kasiaprim
06.09.02, 22:08
Czy ogladacie akurat teraz film o Odkryciu Ameryki przez niejakiego Kolumba?
Jesli ta- to wszystkim wielbicielom Dudka Dziewonskiego, ktory przyblizyl nam
nieco zapomnianą sztuke szmoncesu-dedykuje szmoncesik prawie nieznany o
lekcji geografii w rzedwojennej szkole zydowskiej.
Wreszcie dowiecie sie, jak to naprawde z tym Kolumbem bylo...
AMERIKA, AMERIKA
Czicho dżeci - sza! Czy ja jestem w klaszie, czy mnie nie ma w klaszie? Jak
ja jestem w klaszie - Perec - czemu ty robysz hałasa za dwóch? Goldstein, ty
nie dłub za Finkla w noszie. Un to sam lepiej potrafi!
Czicho dżeci - sza! Sprawdzamy lyste!
Najpierw kamienie: Goldstein, Rubin, Diamond, Kalkstein, Brilant. Potem
hrabiowie: Lanckoroński, Koniecpolski, Potocki.
Czicho dżieci - sza! Czy ja jestem w klaszie, czy mnie nie ma w klaszie?
Dziysz opowiem wam o odkrycziu Ameriki. Amerika, taki duży kraj,
poprzerzynany londoma i góroma, un był nieodkryty. A odkrył jemu znany
komiszwojażer Kriyształ Kolumbus. Un przyszedł do szpańskiej królowej Yzabeli
i powiada tak:
-Proszie królowej! Cziemu taky duży, dżyki kraj, poprzierzynany londoma i
góroma, un ma bycz nieodkryty? - Królowa da jake stare majtki i szalupe. Sze
pojedzie, sze odkryje!
- A królowa: Co Kriyształ Kolumbus to Kriyształ Kolumbus! Jedż pan, a pisz
odkrytkie!
To uni jechali jeden dżień, drugi dżień, trzeci dżień! Jeden tydżień, drugi
tydżień, trzeci tydżień! Jeden miesząc, drugi miesząc, trzeci miesząc aż
majtki królowe Yzabeli rozdarły się na maszcie: Żiemia, żiemia!!!
A to był kawałek od tej dzikie Amerike.
A na brzegu to sziedżieli takie dżikie ludożerce Karaibowie.
Kriyształ Kolumbus wysziadł z szalupe, uchylił cziapeczke y pyta:
Przeprasziam, czy panowie Karaibowie?
- Czemu nie? Przeprasziamy, czy pan Kriyształ Kolumbus?
- Jeszcze jak!
- No to Gott sejn Dank! Jesteszmy odkryte!
A było to w pażdzierniku, gdzieś we wtorek.