ixtlilto 31.07.02, 20:46 ... jajka na twardo? Co to chat nie robi z człowiekiem- się zagadałam i przypaliłam :/ Ixtlilto, bez kolacji... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grover Re: Jak mozna przypalić... 31.07.02, 20:52 To już trzeba być mistrzem świata :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Jak mozna przypalić... 31.07.02, 20:56 Najlepiej na kogos zgonic! ;-) papatki Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Jak mozna przypalić... 31.07.02, 21:01 Heh.. ciekawe dlaczego nikt nie napisze tego co na chacie.. tam też były ładne historie przypalania :)P Odpowiedz Link Zgłoś
kpiarz Re: Jak mozna przypalić... 31.07.02, 21:06 No dobra. Pochwalę się. Zaliczyłem w swoim życiu 2 patelnie i 3 czajniki... Odpowiedz Link Zgłoś
grover Re: Jak mozna przypalić... 31.07.02, 21:24 ixtlilto napisała: > Heh.. ciekawe dlaczego nikt nie napisze tego co na chacie.. tam też były ładne > historie przypalania :)P Że kto, niby ja?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Jak mozna przypalić... 31.07.02, 22:10 grover... pochwal się, albo ja to zrobię w Twoim imieniu >:)P Ixtlilto ps. ja jeszcze wody nie przypaliłam. :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
p8 Re: Jak mozna przypalić... 31.07.02, 22:11 ixtlilto napisała: > grover... pochwal się, albo ja to zrobię w Twoim imieniu >:)P > > Ixtlilto > > ps. ja jeszcze wody nie przypaliłam. :)))))) A ja kiedyś przypaliłem ziemniaki które się..... gotowały:) ps.X:) - rewelacyjnie spokojnego kojącego wypoczynku:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grover Re: Jak mozna przypalić... IP: *.lodz.dialog.net.pl 31.07.02, 22:17 Ale to był taki stary czajnik na gaz... :) Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Jak mozna przypalić... 01.08.02, 08:32 Jaka? Zdażyło mi się. Poza tym raz patelka. Odgrzewałem kotlety i patelka w płomieniach stanęła. I nici były z papu. Czajnik za dwa razy przyjarałem. Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: Jak mozna przypalić... 01.08.02, 09:56 Raz przypalilem ziemnaki. Byl swad na cala klatke. Ojciec dobijal sie do drzwi i byl wsciekly. Uspokoil sie dopiero, gdy zobaczyl, ze nie bylem sam:- )))) Odpowiedz Link Zgłoś
yaa Re: Jak mozna przypalić... 01.08.02, 13:17 Przypaliłem 2 czajniki - oba na śmierć, jedną zupę i ziemniaki. Jajka też, ale tylko dlatego, że wyszedłem z domu i zostawiłem je na gazie. Acha ! i ostatnio żarcie dla psa. Pozdrawiam Yaa Odpowiedz Link Zgłoś
kitana Re: Jak mozna przypalić... 01.08.02, 14:50 a ja wchodząc tutaj myslałam, że np. trwakę. hihi. No ale żart na bok. Przypalani w erze elektroniki się skończyło. Czajniki bezprzewodowe, timery itp. pozwalają na zapobieganie tej dolegliwości sklerotyczne. Ale kilka lat temu, gdy byłam roztrzepaną nastką, wiele razy przypalała, na smierć, oczywiście gary i czajniki. Ciezko jest gotować, gdy tyle fajnych rzeczy dzieje się wokół, a ty masz lat 13. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Jak mozna przypalić... 01.08.02, 16:20 rosół, zupki niemowlęce (regularnie), kotlety (nagminnie) Węgiel jest bardzo zdrowy na trawienie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mlody Re: Jak mozna przypalić... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.08.02, 18:12 Nic nie przypalam bo nie gotuje. Pozdr. Mlody -------- "Ten, kto nic nie wie, nic nie kocha." Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Jak mozna przypalić... 02.08.02, 17:37 Gość portalu: Mlody napisał(a): > Nic nie przypalam bo nie gotuje. no tak najłatwiej :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Jak mozna przypalić... 07.10.02, 21:17 ...rosół? Młody jesteś równie zdolny jak ja :)P Odpowiedz Link Zgłoś
kropka. Re: Jak mozna przypalić... 07.10.02, 21:28 Młody jest bardzo zdolny. Do wszystkiego. Ma to w oczach. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mlody Re: Jak mozna przypalić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.02, 23:00 ixtlilto napisała: > ...rosół? > > Młody jesteś równie zdolny jak ja :)P > To byl czysty przypadek, ale okreslenie przypalil, jest tu troszke eufemistycznym sformulowaniem. Ja go spalilem doszczetnie tzn rosol wyparowal, resztki wloszczyzny czy jak to sie to tam nazywa zweglily sie a garnek no coz, tu spuszcze zaslone milczenia nad moim gotowaniem. Pozdr. Mlody Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Jak mozna przypalić... 07.10.02, 23:08 Ixtlilto & Tatko: SMACZNEGO! :D Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Jak mozna przypalić... 08.10.02, 13:04 Gość portalu: Mlody napisał(a): > To byl czysty przypadek, ale okreslenie przypalil, jest tu troszke > eufemistycznym sformulowaniem. Ja go spalilem doszczetnie tzn rosol wyparowal, resztki wloszczyzny czy jak to sie to tam nazywa zweglily sie a garnek no coz, tu spuszcze zaslone milczenia nad moim gotowaniem. --Ale się usmiałem :-)))))))))))))))) Dziki Młody, już wiem kogo nie powoływać na kucharza reprezentacji FC KFŁ Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Jak mozna... 09.11.02, 15:07 Jak można wsypać do ciasta mąkę ziemniaczaną zamiast cukru pudru? Zasranawie mnie tylko jedno: czy to ciasto będzie zjadliwe :))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruda Re: Jak mozna... IP: *.tvsat364.lodz.pl 09.11.02, 15:11 O ile będzie nadawać się do przełknięcia a nie ciągnąć jak toffikisiel- to chyba tak :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Jak mozna... 09.11.02, 15:17 Heheh.. ogłaszam uroczyście, że ciasto (szarlotka) jest zjadliwa! Mało słodka, ale jabłka są pyszne :)P Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Jak mozna... 09.11.02, 15:33 Porozmawiamy za kilka godzin, ok? Zobaczymy jak te eksperymenta działają na żołądek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ixtlilto Re: Jak mozna... 09.11.02, 15:38 Mam rozumieć, że się nie skusisz na szarlotkę? :)P Jeśli ktoś chce spróbowac to zapraszam! :))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
hubar Re: Jak mozna... 09.11.02, 15:42 Ja nie powiedziałem, że nie! Tylko chcę zobaczyć jakie skutki są zmiany składników. Odpowiedz Link Zgłoś
tulka Re: Jak mozna przypalić... 09.11.02, 15:19 Przytoczę rodzinną legendę, ktora wydaje się być całkiem nieprawdopodobna, ale podobno jest prawdziwa. Niestety, Dziadkowie już nie żyją i nie mogę jej zweryfikować... Na samym początku małżeństwa Dzadek poprosił Babcię o jajka na miękko na śniadanie. Babcia zabrała się do roboty i po pewnym (dość długim) czasie zajrzała do pokoju (gdzie Dziadek w oczekiwaniu na śniadanie oddawał się jakimś męskim zajęciom, na przykład czytał gazetę) i powiedziała nieśmiało: "Jureczku, ja nie wiem co się dzieje- ja te jajka gotuję i gotuję, a one ciągle są twarde..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hip_hopek Re: Jak mozna przypalić... IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 16:02 no wiecie ja sie Pochawale za Moja Siostrzyczke hihihi.kiedys hmm przegotowala ziemniakispalila garnek i wygotowala wode ..papa bo idzie uff POZDRO. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Czajnik twój wróg 24.11.02, 11:48 Ja w swojej historii parę razy spaliłem czajnik, ale najlepiej wspominam taki jeden duuży zza wschodniej granicy - dotąd go trzymałem na ogniu grając w "Diunę" (no co? to było bardzo dawno temu!), że puścił zimny lut i od komputera oderwał mnie łomot odpadających części: dziobka, rączki (nity się zrobiły miękkie i pękły) i całej reszty. Na kuchni zostało odlutowane, czarne denko... Czasem też udaje mi się przypalić ryż. I jeszcze jedno moje spektakularne osiągnięcie: siedzxieliśmy kiedyś jak byłem mały ze śp. babcia w kuchni i gadaliśmy, a tymczasem na patelni grzał się olej na frytki. Gdy zaczał strasznie dymić, wyłączyliśmy gaz, a gorący olej ostrożnie przelaliśmy do zlewu... Razem z resztkami oleju do ścieków spłynęła również plastikowa kratka ze zlewu i niezły kawał wszelkiego rodzaju plastikowych połączeń... na szczęście kolanko i rury wytrzymały, choć były miękkie w dotyku... A a propos rosołu, to znajoma odcedzając rosół z wszelkich warzyw (miała na rosół wielką ochotę) odcedzała go nad zlewem i zapomniała podstawić pod durszlak garnek. Musiała więc zrobić sałatkę warzywną. Od tej pory na taką sałatkę mówimy z moją panią "rosół Patrycji" :-P Pijaw_kucharzący Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micin Re: Czajnik twój wróg IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 19:28 2 czajniki na gaz, jedna patelnia. Odcedzić rosół do durszlaka bez garnka pod spodem też mi się zdarzyło. A także obierać ziemniaki i grzecznie wrzucać łupinki do garnuszka a kartofelki do kubła na śmieci. Poza tym nic nie pobije moich naleśników z mąki ziemniaczanej. Pychota, takie fajne ciągutki:))) I wiele wiele innych przypadków, w ogóle jestem strasznie roztargniona. pzdr m PS. Ale chyba nic ani nikt nie przebije brata mojej kumpeli, który po baaardzo, bardzo udanej imprezie miał już iść do domu, jednak zamiast skręcić w lewo (mieszkał jakieś 100metrów dalej) poszedł w prawo i tak szedł, szedł aż dotarł do Łasku (jakieś 16km od Zelowa:))) Tam dopiero wytrzeźwiał i wrócił na gapę autobusem. Odpowiedz Link Zgłoś
pijaw Heh, niezłe. A propos powrotów po pijaku: 24.11.02, 20:33 Raz moi znajomi wracali ze spływu kajakowego po dunaju. kajaki wieźli jednym żukiem a resztę sprzętu i paru kolesi na pace drugiego zuka. Zatrzymali się na jakiejś stacji benzynowej koło Częstochowy, patrzą a tam w rowie leży nawalony jak szpadel kolo na rowerze. tzn. upadł z rowerem i tak leżał. no więc wzięli rower i kolesia na pakę i wysadzili go pod tabliczką "Janki 2km, Warszawa 40km" czy jakoś tak... Chamstwo i drobnomieszczaństwo, ale ubaw mieli po pachy :) Pijaw_trochę_za_qmpli_zawstydzony_;) Odpowiedz Link Zgłoś
adamco Re: Czajnik twój wróg 24.11.02, 20:35 Czajniki na gaz to pikus, mnie sie udalo spalic jeden elektryczny - teraz to jest smieszne ale tego smrodu przez tydzien nie moglem z kuchni wywietrzyc :/ Odpowiedz Link Zgłoś
bartuch Re: Jak mozna przypalić... 24.11.02, 20:40 Moze forumowi specjalisci w tej dziedzinie sie wypowiedza:-)))???Znam kilku.... Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Jak mozna przypalić... 25.11.02, 01:55 Jak można przypalić? Zasypiając podczas gotowania obiadu. Mało brakowało, a mielibyście bezdomnego KaFeLka. Pod naszą w domu nieobecność jeden z lokatorów z niższego piętra właśnie zakimał nad warzoną strawą, co zaowocowało ogniem, dymem i wizytą straży z koniecznym udziałem drabiny wysokościowej. Kiedy wróciliśmy, było już po strachu i prawie po smrodzie; w sumie o wszystkim dowiedziałem się od sąsiadki. Ale jak się dowiedziałem, to mi się gorąco zrobiło... Odpowiedz Link Zgłoś