Dodaj do ulubionych

a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga?

17.08.05, 19:25
Czy uważacie się za katolików? Wierzycie tak naprawdę w istnienie Boga i życia wiecznego? Chodzicie w niedzielę do kościoła, przyjmujecie księdza w domu w czasie kolędy?
Obserwuj wątek
    • paenka Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 17.08.05, 19:42
      Myślę, że o takie rzeczy nie powinienes sie pytać bo wiadomo że najczęsciej one na równi z poltyka są ogniskiem wszelkich konfliktów społecznych.
      To tak samo jak sie kobiety nie pyta o wiek tak nikogo innego nie powinna interesowac wiara.
      • babeczkaa Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 17.08.05, 19:48
        w tej kwestii zgadzam sie z Paenką
        • hajdana Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 18.08.05, 08:18
          popieram zdanie paenki i babeczki, zodiak zgłoś sbi ten kuriozalny wątek do
          usunięcia. Poważnie - to niestosowne i przegięcie na tym forum.
          • ebusia_fam_fatal Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 18.08.05, 09:25
            ojej... to straszne
            po prostu sie nie wypowiadajcie i wszystko
            polityka tez nie jest najlepsza, a jednak nie kazecie usuwac wątkow z nia...
          • zodiak72 Re: do sbi 18.08.05, 09:41
            No coż - jezeli większosć forumowiczow jest na 'nie' - to podporządkowuję się
            woli większości;-)
            Sbi - usuń ten wątek.
            • ebusia_fam_fatal Re: do sbi 18.08.05, 09:44
              jaka wiekszosc??
              • zodiak72 Re: do sbi 18.08.05, 09:56
                No - przynajmniej spora czesc;-) Nic na siłę. Jeżeli temat innym nie odpowiada -
                to szkoda. Ja tam bym sobie wymienil poglądy na ten temat - bo nie wydaje mi
                się, bym wnikal przez to zbytnio w czyjas prywatność;-) No - ale to tylko moje
                zdanie. A to forum nie jest moim prywatnym, wchodzi tu wiele osob i nie kazdemu
                kazdy temat musi się podobać - rozumiem to.
                • ebusia_fam_fatal Re: do sbi 18.08.05, 10:00
                  to niech go nie czytaja.

                  jesli hajdana, paenka i babeczkaa to wiecej niz ebusia, zodiak i gosiaczek.
                  to ja dziekuje :)
                  dodam, gdybys nie zauwazyl ze sa inni forumowicze, ktorzy sie nie
                  wypowiedzieli, a moze tez wlasnie by chcieli podyskutowac??
    • ebusia_fam_fatal Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 17.08.05, 21:29
      nie wierze w Boga jako takiego - chrzescijanskiego
      wieze ze jest jakas Sila
      i dla chrzescijan nosi ona miano Boga, dla innych wiar Buddy, Szatana ;-) itd

      po prostu kazda "wiara" wymyslila sobie te Sile i nadala Jej imie na swoj sposob.
      po prostu nie odnalazlam jeszcze swojego "boga" (napisane z malej litery jako
      istota boska a nie Bog Ojciec)
      • zodiak72 Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 18.08.05, 15:23
        tu się z Tobą chyba zgodzę. Ludzie roznych kultur potrzebowali w ktoryms
        momencie swego rozwoju cywilizacyjnego czegos, w co mogliby wierzyć, w czym
        pokladać nadzieję, co usystematyzowaloby ich dotychczasowe pojmowanie Dobra i
        Zła. Po prostu w pewnym momencie powstal popyt na religię i ją stworzono;-)
        I nie ma większego znaczenia, w jakiego Boga się wierzy.
    • gosiaczek_sdz Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 17.08.05, 21:52
      Na każde z Twoich powyższych pytań odpowiadam: Nie.
      • szaramysza9 Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 17.08.05, 22:53
        oki - w takim razie spytam, czy wierzysz w cokolwiek? Czy jest cos (ktos), co jest dla Ciebie w dzisiejszym świecie autorytetem?
        • ebusia_fam_fatal Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 17.08.05, 23:02
          hehehe Ty, mysza ;)
        • gosiaczek_sdz Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 17.08.05, 23:05
          A co to tylko w Boga trzeba wierzyć? To jakis nakaz? Bujde rzucili i każdy ma
          zaraz w to wierzyć? Wierze w ewolucje. A autorytetem dla siebie jestem ja sama.
          Nie wnikaj w moje zycie.
    • disperse Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 18.08.05, 12:35
      Krotko - nie uwazam sie za katolika ani za czesc pokolenia JPII


      -----------
      Kolejne tendencyjne pytanie made by Zodiak.


    • sieradzak dobry wątek ;-) 18.08.05, 16:25
      Przeglądam na spokojnie zaległości ;-)

      No cóż - dziwi mnie chęć cenzury ! Dlaczego usuwać wątek ?

      Co do meritum sprawy, to jest on bardzo ciekawy i dość skomplikowany.
      Najprościej odpowiedzieć tak lub nie.

      Dla mnie wiara jest swoistym meritum życia. Troszkę się nie zgadzam, że każdy
      Bóg jest taki sam ;-) ale uważam że każdy ma swojego Boga w sobie i na swój
      sposób go odczuwa. Jedni bardziej to ukrywają inni mniej, ale w trudnych
      chwilach chyba każdy westchnie do swojego Boga i może to być westchnienie
      rozpaczy, żalu, smutku ... lub inne, ale przeważnie jest.

      Sam jestem katolikiem, może nie do końca praktykującym i raczej ciężko spotkać
      mnie w kościele, ale księdza zawsze przyjmę ;-)

      Jednak dla mnie wiara, katolicyzm , czy ogólniej chrześcijaństwo jest ogromną
      wartością. Zdaję sobie sprawę z omylności i błedów kościoła i księży, jednak
      nigdy nie odnosiłem się do tych spraw z pogardą czy lekceważeniem, bo mam wielki
      szacunek dla naszej historii. A gdyby nie kościół i nasza wiara w połączeniu z
      patriotyzmem (który też wynika z wiary) to zapewne dziś nie było by Polski i
      Polaków. Gdy słyszę głupie mądrości antyklerykałów i pseudo-ateistów, zaraz ma
      przed oczami polskie sztandary z napisem Bóg-Honor-Ojczyzna (właśnie w tej a nie
      innej kolejności), mam w pamięci rolę kościoła w czasie zaborów i wojen, mam w
      pamięci wielkich polaków (Stanisława, Jadwigę, Kolbego, JPII).
      Najbardziej zaś pamiętam o hymnie polskim - Bogurodzicy, która była z Polakami
      gdy tworzyła się Polska !
      I dziwi mnie taka nieświadomość i niszczenie naszych korzeni narodowych, bo
      gdyby nie wiara i kościół, to zapewne dziś bylibyśmy prowincją germańską lub
      rosyjską ?!

      Z dużym niesmakiem słucham tez, że Europa nie ma korzeni chrześcijańskich i
      kombinowanie z interprestacją idei Unii Europejskiej i źródłęm pochodzenia flagi
      UE (gwiazd) ;-(

      Zasadzniczo nasza cała kultura, cywilizacja i prawo bazuje na chrześcijańskich
      podstawach i jakby tego nie opisywać - nasze podstwowe prawa pochodzą z dekalogu !

      Szkoda troszkę, że ludzie mniej wierzący nie chcą mówić, że wierzą ! Bo wtedy
      głos mają tylko Ci, którzy udają że nie wierzą - mamy wtedy dążenia do
      cywilizacji śmierci i upodlenia a co gorsza do samounicestwienia. Widać to
      doskonale po polityce laicyzacji "starej" unii, która pomimo "bogactwa" umiera.
      • disperse Re: dobry wątek ;-) 18.08.05, 17:48
        Z Toba to jeszcze przynajmniej mozna podyskutowac. ;)

        Przeczytalem Twoj tekst, i jakos chcialem sie odniesc... moze z bardziej
        przeciwstawna argumentacja.

        Nie jestem katolikiem, chrzescijanin pewnie tez ze mnie zaden - ciezko mi idzie
        wybaczanie. Po prostu, jesli chodzi o moje postrzeganie zycia - blizszy mi jest
        buddyzm, (nie jako religia, ale jako system filozoficzny- mysle nawet ze jest
        blizszy czlowiekowi).
        Nienawidze przyklejania sobie etykietek typu wiec jestes katolikiem,
        chrzescijaninem, taoista, zydem itp. Jestes przede wszystkim czlowiekiem.

