ale te postoje dlugie w Miechowie-Kozlowie sa chyba
            > planowe.
            Według rozkładu czas postoju na obu stacjach wynosi 1 min.
            • Gość: flip Re: lodz a cmk IP: *.p.lodz.pl 19.09.02, 14:22
              To ciekawe - bo na przyklad doskonale wiemy, ktore rozwiazanie wybrac. Niech
              sie zatrzymuja na Widzewie te, ktore jada na Fabryczny. Tym co jada Koluchy-
              Zdunska albo Koluchy-Zgierz wara od Widzewa i jego rownie paskudnej Dabrowy.
              Przeciez to oczywiste chyba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka