Dodaj do ulubionych

Prawnik szuka klientów w szpitalach

IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 01.08.05, 01:08
A to ciekawe, chyba jednak nie wszyscy lekarze zlecają więcej badań. Poza
tym, to chyba raczej lekarz płaci za badania a nie pacjent! Im się opłaca
mieć wielu pacjentów, którzy im podlegają ale nie chorują. Nie mogłam się
kiedyś doprosić skierowania do specjalisty i przez to moja lekarka pierwszego
kontaktu doprowadziła mnie do strasznego stanu.
Z tymi ulotkami to faktycznie jest zakazana reklama. Zgadzam się, że nie
powinno tak być!
Obserwuj wątek
    • Gość: Zentha Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach IP: 80.51.198.* 01.08.05, 09:25
      dla mnie bomba !! może w obawie przed konsekwencjami odszkodowawczymi lekarze
      nareszcie zaczną traktować pacjentów z nalezytą starannością ...

      bo sami przyznacie, że szpital, lekarz i pielęgniarka kojarzą się nie
      najlepiej ...
    • cassani Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 01.08.05, 09:30
      według mnie kasa jest-tylko system jest chory. Mój brat ma żółtaczkę i musiał
      się pojawić w szpitalu na obserwacji. Wezwali go w środę, nic nie zrobili, w
      czwartek pobrali krew i wypuścili go w piątek. 3 dni!!! Dostali kasę za
      pacjenta za 3 dni a pobrali mu krew co by mógł sam załatwić w przychodni i im
      dostarczyć. Ale pacjent na "obserwacjach" to pacjent idealny - bez nakładowy,
      nic nie trzeba przy nim robić a kase NFZ zapłaci. Do tego dochodzą takie szkody
      jak zwolnienie z pracy etc. To system jest chory a nie brakuje pieniędzy.
      • profes79 Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 01.08.05, 09:31
        A przepraszam, jak to się ma do zakazu reklamy usług adwokackich? Co robi Izba
        Adwokacka?
        • cassani Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 01.08.05, 09:33
          nijak bo nawet nie czytałem artykułu :)
          • cassani Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 01.08.05, 09:34
            najprqawdopodobniej nijak skoro nie czytałem artykułu :)
    • Gość: Zofia Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach IP: *.diame.net / *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 10:27
      Dlaczego dr Tazbir zaczal od przeganiania prawnika. Powinien raczej uczulic
      swoicxh lekarzy. niech by wreszcie poczuli jakas odpowiedzialnosc. Dlaczego
      bacd sie prawnika. Moze wreszcie ktos pomoze pacjentom lekcewazonym przez
      sluzbe zdrowia. Dotad lekarzom wlos z glowy nie spadl. Nawet w sadzie bronili
      ich kolesie po fachu w roli bieglych. Mnie sie ten pomzsl prawnika podoba.
      Bardzo.
    • a_s_i_m_o Prawincy to jakas masoneria 01.08.05, 10:53
      "Prawnikom nie wolno się reklamować. Ten zakaz został złamany, dlatego
      sprawdzimy tę sprawę i być może wyciągniemy konsekwencje wobec autora ulotek."

      Nie wolno im sie reklamowac. Przyjmuja tylko swoich na aplikacje. Nic dziwnego
      ze w tym kraju tak zle sie dzieje. Moze wreszcie przejdzie ta ustawa o swobodnym
      dostepie do zawodu. Chociaz Kwasik pewnie ja w interesie kolegow zawetuje.
      • Gość: ewaka Re: Prawincy to jakas masoneria IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.05, 11:20
        A ja bym poprosiła o telefon do tego prawnika. Moj ojciec chociaz jest
        przewlekle chory, przez 3 lata w jednym z opolskich szpitali nie dostawał
        podstawowych dla jego choroby leków i srodkow oslonowych.Chociaz chorobie
        zaczely towarzyszyc dodatkowe straszne bole,nikt nie chcial go zbadac,
        skladajac wszystko na karb choroby. Bo jak ma juz jedno, to wiecie - na niec
        więcej chorować nie musi. Ostatnio przyjechal do mnie na wakacje, bylo juz tak
        zle ze wyladował w szpitalu. U nas lekarze zrobili taaaaakie oczy, jak
        zobaczyli w jakim jest stanie, bo czegoś podobnego w zyciu nie widzieli. Fakt,
        w Lodzi opiekuja się nim super i martwią każdą nieprawidlowością. Jak uslyszeli
        i zobaczyli co dostawał, a co nie, to nawet pielegniarka była w szoku, i
        powiedziała ze ten jego lekarz to kat jakis, i zaskarzyć by go trzeba było. Ale
        tato się boi, bo wroci do domu, i kto go bedzie leczył? Lekarz ktoremu wytoczy
        proces, a ktory go od trzech lat dwa razy w tygodniu powoli zamiast ratować jmu
        zycie zabija go, a z człowieka ktory nieźle funkcjonował, zrobił wrak
        człowieka???
        • Gość: kokon Re: Prawincy to jakas masoneria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 18:19
          poszukaj pod szpitalami
    • Gość: 44 "Prof. Piotr Kuna..." IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.08.05, 11:25
      "- Lekarze starają się pracować jak najlepiej, ale medycyna to nie matematyka i
      nie każdy zabieg się udaje, mimo że wszystko powinno być w porządku."

      Bardzo dobrze. Mając jednak bata nad sobą pracuje się jescze lepiej (czyt.
      uważniej).

      "Dopóki nie pojawią się regulacje prawne, określające wielkość odszkodowania od
      uszczerbku na zdrowiu, podobne historie będą się powtarzać."

      He he.. takie przepisy już są od dziesiątek lat w Polsce. Polecam lekturę
      Kodeksu Cywilnego. Wielkość odszkowowania jest równa wysokości poniesionej
      szkody (materialnej).
      Inna sprawa, że jest jeszcze kwestia tzw. zadośćuczynienia (za cierpienie i
      krzywdy moralne)
      • gadery Re: "Prof. Piotr Kuna..." 01.08.05, 15:18
        Takie pytanie. Zalozmy, ze lekarze zostawili w paciencie zwoj nici. Jaka jest w
        tym wypadku wartosc szkody materialnej?
        • Gość: ann Re: "Prof. Piotr Kuna..." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:55
          wartoscią szkody majątkowej na osobie będą wszelkie koszty które pacjent
          poniósł w związku z pozostawieniem przedmiotu-zwoju nici ( np. wydatki na
          lekartswa, badania,utrata zarobku przez czas w jakim nie mógł pracować przez to
          itd) oraz możliwośc żądania zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową na osobie
          mu również pzostaje.
      • adrianna1111 Re: "Prof. Piotr Kuna..." 25.08.18, 12:01
        Profesorze czy nadal zajmuje się Pan dziećmi ?? Byłam z synem u Pana 10 lat temu. Gdzie Pan przyjmuje ?
    • fauve Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 01.08.05, 15:41
      Bardzo dobrze, że tuż pod szpitalem ktoś uprawia taki "proceder" skoro lekarze
      uprawiają proceder olewania i często niekompetencji. Poza tym punkt za pomysł i
      za to, że zdaje się być w miarę przedsiębiorczy i odważny.

      Pozdro
    • wojtek_warszawa Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 01.08.05, 21:26
      No to już jest jak w US w murzyńskiej dzielnicy - adwokaci pod szpitalem
      rozdają ulotki
      A jak otworzą korporacje na wszystkich taksówkarzy, kosmetyczki i sprzedawców
      po studiach prawniczych za pieniądze rodziców po 1000 łbów na roku z
      uniwersytetu z telewizora . Pacjent wyjedża z sali operacyjnej a tu wciskają mu
      plik ulotek ...od adwokatów - fryzjerów
      Spadam z tego kraju ...dam sobie radę za granicą .... Kurde tylko po co kiedys
      wracałem po studiach zagranicznych do tego Polando-latino kraju
      Będzie jak w Gwatemalii, Ekwadorze albo Hondurasie ....
      • Gość: iggu Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach IP: *.calan.pl 02.08.05, 09:48
        To spadaj z tego kraju cwaniaczku jak ci się tak nie podoba - to nie Korea Pł -
        nik cie nie trzyma. Udało ci się załapać do żłoba to żryj póki możesz i jazda.
    • kuubaa Jedno pytanie. 01.08.05, 21:28
      Panom tak kategorycznie wypowiadającym się w tym artykule - dyrektorom szpitali
      i dziekanowi adwokatów - proponuję, żeby zadali sobie jedno zasadnicze pytanie:
      Czy to co czyni inkryminowany prawnik jest z korzyścią dla pacjentów? Wszystko
      w tym temacie :-)))
    • Gość: kula Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach IP: *.toya.net.pl 01.08.05, 22:16
      Bardzo by mi się przydał adres tego adwokata lub nr.tel. Lekarz rodzinny leczył
      moją matkę na trzustkę i to przez pięć tygodni.Ból w okolicach barku po lewej
      stronie,duszności,brak apetytu i cuchnące wydzieliny to miała być tzustka.
      Lekarz w izbie przyjęć szpitala zrobił prześwietlenie płuc i okazało się że
      płuco jest zalane płnem.Po badaniach okazało się żebył to ropień
      poinfekcyjny.założono dren i matka chodziła z rurą w plezach przez 10 dni.
      Konował rodzinny nie skierował na prześwietlenie płuc bo stracił by kase z NFZ
      bo sam prowadzi ośrodek zdrowia i ma umowe z NFZ. Nic tylko powiesić konowała
    • tobag Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 01.08.05, 22:24
      Istnieje wolny wybór lekarza, szpitala, przychodni. Niech każdy znajdzie sobie
      najlepszego lekarza a ci, którzy nie potrafią leczyć zostaną bez pacjentów. To
      prosty sposób i prawnicy żerujący na chorobie innych nie będą potrzebni.
    • baska123 Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 01.08.05, 23:32
      Prawnik szuka klientów, pochwalam pomysłowość i cel szczytny. Ja natomiast
      szukam prawnika-adwokata, specjalizującego się w sporach (wygranych) z ZUS-em.
      I nie za 10 ale za 30% odszkodowania. Jestem pewna,że w Łodzi takiego odważnego
      adwokata nie ma. Jest ???? to czekam na gg 8312304.
      • adw2 Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 02.08.05, 01:54
        aa
    • lukasbo Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 02.08.05, 16:35
      Jeżeli to adwokat to NARUSZA ZASADY ETYKI ! Nalezy poinformować Okręgową
      Izbę !!!
    • Gość: Adam Sandauer W Polsce jak w USA ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:40
      Artykuł po części dezinformuje. Ma on na celu stworzenie wrażenia iż w Polsce
      zaczynają obowiązywać amerykańskie zasady dochodzenia praw przez poszkodowanych:
      "Do Łodzi dotarł amerykański zwyczaj. Prawnik, który szuka klientów przed
      szpitalami, zachęca chorych do procesowania się o błędy i niedopatrzenia
      medyczne.Na wchodzących na onkologię do szpitala im. Kopernika czekał młody
      chłopak - każdemu wręczał kartkę z numerem telefonu. "Do osoby, która potrafi
      skutecznie dochodzić roszczeń z tytułu błędów i zaniedbań w sztuce
      lekarskiej....
      .....Po ewentualnym wygraniu odszkodowań na honorarium prawnika będą musieli
      wydać co najmniej 10 proc. ich wartości..."

      Artykuł sugeruje iż da się u nas skutecznie dochodzić odszkodowania za błedy
      lekarskie i że już zbliżamy się pod tym względem do USA. Jest to wprowadzanie
      opinii publicznej w błąd. Poniżej trochę statystyki:

      W USA ( w 1992 roku wpłynęło do sądów 22 000 pozwów o błędy lekarskie (to jest
      80 pozwów na milion mieszkańców)
      W USA w 2001 roku wpłynęło do sądów 11 000 pozwów o błędy lekarskie
      (to jest 40 pozwów na milion mieszkańców )
      - widać wyraźny spadek ilości pozwów i który może być efektem poprawy jakości
      świadczeń lub wzrostu ilości ugód pozasądowych!!!
      Dane pochodzą ze stron internetowych Biura Statystycznego Departamentu
      Sprawiedliwości USA:
      www.ojp.usdoj.gov/bjs/abstract/mmtvlc01.htm
      www.ojp.usdoj.gov/bjs/pub/press/ctc_mmt01.htm
      W Polsce w 1991 roku wpłynęło do sądów ok. 260 pozwów o błędy lekarskie (to
      jest 6 pozwów na milion mieszkańców )
      W Polsce w 1999 roku wpłynęło do sądów ok. 970 pozwów o błędy lekarskie (to
      jest 24 pozwy na milion mieszkańców )
      - widać wzrost ilości pozwów bo ludzie zaczęli się odważać wnosić pozwy i do
      tego doszły efekty kolejnych reform systemu ochrony zdrowia!!!
      Gdyby w Polsce poziom opieki zdrowotniej był analogiczny do poziomu w USA to
      wskaźniki te powinny być podobne.
      Ponnieważ, leczenie w Polsce jest na poziomie fatalnym i nie ma wątpliwości iż
      na znacznie gorszym niż w USA, a błędy są systematycznie tuszowane, więc z
      powyższych danych wynika iż ludzie nadal unikają wnoszenia pozwów nie widząc
      szans na wygraną.