        Napisales, ze wiara to meritum zycia - zgoda, bo bez wiary w sumie nie wiem czy
        bylibysmy w stanie cokolwiek osiagnac, wazne jeszcze - w co wierzysz.
        Dla mnie katolicyzm to wiara w puste symbole - nie ma to sensu, nie pomaga to
        (mi osobiscie) w niczym. W sumie to nie wiem czy pamietam jakakolwiek modlitwe
        w calosci. Pamietam za to jedno - kiedys bardzo dawno na lekcjach religii
        katechetka powiedziala ze Bog jest przedewszystkim w drugim czlowieku. I to
        bylo jedyne madre (i zaskakujace dla 7 latka stwierdzenie) jakie uslyszalem w
        calym moim toku "edukacji" katolickiej. Natomias gdy slysze obecne kaznia to
        slabo mi sie robi. Pamietacie pierwszy katechizm ? Taki czerwono niebieski i
        rysunki do kazdego z przykazan ? Przy nie zabijaj bylo 2 chlopcow z kamieniem,
        przy nie kradnij piornik. Ktos pamieta rysuniek o 6 przykazaniu ? Calkiem nie
        dawno go znalazlem - polecam lekture tego rozdzialo. Ja w kazdym razie nie
        wiedzialem czy smiac sie czy plakac; podobnie na kazaniach (np. ostatnie jakie
        slyszalem - historyjka o chinskiej dziewczynce, zastrzelonej w swiatyni ktorej
        ostatnim gestem bylo zebranie jezykiem oplatka z podlogi).

        Bog = czlowiek - w wiekszosci religii tak jest,a tu mam wrazenie ze sie od tego
        odchodzi. Zrobilismy sobie z papieza Michaela Jacksona, show ktory nie ma
        konca. Ksiazki, zdjecia, koszulki, film, serial (!!!). Tylko czekam na gre
        komputerowa o papiezu...
        Zaluje ze od tego co bylo podwalinami wszystkich religii sie ucieka,
        jednoczesnie z postepujaca laicyzacja.
        Grzechem jest nie odmawianie modlitwy, nie przyjmowanie komunii, nie
        uczestniczenie we mszach itp. Osobisice widze tylko ta powierzchownosc, masy w
        kosciolach, dla ktorych uczestnictwo w nich nie wnosi nic do ich zycia (w
        sumie, trudno o to z "taka" trescia).
        Po prostu, nie przepadam za kosciolem jako spolecznoscia/instytucja; wydaje mi
        sie ze to wszystko dawno juz stacilo pierwotny sens.

        Nie mam przeswiadczenia ze jestem zlym czlowiekiem, mimo ze nie udaje mi sie
        zyc w zgodzie z 10 przykazaniami bo wieksza czesc z nich lamie nagminnie i z
        pelna swiadomoscia, ale jakos nie mam z tego powodow wyrzutow. Wierze jeszcze w
        milosc, w drugiego czlowieka mimo wszystko tez, choc nie raz po dupie przez to
        dostalem - coz. To tyle.

        btw.

        Nie wiem za bardzo co chciales powiedziec w ostatnim akapicie.
        • hajdana a jednak zrobił się ciekawy ;) 18.08.05, 18:30
          Jestem pozytywnie zaskoczona, przyznaję, że chciałam zniechęcić do dyskusji z
          obawy o jej poziom.
          • ebusia_fam_fatal widzisz. nie taki diabel straszny.. n/t 18.08.05, 18:52

          • sieradzak ;-) więcej wiary ;-) 18.08.05, 21:38
            No cóż, jeśli nie spotykaliby się na tym forum ludzie, którzy mają coś do
            powiedzenia wartosciowego, to pewnie by mnie tu już dawno nie było ;-)

            Nie każdy tenet musi być ciekawy dla wszystkich w jednakowy sposób, bo każdy ma
            inne poglądy i zainteresowania oraz doświadczenia o wieku nie wspomnę, co
            wyraźnie widać na tym forum, ale właśnie przez to - to forum jest takie jakie
            jest - czyli O'K ;-) I pomimo okresowych zgrzytów i drobnych niesnasek jakoś
            trzyma się to kupy ;-)

            Tak więc więcej wiary w forumowiczów ;-)
        • sieradzak Re: dobry wątek ;-) 18.08.05, 22:17
          disperse napisał:

          > Z Toba to jeszcze przynajmniej mozna podyskutowac. ;)

          ==
          ;-)
          --
          >
          > Przeczytalem Twoj tekst, i jakos chcialem sie odniesc... moze z bardziej
          > przeciwstawna argumentacja.

          ------
          no a jakby mogłobyć inaczej ;-)
          ------

          > Nie jestem katolikiem, chrzescijanin pewnie tez ze mnie zaden - ciezko mi idzie
          >
          > wybaczanie. Po prostu, jesli chodzi o moje postrzeganie zycia - blizszy mi jest
          >
          > buddyzm, (nie jako religia, ale jako system filozoficzny- mysle nawet ze jest
          > blizszy czlowiekowi).
          > Nienawidze przyklejania sobie etykietek typu wiec jestes katolikiem,
          > chrzescijaninem, taoista, zydem itp. Jestes przede wszystkim czlowiekiem.

          ---
          hmm - no cóż jednak to jakim jesteś człowiekiem zależy od Twojej wiary, kultury,
          religii ... I podobnie jest we wszystkich religiach są dobrzy i źli buddyści,
          tak jak są dobrzy i źli chrześcijanie. Myślę, że nie ma lepszej czy gorszej
          religii dla człowieka, bo człowiek "ssa" to wszstko od niemowlaka od dziecka, od
          rodziców którzy też uczyli się tego od swoich rodziców ... Jeśli jesteś Polakiem
          to na 90 % jesteś katolikiem, choćbyś nie wiem jak się zapierał to zostałeś tak
          wychowany i "podświadomie" żyjesz w tej "religii".

          > Napisales, ze wiara to meritum zycia - zgoda, bo bez wiary w sumie nie wiem
          > czy bylibysmy w stanie cokolwiek osiagnac, wazne jeszcze - w co wierzysz.

          ---
          To dość filozoficzne ;-) i tak na wszelki wypadek pominę, bo to trzaby było na
          odzielnym wątku ;-) pt. "w co wierzysz"
          ----

          > Dla mnie katolicyzm to wiara w puste symbole - nie ma to sensu, nie pomaga to
          > (1mi osobiscie) w niczym.

          ----
          Myślę, że problem polega na tym, że te "puste" symbole zostały sprowadzone przez
          nas samych po poziomu bruku ;-( Czy są one puste ? Jeśli przetrwały tyle wieków,
          jeśli utworzyły to co utowrzyły - to nie mogą być aż tak puste !?
          "Poznacie to po owocach" gdzieś jest napisane, a myślę że owoce chrześcijaństwa
          pomimo wielu błędów są dość znaczące dla dzisiejszego czasu ? ;-)

          > W sumie to nie wiem czy pamietam jakakolwiek modlitwe
          > w calosci.
          ------
          Czym jest modlitwa ? Właściwie to rozmowa z Bogiem ! Czy trzeba znać jakieś
          specjalne słowa, żeby porozmawiać ? "Standardowe" modlitwy mają jakoś jednoczyć
          wspólnotę, ale czy musisz je znać wszystkie ?

          > Pamietam za to jedno - kiedys bardzo dawno na lekcjach religii
          > katechetka powiedziala ze Bog jest przedewszystkim w drugim czlowieku. I to
          > bylo jedyne madre (i zaskakujace dla 7 latka stwierdzenie) jakie uslyszalem w
          > calym moim toku "edukacji" katolickiej.

          -----
          ;-) Jest wiele innych zaskakujących stwierdzeń, które zapewne znasz, a które
          pochodzą z religii i wiary ;-)
          To beż odzeilny wątek - "Zaskakujące mądrości chrześcijańskie" ;-)

          > Natomias gdy slysze obecne kaznia to
          > slabo mi sie robi. Pamietacie pierwszy katechizm ? Taki czerwono niebieski i
          > rysunki do kazdego z przykazan ? Przy nie zabijaj bylo 2 chlopcow z kamieniem,
          > przy nie kradnij piornik. Ktos pamieta rysuniek o 6 przykazaniu ? Calkiem nie
          > dawno go znalazlem - polecam lekture tego rozdzialo. Ja w kazdym razie nie
          > wiedzialem czy smiac sie czy plakac; podobnie na kazaniach (np. ostatnie jakie
          > slyszalem - historyjka o chinskiej dziewczynce, zastrzelonej w swiatyni ktorej
          > ostatnim gestem bylo zebranie jezykiem oplatka z podlogi).

          ----
          No tu masz rację poziom edukacji w tej materii jest ... bardzo kiepski ;-( Ale
          czy jest to powód, żeby nie szukać na własą rękę, żeby odrzucać całą religię
          naszych ojców i dziadów ? To, że są kiepscy katecheci nie oznacza, że taka jest
          cała religia czy kościół. Czy jeśli miałeś kiepskiego nauczyciela historii, to
          znaczy, że cała historia jest do bani i nie ciekawa ?

          > Bog = czlowiek - w wiekszosci religii tak jest,a tu mam wrazenie ze sie od
          tego odchodzi.
          ---
          Tu się na zgodzę ;-) Błędna interpretacja ;-) Myślę, że jak przmyślisz to zdanie
          to przyznasz mi rację ? ;-)


          > Zrobilismy sobie z papieza Michaela Jacksona, show ktory nie ma
          > konca. Ksiazki, zdjecia, koszulki, film, serial (!!!). Tylko czekam na gre
          > komputerowa o papiezu...
          ---
          hmm - różnie można to odbierać, ale czy papież o to zabiegał, starał się,
          podlizywał ? Chyba przyznasz, że nie - a wiesz, że trudno zdobyć tylu wiernych
          fanów ;-) Zresztą papież mówił rzeczy wydawałoby się niepopularne i takie
          oklepane - z takim programem wyborczym pewnie nie wystartowałby żaden kandydat
          na prezydenta, a mimo to zdobył takie uznanie i szacunek świata, czy nie jest to
          dziwne ? Do tego nie tylko mówił, ale czynił według tego co mówił i o co prosił
          ! Swoją postawą przerósł ten świat i ten czas !
          Myślę, że dobrze iż jego postawa, słowa, życie są teraz tak popularne. Być może
          za dużo w tym komercji, ale ... czy to wina wiary, religii, papieża ;-)

          > Zaluje ze od tego co bylo podwalinami wszystkich religii sie ucieka,
          > jednoczesnie z postepujaca laicyzacja.

          ----
          uuu - mądre, zaprawdę powiadam Ci mądre ;-) jednak czy i ty nie przyczyniasz się
          swoją postawą do tego laicyzacyjnego nurtu ? ;-)

          > Grzechem jest nie odmawianie modlitwy, nie przyjmowanie komunii, nie
          > uczestniczenie we mszach itp. Osobisice widze tylko ta powierzchownosc, masy w
          > kosciolach, dla ktorych uczestnictwo w nich nie wnosi nic do ich zycia (w
          > sumie, trudno o to z "taka" trescia).
          -----
          Też to widzę, ale czy jest to powód, żeby wątpić ? Powodów tego jest wiele i
          smutek wielki, ale ... ;-)


          > Po prostu, nie przepadam za kosciolem jako spolecznoscia/instytucja; wydaje mi
          > sie ze to wszystko dawno juz stacilo pierwotny sens.

          ----
          ;-) Powiem przewrotnie - kościół to my ;-) Instytucja, no cóż nie jest idealna,
          jednak przetrwała 2000 lat ! Czy znasz inną instytucję z taką historią ? Słabość
          i siła kościoła jako instytucji polega na swoistym konserwatyzmie, na tym, że
          nie idzie z nurtem mód i trendów, że nie jest jak chorągiewka na wietrze dlatego
          ludzie odbierają kościół jako coś stałego, stabilnego, pewnego, długotrwałego i
          dzięki tej "słabości" kościół jest silny i trwa ;-)

          >
          > Nie mam przeswiadczenia ze jestem zlym czlowiekiem, mimo ze nie udaje mi sie
          > zyc w zgodzie z 10 przykazaniami bo wieksza czesc z nich lamie nagminnie i z
          > pelna swiadomoscia, ale jakos nie mam z tego powodow wyrzutow. Wierze jeszcze w
          >
          > milosc, w drugiego czlowieka mimo wszystko tez, choc nie raz po dupie przez to
          > dostalem - coz. To tyle.
          ---
          Dispers ja Ci odpuszczam ;-) gdyż nie ma ludzi idealnych, każdy jest grzeszny i
          słaby, jeśli tylko Twoimi grzechami nie skrzywdziłeś drugiego człowieka, to ja
          Ci odpuszczam, i myślę, że będzie ci odpuszczone ;-)

          > btw.
          >
          > Nie wiem za bardzo co chciales powiedziec w ostatnim akapicie.
          -----
          Tak hasłowo: laicyzacja, kryzys kościoła jako instytucji, cywilizacja śmierci,
          aborcja, eutanazja .... starzenia się starej europy, upadek podstawowych warości
          itp, itd, ale każde hasło - to odzielny wątek ;-)
    • mamuska85 Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 19.08.05, 18:05
      Jestem osobą wierzącą i praktykującą. Wierze w Boga , choć nie zawsze ksiądz ma
      racje. Chodzę do kościoła dla wiary i modlitwy a nie do słuchania wywodól
      politycznych księży. Po kolendzie przyjmuje ale nie częstuje kawką i plackiem
      jak to się dzieje w niektórych domach. Wiara jest dla mnie częścią życia. Nawet
      ateista w "coś" wierzy.
      • aedo Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 20.08.05, 02:46
        Zgadzam się z mamuska85.
      • zodiak72 Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 20.08.05, 12:58
        U mnie z wiarą jest obecnie tak sobie. Nie chodzę co niedziela do kościola na mszę. Przyznaję otwarcie, że z lenistwa. Nie chce mi się wstawać wcześnie, szykować się do wyjscia w odświętnym ubraniu do kościola. Choć może czlowiek powinien w niedzielę pojśc do kosciola? Jesli już nie dla samej wiary w Boga - to dlatego, by ta niedziela wyróżniła się (wizytą w kosciele) od reszty dni tygodnia.

        Kiedyś uczęszczałem mniej lub bardziej regularnie co niedziela do kościoła. Teraz po prostu mi się nie chce. Nie wiem - jak to nazwać: kryzys wiary, zmęczenie dniem codziennym, lenistwo.

        Mam wątpliwości co do samego 'istnienia' Boga. Chcialbym wierzyć, że on istnieje. Bo taka wiara jest ludziom potrzebna. Tworzy wzorce odniesienia, zachowań. Wzorce są ludziom potrzebne. Tym się odrozniamy od zwierząt jako ludzie, że umiemy odróżnić Dobro od Zła. A wlasnie Dobro i ZŁO (ich nazwanie i rozroznienie) - to podstawowy kanon każdej religii. Choć Dobro w jednej religii wcale nie musi nim być w innej.

        Karol Marks okreslil religię mianem 'opium dla mas'. Ja bym go sparafrazował i powiedział, że religia to 'opium dla człowieka'. Dlaczego nie dla mas, a dla CZLOWIEKA? Dlatego, że każdy czlowiek nosi w swym sercu indywidualną wiarę. Każdy inaczej wierzy. I to nie musi być nawet wiara w jakiegoś boga. Może być to np. wiara w miłość, wiara w drugiego czlowieka. To nieprawda, gdy ktoś mowi, że jest niewierzący - nie wierzcie takiemu czlowiekowi, bo to świadczy jedynie o jego zagubieniu i nierozumieniu samego siebie (wynikającemu z niedojrzałosci)

        Można sobie nawet nie uświadamiać swej wiary, ale każdy jest świadom wlasnego SYSTEMU WARTOSCI. Każdy wie, co w jego rozumieniu jest dobrem, a co zlem. System wartości to jedna z podstaw kazdej wiary, religii.
    • ogrodnikkamil Re: a tak w ogóle to jak u Was z wiarą w Boga? 30.08.05, 18:12
      heh...
      Na pap!erq sem qatol!q!em, ale... taq napraffde uznaje tezy ate!stycne - ff!
      erze only ff to, c!o ff!dze, o cym slyshe & to, c!o moge dotchnac;]. Osob!sc!e
      n!c ne mam do katol!qff, choc on! za bardzo pchaja s!em do pol!tyq! wewn.
      nashego qraju [n!estety];-(. N!e ff!erze ff zadnego Boga & ff zyc!e ff!ecne &
      sem z tego dumny - ff koncu Polsqa, to kraj tolerancyjny ;P :>>>>>>>
      Pozdrawiam,
      bAs!k ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka