Dodaj do ulubionych

Jak to sie Lewicy udaje?

IP: 136.131.240.* 17.07.01, 13:15
Jak to sie Lewicy udaje, ze pomimo kilkunastu milionow ofiar rezymow
komunistycznych czy socjalistycznych, mimo Lagrow, Gulagu, terroru, czystek,
Muru Berlinskiego i innych swinstewek, nadal uchodzi za postepowa czesc nurtu
polityczno-spolecznego? Dlaczego nadal szermuje haslami swietlanej przyszlosci
potepiajac i deklarujac, kazdego kto nie pasuje do jej (oczywiscie postepowego)
obrazu ideologicznego, jako Ciemnogrod, reakcjonista, prymitywny klerykal,
wstecznik???
Obserwuj wątek
    • Gość: moorek Re: Jak to sie Lewicy udaje? IP: 212.244.121.* 17.07.01, 13:26
      A zastanowiłeś się Kasztanie jak to się udaje prawicy, że po Berezie
      Kartuskiej, po brutalnym tłumieniu strajków chłopskich (ponad setka trupów), po
      zasługach wielu prawicowych rządów, że o narodowcach nie wspomnę udaje się jej
      jeszcze istnieć?
      Pytania takie jak Twoje prowadzą do zaułka, w którym walisz łbem o ścianę,
      bo... dalszej drogi nie ma.
      Chcesz odpowiedzi - patrz na to co lewica i prawica proponuje dziś. Zauważ, że
      litościwie nie wspomniałem o nurtach prawicowych powiązanych z ruchami
      religijnymi, bo wtedy dopiero byłoby pole do historycznych rozważań. Nieprawdaż?
      pozdr.
      • Gość: Kasztan Re: Jak to sie Lewicy udaje? IP: 136.131.240.* 17.07.01, 13:41
        Cos z ta twoja matmatyka szwankuje.
        Setki trupow porownujesz z kilkunastu milionami.
        A propos, prawica mnie nie interesuje, zreszta najlepsza reklama dla Lewicy
        jest dzisiejsza Prawica!
        • Gość: moorek Re: Jak to sie Lewicy udaje? IP: 212.244.121.* 17.07.01, 13:54
          Nic nie szwankuje. Wszystko OK. Nie chodzi mi o liczby, ale o zjawiska. Możesz
          powiedzieć, że jestem sq, ale dla mnie to są jedynie fragmenty historii. Takie,
          o których trzeba pamiętać, ale nie patrzeć przez ich pryzmat na świat.
          Wojny nie dzielą się na "prawe" i "lewe", tak jak mordy i prześladowania. Ja
          przyznaję się do lewicowych poglądów, ale nie mam zamiaru kajać się za występki
          wszystkich komunistów od początku świata (tak jak nie wymagam od katolików
          przeprosin za inkwizycję i wymordowanie Indian).
          Przyjmuję odpowiedzialność za własne słowa i czyny, inni niech sie rozliczają
          ze swoich.
          pozdr.
          • Gość: Kasztan Re: Jak to sie Lewicy udaje? IP: 136.131.240.* 17.07.01, 14:02
            Mnie tez chodzi o pewne okreslone zjawiska na lewicy, jak np. reakcja na pewne
            niewygodne pytania. Twoja wypowiedz byla takze symptomatyczna. Od razu
            postawiles mnie do prawego kata, nie zastanawiajac sie nad motywami i
            merytoryka moich slow.
            A moze naleze do tych lewicowcow, ktorzy widzac w lustrze brzydkie plamy na
            twarzy, nie zadawalaja sie zwykla "optyka lewicowca", ze to nie plamy tylko
            blad konstrukcyjny lustra?
            • Gość: moorek Re: Jak to sie Lewicy udaje? IP: 212.244.121.* 17.07.01, 14:29
              Meritum jest w Twoim początkowym pytaniu. Jeśli ustawiasz w lewym narożniku
              przeciwnika i walisz w niego jak w bęben to nie dziw się, że spotykasz się z
              taką reakcją. A lustro przydaje sie wszystkim, ja ze swej strony podstawiłem po
              prostu inny egzemplarz o innych skazach.
              Przyjacielu, ja nie bronię nikogo, po prostu stwierdzam, że każdy powinien
              tłumaczyć się ze swoich liszajów. A jeśli ktoś mówi, że jestem brzydki i
              kostropaty, to nie zalewam się gorzkimi łazami i nie siadam w kącie, ale
              przyglądam się dokładnie rozmówcy, czy z niego naprawdę jest taki Adonis jak mu
              się wydaje.
              pozdr. do jutra (jeśli masz ochotę)
              • Gość: Kasztan Re: Jak to sie Lewicy udaje? IP: 136.131.240.* 17.07.01, 15:26
                Masz racje, czasami w ferworze walki nie slyszy sie gongu i wali dalej w
                przeciwnika, chociaz ten juz grzecznie siedzi w narozniku.
                Co do meritum sprawy, to muszisz przyznac, ze lewica ma niestety sklonnosc do
                patrzenia z gory na wszystkich nie podzielajacych jej pogladow i okreslac ich
                silami wstecznymi(chociaz do dzisiaj pozostaje dluzna dowodu, ze akurat
                wszystko co ona czyni jest postepowe).
                Od wczesnej mlodosci mam alergie w stosunku do samozwanczych zbawcow ludzkosci,
                obojetnie czy przychodza z lewa, prawa, z gory czy z dolu.
                Pozdrowienia i przyjemnej reszty dnia.
                • Gość: Andre Re: Jak to sie Lewicy udaje? IP: *.toya.net.pl 18.07.01, 03:42
                  To bardzo proste...
                  Wystarczy mowic,to co ludzie chca uslyszec,a pozniej juz tylko,tylko nic nie
                  robic!.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka