sieradzak Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 11:44 Były fajne, całkiem się niespodziewałam, że łyse pałeczki są takie milusie ;-) Przeżycia były !!! podpisano: mała świntuszka ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 11:45 Oj, to poważny temat;))) A tu takie żarty;))) Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 15:02 Łoj przepraszam, bardzo że się pomyliłam, to nie to forum i nie ta wątka ;-) "świntuszka" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 11:51 Wczoraj jeden łysy, który często przychodzi z sąsiedniego bloku przed moją klatkę, chyba był pod wplywem narkotyków. Tak przynajmniej wyglądał, bo siedział na lawce BEZ RUCHU, z zamkniętymi oczami ok. 1 godz. Nie reagował nawet na slowne proby dobudzenia go i szczekot psa (to nieslychane!). W końcu zadzwoniłem po radiowoz, mówiąc, żeby przyjechali szybko - to moze jeszcze znajdą przy nim jakieś resztki dragow. Nie wiem, czy uplynęły 2 min od telefonu i już granatowa astra F 611 z prewencji była pod klatką;-) Blokers został spisany, chyba nie bardzo wiedzial, co się dzieje i dlaczego zostal obudzony przez gliniarzy;-) W kazdym razie niedlugo potem już go na lawce nie bylo. I o to chodzilo, nie będzie mi tu robił burdelu przed klatką;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 11:57 szczekot psa? buahahaha ;) Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 12:07 Jeśli pies został napuszczony na blokersa..........?? Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Re: szczekot?!?! "SZCZEKOT"? hihi 27.07.05, 12:18 fajne słowo;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Jazgot ptic 27.07.05, 15:03 Mnie nad ranem strasznie wpienia jazgot ptic ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
disperse Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 14:33 No to Ci burdelu narobil... pewnie tak halasowal ze nie mogles zasnac ? :/ Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 14:37 Dzień wcześniej nalał na klatce. Z chamami trzeba walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 15:04 a fujj, a fe, a to blokers jeden ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 14:46 Cieszę się synku, że jednak czytujesz moje wypowiedzi;-) I ten nieodłączny zgorzkniały ton emerytowanego wiecznego zastępcy starszego referenta w zakladach włokienniczych;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 15:05 tu się pogubiłem w idei wypowiedzi i chyba w wątkach ? Odpowiedz Link Zgłoś
disperse Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 15:15 " bo ty nic nie rozumiesz, synku ;)" :D Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 15:17 Ważne, że disperse się nie zgubi;-) To jest czlowiek, ktory się nie gubi tak łatwo jak Ty, sieradzak;-) On zawsze znajdzie właściwą i najkrotszą drogę do celu;-) .... co za wazelina;-) Ja to potrafię! Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 27.07.05, 15:21 No to soory, coś mi świta, ale ... nieważne synalkowie, bawcie się grzecznie dalej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Internetowe Forum Policyjne 27.07.05, 12:19 Bardzo pouczająca dyskusja policjantów (i nie tylko) - w temacie 'walka z blokersami' jest tutaj na Internetowym Forum Policyjnym: www.ifp.pl/phpbb/viewtopic.php?t=3825&highlight=blokersi Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Re: Internetowe Forum Policyjne 27.07.05, 12:26 fajne forum. Ale nam w Sieradzu mało kto chce pomóc, Spółdzielnia zlewa skargi. Ławki spod bloku (dodam, że jednej z 2 szt.) nie chce zabrać. dobrze, że przynajmniej dzielnicowy przychylny, no ale urlopuje:( Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Nowe Miejsce Zlotów dla Blokersów ;-) 27.07.05, 15:09 A bo co, to interesuje spółdzielnię ? Pewnie zainteresowąłoby, jakby se chłopaki zrobili zloty na parkingu za spółdzielnią. A może podrzućcie im ten temat i miejsce. Sporo miejsca, długi wygodny murek - w sam raz na jakieś zloty ;-) W razie czego miejsce na jakąś potyczkę międzyblokową też jest ?! Aha no i sporo luzu w trakcie dymu, można w tyle stron pryskać ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Re: Nowe Miejsce Zlotów dla Blokersów ;-) 27.07.05, 15:13 Bo kiedyś pani prezes spółdzielni wypowiadała się o blokersach i zna problem i WIE, że ludzie nie są zadowoleni z tego Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: Nowe Miejsce Zlotów dla Blokersów ;-) 27.07.05, 15:15 Oj zna problem !! Poważna sprawa !! Ale czy robi coś, zeby ten problem rozwiązać ? ;-) Pewnie nie, bo to za duży problem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Re: Nowe Miejsce Zlotów dla Blokersów ;-) 27.07.05, 15:16 NIC, a w spóldzielni każą dzwonić do Straży Miejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: Nowe Miejsce Zlotów dla Blokersów ;-) 27.07.05, 15:22 a gdzie każe dzwonić Straż Miejska ;-) tak swoją drogą, to Strażnicy Teksasu pracują chyba do 18:00 ?? A co jeśli atak blokersów po 18:00 ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Re: Nowe Miejsce Zlotów dla Blokersów ;-) 27.07.05, 15:23 Nie, jest całodobowy tel. i mają dyzury Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: Nowe Miejsce Zlotów dla Blokersów ;-) 27.07.05, 15:31 Ale po 18:00 to się chyba okopują i obstawiają workami, bo jakoś wieczorem to ich na mieście nie widać. Telefonik przyjmą, ale interwencja od 8:00 ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Re: Nowe Miejsce Zlotów dla Blokersów ;-) 27.07.05, 15:31 Nie, jest dyżur Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak No to nie jest tak źle ;-) 27.07.05, 22:50 Myślałem, że tu będą jakieś mrożące krew w żyłach opowieści, a wieje nudą ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: No to nie jest tak źle ;-) 27.07.05, 22:52 ewentualnie opowiesci, po uslyszeniu ktorych wlosy deba staja;) hiehie Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: No to nie jest tak źle ;-) 27.07.05, 23:17 ino trzeba w najsampierw mieć włosy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysza9 Sobota wieczór;-)) 30.07.05, 23:23 Właśnie slysze jak pod klatką łyse pały reaktywowały swoje wycia i pląsy;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: Sobota wieczór;-)) 30.07.05, 23:53 ale masz szczęście ;-) tyle rozrywki w sobotę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Moi blokersi są wkurzeni! 07.08.05, 15:42 W ostatnim czasie rozmawiałem z dzielnicowym mojego terenu oraz ze spoldzielnią w sprawie blokersow, ktorzy schodzą się przed moją klatkę, przesiadują tam godzinami do pozna, spijają piwsko, palą, śmiecą, malują ściany, rzygają - no i rozmowy te przyniosly efekt! Zasugerowalem likwidację (po cichu, by nie robić szumu wsrod sąsiadow) ławek przed moją klatką. I oto parę dni temu ulubiona ławka blokersow została przez spoldzielnię wykopana i przeniesiona sprzed mojej klatki za blok na trawnik! I jest o wiele spokojniej od tej pory;-) Blokers jeden, slyszalem, jak mowil: "K**** ! Idę stąd, bo nie ma gdzie siedzieć!" Sadzę, ze pomogla w szybkim zalatwieniu tej sprawy interwencja dzielnicowego. Czyli, jak się chce - to można! Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Moi blokersi są wkurzeni! 07.08.05, 23:22 hm ty uwazaj ;) bo jak ktorys z nich czyta tp forum to nie wiadomo ;) u mnie kilka razy pod blokiem lawka miala ulamane oparcie - od jakichs dwoch tygodni nie ma oparcia w ogole, znudzilo sie chyba wieczne naprawianie, to odcieli w ogole :) sama widzilam ze to uprawniony do tego pan a nie wandale;) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Moi blokersi są wkurzeni! 08.08.05, 08:52 ebusia_fam_fatal napisała: > hm ty uwazaj ;) bo jak ktorys z nich czyta tp forum to nie wiadomo ;) -------------- Oni nie muszą czytać tego forum, by znać moj stosunek do nich;-) Dałem to im parę razy odczuć, konsekwentnie, upierdliwie i bez strachu wobec nich. Parę telefonów na przestrzeni kilku tygodni po radiowoz, za KAZDYM razem, gdy siedzieli żlopiąc piwko (picie alkoholu w miejscu publicznym, skutek: mandat nieduży ale dokuczliwy, a są oni nadal na utrzymaniu RODZICOW). Aha - przy telefonie po radiowoz policyjny pomaga SUGESTIA, by niebiescy skorzystali ze swego uprawnienia do skontrolowania na miejscu CALEJ grupie numerów IMEI komorek;-)) Nawet jesli akurat żaden z nich nie ma przy sobie kradzionego towaru - cala akcja trwa O WIELE dlużej, a rodzice i sąsiedzi mają przez okna niezly ubaw;-) Aha - w daniu hołocie odczuć, że nie dasz im sobie wejść na głowę (to ważne!) pomaga coś takiego: Gdy wychodzisz ze swojej klatki i widzisz grupę stojących w klatce blokersow, podchodzisz bez slowa do jednego, chwytasz go palcami za nos i targając go lekko za nos mówisz 'cześć głąbie!'. Gwarantuję pelny opad szczęki i nerwowe przestępowanie z nogi na nogę za każdym razem na Twoj widok;-) Efekt będzie jeszcze lepszy, gdy obok siedzą jakieś ich laski;-))) Sposob wypraktykowany przeze mnie;-) I są efekty! Od dluższego czasu nie wysiadują po 6 godzin dziennie przed moją klatką;-) Oni po prostu muszą wiedzieć, że jeśli reaguję na kazde, nawet drobne ich występki - to mają jak w banku, że gdyby strzeliło im do glowy BARDZIEJ podskakiwać do mnie - to konsekwencje, jakie poniosą, będą jeszcze bardziej dokuczliwe;-) I mam spokoj przed blokiem;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Moi blokersi są wkurzeni! 08.08.05, 09:05 no. i przeniesli sie do mnie;) hihi a z tym lapaniem za nos to ja osobiscie bym nie sprobowala, ale to dlatego ze jestem taka malutka, drobniutka, mlodziutka i do tego dziewczyna:) ale pomysl dobry:) co do spr nrow imei, policja umie to sprawdzic? tzn wstukac takie kombinacje klawiszy by sie ten nr wyswietlil? :) a w ogole to ja mam pokojowych blokersow:) i czasami lubie "se" z nimi pogadac :) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Moi blokersi są wkurzeni! 08.08.05, 09:22 jeszcze sie może okazać, ze jesteś jedną z 'lasek' moich blokersow;-) Ale bylby numer! Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Moi blokersi są wkurzeni! 08.08.05, 10:09 bylby :) ale nie jestem niczyja laska, a juz na pewno nie blokersa :) Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Moi blokersi są wkurzeni! 11.08.06, 01:08 zodiak72 napisał: > W ostatnim czasie rozmawiałem z dzielnicowym mojego terenu oraz ze > spoldzielnią w sprawie blokersow, ktorzy schodzą się przed moją klatkę, > przesiadują tam godzinami do pozna, spijają piwsko, palą, śmiecą, malują > ściany, rzygają - no i rozmowy te przyniosly efekt! > > Zasugerowalem likwidację (po cichu, by nie robić szumu wsrod sąsiadow) ławek > przed moją klatką. I oto parę dni temu ulubiona ławka blokersow została przez > spoldzielnię wykopana i przeniesiona sprzed mojej klatki za blok na trawnik! > I jest o wiele spokojniej od tej pory;-) Blokers jeden, slyszalem, jak mowil: > "K**** ! Idę stąd, bo nie ma gdzie siedzieć!" > > Sadzę, ze pomogla w szybkim zalatwieniu tej sprawy interwencja dzielnicowego. > Czyli, jak się chce - to można! > no patrz. a ja dzisiaj na tej lawce siedzialam, tyle ze PRZED Twoim blokiem :D wkopali ja z powrotem? czy gdzie ja bylam? Odpowiedz Link Zgłoś
kamikaze_pkow1 Re: Moi blokersi są wkurzeni! 11.08.06, 15:41 > no patrz. a ja dzisiaj na tej lawce siedzialam, tyle ze PRZED Twoim blokiem :D > wkopali ja z powrotem? czy gdzie ja bylam? hmm.... jesli ktos widzi cos czego nie ma (pomijajac fatamorgany czy inne zwidy) to mowi sie ze ktos widzi to oczyma wyobrazni. Jesli siedzialas na lawce ktorej nie ma.... hmmm czy znaczy ze siedzialas d.... wyobrazni ? :)) Tak zapewne ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 14.08.05, 12:29 Kolejna przypowieść o życiu sieradzkich blokersow: Pewnego dnia, w godzinach popoludniowych, stalo sobie przed klatką jednego z blokow dwoch blokersow;-) Oczywiście popijając piwko (butelkowe). Zadzwoniłem po radiowoz policyjny. Po paru minutach policjanci się zjawili, wysiedli z auta i podeszli do zaskoczonych blokersow, ktorzy nie zdążyli wyrzucić butelek do kosza. Coś tam z nimi dość dlugo omawiali, po czym blokersi włożyli butelki do kosza. Wtedy policjanci odjechali;-) Jak tylko radiowoz zniknął z oczu, jeden z blokersow podszedł do kosza, wyjął dopiero co wstawioną butelkę z niedokonczonym piwem - i KONTYNUOWAŁ PICIE z niej;-) (To jest wlasnie jeden z przejawow sieradzkiego prowincjonalizmu);-)) Zadzwoniłem więc PONOWNIE pod 997 - powiedzialem, że blokersi sobie robią jaja z policji, podalem nr boczny radiowozu i poprosilem, by podjechali pod tę klatkę szybko ponownie;-) Zdziwienie blokersow sięgalo chyba 4 piętra;-) No i tym razem efektem spijania piwka pod klatkę były druczki mandatow, trzymane grzecznie w rączkach, hehe;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 14.08.05, 13:26 to policja nie wie takich rzeczy? oni sami powinni wiedziec, ze skoro piwo nie zostalo wylane to bedzie wyjete z kosza. i wypite. no ale coz. ja bardziej nei lubie policji za ten ich kretynizm :] Odpowiedz Link Zgłoś
paenka Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 14.08.05, 13:50 rozumiem, ze spelniales swoj obywatelski obowiązek:> Odpowiedz Link Zgłoś
sieradzak Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 14.08.05, 14:08 Jak tak dalej będzie się działo - to oni wymrą z pragnienia ;-( i wtedy trzeba będzie ich wziąć pod ochronę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 14.08.05, 15:32 Ebusia - skoro nie lubisz policji za ich 'kretynizm' - musisz mieć spore wsrod nich znajomości, by znać o nich aż tak dokladne diagnozy;-) Mogę spytać, ilu policjantow znasz osobiście?;-) Hmm nie nazwal bym tego 'obywatelskim obowiązkiem' - nie wiem czemu to określenie przypomina mi czasy nieslawnego ORMO. Po prostu skorzystałem ze swej możliwości, by w granicach obowiązującego prawa poutrudniać im życie;-) Bo to jedyna metoda na nich;-) Mówię o metodach tzw. doraźnych, ale skutecznych. Bo sprawa zapewnienia mlodzieży możliwości spedzania wolnego czasu - to osobny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
paenka Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 14.08.05, 17:59 Tak czy siak nawet jesli masz teraz spokoj pod klatka i wszyscy starsi sasiedzi ci sie klaniaja w pol to czy wiesz ze tacy mlodzi ludzie beda patrzyli na ciebie jak na starego zgreda? Troche mi to przypomina komedia z Denisem rozrabiaką:> Uwazaj zeby ci do protezy orbitek niewstawili:D Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 14.08.05, 18:00 >beda patrzyli na ciebie jak na starego zgreda? no i co z tego? tez mi autorytet - blokersi :] Odpowiedz Link Zgłoś
paenka Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 15.08.05, 10:36 a czy ja napisalam blokers? Nie, napisałam młodzi ludzie. Znam doskonale taka sytuację z autopsji a wcale nie byłam blokersem. Jak rozumiem blokersi wedlug was to tacy poubierani w zaduze spodnie po bracie, hip hhopy czy cuś? A jak nazwiecie dzieci male ? One tez siedza pod klatka? Na lawkach biegaja, leja wodą, rzucaja jablkami w pieski itp itd...to nie są blokersy? Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 15.08.05, 10:41 pj chodzilo mi o to, ze zodiak ma gdzies co sie o nim mysl ;-) dla niego najwazniejsze jest, ze sie czyta jego posty :D taki minimalista w tej kwestii ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 15.08.05, 11:25 Używając pojęcia 'blokersi' - na pewno nie mialem na myśli dzieci w wieku 8-12 lat, rowniez biegających pod moim blokiem. Natomiast moich 'blokersow' mógłbym tak opisać: Ubierają się wcale niekoniecznie w za duże spodnie i bluzy z kapturami. Natomiast na pewno przez większą część roku paradują w ubraniach sportowych. Ci, ktorych rodzicow na to stać - w markowych, ci, ktorych nie stać - w podrabianych, rodem z sieradzkiego bazaru. Wiekszość z nich goli łepetyny na prawie łyso. Każdy ma komórę - najlepiej z polifonicznymi dzwonkami i wbudowanym aparatem fotograficznym;-) Własnych aut przeważnie nie mają, bo ich na to nie stać - więc szpanują w autach rodzicow, przeważnie tylko w weekendy;-) Są to ludzie w wieku 15-20 lat. Bywają tacy, ktorzy mają już dzieci - niezmienne pozostają tylko: ubiór i miejsce zamieszkania (w tym samym blokowym mieszkaniu, z rodzicami na kupie). Blokersow wyrożnia też to, że jeśli pojawiają się przed blokami - to nieczęsto zdarza im się robić cokolwiek innego poza SIEDZENIEM lub STANIEM kolo bloku. W tej kwestii mlodsze dzieciaki są zdecydowanie aktywniejsze od blokersow: przynajmniej umieją sobie zorganizować czas - grają w pilkę, w chowanego, zimą sanki. Blokers natomiast od wiosny do jesieni (czasem i zimą) - SIEDZI lub STOI, pijąc piwko lub do znudzenia puszczając dzwonki na swej komorce;-) A przy okazji stopniowo i sukcesywnie niszcząc otoczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
paenka Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 15.08.05, 13:22 A w jaki sposob niszczy otoczenie? Widzisz przez pewien czas siedziałam ze znajomymi pod blokiem i niejednokrotnie wzywana byla straz miejska itp. ALe bezpodstawnie. Siedzielismy, gralismy w katy, szachy nawet w eurobiznes. Paniom z klatki obok nie podobalo sie to ze sobie grzecznie siedizmy i ze sobie stolik sami zrobilismy i poszly do spoldzielni zeby wycieto drzewka pod ktorymi byly te laweczki istolik no a co za tym idzie pozabierano takze nasze wyposazenie ogrodowe. Nikt z nas nie odezwal sie zle do tych osob. Przemilczelismy sprawe i zrobilismy sobie kosz osiedlowy. Juz pisalam o tym wczesniej chlopaki naprawde sie przylozyli do tego. Ale znowu tym paniom to nie pasowalo iec znwu przyjechali ludzie ze spoldzieli i scieli kosz nad ktorym sie tak nameczylismy. Kazdy by powiedzial ze bylismy blokersami, bo siedzielismy pod blokiem. Ale jak cos chcielismy zrobic to nam to niszczono. WIec moze zamiast cichaczem nasylac straze na nich zainteresowal bys sie bardziej nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
paenka Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 15.08.05, 13:25 Najpierw trzeba sie miedzy soba dogadywac a dopiero potem korzystac z dodatkowej amunicji. Bo tak to jest to czyste tchorzostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 15.08.05, 14:06 1. ja nie nasyłam na nich policji CICHACZEM;-) Oni dobrze wiedzą, że nie są przeze mnie lubiani - co uświadomiłem im nie tylko przez wzywanie policji;-) 2. Gdyby pod moją klatką problem sprowadzał się tylko do grania przez nich w eurobiznes, karty, czy w kosza - nie robiłbym problemu, 3. W jaki sposob niszczą otoczenie? Gdybyś weszla do mojej klatki - to uświadomilabyś sobie, o czym mówię. Być może u Ciebie nie mialo to miejsca. I dobrze. W mojej klatce na parterze i przy zejsciu do piwnicy panuje, delikatnie mowiac, taki syf - jakby granat tam wrzucono;-) Powiesz pewnie, że winni są lokatorzy, ktorzy nie sprzatają na schodach. A ja powiem na to, że jest to robota blokersow: bo to nie jest tak, że umawiają się JEDNEGO dnia i dewastują poł klatki - tylko: spotykają się w tym miejscu od powiedzmy 10 lat przez 150 dni w roku (dajmy na to). Wychodzi 1500 dni. I wystarczy, że kazdego dnia z tych 1500 jeden spluje na ścianę. Efekt obecny masz murowany;-) 4. Jeżeli po nasiadówce blokersow na ławkach pod klatką widzę na drugi dzień rano: puste puszki po piwie, bo nie chcialo się nawet ruszyć tyłka 2 metry do kosza puste flaszki po nalewkach po 6zl/szt. w kącie klatki nasikane w zejsciu do piwnicy - narzygane na calej klatce aż po 4 piętro smrod papierosow to wybacz - ale działa to na mnie dyskomfortowo 5. Sam też się wychowalem w bloku, można powiedzieć, że też byłem 'owczesnym blokersem' - rozne rzeczy się robiło wkolo bloku;-) Ale nie bylo chlania alkoholu bezczelnie pod oknami i dewastowania wlasnej klatki, 6. Mowisz o dogadywaniu się. Niestety do niektorych ludzi możesz przemowić tylko ICH wlasnym językiem. Bo jezeli moja żona wchodzi do klatki, gdzie na jej drodze stoi grupa podpitych wyrostkow i na jej grzeczną uwagę, by zechcieli przenieść się z piciem gdzie indziej - jedyną reakcją jest stek wyzwisk i śmiech - to sorry, ale nie będę się bawił w dogadywanie z nimi. 7. Źle rozumiesz pojęcie tchorzostwa. Tchorzostwem jest wg mnie nie wzywanie policji do popelnionego wykroczenia (bo spozywanie alkoholu publicznie nim jest - i blokersi o tym DOBRZE wiedzą) - ale niereagowanie przez 70% ludzi na to w myśl pokutującego w naszym spoleczeństwie cichego przyzwolenia na spożywanie alkoholu publicznie. Na szczęscie w ostatnich latach zmienia się to na lepsze. Wiele samorządow dużych miast egzekwuje od podleglych slużb RYGORYSTYCZNĄ walkę ze spożywaniem alkoholu przez nieletnich. I wierz mi, że dzialania sieradzkiej policji w tym zakresie - to jak łagodne poklepanie dziecka po glowce;-) Odpowiedz Link Zgłoś
paenka Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 15.08.05, 14:21 Nie, uwazam ze tchorzostwem jest wzywanie policji zanim sie osobiscie udasz ze sprawa do blokersa. Harry to twoja żona? Jesli dobrze pamietam to z grzecznymi uwagami to licho u niej bylo. Co do alkoholu masz rację. Blokers blokersowi nie równy. Ja na twoim miejscu dałabym sobie spokój albo cos konkretnego w tym kierunku zrobila. Nie wiem co bo nei ejstem w twojej sytuacji na szczescie. Chociaz mieszkam w Łodzi w bloku i opwiem ci ze tam nie ma blokersow. Moze dlatego ze nie ma lawki i domofon działa. Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 15.08.05, 18:08 Nie czytalas dokladnie moich poprzednich wyopowiedzi o blokersach. Pisalem tam wyraźnie, że bezpośrednie kontakty twarzą w twarz w sprawie zaklocania porządku przed klatką też z nimi mialem. Przynioslo to skutek - ale dopierow połączeniu z INNYMI dzialaniami: usunięcie ławki, nękanie policją. Niestety, większość ludzi reaguje tak, jak radzisz, czyli 'daje sobie spokoj' - i klatka wygląda tak, jak wygląda. Piszesz - zrobić coś konkretnego. Czyli CO? Uważam, że to ja wlasnie robię w tej sprawie coś konkretnego w przeciwienstwie do innych, ktorzy są bezczynni.\ A domofon u mnie byl - tylko ktoś go zniszczył. Zgadnij kto;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 15.08.05, 18:09 zgadzam sie z Toba, Zodiak :) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Blokers myślał, że jest cwany, hehe;-)))) 14.08.05, 20:18 Ależ ja nie robie tego po to, by mi się starsi sąsiedzi klaniali wpół;-) Nie wymagam tego od nich. Jeśli tak czynią - to ich wolny wybór. Wydałem wojnę blokersom z mojej klatki (większość nie mieszka w niej, ale tu się schodzą) z powodu brudu na klatce, halasu, gum na ścianach, wyzwisk do późna w nocy, rozlanych piw w piwnicy itd. Tak czy siak - efekty już widać: jest spokojniej, bo wiedzą, że nie są tu mile widziani. I o to mi chodzilo. A co oni tam sobie o mnie pomyślą w efekcie moich działań - wisi mi to. Liczy się tylko efekt - czyli spokoj i bezpieczeństwo mojej rodziny;-) Odpowiedz Link Zgłoś
paenka Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 15.08.05, 18:34 eee nei chce mi sie ciagnac tej rozmowy bo i jedna i druga strona ma swoje racjje. Wypowiedzialam sie i nie zamierzam sie spierac. Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 31.08.05, 22:47 hihi moja mama mi z okazji takiej ze sie dzis wkurzyla na typow z ławki :) i na moje sugestie aby zadzwonila po policje opowiedziala mi jak to sasiad zwracal im kilka razy uwage (mimo ze jest prawie ich "ziomem" bo taksowkarzem jest i ma z nimi uklad ze ich na dyskoteki wozi :) ) a oni sobie nic z tego nie zrobili. a jak w koncu zadzwonil po policje to rano mial podziurawione opony i wybite szyby w aucie. no szok po prostu i wlasnie byla tu u mnie policja pod blokiem ale banda juz sie schodzi z powrotem. ciekawe kto jutro i co bedzie mial uszkodzone :( hmmm a ja takich bandziorow nie znam, wiec to moze jednak nie byla ta "moja ekipa" :) Odpowiedz Link Zgłoś
euroazja Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 01.09.05, 09:54 Na całe szczęście tam gdzie mieszkam nie ma blokersów, ale z łysymi pałami z NOP-u i z Wszechpolakami mam wirtualne kontakty - próbują co jakiś czas zawirusować mi system, albo przesyłają listy z opisami szykowania dla mnie gałęzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
zodiak72 Re: Blokersi - i wybijanie szyb w autach 01.09.05, 10:17 Na miejscu sąsiada poszukalbym garażu, gdzie moglbym zostawiac auto na noc. To po pierwsze. Po drugie - nie odpuscilbym tak łatwo tym blokersom, bo to, co zrobili - to jest już ewidentny czyn karalny. Jesli sobie dał im wejsć na głowę - to ma teraz efekty. A czy ktoś oprocz niego z sąsiadow - reagował kiedykolwiek na blokersow? Pewnie nie i czują się bezkarni, bo wiedzą, ze nikt z sąsiadow się nie wychyli (mały kamyczek w stronę Twojej mamy ebusia). Ze facet zostanie sam na placu boju. Że nawet gdyby złożyl bezpośrednie doniesienie do PROKURATURY, a nie na policję - to i tak nie znajdzie świadków, ktorzy świadczyliby na jego korzysć przeciw blokersom. I koło się zamyka. Nie wiem, jak ja zrobilbym na miejscu tego takjsowkarza. Moze cos takiego: -Sprobowalbym jednak znalezć wsrod sąsiadow kogos, kto zgodzilby się świadczyć ewentualnie w sądzie. -Jesli znalbym tych blokersow z nazwiska - zlozylbym pismo do prokuratury z podaniem nazwisk. - Umowilbym sie na rozmowę w cztery oczy z komendantem powiatowym policji (przyjmuje interesantow w ktoryś dzień w tygodniu) i pogadalbym w sprawie blokersow, Odpowiedz Link Zgłoś
sbi Re: Blokersi - i wybijanie szyb w autach 01.09.05, 10:31 > załatwiłbym kamerę cyfrową, ustawiłbym ją we wlasnym oknie tak, by w > obiektywie byl moj samochod i uruchamialbym ją na nagrywanie ciągłe, > szczegolnie w te noce, kiedy byla interwencja policji. Zeby był dowod > w postaci zapisu kamery, kto to zrobił. Ebusia kiedyś pisała, że kamera z monitoringu zagląda jej do okien - może ten parking też jest w stanie obserwować, a może takie nagranie już istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Blokersi - i wybijanie szyb w autach 01.09.05, 10:40 to bylo na poczatku wiosny tego roku - byl juz monitoring? poza tym zodiak :) - policja i tak byla, wiec ktos jednak zadzwonil ;) a moja mama dala odpor, bo chlopaki ucichli - jak sie potem okazalo przez radiowoz:) ale juz potem byl spokoj:) poza tym z tym wybiciem szyby.. nie sądze by to zrobili "ci moi" blokersi, bo oni po pierwsze sa spokojni, po drugie za dobrze sie z typem (taksowkarzem) znaja, wiec to raczej byl ktos obcy, kto juz wiecej pewnie tu nie zajrzy:) ale paznokci sobie uciac nie dam :D Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaczek_sdz Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 01.09.05, 18:11 Nigdy nie miałam groxnych przezyc z łysymi pałami. Dla mnie Sieradz jest niegroxnym miastem, chodze sobie jak chce i gdzie chce i o ktorej chce i nic mi nie jest straszne:D Odpowiedz Link Zgłoś
ebusia_fam_fatal Re: Twoje przeżycia i spotkania z łysymi pałami:) 06.09.05, 21:58 podpinam forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=166&w=22298789 Odpowiedz Link Zgłoś