Frantic

13.10.03, 14:57
Wczoraj jedna z tv pokazała, film jak film, ale z jedną sceną, w kontekście
poniższej dyskusji o istocie małżeństwa bardzo aktualną. Scena na policji,
kiedy Ford mówi, że porwano mu żonę i widziano ją po raz ostatni wychodzącą z
jakiś arabem z hotelu, a na to policjant, że tamten to z pewnością jej
kochanek, dobrze się razem bawią a po tygodniu żona pewnie sama się
znajdzie. Na to krótka odpowiedz Forda: mówimy o MOJEJ żonie, a nie o twojej.
Wydaje mi się, ze tak należy się wyrażać o SWOJEJ żonie (partnerze/ce)
    • atlantis75 Re: Frantic 13.10.03, 14:59
      gero1 napisał:

      > Na to krótka odpowiedz Forda: mówimy o MOJEJ żonie, a nie o twojej.
      > Wydaje mi się, ze tak należy się wyrażać o SWOJEJ żonie (partnerze/ce)


      Bradzo lubię ten film i też zwróciłam uwagę na tę scenę :)
    • pajdeczka Re: Frantic 13.10.03, 14:59
      gero1 napisał:

      > Wczoraj jedna z tv pokazała, film jak film, ale z jedną sceną, w kontekście
      > poniższej dyskusji o istocie małżeństwa bardzo aktualną. Scena na policji,
      > kiedy Ford mówi, że porwano mu żonę i widziano ją po raz ostatni wychodzącą z
      > jakiś arabem z hotelu, a na to policjant, że tamten to z pewnością jej
      > kochanek, dobrze się razem bawią a po tygodniu żona pewnie sama się
      > znajdzie. Na to krótka odpowiedz Forda: mówimy o MOJEJ żonie, a nie o twojej.
      > Wydaje mi się, ze tak należy się wyrażać o SWOJEJ żonie (partnerze/ce)


      To znaczy jak, bo nic nie zrozumiałam, oprócz tego, że facet obraził policjanta
      i jego żonę.
      • kro.meczka pajdeczka... a policjant zachowal sie wyjatkowo 13.10.03, 15:41
        taktownie????

        bo mi sie wydaje ze gero1 chodzilo o cos innego...
        • pajdeczka Re: pajdeczka... a policjant zachowal sie wyjatko 14.10.03, 09:59
          kro.meczka napisała:

          > taktownie????
          >
          > bo mi sie wydaje ze gero1 chodzilo o cos innego...

          Po chamsku. Ale właśnie o co chodziło Gero?
    • aguszak Ścigany 13.10.03, 15:47
      Mnie się podoba też kwestia Harrisona z filmu "Ścigany", kiedy przesłuchujący
      go policjant mówi coś o tym, że główny bohater dziedziczy po żonie niezły
      majątek, sugerując, że to mąż ją zabił, licząc na spadek. Na to silnie już
      umęczony przesłuchaniem i bezsilny Harrison mówi: "Straciłem wszystko, co w
      życiu miałem najcenniejszego..."
      • kro.meczka to mile, slodkie i wogole 13.10.03, 15:59
        ale niewiele facetow tak ma :(
        • gero1 Re: to mile, slodkie i wogole 13.10.03, 16:15
          kro.meczka napisała:

          > ale niewiele facetow tak ma :(

          Jeśli nie byłaś w życiu w Białymstoku (ja nie byłem ani razu), to nie znaczy,
          ze Białegostoku nie ma. Czy jest tu ktoś z Białegostoku i mógłby potwierdzic,
          że Białystok jest?
          • kro.meczka Re: to mile, slodkie i wogole 13.10.03, 17:10
            niewiele znaczy ze ktos jednak jest(paru znam osobiscie)
            wyciagasz za daleko idace wnioski

            ale skad ci sie wzial ten bialystok?
          • kwik Re: to mile, slodkie i wogole 13.10.03, 17:13
            mimo, ze nie jestem z bialegostoku, to niniejszym potwierdzam, ze on istnieje.
            mozna dojechac z malkinii.
            • gero1 Re: to mile, slodkie i wogole 13.10.03, 17:31
              Podląd w filozofii, że jesli czegos organleptycznie nie przeżyłem, to to cos
              nie istnieje jakoś sie nazywał, nie pamietam tylko jak. Chyba Leibnitz cos o
              tym pisał. Zgodnie z tym, jesli nie byłem w Białymstoku oznaczałoby że
              Białegostoku nie ma. Nie ma również Bydgoszczy Słupska Piły i Białem Podlaski.
              Tego ostatniego nawet nie umiem odmienic przez przypadki, wiec Białego
              Podlaskiego tym bardziej nie ma.
              Ale faceci porzadi są, inaczej niniejszy post nie zostałby napisany. A ze
              został napisany, tego chyba nikt nie zakwestionuje.
              • Gość: Marta Re: to mile, slodkie i wogole IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 13.10.03, 17:51
                Boże jaki idiota ! Nie umiess odmienić Biała Podlaska przez przypadki? Piszesz
                Białem Podlaskiem. Wstydz się? Zdałeś maturę z polaka ?Czy moze nadal jestes w
                podstawówce. Mówimy o Białej Podlaskiej !
                • gero1 Re: to mile, slodkie i wogole 13.10.03, 18:08
                  maturę zdawałem w Willi Graf Gimnasium w Monachium regulaminowo po 13 klasie i
                  nikt ode znajomości tej odmiany nie wymagał.
                • aguszak Re: to mile, slodkie i wogole 14.10.03, 10:04
                  Gość portalu: Marta napisał(a):

                  > Boże jaki idiota ! Nie umiess odmienić Biała Podlaska przez przypadki?
                  Piszesz
                  > Białem Podlaskiem. Wstydz się? Zdałeś maturę z polaka ?Czy moze nadal jestes
                  w
                  > podstawówce. Mówimy o Białej Podlaskiej !

                  Kurcze! Jaka idiotka... nie ma czegoś takiego, jak matura z polaka. Może być
                  jedynie matura z języka polskiego.
                  Aha! Jeszcze jedno: nie wymieniaj imienia Pana Boga nadaremno...
              • kro.meczka Re: to mile, slodkie i wogole 13.10.03, 22:36
                niewiele
                nic

                czujesz roznice??????????????????????????????????????
                bo troszke mnie to zdenerwowalo

                *nie napisalam* ze takich facetow nie ma!!!!!!!!!!
                !!napisalam!! ze jest ich niewielu!!!! czyli malo!!!! nie ze ich nie ma!!!!!!

                a bialystok istnieje dla mnie wlasnie z powodu jednego z takich facetow!!!
                zreszta wiecej facetow stamtad nie znam
                • gero1 Re: to mile, slodkie i wogole 14.10.03, 10:18
                  kro.meczka napisała:

                  > niewiele
                  > nic
                  >
                  > czujesz roznice??????????????????????????????????????
                  > bo troszke mnie to zdenerwowalo
                  >
                  > *nie napisalam* ze takich facetow nie ma!!!!!!!!!!
                  > !!napisalam!! ze jest ich niewielu!!!! czyli malo!!!! nie ze ich nie ma!!!!!!
                  >
                  > a bialystok istnieje dla mnie wlasnie z powodu jednego z takich facetow!!!
                  > zreszta wiecej facetow stamtad nie znam

                  Między niczym a niewiele jest subtelna różnica. Tylko ze tak wielu chciałoby
                  mieć tak niewiele, a to niewiele Pan Bóg puszcza w krótkich partiach, wiec dla
                  niewielu starczy. Ale jesli ktos kiedys poznał wartość kogos z krótkiej
                  partii, wtedy temu komuś model seryjny nie wystarczy. Pytanie tylko co wtedy?
                  Nic.
        • matrek Re: to mile, slodkie i wogole 13.10.03, 22:33
          Jesli sie ma cos najcenniejszego, to tak wlasnie o tym sie mowi. Domyslam sie
          chyba o co Ci chodzi - wiesz, rzecz polega na tym, ze nie wystarczy byc
          formalnie zona czy mezem i juz tylko z samego tylko tego faktu, oczekiwac
          takich tekstow od swojego meza - malzenstwo bowiem, a malzenstwo, to roznica.
          • kro.meczka dziekuje :* matrek 13.10.03, 22:40
            dobrze sie domysliles
    • malen_a Re: Frantic 13.10.03, 15:58
      czyli juz wiem, ze Harison Ford w swoich filmach sie dobrze wyraza o swoich
      zonach :-))hihi
      a tak powaznie to uwielbiam m. in. H.F. i Frantic widzialam chyba 10 razy :)
    • Gość: aga Re: Frantic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 16:01
      A czy ktoś wie, co oznacza tytuł tego filmu?
      • malen_a Re: Frantic 13.10.03, 16:03
        wg slownika:
        frantic (słownik ogólny Ectaco-Poland)
        a,
        1 oszalały
        2 wściekły
        3 wariacki
        4 frenetyczny
        5 dziki
        6 szalony
        7 bezprzytomny
        8 nieprzytomny [przen.]

        ale czy o to chodzilo to nie wiem :-)
        • Gość: aga Re: Frantic IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 16:30
          Dziękuję, pewnie chodzi o to, że Harrison zachowywał się w sposób zupełnie
          szalony. Przeciętny człowiek w takiej sytuacji siedziałby na tyłku i się
          zamartwiał, licząc na pomoc policji.
          • malen_a Re: Frantic 13.10.03, 16:38
            Gość portalu: aga napisał(a):

            > Dziękuję, pewnie chodzi o to, że Harrison zachowywał się w sposób zupełnie
            > szalony. Przeciętny człowiek w takiej sytuacji siedziałby na tyłku i się
            > zamartwiał, licząc na pomoc policji.


            nie, chyba normalny to by wlasnie szukal zony na wlasna reke, dla mnie
            szalenstwo to nie HF tylko cala ta sytuacja, zona nagle znika, poszlak
            brak...cos gdzie ktos widzial....to dla mnie 'frantic'
      • gero1 Re: Frantic 13.10.03, 16:10
        Znaczy tyle co, ktos szalony,
    • Gość: nowy Re: Frantic IP: 217.153.88.* 13.10.03, 16:40
      A pamiętacie jak Ferdek Kiepski w jednym odcinku (z machiną czasu) poświęcił
      mozliwość wygrania kupy kasiory żeby uratować babkę przed spadającą na jej
      głowę rzeźbą? Ford przy tym to Pikuś
    • psotusia Re: Frantic 13.10.03, 18:29
      gero1 napisał:

      Scena na policji,
      > kiedy Ford mówi, że porwano mu żonę i widziano ją po raz ostatni wychodzącą
      z
      > jakiś arabem z hotelu, a na to policjant, że tamten to z pewnością jej
      > kochanek, dobrze się razem bawią a po tygodniu żona pewnie sama się
      > znajdzie. Na to krótka odpowiedz Forda: mówimy o MOJEJ żonie, a nie o
      twojej.
      > Wydaje mi się, ze tak należy się wyrażać o SWOJEJ żonie (partnerze/ce)


      Tymi słowami bohater, grany przez H.Forda, obronił nie tylko honor żony, ale
      przede wszystkim swój.
      • Gość: Anka Re: Frantic IP: *.olkusz.net.pl 13.10.03, 20:23
        A mnie najbardziej w tym filmie podoba sie piosenka przewodnia czyli Grace
        Jones "I've seen this gace before" i oczywiscie E. Sagnier oraz jak tanczy w
        dyskotece przy tej wlasnie piosence. (i nie jestem zadna homo)Pozdrawiam:)
        • Gość: Anka Re: Frantic IP: *.olkusz.net.pl 13.10.03, 20:26
          cholewka mialo byc face nie gace:))))))))) zle mi sie klawiaturka nacisla
    • matrek Re: Frantic 13.10.03, 22:29
      Zeby tak powiedziec o swojej zonie, trzeba byc jej bardzo pewnym.
      • psotusia Re: Frantic 14.10.03, 09:49
        matrek napisał:

        > Zeby tak powiedziec o swojej zonie, trzeba byc jej bardzo pewnym.

        No właśnie.
        Bohater tego filmu był.
    • Gość: kohol Re: Frantic IP: *.crowley.pl 14.10.03, 10:16
      W ogóle ten Harrison Ford to, no po prostu, ach, ten Harrison Ford, jeśli
      wiecie, co to ja chciałam powiedzieć, ach.
      :)
      Tylko co koło niego robi ta straszna Calista?
      Buuuu....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja