geograf Re: Czarny rynek flamastrów /nt 29.08.02, 10:24 To chybga ten przy Rydzowej na Dąbrowie.... pełno tam pomazanych ścian (flamastrami) Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Czarny rynek flamastrów /nt 29.08.02, 10:29 Tak to jest ważny problem w dzisiejszych czasach. Ale cóż poradzić, flamastry niestety są konieczne do pewnych czynności wykonywanych w domu. Wczoraj bardzo się naęczyłem poszukując dilera flamastrów w naszym mieście, ale miał tylko czerwone i żólte, ale i to dobre. Mam nadzieję tylko, że go nie złapią, bo facet obiecał mi także zielony wodoodporny i niebieski o grubym wkładzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Czarny rynek flamastrów /nt 29.08.02, 10:48 Najbardziej dotkliwie odczuwam zabronionony ustawowo dostęp do czarnych. Są one niezbędne w wielu czynnościach codziannych. Służą np. do niwelowania zabezpieczeń płyt CD przed kopiowaniem, do wąchania (ach ta lekko orzechowa, odurzająca woń...), do robienia tagów... Z drugiej strony trudno się dziwić, że zostały zakazane, skoro mają tyle antydemokratycznych zastosowań. A co do dilerów, to mam jednego, mogę Ci dać na niego namiar, oczywiście nie tutaj. Ma najlepsze, sprowadzone z Jutlandii, tam są one (jeszcze) legalne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taniej Re: Czarny rynek flamastrów /nt IP: 217.96.37.* 29.08.02, 12:37 a propos flamastrów (nie na temat, ale ten wątek też jest nie na temat ;)) w czasach licealnych potrzebowałam czerwonej pomadki (tamta randka była tego warta). zamiast niej użyłam czerwonego mazaka, a potem nie mogłam tego cholerstwa zmyć przez dwa tygodnie. co za wytrzymałość! zupełnie jak ruskie konserwy przwciwatomowe... Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Czarny rynek flamastrów /nt 29.08.02, 12:43 A jak wyniki randki? A swoją drogą, to czasy się zmieniają: kiedyś nie było pomadek, a teraz zabronione są flamastry... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taniej Re: Czarny rynek flamastrów /nt IP: 217.96.37.* 29.08.02, 13:10 nie no, randka była ok. pamietam jednak, że w szkole miałam problemy - wtedy nie tolerowano makijażu (?!) u uczennic. a poza tym musiałam wyglądać trochę nieswojo, bo kiedy szłam Narutowicza i zatrzymałam się na światłach, podeszła do mnie miła pani i powiedziała: Stąd spierdalaj. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Czarny rynek flamastrów /nt 29.08.02, 13:27 To mi przypomina historię z dzieciństwa. Mogłem mieć ze dwa-trzy latka (znam to tylko z opowieści) i bawiłem się na placu zabaw pod (niezbyt czujnym) okiem rodziców, którzy gawędzili przy papierosku. Po pewnym czasie przyszedłem i powiedziałem, ze nie chcę już się bawić z tamtym chłopakiem. Dlaczego? - pyta tata. Bo on do mnie powiedział (cytuję!) "pierdala - to znaczy uciekaj". :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
aric Wreszcie!! 10.09.02, 12:37 Zadzwonił do mnie wczoraj, na komóre i mówił szyfrem. Cholera możemy być na podsłuchu. W erze inwigilacji wszystko jest mozliwe. Nawet w pomidorówcie w kostkach mogą być ukryte mikrofony jednorazowe. Ale do sedna. Umówił się ze mną w pobliskim parku na ławce oznaczonej specjalnym znakiem. Miałem przyść pierwszy i zbadać teren. Wszysko szło ok. Przybył punktualnie. Usiadł obok mnie i jak gdybi mnie nie znał włożył mi do kieszeni dwa długie okrągłe przedmioty. Ja mu zapłaciłem. Zanim jednak odszedł wyjął z kieszeni coś co mnie ucieszyło niemiłosiernie. Czarny, czarny, zacząłem wołać jak dziecko. Kurde prawie nas wkopałem. W oddali słychać było radiowóz, ktoś nas zakapował. Szybko, prawie w ułamku sekundy oddałem mu wszystkie pieniądze które miałem i przejąłem to coś co warte jest miliony. Uciekałem bocznymi alejkami aż sie kurzyło. Celin Dion już czekała przy komputerze by zostać sklonowaną. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Gratulacje! 10.09.02, 12:47 Nie wiesz po ile teraz można dostać laserkowe różowe? Zabrakło mi, a siostra uczy się do egzaminów i nie ma czym zaznaczać. Cholera, nawet zielony mógłby być, byle przed weekendem. Nie masz jakichś namiarów? Mój znajomy diler się ukrywa, bo całą jego siatkę zwinęło Biuro Antyflamastrowe, on sam jeden się uchował i na razie nic nie może załatwić. Daj jakiś namiar! Odpowiedz Link Zgłoś
aric Wiesz co... 10.09.02, 12:51 Na razie się zorbiegliśmy, i to ja niestety czekam na jego telefon. Ale nie wiem czy będę odbierał bo jak go dorwali to mnie znajdą. MOgę natomiast odsprzedać ci ten zielony, bo gdy mam już gruby niebieski i czarny, zielon jest mi jakoby niepotrzenby. Ale rozejrzę się też po dworcu kolejowym. Zauważyłem któregoś dnia, że tam sprzedają z ulicy. Nie wiem tylko czy nie jest to prowokacja. Ale sprawę zbadam. Odpowiedz Link Zgłoś
aard dzięki 11.09.02, 09:55 Ten Twój zielony chętnie bym wziął. Ile za niego chcesz? Z dworcem masz niezły pomysł, ja się rozejrzę w Parku Promienistych i pod wiaduktami na Obywatelskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Pieniądze to mam, ale... 11.09.02, 10:00 Jak byś miał jakieś zuzyte to chetnie się wymienię. Znalazłem dojscie do legalnej napełnialni tyszu. Nie kupisz ale napełniać możesz. Och jakie to prawo dziurawe.:) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Ale jaja 11.09.02, 10:15 Mam kilka starych, ale w raczej nieatrakcyjnych kolorach. najwyżej sobie podmienisz. A swoją drogą, żę tej napełnialni policja skarbowa nie ciachnęła... Przecież oni zawsze mają swoje sposoby. Jeszcze coś - może wkładami też wolno legalnie handlować? To by uprościło sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Ale jaja 11.09.02, 10:39 Może trza by się Yaa zapytać bo on z prawem za pan brat?? Pewnie jakieś patałachy nad tymi ustawami siadziały i znów dzurę prawną zostawili.:) Odpowiedz Link Zgłoś
aric Aardzie? 30.08.02, 09:18 Czy zakładałeś ten wątek na poważnie? Jeżeli nie to jesteś jasnowidzem. Jeżeli tak to wiem już o co chodzi. A swoją drogą to i tak na wszystko znajdzie się sposów obejścia z druta. A metody na rympał zawsze bedą najskuteczniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
aard Aricu 30.08.02, 10:50 Zakładałem nie na poważnie, ale oczywiście po lekturze artykułu Chacińskiego we wczorajszym Dużym Formacie. Tyle, że ciekaw byłem Waszej inwencji i, jak zwykle, nie zawiodłem się ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
aard Re: Czarny rynek flamastrów /nt 10.10.02, 10:17 Dziś zrobili nalot na mieszkanie w sąsiedniej klatce. Były nieoznakowane policyjne auta i brygada antyterrorystyczna. Niestety, tak jak myślałem, ten diler się komuś naraził i go wsypali. A szkoda, bo fajny facet i miał mi po okazyjnej cenie dostarczyć dwa czarne ekstra grube, takie do jeżdżenia autostopem. A tak, jak ich zobaczyłem rano przez okno, to ze strachu połamałem wszyskie, któtre jeszcze miałem i spuściłem w kiblu... Teraz nie mam już żadnego, ech życie! Odpowiedz Link Zgłoś
kx Re: Czarny rynek flamastrów /nt 10.10.02, 10:36 Drodzy towarzysze! Państwo daje Wam jedyną i niepowtarzalną szansę na powrót do łona prawych i nieskazitelnych obywateli! Każdy, kto ujawni posiadanie nielegalnych flamastrów pójdzie na zryczałtowany miesiąc więziennych robót w kamieniołomach i zostanie mu zasądzony przepadek mienia na rzecz zhelikopteryzowania urzędników gminy. Dzięki tej dobroczynnej akcji rządowej będziecie mogli z uśmiechem na ustach dołączyć do uczciwej społeczności narodu i ze spokojem w sercu odbudować Nowe_Wolne_Od_Flamastrów_Życie! Nie wahajcie się ani chwili- już nigdy nie będzie tak łatwo opuścić przestępcze koleiny! Czy chcecie, by Wasze dzieci też spuszczały w sedesie połamane flamastry na dzwięk dzwonka do drzwi? Pomyślcie o wolnej przyszłośc Was i Waszych bliskich. Termin ujawniania nielegalnych sztuk flamastrów- 31 października 2002. Liczymy na Wasz szeroki odzew. Pełnomocnik rządu d/s Walki Z Flamastrową Przstępczością Odpowiedz Link Zgłoś