      Zasadnicze różnice pomiędzy Polską a USA wynikają z kilku przyczyn które
      wymienię poniżej, bez wchodzenia w szczegóły:
      1. W USA obowiązuje prawo oparte o precedensy a u nas o kodeks;
      2. W systemie prawa anglosaskiego sprawę przed sądem prowadzi sędzia zawodowy
      zaś rozstrzygają przedstawiciele społeczeństwa (ława przysięgłych );
      3. brak lub mniejsza, źle rozumiana solidarność środowiska lekarskiego;
      4. większe wpływy środowisk prawniczych niż lekarskich ( w Polsce odwrotnie)


      Ilość pozwów mimo tego w USA, jest i tak znacznie mniejsza od skali
      popełnianych błędów. Często poszkodowani po błędzie albo nie żyją albo dochodzi
      do ugody poza sądowej.
      Opublikowana w 1991 r analiza Harvard Medical Practice Study wskazuje iż w roku
      1984 w USA ( ok. 290 mln mieszkańców ) zmarło ok. 80 000 osób na skutek
      błędnego leczenia. Więcej na stronach Manhatan Institute for Policy Research:
      ( www.manhattan-institute.org/html/cjm_27.htm )


      Cytowany w artykule Gazety Wyborczej prof. Zbigniew Czernicki, Naczelny
      Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej twierdzi:"...W Ameryce roszczeniowość
      pacjentów i prawników doprowadziła do tego, że lekarze przed każdą decyzją
      zastanawiają się nad prawnymi konsekwencjami swojego postępowania. To
      spowodowało powstanie tak zwanej medycyny obronnej. Lekarze na wszelki wypadek
      wykonują więcej badań, przez co rosną koszty. Uderza to w pacjenta, który coraz
      więcej płaci za leczenie....".
      Proponuję by czytający, sam sobie odpowiedział: Czy woli by leczenie było tanie
      czy też by było bezpieczne?

      Twierdzenia Rzecznika iż w Polsce koszty odszkodowań,pośrednio czy bezpośrednio
      zwiększaja koszta leczenia, są śmieszne.
      W 1999 roku ( jest to ostatni rok którego danymi dysponuję ) sądy uznały pozwy
      za zasadne w 509 przypadkach. Przyjmując za typową wartość odszkodowania, kwotę
      rzędu 100 000 zł otrzymamy sumę 51 mln zł jako całość odszkodowań wypłaconych
      za rok 1999.
      Przy obecnych, publicznych wydatkach rzędu 35 mld zł na system ochrony zdrowia,
      odszkodowania za błędy wynoszą więc 0,14% tej kwoty.

      Nie potrafię zgodzić się z żalami Rzecznika że: "...lekarze przed każdą decyzją
      zastanawiają się nad prawnymi konsekwencjami swojego postępowania..."
      bo ".....lekarze na wszelki wypadek wykonują więcej badań, przez co rosną
      koszty"
      Należy cieszyć się jeśli lekarze zaczną zastanawiać się nad konsekwencjami (
      nie tylko prawnymi ) swego postępowania. Koszty dodatkowch badań będą znacznie
      mniejsze niz leczenia poszkodownych czy koszt tuszowania błędów.
      Tu zaś prym wiodą Izby Lekarskie. Każdego roku wpływa do Rzeczników 2000 - 3000
      skarg zaś uprawomacnia się tylko 150 -250 orzeczeń niekorzystnych dla lekarzy:
      www.sppnn.org.pl/arch2/dz_ch2005/st.doc
      Należy podkreślić iż odszkodowania są zazwyczaj jedyna drogą uzyskania środków
      na ratunek. Poszkodowany fortuny na tym się nie dorabia.

      Wracając jednak do prawnika opisywanego w artykule, który reklamuje się przed
      szpitalami i pobiera prowizje od wygranych spraw, przypomina mi się dobrze
      znany proceder z "załatwianiem" przyjęcia na studia:
      Jeśli zdający nie został przyjęty to pieniądze za "załatwienie" zwracano, z
      przeprosinami, bo nie udało się załatwić...
      Natomiast jeśli zdał to wszyscy byli zadowoleni.
      Im większy ruch tym większe zyski.
      Jednakże pacjent, jeśli przegra sprawę w sądzie, to jego los nie jest taki jak
      niedoszłego studenta. Moze on zostać zobligowany przez sąd do zwrotu kosztów
      obsługi prawnej poniesionej przez szpital.
      W Polsce należy walczyć o zmianę prawa, by poszkodowany miał realne szanse na
      uzyskanie pomocy i przestać udawać iż działa wymiar sprawiedliwości i już lada
      moment będzie u nas tak jak w USA.
    • Gość: qqq zakazana rerklama?!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 11:42
      to tylko informacja. poza tym nie sądzę aby robił to adwokat jako podmiot.
      wystarczy zewnętrzna firma która potem zleca prawnikowi sprawę.
    • lekarze Re: Prawnik szuka klientów w szpitalach 13.07.06, 00:52
      super sprawa, moze takich wiecej zapraszam na lekarze.flexsystems.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka