Dodaj do ulubionych

Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwidowć!

07.07.05, 22:56
Związki Zawodowe Wojewódzkiego Szpitala Opieki Długoterminowej i Hospicyjnej
w Sieradzu ul. Nenckiego 2 (tzw. Stary szpital) mają zaszczyt zaprosić
mieszkańców Sieradza i okolic dnia 9 lipca 2005 roku na mszę na
terenie „starego szpitala”, w której weźmie udział kandydat na prezydenta
Andrzej Lepper. Msza organizowana jest w intencji obrony „starego szpitala”
przed likwidacją. Jeśli chcesz aby staży ludzie nie musieli męczyć się z
dojazdami do szpitali w innych miastach tylko mogli leczyć się w naszym
mieście poprzyj naszą inicjatywę. Wszystkich mieszkańcom z góry serdecznie
dziękujemy za przybycie.
Obserwuj wątek
    • sieradzak Może lepiej przysłużyłby się Owsiak ?! 08.07.05, 00:28
      Rozumiem incjatywę jako taką, podpisuje się pod nią ręcyma i nogyma oba dwoma.
      Ale dlaczego robicie koło tak cennej incjatywy cyrk wyborczy ??

      Mam pytania:

      1. Jestem katolikiem i jestem z tego dumny, ale co pomoże w tym przypadku msza,
      chyba że odprawiacie ją jako mszę pogrzebową i czynicie ostatnie pożegnanie ?
      2. Ile pan Lepper ofiaruje pieniędzy z diety poselskiej na ratowanie Szpitala ?

      Mam propozycję, nie brońcie tego szpitala - bo i tak mu nie pomożecie !!!
      Kolejny dym się unosi, ino jak opadnie, to będzie jak było.

      Wiec Wyborczy walnijcie sobie w Rynku, Fara jest blisko - pomodlimy się o to aby
      Polska wybrała mądrze ! I jeśli ta modlitwa zostanie wysłuchana, to może
      szpitalowi się poprawi.

      Jeśli zamiast pana Leppera pojawiłby się Owsiak to ... może ... ale jakoś nie
      wierzę w moc dobroczynienia pana Leppera w tej materii. Na liście pomocy
      doraźnej przedwyborczej zapewne jest kilkadziesiąt szpitali w Polsce ;-)

      ----------------------------------------
      Tak na marginesie czy stary szpital musi funkcjonować na tych warunkach i czy są
      takie potrzeby ? Zresztą to jest zupełnie nie moja materia i nie mam pojęcia jak
      to wszystko funkcjonuje, kto i jak finansuje ... Słyszałem tylko, że dług to
      jakieś 20 milionów - tylko nie wiem którego szpitala ?
      Może jest ktoś na forum znający lepiej tą problematykę ?
      A może autorka postu napisze coś realnego i poda jakieś fakty, dane, liczby -
      zamiast skupiać się tylko na agitacji ?
      • gosiaczek_sdz Re: Może lepiej przysłużyłby się Owsiak ?! 08.07.05, 10:48
        To nie jest cyrk wyborczy. Tylko Lepper wykazał chęci by pomóc szpitalowi i
        ludziom w nim pracującym. Msza organizowana jest po to by mieszkańcy Sieradza
        się obudzili i pokazali, że interesuja się tym co się tutaj dzieje. Nie brońcie
        szpitala? A Ty dasz prace tym, którzy zostaną zwolnieni? Gdzie starzy ludzie
        będą się leczyć? W nowym szpitalu nie ma takich oddziałów jak w starym i nie
        będzie. Jaki stary człowiek ma siłe by kursować do Łodzi, Warszawy itp.? W
        ogóle nie widzisz powagi sprawy. Wiec wyborczy? Msza nie jest dla Leppera by
        wesprzeć jego kandydature, msza jest dla ludzi. Stary szpital mógłby
        funkcjonować, gdyby komornik nie właził na te pieniądze, na które mu nie wolno
        i międzyinnymi w tym Lepper pomoże. Szpital ma środki na koncie, które
        otrzymuje z NFZ, ale komornik na nich "siedzi". Fakt stary szpital jest
        zadłużony na ok 20 milionów, ale nowy szpital ma ponad 60 milionów długów i
        jakoś jego nie chcą zlikwidować, chociaż kto wie. Jeszcze troche i w Sieradzu
        nie bedzie żadnego szpitala. Sprawa likwidacji starego szpitala o tyle jest mi
        bliska, bo moi rodzice w nim pracują i nie widze kolorowo przyszłości mojej
        rodziny, bo kto teraz dla 50 letniej kobiecie prace by utrzymała 5-osobową
        rodzine? Może jak znajdziesz się kiedyś w takiej sytuacji to zrozumiesz po co
        ta cała agitacja.
        • szaramysza9 Re: Może lepiej przysłużyłby się Owsiak ?! 08.07.05, 13:30
          To nie polityczne forum!
        • sieradzak Re: Może lepiej przysłużyłby się Owsiak ?! 08.07.05, 13:45
          Jeślie Ciebie uraziłem, to ... przepraszam !!!
          Widzę, że jesteś mocno zaangażowana i przeżywasz sprawę Szpitala. Jest to godne
          podziwu i pochwały.

          Moja irytacja tą akcją wynika z kilku spraw:
          Twierdzisz, że to nie kampanie wyborcza - może dla Ciebie NIE, ale dla pana
          Leppera jak najbardziej !!! I jeśli otwarcie Ci o tym nie powiedział to po
          prostu i Ciebie i cały szpital wykorzystuje do swych wyborczych planów. Jeśli
          tego nie widzisz to .... musisz być mocno zdesperowana.

          Jeśli chcecie budzić Sieradz to nie potrzebny jest Lepper. Chcecie mszę zróbcie
          sami - wyjdźcie do ludzi na ulice w białych kitlach i dawajcie ulotki WASZE
          ULOTKI, rozmawiajcie z nimi, tłumaczcie ...
          Co to da ? Właściwie nie wiem ? Bo skąd Ci ludzie których chcecie obudzić wezmą
          pieniążki ... ? I jak oni mają niby ratować szpital ??

          Co do sensu szpitala, nie dyskutuję, bo nie znam tematyki, może jest to za duży
          obiekt ? Może są za wysokie koszty utrzymania nieruchomości i terenów ... Może
          tu trzebaby poszukać rozwiązania i ratunku dodatkowego ? Ale to nie ludzie z
          Sieradza, ale Wy możecie zrobić !!

          Komornik - no cóż tu tylko walka prawna i to ostra !!! Ale to też WY a nie
          sieradzanie. Myślę, że przy jakimś rozsądnym planie dałoby radę dogadać się z
          komornikiem - i tu ewentualnie nacisk sieradzan byłby wskazany np. pikiety pod
          biurem komornika czy coś takiego ?!
          Czy Lepper pomoże w sprawie komornika - szczerze wątpię !!! Bo komornik wykonuje
          swoje obowiązki, a że nie są one przyjemne to inna sprawa. Pan Lepper może se
          pogadać, a komornik będzie robił swoje i ... już.

          Gosiaczek - widzę powagę sprawy i to lepiej niż sądzisz, ale wątpię w
          skuteczność metod, które stosujecie - ot wszystko !!!

          Jeśli chcesz to mogę pomóc w przygotowaniu WASZEJ AKCJI dla Obudzenia Sieradzan,
          ale bez pana Leppera, ale że zapewne pan Lepper przyjedzie, to pewnie z mojej
          oferty będą nici, bo po nim tylko gruzowisko zostanie i ludzie się zrażą. Tak
          więc będziecie mieli 5 minut z lepperem a ponim pustka wielka nastanie ;-(
          Zapewne moja oferta nie przejdzie bo Lepper jest gość, a ja tylko stary
          sieradzak i co ja mogę ;-(

          Zastanawiałaś się jaki elektorat ma pan Lepper ? Liczysz na pomoc ze strony tego
          elektoratu ? Chyba wielka pomyłka ;-(

          Ale życzę powodzenia i proszę o informacje jakie są realne efekty tej akcji !!!

          Na zakończenie - od 5 lat jestem "bezrobotny" bez prawa do zaiłku, mam żonę i
          córkę, panów komorników też znam i to nie zwidzenia ;-) Tak więc jestem po
          części jak ten stary szpital ;-) Sytuację więc znam lepiej niż TY, mimo że Ty
          jesteś może ciut bliżej ;-)
          • gosiaczek_sdz Re: Może lepiej przysłużyłby się Owsiak ?! 08.07.05, 15:43
            To nie Lepper się zgłosił do szpitala, tylko szpital do Niego. Gdybyś uważnie
            śledził poczynania Leppera to wiedziałbyś, że nie jeden szpital już uratował, a
            i nie jednemu komornikowi stawił czoło. Wiem, że Lepper robi sobie naszym
            kosztem reklame, ale Lepper nigdy nie zostanie prezydentem, choćby nie wiem co
            robił. Szpital wychodzi do ludzi, ale sieradzkie społeczeństwo jest głuche, my
            nie chcemy od was pieniędzy tylko wsparcia i popracia. Ale z tego co widze to
            mieszkańcy Sieradza mają gdzieś to czy zliwkidują czy też nie stary szpital.
            Tak poza tematem to wiem ile masz lat i wcale nie jesteś taki stary, a ebusie
            też bardzo dobrze znam:-)
            Pozdrawiam i jak będą jakieś efekty całej akcji to dam znać.
            • zodiak72 Re: Lepper - a szpitale 08.07.05, 15:47
              1. Mieszkancy Sieradza nie mają gdzieś, "czy stary szpital zlikwidują, czy też nie",
              2. Mozesz podac jakieś konkretne przyklady szpitali w Polsce, które 'uratowal Lepper'?
              • gosiaczek_sdz Re: Lepper - a szpitale 08.07.05, 15:54
                Niestety nie moge podać Ci konkretnych przykładów, bo nie zagłebiam się aż tak
                w ten temat. Informacje te mam od ojca, bo to on miedzy innymi walczy o stary
                szpital. Więc chyba wiedział dlaczego prosi o pomoc właśnie Leppera.
                • zodiak72 Re: Lepper - a szpitale 08.07.05, 16:05
                  Widzisz, piszesz pochwały na temat Leppera, a gdy masz zadane jedno konkretne pytanie - nie potrafisz sama na nie odpowiedzieć. No to może niech tato zdradzi nam tutaj, jakie to konkretnie szpitale 'uratowal' Lepper? Tylko bez mydlenia oczu - w tematyce szpitali wiem dość sporo;-)
                  • gosiaczek_sdz Re: Lepper - a szpitale 08.07.05, 16:13
                    Nie musze znać odpowiedzi na każde pytanie. Ufam mojemu ojcu i wiem, że
                    tematyka szpitali jest mu bliższa niż Tobie. Obecnie nie może zdradzić Ci
                    niczego, bo nie ma na to czasu. Teraz walczy o to by miał za co utrzymać
                    rodzine.
                    • szaramysza9 Re: Lepper - a szpitale 08.07.05, 18:33
                      No owszem - nie musisz. Tylko tym samym - sama siebie prezentujesz jako osobę niekompetentną w kwestii treści swych wypowiedzi. Oznacza to ni mniej ni więcej tylko tyle, że operujesz ogolnymi hasłami, a gdy się rzecz sprowadzi do konkretu - gubisz się;-) To trochę tak jak populista Lepper. Tylko że on czasami pięknie mówi o ogółach (gubiąc się na sprawach drobnych), a kiedy indziej znowu jest nie do przebicia w jakiejs konkretnej sprawie (a mota się, gdy trzeba wyciągnąć ogolniejsze wnioski);-)) Dla mnie jest on osobą przede wszystkim niekompetentną do rządzenia państwem, jemu po prostu brak wiedzy na pewne tematy. Historia pokazała, że populiści/wiecownicy CZASEM mogą zdobyć władzę, jednak najczęściej skutki tego bywały oplakane:

                      -Adolf Hitler
                      -Ernesto Che Guevara (na Kubie razem z Castro)
                      -Lenin
                      -Salvador Allende w Chile

                      A wracając do spraw 'starego szpitala'. Opowiem Ci taką historię:
                      Był sobie pewien dział tego szpitala. Pracowało sobie w nim spokojnie, na luzie (zalatwiając prywatne sprawy w czasie pracy, pijąc kawkę, trochę pracując, gadając o plotach) - ok 25 osób. Tak było długie lata, aż do pierwszej polowy lat 90 tych, gdy nagle wsród pracowników owego dzialu tego szpitala powstał niepokój, bo zaczęto PRZEBĄKIWAC o redukcjach. I redukcje nastąpiły. I nagle okazało się, że TĄ SAMĄ pracę ( w sensie ilości czynności) może z powodzeniem wykonywać 10 OSOB. Tamtych 15 zwolnionych oczywiście, podobnie jak dziś, bardzo KRZYCZALO, pomstując na: Wałęsę, Boga, niesprawiedliwość, Solidarność, Krzaklewskiego i diabli wiedzą na co jeszcze, żaląc się: dlaczego ich ZWOLNIONO? Najgłośniej krzyczały związki zawodowe;-) Przypominam: to był jakiś rok 1994-95. A dług szpitala zaczął rosnąć mniej więcej od początku lat 90tych.

                      ;-)
                      • sieradzak Re: Lepper - a szpitale 08.07.05, 18:55
                        szaramysza9 napisała:

                        > No owszem - nie musisz. Tylko tym samym - sama siebie prezentujesz jako osobę
                        > niekompetentną w kwestii treści swych wypowiedzi. Oznacza to ni mniej niwięcej
                        > tylko tyle, że operujesz ogolnymi hasłami, a gdy się rzecz sprowadzi dokonkre
                        > tu - gubisz się;-) To trochę tak jak populista Lepper. Tylko że on czasamipięk
                        > nie mówi o ogółach (gubiąc się na sprawach drobnych), a kiedy indziej znowu >
                        jest nie do przebicia w jakiejs konkretnej sprawie (a mota się, gdy trzeba >
                        wyciągnąć ogolniejsze wnioski);-)) Dla mnie jest on osobą przede wszystkim
                        niekompeten
                        > tną do rządzenia państwem, jemu po prostu brak wiedzy na pewne tematy. Historia
                        > pokazała, że populiści/wiecownicy CZASEM mogą zdobyć władzę, jednak najczęście
                        > j skutki tego bywały oplakane:
                        >
                        > -Adolf Hitler
                        > -Ernesto Che Guevara (na Kubie razem z Castro)
                        > -Lenin
                        > -Salvador Allende w Chile

                        DIAGNOZA SŁUSZNA i CELNA ;-)

                        > A wracając do spraw 'starego szpitala'. Opowiem Ci taką historię:
                        > Był sobie pewien dział tego szpitala. Pracowało sobie w nim spokojnie, na luzie
                        > (zalatwiając prywatne sprawy w czasie pracy, pijąc kawkę, trochę pracując, gad
                        > ając o plotach) - ok 25 osób. Tak było długie lata, aż do pierwszej polowy lat
                        > 90 tych, gdy nagle wsród pracowników owego dzialu tego szpitala powstał niepokó
                        > j, bo zaczęto PRZEBĄKIWAC o redukcjach. I redukcje nastąpiły. I nagle okazało s
                        > ię, że TĄ SAMĄ pracę ( w sensie ilości czynności) może z powodzeniem wykonywać
                        > 10 OSOB. Tamtych 15 zwolnionych oczywiście, podobnie jak dziś, bardzo KRZYCZALO
                        > , pomstując na: Wałęsę, Boga, niesprawiedliwość, Solidarność, Krzaklewskiego i
                        > diabli wiedzą na co jeszcze, żaląc się: dlaczego ich ZWOLNIONO? Najgłośniej krz
                        > yczały związki zawodowe;-) Przypominam: to był jakiś rok 1994-95. A dług szpita
                        > la zaczął rosnąć mniej więcej od początku lat 90tych.
                        >
                        > ;-)

                        Tak - to jest efekt czasów socjalizmu, gdy nie było można być bezrobotnym, wtedy
                        zatrudniało się ludzi bo tak trzeba, z reguły był to przerost sztuki na formą,
                        gdy mnożono nowe działy, oddziały, pododziały, funkcje, stanowiska ... każdy
                        miał swojego zastępcę a najlepiej ze dwu.
                        Taka sytuacja nazywa się bezrobociem ukrytym - czyli bezrobotni są (nic nie
                        robią) ale ich nie ma bo w państwie socjalistycznym - bezrobocia nie mogłobyć.

                        Pod tym względem to były złote lata i wtedy powstało powiedzenie "czy się stoi,
                        czy się leży pare stówek się należy". Między innymi dzięki temu szlag trafił
                        cały system, bo ile można utrzymywać bezproduktywnych ludzi, płacąc
                        wynagrodzanie, podatki itp ....

                        Myślę, że służba zdrowia, do pewnego stopnia nie zreformowała się wewnętrznie do
                        dnia dzisiejszego, bo jak wytłumaczyć czasem małe placówki zdrowotne, które
                        potrafią funkcjonować nie nie mieć zadłużenia ? Wynika z tego, że nawet przy
                        kulawym systemie NFZ można działać optymalnie ?

                        Oczywiście w Starym Szpitalu jest sytuacja kumulacji starych długów, które
                        napędzają nowe długi - tego nie da się tak łatwo zlikwidować, bo tu potrzebna
                        jest interwencja państwa, ale mądra interwencja (nie oddłużanie - a zamrożenie
                        starych długów z koniecznością ich spłaty w jakimś określonym terminie np. 10 lat ?)

                        Oczywiście trudno tu powiedzieć, że w Służbie Zdrowia mają funkcjonować zasady
                        wolnego rynku, ale pewne mechanizmy wolnorynkowe powinny eliminować źle
                        zarządzane placówki - przy określonych wytycznych, zadaniach i kontroli, bo być
                        może pomimo maksymalnych chęci system NFZ - może "niszczyć" najlepsze działania.
                        • zodiak72 Re: Lepper - a szpitale 08.07.05, 19:53
                          sieradzak napisał:


                          > Myślę, że służba zdrowia, do pewnego stopnia nie zreformowała się wewnętrznie d
                          > o
                          > dnia dzisiejszego, bo jak wytłumaczyć czasem małe placówki zdrowotne, które
                          > potrafią funkcjonować nie nie mieć zadłużenia ? Wynika z tego, że nawet przy
                          > kulawym systemie NFZ można działać optymalnie ?

                          A tu przykladem może być Wojewodzki Szpital Psychiatryczny w Warcie. Ktoś, kto rzadko zagląda do Warty - być może nawet nie ma pojęcia, że gdzieś kolo nas jest TAK DOBRZE funkcjonujący szpital! Z tego, co wiem, to nawet wypracowuje jakieś niewielkie zyski, starczające na remont elewacji z wlasnych środków. I ma znikome długi! W jaki sposob doprowadzono do dobrej (w miarę) kondycji szpitala? Szczegolow wszystkich nie znam, ale trochę wiem:

                          -były redukcje personelu, bo w najlepszych latach szpital ten miał bodajże ok. 1000 łóżek - a obecnie jest to ok. 560

                          -szpital ten ma status Wojewodzkiego

                          -szpital ten (nie wiem czy to ma znaczenie, ale może?) w wypadku wojny jest przeznaczony do dzialania jako szpital polowy, czy coś takiego - w każdym razie ma przez cały czas na stanie aptecznym tzw. strategiczny zapas środków (np. kroplówek), ktorych nie rusza się normalnie. Szpital ten rozlokowany jest w wielu budynkach, rozrzuconych na zadrzewionym terenie łatwym do maskowania z góry. Ma też, z tego co wiem, obiekty podziemne.

                          -dyrektorem tego szpitala jest obecnie pani P. - osoba pochodząca z peerelowskiej nomenklatury partyjnej dawnego woj. sieradzkiego i nie ma wyksztalcenia medycznego. Więc wydawaloby się, że nijak nie pasująca do dzisiejszych czasow. Kondycja szpitala pokazuje jednak, że kobieta potrafi dobrze zarządzać tym niemalym obiektem. Być może znajomości z dawnych czasow procentują obecnie;-) I nie widze w tym nic złego. Jako ciekawostkę dodam, iż pani P. (to nieslychane dzisiaj!) jako dyrektor Szpitala Wojewodzkiego do dziś nie jeździ wlasnym autem, bo nie ma takiego. A mieszka w BLOKU. Czy ktoś widzial dyrektora instytucji, zatrudniającej 500 osób - nie mieszkającego we wlasnej WILLI (i nie budującego jej) ??
                          • sieradzak Re: Lepper - a szpitale 09.07.05, 01:48
                            Zaiste to co napisałeś wydaje się zupełnie nie realne !!! Ale jeśli tak jest to
                            ... SUPER !!!

                            Co do "nomenklatury" - to byli w niej również ludzie wartościowi, choć byli w
                            znacznej mniejszości, ale się trafiali. Jeśli ta pani zrobiła to co piszesz - to
                            jest usprawiedliwiona za błędy młodości - bo liczy się człowiek i jego czyny !!!
                      • gosiaczek_sdz Re: Lepper - a szpitale 09.07.05, 00:32
                        W niczym się nie gubie, przekazuje te informacje, które wiem między innymi od
                        ojca. W ogóle dlaczego Wy robicie takie wielkie "HALO" wokół Leppera skoro tu
                        nie chodzi o niego tylko o ludzi zarówno pracujących w szpitali oraz tych
                        którzy się w nim leczą i bedą leczyć!! A ta Twoja historyjka do mnie nie
                        przemawia, bo tym razem nie chodzi o 15 osób, które zostały zwolnione tylko o
                        kadre całego szpitala, a to jest moim zdaniem gigantyczna różnica!
                        • zodiak72 Re: Lepper - a szpitale 09.07.05, 07:46
                          Chcialem Ci tylko, że przyczyna pierwotna obecnych problemów szpitala (płatniczych) powstała nie 2,3 czy 5 lat temu - tylko właśnie już te kilkanaście lat temu, gdy dlug nie był jeszcze duży, ale już ZACZAŁ rosnąć. Dopiero teraz, gdy WSZYSTKICH chcą zwolnić - bijecie na alarm?;-) Miejcie pretensje do kierownictwa szpitala w tamtym okresie (1990-95), nazwisk nie bede wymieniał;-)

                          Przepraszam bardzo, ale to Ty pierwsza wspomniałaś o Lepperze, ktory rzekomo ma jakieś możliwości, by pomoc szpitalowi. Ty więc zrobilaś wokoł niego 'Halo';-)

                          PS - W dalszym ciągu czekam na informację, które to szpitale w Polsce Lepper 'uratował'.
                          • ebusia_fam_fatal Re: Lepper - a szpitale 09.07.05, 08:40
                            to ze wspomniala o lepperze, nie oznacza, ze zrobila wokol niego halo.
                            przedstawila Wam problem i propozycje, a Wy ROBICIE HALO nie wokol tego w czym
                            tkwi problem.. zastanowcie sie....
                            • zodiak72 Re: Lepper - a szpitale 09.07.05, 08:48
                              Przedstawila problem, a ja wypowiedzialem moje zdanie na ten temat, rownież na temat Leppera i jego dzialań. Staralem się podać szersze przyczyny takiego stanu rzeczy, bo problem nie sprowadza się tylko do zwolnienia grupowego, choć wiem ze jest to bolesne. Jezeli uważasz, że zrobiliśmy halo nie wokol tego, gdzie tkwi problem - to wyraź swoje zdanie i nakreśl, gdzie wg Ciebie leży problem dlugow polskich szpitali? Być może znasz te zagadnienia lepiej...;-)
                            • sieradzak Re: Lepper - a szpitale 09.07.05, 10:00
                              ebusia, bez urazy, ale jesteś w błędzie. Myślę, że zodiak w bardzo pragmatyczny
                              i realny sposób przedstawia sytuację w czym staram mu się pomóc. Z tego co pisze
                              zodiak wynika, że jest dość dobrze zorientowany w zagadnieniach Służby Zdrowia,
                              więc jest w tym lepszy niż ja, bo dla mnie jest to raczej temat intuicyjny.

                              Siląc się na obiektywizm (choć jest to trudne, bo aktywnie uczestniczę w
                              debacie) uważam, że więcej powiedzieliśmy o sytuacji szpitala niż Gosiaczek.
                              Osobiście po części starałam się pokazać co możnaby zrobić, żeby coś zrobić.

                              Jeśli określasz pisanie prawdy i faktów jako robienie Halo, to nie wiem czy to
                              komplement czy zarzut ;-) Chyba o robienie halo, tu chodzi. Myślę, że więcej
                              można się dowiedzieć z tego całego wątku, niż stanie się to na spotkaniu z
                              Lepperem, który stwierdzi, że liberałowie ..., że komuniści..., że Balcerowicz
                              powinien odejść..., że Balcerowicz powinien zostać .... a on jest zbawieniem
                              narodu i lekiem na całe zło... a komornicy są bebe i fe, ale nic nie będzie jak
                              pomóc szpitalowi, jeśli takie HALO, ma być lepsze i pomoże to ...

                              Uważam, że ten wątek jest najbardziej kompetentny i odpowiedzialny ze wszystkich
                              jakie czytałem na tym forum !! I może da to komuś do myślenia ?

                              Sprawa jest bolesna dla wielu osób, ale nie rozumiem postawy przyjaciół
                              Szpitala, którzy podchodzą do tego jak do Obrony Częstochowy, a tu nie obronę
                              chodzi, ale o zmiany ! Do tego nieprzejednana postawa do swoich racji, bez
                              krytycznego spojrzenia na własne poczynania, wobec konstruktywnej krytyki, jest
                              całkiem nie zrozumiała. Trzeba walczyć ale mądrze ! Trzeba robić halo, ale nie
                              okopywać się na własnych irracjonalnych pozycjach !!!
            • sieradzak Re: Może lepiej przysłużyłby się Owsiak ?! 08.07.05, 16:38
              Nie chce mi się gadać o lepperze, bo z zasady robi więcej dymu i stosuje zasady
              socjotechnik wymieszanych z sofistyką, a przy takiej argumentacji szkoda
              rozmawiać - bo z góry skazane to jest na niepowodzenie.

              Czy sieradzanie mają coś gdzieś - pewnie tak ;-( Ale skąd mają czerpać chęci i
              przykłady ??? Myślę, że to nie jest problem strikte sieradzki, ale bardziej
              ogólnopolski i ma to swoje głębokie korzenie w naszej historii.
              --------------------
              W prównaniu z ebusią to jestem weteran ;-)
              Jeśli znasz ebusię, to pewnie troszkę znasz inne sprawy i powinnaś wiedzieć, że
              nie jestem obojętny ... ;-)
              • gosiaczek_sdz Re: Może lepiej przysłużyłby się Owsiak ?! 08.07.05, 17:00
                Bycmoże cała ta akcja nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, ale ważne jest
                aby walczyć o to co dla nas ważne.
                Polski naród nie ma w sobie woli ani chęci by coś zrobić dla kraju.

                Wydaje Ci się, że jesteś weteran. Ebusia to moja rówieśniczka:-)
                No wiem o waszej organizacji i tym co robicie i staracie sie zrobić dla
                Sieradza. Wiem, że nie jesteś obojętny.
                • sieradzak Re: Może lepiej przysłużyłby się Owsiak ?! 08.07.05, 17:40
                  Akcja może by i przyniosła, ale nie w tym wykonaniu ;-(

                  Polski naród - tu się nie zgodzę !!!! Potrafimy się zjednoczyć, wesprzeć
                  wzajemnie ... itp. Nie bedę tu pisał o przykładach z historii jak powstania,
                  walki, wojny... ale są dwa przykłady jacy są Polacy:

                  Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
                  Pożegnanie Ojca Świętego

                  czy ostatnie poczynania widzów na koncercie U2 ?!

                  Więc jest potencjał, są chęci ...!!!

                  Tylko potrzebni są ludzi z jakimś autorytetem, czy charyzmą, aby wskazać cel i
                  udowodnić, że warto o coś walczyć !!! O ile Lepper ma charyzmę, to gorzej z
                  autorytetem ;-(

                  ---------
                  No to jak rówieśniczka - to jesteście "siuśmajtki" ;-) (żatuję se)
    • sieradzak Wesprzyj Sieradz - Nie pozwól go zlikwidować 08.07.05, 00:44
      Tak mi przyszło do głowy i coś w tym jest.

      Na wjazdówkach do miasta powinna być tablica
      Sieradz
      a niżej
      ...w likwidacji

      Chyba walnę post główny w tej materii i niech się wpisują Ci co ich likwidują
      albo zlikwidowali w ostatnich powiedzmy 15 latach dla równego rachunku.

      lecę robić post
      • szaramysza9 Re: Wesprzyj Sieradz - Nie pozwól go zlikwidować 08.07.05, 08:52
        Lepper? to jakiś żart
        • gosiaczek_sdz Re: Wesprzyj Sieradz - Nie pozwól go zlikwidować 08.07.05, 10:53
          A co Ty pomożesz?
          • szaramysza9 Re: Wesprzyj Sieradz - Nie pozwól go zlikwidować 08.07.05, 13:13
            Nie, nie muszę, wymodlicie kasę z nieba wspólnie z Andrew, po co moja pomoc?
            • gosiaczek_sdz Re: Wesprzyj Sieradz - Nie pozwól go zlikwidować 08.07.05, 15:44
              Więc skoro Cie ta sprawa nie interesuje to nie wypowiadaj się.
    • disperse Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 08.07.05, 12:23
      Co za denna akcja... jak widac duch socjalizmu jeszzce dlugo bedzie pokutowal.

      Chcieliscie kapitalizmu to macie. Niestety ekonomia jest bezlitosna pogodzcie
      sie z tym lepiej, ze wiele nie rentownych palcowek zostnaie zlikwidowanych i to
      nie od dzis wiadomo...

      Mieszanie do tego kosciola i religii to juz spore pzregiecie. Zbiora sie stare
      dewotkii beda odprawiac jakies gusla przed budynkiem...
      Wolabym osobiscie zeby zamkneli ten szpital - bo to juz raczej jest umieralnia
      a nie placowka opieki zrdowotniej...
      • disperse Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 08.07.05, 12:34
        ehh nie zauwazylem w pierwszym czytaniu ...

        Kandydat na prezydenta ANDRZEJ LEPPER :D

        HAHAHAHAHAHAHAH !!!
        Dobre, juz mi sie z rana humor poprawil... :]
        • szaramysza9 Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 08.07.05, 13:12
          :D
      • gosiaczek_sdz Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 08.07.05, 15:48
        I takie właśnie jest społeczeństwo w Sieradzu, pogratulować!
        A co tylko w tym szpitalu umierają ludzie? Gdzieś w końcu człowiek umrzeć musi.
        Niektórzy starzy ludzie nie maja rodzin i chociaż szpital pozwala im godnie
        umrzeć. Może dla Ciebie to jest denna akcja, ale nie dla tych którym ta praca
        daje chleb!
        • paenka Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 08.07.05, 15:55
          No ja nei wiem czy szpital pozwala godnie umrzeć;/ Co to za śmierć będąc przyktum do łóżka szpitalbego z poprowadzoną rurką do oddawani moczu , króplówka żeby jakoś "nakarmić" i co chwila podawanymi marnymi środkami przeciwbólowymi hmmm a co robi dom seniora? w koncu nazywaja go domem spokojnej starosdci to chya tam sie "spokojnie" umiera a neie w szpitalu gdzie ledwo dyszacy czlowiek ma zaraz widzenie z solariowanym panem:)
          Z tym problemem nie do Boga tylko do NFZ
          • gosiaczek_sdz Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 08.07.05, 16:18
            A co lepiej pozwolić umrzeć tym ludziom samotnie, bez opieki w domu bądź na
            ulicy, gdzie nikt nie udzieli im pomocy? Dom seniora mnie nie interesuje, do
            nich napisz co robi. Ale tam chyba się płaci za "spokojne" umieranie?
            • paenka Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 08.07.05, 18:47
              No super opieka jest w szpitalach polskich:> WOlalabym umrzec we wlasnym łózku sama;/
              • zodiak72 Re: opieka w szpitalach 08.07.05, 18:57
                Tak też nie można mowić. Przy obecnej ilości zatrudnionego personelu na oddzialach - oni mają przeważnie naprawdę ciężki kawał roboty. Szczególnie dotyczy to personelu pielęgniarskiego. Pielegniarek brakuje, a jeśli już są - to muszą często wykonywać czynności nalezące kiedyś do salowych, albo też lekarze się nimi wyslugują.
                A wszystko to wynika z niedoinwestowania, z braku pieniędzy.
                • sieradzak Re: opieka w szpitalach 08.07.05, 19:15
                  Zawsze jest problem z uogólnieniemi ;-) Myślę, że takie sytuacje trzeba by
                  analizować indywidalnie ;-)
                  Zawsze gdzieś przysiądzie jakaś "klika" i siedzi cicho ;-) A gdzie indziej
                  ludzie ciężko pracują na chleb (z poświęceniem i zaangażowaniem)
                  • gosiaczek_sdz Re: opieka w szpitalach 09.07.05, 00:49
                    Dla przykładu moja mama pracuje 8 godzin dziennie na kuchni w starym szpitalu,
                    cały dzień na nogach w takich warunkach o których pewnie żadne z was nie ma
                    pojęcia. Przychodzi do domu styrana, ale nie rzuci tej pracy, bo wie że innej
                    nie dostanie. Praca ta bardzo odbiła się na jej zdrowiu. Jestem jej wdzieczna
                    za to co robi, bo robi to miedzy innymi dla mnie i mojego rodzeństwa. A Ci co
                    mają za dużo kasy w portfelach swoje uwagi niech zostawia dla siebie.
              • sieradzak Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 08.07.05, 19:11
                uważam, że hospicja powinny być i wiadomo, że one nie będą mogły się utrzymać ze
                swoich "dochodów", ale jest to bardzo potrzebna instytucja i powinna być w 100 %
                utrzymywana przez państwo z naszych podatków !!!

                Ludzie tam pracujący a szczególnie wolontariusze - są dla mnie ludźmi przez
                wielkie "L" do kwadratu !!!

                Hospicja - to nic innego jak domy umierania, ale też opieka medyczna i walka z
                bólem w skrajnych przypadkach !!! Jest to miejsce niesamowite, byłem w takim
                miejscu raz i chyba drugi raz się nie odważę ;-( Sam też bym tam nie chciał
                leżeć, ale są takie sytuacje gdy jest to jedyne miejsce, aby godnie umrzeć ;-(

                Oczywiście każdy wolałby w domu, ale nie każdy ten dom ma, co więcej nie każdy
                ma rodzinę, która zapewniłaby opiekę !!!

                W przypadku Starego Szpitala, uważam, że jest tylko problem z kosztami
                utrzymania całości, myślę, że obiekt znacznie mniejszy i odpowiednio zaopatrzony
                byłby bardziej sensowny i celowy. Ale do tego trzeba chęcia nie tylko Sieradzan,
                nie tylko pracowników szpitala, ale też władz miasta i władz centralnych.

                Myślę, że taka placówka powinna być bardziej obiektem typu "Dom Spokojnej
                Starości" niż klasycznym szpitalem - ale placówka taka powinna zapewnić
                minimalną opiekę szpitalną - a w razie czego jest szpital wojewódzki.

                Troszkę mi się zdaje, że Stary szpital jest nieprzemyślaną instytucją, taką
                jakby na siłę i stąd wynika większość problemów ?
                Myślę, że w obecnej formie i strukturze - niezależnie co się będzie robiło,
                mówiło i modliło się - to skończy się na tym co jest nieuniknione !

                Myślę, że działania powinny być zupełnie inne - skierowane na to aby utrzymać
                placówkę, pracowników, sprzęt a nie na utrzymywanie swoistego reliktu
                przeszłości. Myślę, że w tym kierunku powinny iść działania ludzi, którym
                Szpital jest bliski.

                W razie czego służę jakimiś pomysłami, propozycjami itp.
                Nie twierdzę, że będzie łatwo i przyjemnie, ale może uda się coś uratować ?
                A zapewniam, że pewne sprawy można ograć, jeśli się chce i znajdzie ludzi do pomocy.
                Tylko błagam nigdy więcej Leppera ;-)
              • gosiaczek_sdz Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 09.07.05, 00:42
                No to życze Ci abyś umarła w samotności, usrana i ujszczana po pachy, bo nie
                miał Ci kto pomóc, aby nawet szklanki wody nie miał ci kto podać. Have a nice
                life.
                • annat4 Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 09.07.05, 22:22
                  I te oto "życzenia" odkrywaja prawdziwe oblicze polskiej katoliczki. To zwykła
                  postawa "prawdziwych" katolików "Jak myslisz inaczej to zyczę Ci wszystkiego
                  najgorszego" . Smutne to .
                  • ebusia_fam_fatal Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 09.07.05, 23:41
                    po pierwsze: kto powiedzial, ze Gosiaczek jest katoliczka??
                    po drugie: "Jak myslisz inaczej to zyczę Ci wszystkiego najgorszego" JAKIE
                    NAJGORSZE???? przeciez sie deklarowali ze to dla nich GODNA SMIERC umierac w
                    domu, w samotnosci, bez opieki medycznej, wiec Goska zyczyla im GODNEJ SMIERCI

                    sese :>
                    • gosiaczek_sdz Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 10.07.05, 00:36
                      Właśnie tak Eluś:-)
                  • gosiaczek_sdz Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 10.07.05, 00:35
                    A kto powiedział, że jestem katoliczką?? Nie życzę jej wszystkiego najgorszego
                    tylko tego czego sobie sama zażyczyła. Proste.
                    • paenka Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 10.07.05, 00:48

                      jesli tak to ujmujesz to ci powiem ze bardzo ubarwilas moje zyczenie.
                      To po co ci ta msza skoro nie jestes katoliczką? Wsytarczy isc do kosciola i posiedziec w ciszy a nei do razu msze robic z prawdziwego zdazenia to tak a propos.
                      Moje zyczenie jest inne ale nie bede sie nim dzielila z pierwsza lepsza osoba z forum, ktora z taka ironia, sarkazmem , zawzietoscia i nienawiscia dpowiada innym w akcie desperacji gdy braknie argumentow. na tym skonczylo sie moje uczestnictwo w tej dyskusji nei mmam ochoty wymieniac zdan z osoba, która tak uzywa jezyka w jakby sie na poczatku wydawalo "powaznej" rozmowie.
                      pozdrawiam
                      • ebusia_fam_fatal Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 10.07.05, 01:31
                        hm. przeciez to nie ona wymyslila. Gosia tylko przekazala informacje.

                        znacie powiedzenie "cel uswieca srodki"?

                        czy to wazne jaka jest sytuacja innych szpitali w Polsce? jak sie ma do tej
                        sytuacji szpital "nowy" czy w warcie?? czy to wazne czy przyjechal lepper czy
                        inny giertych? jak dla mnie najwazniejsze w tej sytuacji jest to by pomoc
                        ludziom, ktorzy nie ze swojej winy moga stracic prace. a Wam pierdoly i
                        szczegoly w glowach.

                        zdrowia Wam zycze
                        • zodiak72 Re: Do ebusi - samarytanki ;-) 10.07.05, 09:59
                          Usiłuję zrozumieć Twoj tok myślenia, ale mi nie wychodzi. Nie masz racji uważając, że sytuacja starego szpitala w Sieradzu to jakaś odosobniona sprawa, nie mająca nic wspólnego z ogólną sytacją slużby zdrowia w Polsce. A zwolnienia pracowników WYNIKAJĄ właśnie ze zlej sytuacji ogólnej. Zwolnienia nie wzięły się z sufitu, koleżanko. Z Twojego toku myślenia wnioskuję, że chcesz w porywie serca leczyć OBJAWY tej choroby, czyli zaradzić coś w sprawie ludzi idących na bruk. Załóżmy, że jest to chwalebne, jak uratowanie przez kilkunastoletnią harcerkę lisa, który w lesie wpadł w sidla;-) Idźmy dalej:

                          -w jaki konkretny sposob chcesz pomóc tym ludziom?

                          -ludziom tym moglabyś pomóc jedynie gdybyś zapewniła im miejsca pracy (i to wcale niekoniecznie w hospicjum). Choć w tej chwili chwytają się kazdego argumentu, rownież takiego: "ludzie, pomyślcie gdzie starzy ludzie będą przebywać, gdy NAS zlikwidują". Podejrzewam jednak, że na pierwszym miejscu stawiają swe wlasne miejsca pracy i gdybyś im dala lepiej płatną pracę - to 3/4 z nich bez wahania odeszloby z hospicjum, zostalaby ta 1/4 z nich - faktycznie pracujących dla IDEI;-) Ale to tak by the way.

                          -oczywiście, że sytuacja innych szpitali jest istotna. Usiłowałem Ci pokazać jak krowie na granicy, że za sytuację powstałą w starym szpitalu odpowiadają zarowno czynniki ZEWNETRZNE (niezależne od nich - zly rozdział pieniędzy z góry), jak i WEWNETRZNE (podalem przyklad 15 zwolnionych bezproduktywnych pracownikow starego szpitala - czyli zla polityka kierownictwa szpitala w l. 1990-95). Teraz wytlumacze Ci, jak prawdziwej harcerce ze zdobytą sprawnością samarytanki, o co mi tutaj chodzi z tymi 15 ludzmi:
                          przmnóż 15 nierobów przez ilość lat, gdy już RÓSŁ dlug szpitala (czyli 5) i przez 12 miesięcy w kazdym roku : 15 X 5 X 12 = 900. Teraz pomnoż 900 X 900 zl ich pensji. Razem masz 8100 zl na dzisiejsze pieniądze na dzień dobry zrobionego ujemnego salda przez 5 lat przez 15 obiboków. Czy jeszcze coś mam tlumaczyć jasniej?

                          -przez caly czas usiłuję Ci wyklarować ( i dlatogo podalem przyklad WSP w Warcie), że gdyby WTEDY tzn. w 1995 roku zrobiono radykalną redukcje personelu w starym szpitalu, tzn. zwolniono jakieś 2/5 ludzi - to TERAZ najprawdopoddobniej pozostale 3/5 NIE MUSIALOBY trząść portkami o swe miejsca pracy - rozumiesz samarytanko? No - ale ktoś WTEDY usluchał głosu lepperopodobnego związkowca - i ograniczono się do kosmetycznych zwolnień największych leniów. A teraz bijecie na alarm: olaboga, zwalniają ludzi! I jeszcze obruszacie się, gdy ktoś w prostych slowach usiluje wam wyłożyć, KTO jest winny takiego stanu rzeczy;-)

                          -zarzucasz mi, że nie chcę pomoc tym ludziom - natomiast Ty podobno chcesz;-) Mam pytanie: w jaki sposob chcesz im pomóc TERAZ, gdy jest juz za późno?

                          -teraz to juz faktycznie nie ma znaczenia, kto tu do nich przyjedzie z wierchuszki. Lepper nie jest wladny im pomoc - niestety ten quasi trybun ludowy mógłby zrozumieć tę prostą prawdę dopiero wtedy, gdyby JEGO LUDZIE porządzili tym krajem przez 3 miesiące (co na szczescie się nie stanie, hehe!)

                          -nie masz racji, gdy piszesz, że ci ludzie tracą pracę nie z wlasnej winy. Udowodniłem Ci powyżej, że PO CZESCI jest to z ich WLASNEJ winy. Po częsci.

                          -jeżeli uważasz, że pisanie o szczególach to pisanie pierdół - to chylę głowę przed Twoją przenikliwością, godną pani psycholog w szkole podstawowej w Sejnach (nie obrażając mieszkancow Sejn, hehe). Być może to byloby wlaściwe zajęcie dla Ciebie, niestety szpitala żadnego byś nie uratowała, choćbyś nie wiem ile dobrych chęci wykazywała - i tak by Cię lepperopodobni wiecownicy na taczkach wywieźli;-))
                          • zodiak72 Re: ups - pomyłka: 810 000 ZL ! 10.07.05, 10:43
                            Oczywiście chodzilo mi o kwotę: nie 8100 zl, a 810 000 zl. To jest kwota, jaką stary szpital MOGLBY wydać np. na zakup lepszych urządzeń, a tym samym poprawę wlasnej konkurencyjności na 'rynku szpitali' - gdyby nie wydał tych pieniędzy na pensje bezproduktywnych 15tu pracownikow tylko JEDNEGO dzialu szpitala w ciągu pieciu lat. To jest prawie 1 MLN zlotych z tych 20tu mln, ktore mają obecnie długu!

                            Masz odpowiedz na pytanie: skąd się MIEDZY INNYMI wziął dlug tego szpitala ----->> i dlaczego obecnie szpitalowi grozi likwidacja lub połączenie z SPZOZ na Armii Krajowej.
                            • gosiaczek_sdz Re: ups - pomyłka: 810 000 ZL ! 10.07.05, 11:30
                              Dług szpitala wziął się stąd, że dyrektor zgadzał się na wszystkie kontrakty,
                              które mu podsunięto do podpisania, a nie patrzył na to czy zakontraktowana
                              kwota będzie wystarczająca. I szpital nie ma 20 mln długu, jak już jestes taki
                              dokładny, tylko ma niespełna 18 mln.
                              • zodiak72 Re: ups - pomyłka: 810 000 ZL ! 10.07.05, 12:13
                                Zapomniałaś tylko koleżanko dodać, iż system kontraktów pomiędzy płatnikiem (Kasy Chorych, potem NFZ), a usługodawcą (ZOZ-ami), funkcjonuje w Polsce dopiero od 1999 roku. Podkreslam: 1999go! Czyli 6 lat. A szpitale miały zaleglości platnicze już na DLUGO przed 1999 rokiem. Wadliwe funkcjonowanie systemu kontraktow na uslugi medyczne tylko powiększyło dlugi, już WCZESNIEJ istniejące;-)
                                • gosiaczek_sdz Re: ups - pomyłka: 810 000 ZL ! 10.07.05, 13:01
                                  Do Twojej informacji, jeżeli staremu szpitalowi uda sie uniknąć likwidacji, to
                                  nie zostanie zwolniona żadna osoba. Tak więc można działać w taki sposób by nie
                                  było osób pokrzywdzonych.
                                  • zodiak72 Re: ups - pomyłka: 810 000 ZL ! 10.07.05, 22:50
                                    gosiaczek_sdz napisała:

                                    > Do Twojej informacji, jeżeli staremu szpitalowi uda sie uniknąć likwidacji, to
                                    > nie zostanie zwolniona żadna osoba. Tak więc można działać w taki sposób by nie
                                    >
                                    > było osób pokrzywdzonych.

                                    1. W 1990 roku w szpitalu na Nenckiego pracowało ok 500 osób. Obecnie - ok. 200
                                    Czyli do chwili obecnej zwolniono/pozbyto się 300 osób personelu szpitala. Jest więc 300 osób pokrzywdzonych na dzień dzisiejszy (jeżeli nie będzie dalszych zwolnien). Czyżbyś o tych JUZ ZWOLNIONYCH zapomniała?

                                    2. Na dzień dzisiejszy szpital ma ok. 20 mln zlotych dlugów. A można było nie mieć tego balastu, gdyby zwolniono te 300 osób powiedzmy 10 lat temu. A tak to:
                                    te 300 osob i tak zostalo stopniowo zwolnionych i tak, a na dodatek szpital ma ujemny bilans. Sama sobie odpowiedz na pytanie, ktore wyjście było lepsze;-)

                                    3. A cóż to za obietnica? Ktory z panów L. to obiecał: trybun ludowy, czy dyrektor szpitala?;-) Przy obsadzie obecnej - 200 osobowej już po prostu nie ma fizycznej mozliwości zwolnienia dalszych osob, bo 200 osob personelu to jest niezbędne minimum, by obiekt ten mial jeszcze prawo używać w swej nazwie slowa 'szpital';-) Teraz to już jedynie wszyscy mogą zostać zwolnieni i szpital zlikwidowany;-) Tu sobie trochę żartuję;-)

                                    4. No i co tam Andrzej-rumiane policzki-Lepper wam obiecał? Co uzgodniliście z kandydatem na prezydenta Najjaśniejszej w przerwie między komunią, a blogosławieństwem? ;-)
                                    • gosiaczek_sdz Re: ups - pomyłka: 810 000 ZL ! 10.07.05, 23:42
                                      Nie będę z Tobą więcej dyskutować, bo widze że dla Ciebie to jest kupa śmiechu.
                                      • zodiak72 Re: ups - pomyłka: 810 000 ZL ! 11.07.05, 08:32
                                        Dziewczyno - więcej luzu! Osoba Leppera od dawna wywołuje u mnie śmiech na ustach;-) A nie sprawa szpitala. Podejrzewam, że po prostu brakło już argumentów do rozmowy ze mną, co?
                                        • sieradzak Re: ups - pomyłka: 810 000 ZL ! 11.07.05, 13:11
                                          Zodiak daj już spokuj ;-) Widać gosiaczek podchodzi do sprawy bardziej
                                          emocjonalnie niż racjonalnie i w tych kategoriach nie ma mowy o argumentacji. Z
                                          tego co widze, gosiaczek chciał dobrze, chciał jakoś zwrócić uwagę na sprawę
                                          starego szpitala i myślę, że to jej się udało (przynajmniej w moim przypadku, bo
                                          aż tyle nie wiedziałem do tej pory), myślę też że za to należą jej się słowa
                                          uznania, za chęci i intencje, oraz za to, że nie jest obojętna ;-)

                                          Z tego co wiem, to chyba gosiaczek nie jest zatrudniony w tym szpitalu, ale ma
                                          tam kogoś z rodziny zatrudnionego, więc emocje są uzasadnione.

                                          Iedalnym rozwiązaniem byłoby połączenie wiary gosiaczka z doświadczeniem i
                                          realizmem życiowym, wtedy ... kto wie , ale tego tu nie zrobimy !

                                          Zodiak Twoje wypowiedzi są bardzo kompetentne i fachowe, widać, że jesteś w
                                          temacie, ale myślę, że czas skończyć ten temat, bo widzę, że bardziej on nas
                                          antagonizuje w stosunku do siebie - niż łączy. Padło tu już tyle dziwnych
                                          stwierdzeń i emocjonalnych wypowiedzi, że ...
                                          • zodiak72 Re: koniec tematu - ale jeszcze 1 pytanie 11.07.05, 19:10
                                            Oki. Kończę na tym wypowiedzi w tym temacie. Masz rację, sieradzak - gdy wymienia się poglądy z kobietami, trzeba uchwycić moment, gdy zaczynają one reagować emocjonalnie. Wtedy logika i racjonalizm idzie w las;-) Trzeba wtedy zakończyć, gdyż nakreca się spirala emocji i w koncu nie wiadomo juz, co bylo powodem sporu;-) Jeżeli nasze dwie WSPANIALE forumowiczki - ebusia (kobieta fatalna) i gosiaczek poczuły się jakimkolwiek moim ironicznym slowem urażone, to przepraszam. Mam taki styl pisania (niedawno na innym forum podobnie ostro wymieniałem poglądy z pewnym gościem z Kanady, trafiłem w nim na podobnego sobie w stylu pisania, skończyło się na zbanowaniu go przez admina;-)).

                                            Ale na koniec zapytam, jak najbardziej na poważnie:
                                            czy zostały podjete jakieś ustalenia w sprawie hospicjum w czasie wizyty Leppera?
                                            • gosiaczek_sdz Re: koniec tematu - ale jeszcze 1 pytanie 11.07.05, 19:41
                                              Tak. Mój tata pojechał dzisiaj do Warszawy, jeszcze nie wiem co i jak. Jakieś
                                              sejmiki mają być czy coś. Nie znam az tak na polityce. Jacyś ludzie od Leppera
                                              mają zrobić "najazd" na komornika, bo to co komornik wyprawia to już można
                                              określić jako niezgodne z prawem.
                                              • sieradzak Re: koniec tematu - ale jeszcze 1 pytanie 11.07.05, 21:41
                                                hmm - "najazd" ?! To brzmi dumnie ;-)
                                                Komprnik niezgodnie z prawem ? To bardzo ciekawe, ale ... mało prawdopodobne,
                                                może działać na granicy prawa, albo wykorzystywać nieznajomość prawa drugiej
                                                strony (np. robiąc zajęcia, na rzeczy które dłużnik może odzyskać - wnosząc
                                                odwołanie, jeśli komornik czuje, że ktoś potulnie zniesie wszystko, to bierze
                                                wszystko - bo takie ma zadanie i wredną pracę), ale podejrzewam, że jednak w
                                                granicach prawa.
                                            • gosiaczek_sdz Re: koniec tematu - ale jeszcze 1 pytanie 11.07.05, 19:42
                                              Nie tylko kobiety reagują emocjonalnie, Wy faceci robicie to samo.
                                              • zodiak72 Re: koniec tematu - ale jeszcze 1 pytanie 11.07.05, 20:05
                                                Zgadza się;-) Ale Wy - kobiety robicie to bez porównania częściej;-)
                                            • sieradzak Re: koniec tematu - ale jeszcze 1 pytanie 11.07.05, 21:38
                                              No nie stawiałbym tu na wojnę płci ;-) Myślę, że facet w określonych sytuacjach,
                                              też reaguje emocjonalnie. Jednak skala i okoliczności tych reakcji są zupełnie
                                              inne ;-) Ale to pewnie temat na innego wątka ;-)
                                        • gosiaczek_sdz Re: ups - pomyłka: 810 000 ZL ! 11.07.05, 18:20
                                          Luzu? Moi rodzice tracą prace a ja mam wyluzować? Nie jestem politykiem by
                                          cokolwiek tu argumentować, napisałam co wiem i co czuję. Nie chce mi się z Toba
                                          gadać.
                      • gosiaczek_sdz Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 10.07.05, 11:17
                        Czy Ty w ogole czytałaś od początku to forum? Czy w pierwszym moim poście
                        napisane jest, że to JA organizuje msze???? Ja tylko chciałam rozpowszechnić
                        wiadomość o tym, że ta msza jest organizowana. I ta msza nie MI, tylko
                        pracownikom i chorym. Całe szczeście , że skończyłaś swoje uczestnictwo w
                        forum, bo to co piszesz i wypisywałaś wczesniej jest żałosne. I na prawde nie
                        chce byś się czym kolwiek ze mna dzieliła.
    • esie Re: Wesprzyj "stray szpital".Nie pozwól go zlikwi 08.07.05, 13:28
      Problem jest w tym, że to najprawdopodobniej nic nie zmieni. Skąd się w końcu
      biorą te długi szpitali, może lepiej od tego by zacząć. Bo w przeciwnym razie
      za kolejne oddłużenia słuzby zdrowia płacą podatnicy, czyli my wszyscy, a co
      mamy za to???
      • zodiak72 Re: Kilka slow o sytuacji szpitali w Polsce 08.07.05, 15:29
        Nowy szpital w Sieradzu ma obecnie coś ok. 53 mln długu. Zalega z platnościami wielu podmiotom: PECowi, hurtowniom farmaceutycznym za materialy medyczne i leki, wodociągom za wodę, firmom sprzatającym korytarze, dostawcom artykulow spożywczych dla stolowki, TPSA za rozmowy telefoniczne itd. A przypomnę, że szpital ten byl już raz oddłużany - chyba w 1998 roku! Ale ten szpital jest w itak o niebo lepszej sytuacji, niż stary na Nenckiego, ponieważ:

        -jest stosunkowo nowy, a więc JESZCZE nie wymaga aż takich nakladow finansowych na niezbędne remonty
        -ma nowocześniejsze wyposażenie, którym jest w stanie wykonywać specjalistyczne, a więc teoretycznie dobrze platne z NFZ zabiegi
        -ma większe możliwości wynajęcia osobom trzecim wlasnych pomieszczeń. A tak a propos: slyszalem, że szpital w GRUDZIADZU wynajmuje własną stołowkę na rozne imprezy typu komunie, wesela, studniowki. Dlaczego nikt nie pomyśli o tym w sieradzkim szpitalu? Od godz. 18 do rana następnego dnia te pomieszczenia stoją puste! A przecież w sezonie komunijnym ludzie jeżdża do Ostatniego Grosza, by wynająć salę - bo w Sieradzu jest brak sal!

        Ale tak ogólnie - to przyczyną zlej kondycji szpitali w większości rejonów Polski jest niedofinansowanie i zla dystrybucja pieniędzy z centrum - NFZ. Bo szpitale same się nie sfinansują, to nie są przedsiębiorstwa, wypracowujące zysk! One musza dostać pieniądze od panstwa, a same mogą ewentualnie szukać możliwości dorobienia sobie. Niestety w podobnej do sieradzkich sytuacji jest 2/3 szpitali w Polsce, w tym rownież te wydawałoby się - molochy, jak w największy szpital w Lodzi - na Pabianickiej, Centrum Zdrowia Dziecka w Miedzylesiu, Świetokrzyskie Centrum Onkologii w Kielcach. Dziwnym trafem w najlepszej sytuacji finansowej są szpitale w woj. MAZOWIECKIM, a szczegolnie w Warszawie! I dziwnym pacjent z woj. mazowieckiego ma na swoj pobyt w szpitalu 2 razy większą kwotę przeznaczoną, niż pacjent woj. lodzkiego. Czy to nie powinno kogoś zastanowić?

        A może i to, na co jest przeznaczana nasza polowa dochodow, odprowadzana na ZUS? Może gdyby te 45% oddawanych do beczki bez dna-ZUS zmniejszyć do 20% , a to co zostanie, czyli 25% podzielić w taki sposob: 10% zwiększyć skladkę zdrowotną, a 15% do kieszeni ludzi - szpitale zyskalyby o wiele więcej, niż na mszach z udzialem Leppera, organizowanych przez ZWIAZKI ZAWODOWE. ZUS stać z naszych 45procentowych skladek na budowę w KAZDYM powiecie - biurowca. Może lepiej byloby za te pieniądze wspomóc szpitale?

        Prawda ekonomiczna jest niestety przykra - państwa z nadmierną rolą związkow zawodowych (Polska, Wlochy, Wielka Brytania przed rzadami Tchatcher) - zazwyczaj cieszą się zlą kondycją ekonomiczną i niestabilnością rządow. A gdy do tego dochodzi korupcja i prywata, jak u nas - no to mamy to, co mamy ze szpitalami;-)
        • sieradzak Re: Kilka slow o sytuacji szpitali w Polsce 08.07.05, 16:34
          Zasadniczo zgadzam się z zodiakiem, diagnoza jest poprawna, a co gorsza od dawna
          znana i oczywista.

          Szczególnie sprawa ZUS-u jest bardzo ciekawa, ale tych koncepcji jest sporo ;-)

          Myślę, jednak, że bardzo istotny jest menegment zarządzający szpitalem !!!
          Myślę, że w tym temacie też jest jedna wielka luka !! Przecież są szpitale w
          Polsce które nie tylko nie mają długów, ale również są na plusie !!! Z tego co
          wiem to zarządzają nimi odpowiedzialni ludzie z wizją i nie koniecznie lekarze !!
          Myślę, że to też jest istota sprawy. Nie ważne ile byłoby pieniędzy to przy złym
          zarządaniu i tak wszystko szlag trafi !!!
          • szaramysza9 Re: Kilka slow o sytuacji szpitali w Polsce 08.07.05, 17:23
            Bo skończy taki ludzik medycynę i myśli, że ma misję, a tymczasem trzeba być dobrym menadżerem:)
            • sieradzak Re: Kilka slow o sytuacji szpitali w Polsce 08.07.05, 17:34
              I ma misję pomagać i ratować ludzi !!!
              Od zarządzania mają być inni, którzy stworzą mu warunki do wypełniania jego
              misji !!!
    • ebusia_fam_fatal o dżiza ludzieeee 08.07.05, 20:08
      czy to takie wazne JAK? nie obchodzi Was bardziej CO SIE CHCE ZROBIC???

      co do umierania w szpitalu czy w domu, paenka.. jakbys sie nie mogla wysikac z
      bolu siuski, albo nie mogla wstawac, to bys sie modlila o te "rurke do
      odprowadzania moczu" a jakbys nie miala zebow to bys chcia kroplowke z zarciem.
      to jest GODNE UMIERANIE. na pewno bardziej niz w domu w meczarniach
      nieludzkich. i w samotnosci :(
      a srodki przeciwbolowe, nawet jesli marne to przynajmniej jakies sa.

      moze faktycznie MSZA to nie jest trafny pomysl, ale przynajmniej zgromadzi tam
      ludzi i zrobi "szum". szkoda ze w tym kraju wszystko schodzi na psy, przez
      politykow zlodziei i sprzedawczykow :(

      ps. za domy spokojnej starosci sie placi i to niemale pieniadze. a za szpital
      raczej nie..


      pozdrawiam ponad podzialami
      • paenka Re: o dżiza ludzieeee 08.07.05, 20:30
        widzisz ebusia:/ dla mnie umieranie w szpitalu jest zalosne i tyle;/ jakbym miala takie problemy i lezala przykuta do lozka to nie chcialabym zeby mnie podtrzymywali...ale to nie wazne to jest moje zdanie i wedlug mnie godne umieranie jest w moim lozku w moim domu oczywiscie jesli jest sie w takim stanie... wiec jakby cos kiedys ktos to wiecie co
      • paenka Re: o dżiza ludzieeee 08.07.05, 20:31

        za szpital tez sie placi ale nie bezposrednio
        • ebusia_fam_fatal Re: o dżiza ludzieeee 09.07.05, 00:52
          tak, za szpital placi sie. ale za dom spokojnej starosci placi sie DODATKOWO i
          to niemalo.

          poza tym.. w hospicjach nie tylko umieraja starzy ludzie. dogasaja tam tez
          dzieciaczki chore na nieuleczalne choroby. chcialabys zaplacic za ktorekolwiek
          aby mialo prywatnie opieke medyczna? tacy ludzie to nie tylko nieswiadomi,
          podlaczeni do rurek, kroplowek chorzy. to takze swiadomi i chcacy zyc ludzie.
          to ze Wam by sie nie chcialo, nie znaczy ze oni nie chca walczyc!

          kazdy ma prawo do zycia.. godnego zycia.. tak jak je sobie wyobraza!

          a jak dla Was godnym umieraniem jest umierac w domu, to prosze bardzo,
          zobaczymy kto w chwilach slabosci chwyci za telefon i po pogotowie zadzwoni..
          ale moze ci ludzie, ktorzy decyduja sie tam "spedzac" swoja chorobe moze to
          wyjscie uznaja za GODNE UMIERANIE??

          trudne tematy. a nie na temat zadany przez Goske. decyzja nalezy do kazdego
          czlowieka, nie nalezy uogolniac ze "ja tak chce to wszyscy pewnie tez"..

          chodzi zreszta tu o szpital i miejsca pracy, ktore sobie znikna, a obecni
          pracownicy szpitala dolacza do armii bezrobotnych i poglebiajacych frustracje
          naszego miasta ludzi.. pomysleliscie o tym?? dlaczego by nie zawalczyc?
          chcielibyscie stracic prace i jedyne xrodlo utrzymania rodziny? postawcie sie w
          ich sytuacji. nie poglebiajcie znieczulicy. i nie myslcie w stylu "ja stracilem
          prace, czemu mam im pomagac" bo nie tedy droga...
          • jack20 Re: o dżiza ludzieeee 10.07.05, 13:46
            Pierwszy punkt konstytucji jednego z panstw europejskich mowi:
            "Honor i godnosc czlowieka jest rzecza nietykalna".
            Dziwne, ze narod, ktory chelpi sie papiezem i tym, ze "wymyslil" solidarnosc
            tak daleko od swych idealow odszedl.
            Brutalnosc zycia czy hipokryzja narodu?
        • gosiaczek_sdz Re: o dżiza ludzieeee 09.07.05, 00:56
          Zapewne Ty nie płacisz jeszcze podatków tylko Twoi rodzice. Nie porównuj
          szpitala do domu starców. Masz w ogóle pojęcie o czym tu jest mowa? Bo widze,
          że temat troche Cie przerasta.
      • disperse Re: o dżiza ludzieeee 08.07.05, 20:36
        > co do umierania w szpitalu czy w domu, paenka.. jakbys sie nie mogla wysikac
        z
        > bolu siuski, albo nie mogla wstawac, to bys sie modlila o te "rurke do
        > odprowadzania moczu" a jakbys nie miala zebow to bys chcia kroplowke z
        zarciem.
        >


        Tym razme sie wyjatkowo z Paenka zgodze, bo chyba lepiej jest umrzec niz byc
        sztucznie podtrzymywanym przy zyciu za pomoca rurek i respiratorow. To na pewno
        nie jest godne umieranie, a dla mnie osobiscie wieksza meczarnia bylo by
        patrzec na twarze rodziny i znajomych widzacych jak sie mecze z tymi rurkami...
        Ale nie o tym dyskusja...

        Moim zdaniem ta klinike rodem z transylwanii powinni zamknac a nie odstawiac
        tam jakies szopki z udzialme hehe , kandydata na prezydenta (slowo daje ze jak
        lepper albo giertych zostanie prezydentem, zmieniam obywatelstwo).
        Zaden normalny kraj nie utrzymuje z wlasnej kieszeni sluzby zdrowia. Placi sie
        ubezpieczenia, tak jak OC czy AC za samochod i za to masz zapewniona opieke
        zrdowotna. U nas tez sie placi takie ubezpieczenie (i to nie male) ale malo
        tego z nic z tego nie mamy to jescze musimy doplacac...

        Socjalizm juz dawno pzreminal, ale jak widac nie w mentalnosci polakow. Ciagle
        tylko sie slyszy ze dawac , nalezy mi sie...
        Czas skonczyc z tymi i z wieloma innymi oslonami socjalnymi bo zwyczajnie
        jestesmy na to za biedni.
        • gosiaczek_sdz Re: o dżiza ludzieeee 09.07.05, 01:03
          Gadasz tak teraz bo jestes młody, zobaczymy co powiesz za 50 lat (o ile
          dożyjesz w ogóle), zobaczymy czy tak bardzo będziesz chciał umrzeć. Najlepiej w
          każdym ze szpitali podaj imie i nazwisko, żeby wiedzieli do kogo nie jechac jak
          bedzie wzywał pogotowie, skoro chcesz "godnie umierać". Nie myślałam, że młodzi
          ludzie maja takie poglądy. Jeżli Polską w przyszłości będą rządzić ludzie
          podobni do Ciebie to z pewnością bedzie gorzej niż jest.
          • disperse Re: o dżiza ludzieeee 11.07.05, 12:06
            Gadasz tak teraz bo jestes młoda, zobaczymy co powiesz za 50 lat (o ile
            dożyjesz w ogóle), zobaczymy czy tak bardzo będziesz chciała leczyc sie w takim
            szpitalu. Jeżli Polską w przyszłości będą rządzić ludzie
            podobni do Ciebie to z pewnością bedzie gorzej niż jest (o ile jeszce moze byc
            gorzej)....
        • gosiaczek_sdz Re: o dżiza ludzieeee 09.07.05, 01:09
          A tak w ogóle po co wypowiadasz sie na tematy, które Cie nie dotycza i z
          którymi nie masz stycznosci, bo kisisz dupe za granicą?
          • disperse Re: o dżiza ludzieeee 11.07.05, 12:15
            Znow osobisty najazd z braku sensownych argumentow w dyskusji ?

            A zastanow sie dlaczego wyjechalem - sytuacja materialna zmusial mnie do tego w
            najwiekszym stopniu. Poza tym, przyznam szczerze zmeczony bylem wywodami
            kandydata na prezydenta - A. Leppera i szopka z panem Giertychem i LPRm na
            czele. Przynajmniej ten kraj mnie chroni przed tymi idiotami...

            Naprawde, ciesz sie ze Ty nie musialas wyjechac...

            Poza tym, nie wyprowadzilem sie na marsa, tylko wyjechalem do jednego z krajow
            UE, ktorej czescia jestesmy i mam do tego pelne prawo.
            Zapewne pan Lepper chcialby widziec to inaczej (swoja droga, tak bardzo byli
            przeciwni rozszezreniu UE, a teraz pchaja sie tam rekami i nogami... nie jest
            to dziwne ? Tylko czekam, az ludzie z pogladami jak Twoje dojda do wladzy, ale
            wtedy juz nie bedzie do czego wracac...
            • gosiaczek_sdz Re: o dżiza ludzieeee 11.07.05, 18:25
              Nie mam zamiaru rządzić ani tym ani innym krajem.Moim zdaniem w Polsce nieważne
              kto zostanie prezydentem itp. to i tak bedzie źle.
              • sieradzak Re: o dżiza ludzieeee 11.07.05, 21:46
                Dość pesymistyczne nastawienie, z którym się nie zgadzam. Jeśli prezydentem
                będzie człowiek, a nie kołek - to może on dużo zrobić dobrego. Bo pomimo, że ma
                mały wpływ na różne sprawy, to jednak wiele decyzji podejmuje np. podpisywanie
                ustaw !!! A to jest dość mocna broń !!! Tylko u nas jakoś mało używana, dlatego
                mamy takie prawo i takie gnioty jakie mamy, bo pOSŁY wymyślą, a póżniej
                nibyPrezydent to podpisuje, jakby czytać nie umiał.
                Dlatego wybór mądrej osoby na ten urząd może wiele zmienić !!!
    • sieradzak Już bałagan. No nic szkoda i żal ;-( 09.07.05, 02:21
      Widać, że wątki się pomotały, jak to wątki i wkrada się duże zamieszanie.

      Myślę, że sprawa jest ważna bo dotyczy ludzi (chorych, umierających i
      pracujących). Jednak smutne jest to, że poza modlitwami i pseudo wsparciem, nie
      widać żadnych konkretnych działań, planów, koncepcji, incjatyw a to wróży całej
      sprawie źle !!!
      Możemy się różnić w aspektach moralnych, możemy patrzeć na życie z różnych
      (własnych) perspektyw, ale bez racjonalnych działań, planów nic się nie zmieni.

      Nawet jeśli na to spotkanie i na tą mszę przyszłoby 40000 sieradzan, to nic to
      nie zmieni - co najwyżej przedłuży agonię tego szpitala, a on nie potrzebuje
      kroplówki, ale reanimacji i jeśli nic się nie zmieni to ...

      No nic szkoda i żal ;-( Szkoda tych ludzi, którzy tam znaleźli ostatnią przystań
      i pomoc, szkoda ludzi którzy tam pracują ;-(
    • sieradzak Czy coś się zadziało ? 15.07.05, 01:57
      Minęło już kilka dni (wiem, że to nic w porównaniu z wiecznoscią), ale Gosiaczek
      czy coś się zadziało w sprawie ?

      Mam nadzieję, że mimo różnych poglądów i opinii, oraz czasem dość ostrych
      tekstów, będziesz jakoś nas informowała co się dzieje w sprawie ?
      • paenka Re: Czy coś się zadziało ? 15.07.05, 09:46
        nie czytales w Wyborczej wielkiego artykulu ?
        • sieradzak Re: Czy coś się zadziało ? 15.07.05, 12:21
          Dość mało mnie interesują doniesienia prasowe, nizależnie od źródeł, czyli
          tytułu gazety ;-)

          A cio takiego napisała GW ? Chyba że jest to gdzieś on-line ?
          • paenka Re: Czy coś się zadziało ? 15.07.05, 15:11
            speszyli for ju ajw fałnd yt
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2814060.html
            • sieradzak Re: Czy coś się zadziało ? 15.07.05, 15:55
              Dzięki paenka ;-)

              No tak skończyło się tak jak przypuszczałem, czyli dym i ... zero efektów. Ot
              taka kampania wyborcza, kosztem szpitala - bo A.L. ma ich 300 uratować
              • gosiaczek_sdz Re: Czy coś się zadziało ? 16.07.05, 15:37
                Radze spalić ten artykuł, bo nic w nim nie napisali. Zamiast skupic się na
                szpitalu, to obrócili to w kamapnie wyborczą. GW to chyba najgorsza gazeta.
                Zrobi wszystko by był dym. A efekty będą i wyborcza nawet pewnie nie będzie o
                nich wiedzieć.
                • sieradzak Re: Czy coś się zadziało ? 16.07.05, 17:50
                  Dlatego mówiłem, po kiego ta Lepera, jeśli nawet GW przesadziła to podejrzewam,
                  że jednak nie wyssali tego z palca, tylko coś takiego miało miejsce.

                  No nic gosiaczek - jeśli możesz informuj nas co się dzieje. ;-)
                • disperse Re: Czy coś się zadziało ? 16.07.05, 18:29
                  A czego sie spodziewalas ?

                  Ehh... naiwnosci ci nie moge odmowic ....

                  "Zgromadziliśmy się tu po to, by prosić Cię, Boże, o pomoc. Ześlij nam kogoś
                  opatrznościowego, kto uratuje szpital" - no bez jaj... Jeszcze troche i sei
                  bedziecie do Leppera modlic, a efekt bedzie taki ze wam ten facet zalafwi druga
                  Argentyne...

                  • sieradzak Re: Czy coś się zadziało ? 16.07.05, 20:33
                    Dispers znowu Ty ;-) Dziś mam fuksa ;-) Tu gadamy o szpitalu, jak chcesz pogadać
                    o Lepperze, walnij odzielny wątek ;-)
                    • disperse Re: Czy coś się zadziało ? 18.07.05, 11:39
                      Nie ja "mesjasza" zapraszalem do sieradzkiego szpitala... ;)
                      • sieradzak Re: Czy coś się zadziało ? 18.07.05, 12:48
                        Co to ma wspólnego z oddzielnym wątkiem o mesjaszu ? ;-)

                        Nie ważne kto, kogo, poco, na co ...
                        Ktoś chciał coś zrobić a jest takie powiedzenie, "tonący brzytwy się chwyta".
    • sieradzak Coś chyba widze problemy ... 19.07.05, 20:00
      Słysząc to co obecnie dzieje się ze szpitalami onkologicznymi, to chyba szanse
      naszego szpitala maleją ;-(
      • gosiaczek_sdz Re: Coś chyba widze problemy ... 19.07.05, 22:28
        Sie zobaczy.
        • sieradzak Re: Coś chyba widze problemy ... 23.07.05, 23:26
          Oj - myślałem, że się coś robi, a nie tylko patrzy i ogląda ;-)
          • gosiaczek_sdz Re: Coś chyba widze problemy ... 24.07.05, 11:35
            Robi się.
            • sieradzak Re: Coś chyba widze problemy ... 24.07.05, 12:47
              ;-) no dobra ;-)
              Ale jakoś mało w sprawie można przeczytać ;-)
              To czekam ;-)

              Trzymam Kciuka i powodzenia ;-)
              • gosiaczek_sdz Re: Coś chyba widze problemy ... 24.07.05, 20:47
                Oglądaj łódzką trójke albo włącz nasze radio to się dowiesz więcej.
                • sieradzak Re: Coś chyba widze problemy ... 24.07.05, 20:51
                  unikam mediów przekupnych i propagandę siejących ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka