Dodaj do ulubionych

dziwy rozne

IP: 212.234.102.* 07.09.02, 22:33
Ciemno i nudno dosc w tym Albi. Wiec sie pomeczymy nad wstukaniem postu na
francuskiej klawiaturze.

1. Karlsruhe - miasto tramwajem stoi. Jest ich mnostwo - chyba tyle samo
miejskich, co regionalnych. Wejscia na tory kolejowe rozwiazane najczesciej w
jednym poziomie. Nie zapomnimy nigdy wrazenia, jak siedzac w rozpedzonym
tramwaju mijalismy bardziej rozpedzone ICE :-)

2. Bazylea - system tramwajowy absolutnie perfekcyjny. Kursy co 7,5 min.
Kapitalne linie podmiejskie, czesciowo jednotorowe - przystanki w centrach
okolicznych miejscowosci maja male kompleksy sklepow tuz przy tramwaju. W
centrum prawie nie ma samochodow - tylko tramwaje i rowery. Ogromne przejscie
podziemne kolo Dworca SBB zamienione na parking rowerowy i wypozyczalnie
rowerow - mozna tez przejechac wymalowana podziemna sciezka pod ulicami,
peronami i placem.

3. Fryburg szwajcarski - ostatni w Europie funikular napedzany sciekami.

4. Turyn - system tramwajowy w calkowitej rozsypce. Mnostwo nieuzywanych
torow, a linie obsluguja autobusy - podobno tymczasowo :-) Kolo dworca dziura
w ziemi, bo buduja lekkie metro. Ogolnie zgroza, ale na szczescie jezdzila
linia okolna i jedna w poprzek srodmiescia.

5. Grenoble. Jak dotad jedyne miasto francuskie o "germanskim" porzadku w
komunikacji. Tramwaje na medal - jezdza chyba co trzy minuty na obu liniach.
Kapitalny detal uliczny i tramwajowa trasa w nim.

6. Awinion. Autobusy niby jezdza, ale rzadko i niechetnie. A to ma chyba &(à
tys. ludzi.

7. Marsylia. Gorzej niz Neapol. Metro co prawda bardzo szybkie i na gumach,
ale autobusy funkcjonuja fatalnie. Zupelnie nie radza sobie z korkami na
ulicach. Wozy wylacznie krotkie, wiec jezdza zatloczone. Poza tym ida spac
(metro tez) o 2100, a do 0130 zostaje pare nocnych. Potem - nic.

8. Barcelona. Metro bardzo ciekawe, zlozone z sieci miejskiej i katalonskiej,
gdzie sa trasy, na ktorych jezdza pociagi regionalne i miejskie. Zreszta te
katalonskie pociagi sa wygodniejsze od metra. Zasilanie - z wyjatkiem dwoch
linii - gorne, w metrze w szyn nadziemnych (!), co wyglada absurdalnie na
odcinkach otwartych. Sa takie malutkie pantografy, jakby sie kto pytal.
Przesiadki w metrze fatalne ze wzgledu na dlugosc laczacych rozne linie
tuneli. Pod miastem sa tez dwie linie srednicowe Rodalias (czyli SKR),
ktorymi przepycha sie tez ruch srednio- i dlugodystansowy. Na stacjach metra
i Rodalias, jako tez w pociagach Rodalias graja cicho muzyke klasyczna.
Stacje okropnie duszne, ale wszystkie pociagi klimatyzowane - wiec przeziebic
sie latwo.

9. Tuluza - ma VAL i autobusy, ale te ostatnie chodza chyba gorzej niz w
Marsylii. Ogolnie tragedia.

10. Albi (ok. 50 tys.) - praktycznie nic nie ma, bo piec linii autobusowych
co godzine z okladem kazda i tylko do soboty - to smiech na sali.

Francuzi wiec nie maja komunikacji miejskiej w wydaniu niemieckim. Maja za to
troche mniej lub bardziej gustownych parkingow w centrach, na przyklad w
postaci spiral nad halami targowymi (Tuluza), ktore pasuja srednio. Ale
miasta nie sa zniszczone przez drogi, tak jak Lodz albo miasta brytyjskie. I
to jest wlasnie rodzaj Jajka Kolumba.


Obserwuj wątek
    • michal.ch Re: dziwy rozne 09.09.02, 11:41
      Gość portalu: flip napisał(a):

      > Ciemno i nudno dosc w tym Albi. Wiec sie pomeczymy nad wstukaniem postu na
      > francuskiej klawiaturze.

      Tylko błagam! Nie po Francusku! :)

      > 1. Karlsruhe - miasto tramwajem stoi. Jest ich mnostwo - chyba tyle samo
      > miejskich, co regionalnych. Wejscia na tory kolejowe rozwiazane najczesciej w
      > jednym poziomie. Nie zapomnimy nigdy wrazenia, jak siedzac w rozpedzonym
      > tramwaju mijalismy bardziej rozpedzone ICE :-)

      Kapitalne miasto. Tylko pozadrościć. Tam jeżdżą tramwaje dwusystemowe. Kursują
      po mieście i na trasy podmiejskie wyruszają po torach "dużej kolei". Czekamy,
      aż pomysł flipa na realizację tego typu komunikacji zostanie zrealizowany w
      Łodzi.

      > 2. Bazylea - system tramwajowy absolutnie perfekcyjny. Kursy co 7,5 min.
      > Kapitalne linie podmiejskie, czesciowo jednotorowe - przystanki w centrach
      > okolicznych miejscowosci maja male kompleksy sklepow tuz przy tramwaju. W
      > centrum prawie nie ma samochodow - tylko tramwaje i rowery. Ogromne przejscie
      > podziemne kolo Dworca SBB zamienione na parking rowerowy i wypozyczalnie
      > rowerow - mozna tez przejechac wymalowana podziemna sciezka pod ulicami,
      > peronami i placem.

      Czyli każdy przystanek to właściwie taka mała stacja z infrastrukturą handlową?
      A co do podziemnych tuneli - muszę się tam kiedyś wybrać (z rowerem
      oczywiście!). :)

      > 3. Fryburg szwajcarski - ostatni w Europie funikular napedzany sciekami.

      Unikat!

      > 4. Turyn - system tramwajowy w calkowitej rozsypce. Mnostwo nieuzywanych
      > torow, a linie obsluguja autobusy - podobno tymczasowo :-) Kolo dworca dziura
      > w ziemi, bo buduja lekkie metro. Ogolnie zgroza, ale na szczescie jezdzila
      > linia okolna i jedna w poprzek srodmiescia.

      Tymczasowo... Jasne. Pewnie połowę tras zlikwidują.

      > 5. Grenoble. Jak dotad jedyne miasto francuskie o "germanskim" porzadku w
      > komunikacji. Tramwaje na medal - jezdza chyba co trzy minuty na obu liniach.
      > Kapitalny detal uliczny i tramwajowa trasa w nim.

      Częstotliwość godna pozazdroszczenia.

      > 6. Awinion. Autobusy niby jezdza, ale rzadko i niechetnie.

      Komunikacja miejska nie dla ludzi, tylko na pokaz dla turystów, że coś takiego
      tam mają. :)

      > 7. Marsylia. Gorzej niz Neapol. Metro co prawda bardzo szybkie i na gumach,
      > ale autobusy funkcjonuja fatalnie. Zupelnie nie radza sobie z korkami na
      > ulicach. Wozy wylacznie krotkie, wiec jezdza zatloczone. Poza tym ida spac
      > (metro tez) o 2100, a do 0130 zostaje pare nocnych. Potem - nic.

      Włosi oszczędzają siły. Przecież wieczorami można robić coś innego, niż jeździć
      autobusami. ;)

      > 8. Barcelona. Metro bardzo ciekawe, zlozone z sieci miejskiej i katalonskiej,
      > gdzie sa trasy, na ktorych jezdza pociagi regionalne i miejskie. Zreszta te
      > katalonskie pociagi sa wygodniejsze od metra. Zasilanie - z wyjatkiem dwoch
      > linii - gorne, w metrze w szyn nadziemnych (!), co wyglada absurdalnie na
      > odcinkach otwartych. Sa takie malutkie pantografy, jakby sie kto pytal.
      > Przesiadki w metrze fatalne ze wzgledu na dlugosc laczacych rozne linie
      > tuneli. Pod miastem sa tez dwie linie srednicowe Rodalias (czyli SKR),
      > ktorymi przepycha sie tez ruch srednio- i dlugodystansowy. Na stacjach metra
      > i Rodalias, jako tez w pociagach Rodalias graja cicho muzyke klasyczna.
      > Stacje okropnie duszne, ale wszystkie pociagi klimatyzowane - wiec przeziebic
      > sie latwo.

      A u nas tak marudzą, że za gorąco. Ale jak ludzie lubią się przeziębiać, to ich
      sprawa. A z tą muzyką to już zupełny odjazd. Tam chyba ludzie są bardzo
      zestresowani, że muszą się w metrze relaksować przy muzyce klasycznej. :)

      > 9. Tuluza - ma VAL i autobusy, ale te ostatnie chodza chyba gorzej niz w
      > Marsylii. Ogolnie tragedia.

      Czyli nic ciekawego. Nie jedziemy tam.

      > 10. Albi (ok. 50 tys.) - praktycznie nic nie ma, bo piec linii autobusowych
      > co godzine z okladem kazda i tylko do soboty - to smiech na sali.

      hahahahaha! :D

      > Francuzi wiec nie maja komunikacji miejskiej w wydaniu niemieckim. Maja za to
      > troche mniej lub bardziej gustownych parkingow w centrach, na przyklad w
      > postaci spiral nad halami targowymi (Tuluza), ktore pasuja srednio. Ale
      > miasta nie sa zniszczone przez drogi, tak jak Lodz albo miasta brytyjskie. I
      > to jest wlasnie rodzaj Jajka Kolumba.

      Niektóre z pomysłów są godne naśladowania.

      P.S.
      Czy flip zastanawiał się nad wydaniem przewodnika po komunikacji miast
      europejskich? To byłaby ciekawa pozycja wydawnicza. Oczywiście warto byłoby to
      trochę zilustrować zdjęciami. :)
      • Gość: flip dziwy rozne - bordeaux IP: 217.112.229.* 09.09.02, 18:52
        Wlasnie siedzimy w Bordeaux, gdzie potwierdzilo sie to, co wczesniej do nas
        dobieglo: buduja tu tramwaje zasilane od dolu. To znaczy tylko tam, gdzie ze
        wzgledow estetycznych nie zgodzono sie na zalozenie drutow. Inna to jednak
        technologia od tej, ktora znamy z Paryza, Londynu, Nowego Jorku. Mianowicie nie
        bedzie kanalu podjezdniowego, ale szyna pradowa bezposrednio w poziomie bruku.
        Bedzie ona podzielona na sekcje krotsze niz dlugosc tramwaju i prad bedzie do
        niej dochodzil tylko wtedy, gdy bedzie nad nia wagon. Na razie jeszcze nie
        jezdza (cale miasto jest rozkopane), wiec trudno powiedziec na ile toto jest
        sprawne.

        Male korekty: w Bazylei nie kazdy przystanek jest centrum handlowym, ale
        niektore, polozone w centrum okolicznych gmin (ktore sa tak naprawde
        dzielnicami Bazylei). Marsylia to oczywiscie Francja - to Francuzi sa leniwi :-)

        Flipy maja cos w zanadrzu, jak juz sie urodzi, to oglosza.
        • zamek Re: dziwy rozne - bordeaux 09.09.02, 19:06
          Gość portalu: flip napisał(a):

          > Wlasnie siedzimy w Bordeaux, gdzie potwierdzilo sie to,
          co wczesniej do nas
          > dobieglo: buduja tu tramwaje zasilane od dolu. To
          znaczy tylko tam, gdzie ze
          > wzgledow estetycznych nie zgodzono sie na zalozenie
          drutow. Inna to jednak
          > technologia od tej, ktora znamy z Paryza, Londynu,
          Nowego Jorku. Mianowicie nie
          > bedzie kanalu podjezdniowego, ale szyna pradowa
          bezposrednio w poziomie bruku.
          > Bedzie ona podzielona na sekcje krotsze niz dlugosc
          tramwaju i prad bedzie do
          > niej dochodzil tylko wtedy, gdy bedzie nad nia wagon.
          Czy dobrze rozumiem, że będzie toto działać na zasadzie
          silnika liniowego?
          Pozdrowionka
          • Gość: flip Re: dziwy rozne - bordeaux IP: *.abo.wanadoo.fr 11.09.02, 19:52
            Nie - po prostu prad bedzie w trzeciej szynie na kawalku znajdujacym sie
            akurat pod wagonem. Wagony beda dosc dlugie, a odbieraki - dwa - w okolicach
            srodka. Nadjezdzajac wagon bedzie wlaczal sobie kolejne odcinki a potem je
            zamykal. W jaki sposob - na razie nie wiemy.
            • Gość: flip bordeaux - annex IP: *.abo.wanadoo.fr 11.09.02, 19:53
              Czyli raczej skrzyzowanie systemu kontaktowego z kanalowym.
      • Gość: mat26 Re: dziwy rozne IP: *.interserwer.pl 10.09.02, 08:40
        michal.ch napisał:

        > A u nas tak marudzą, że za gorąco. Ale jak ludzie lubią się przeziębiać, to
        ich
        >
        > sprawa. A z tą muzyką to już zupełny odjazd. Tam chyba ludzie są bardzo
        > zestresowani, że muszą się w metrze relaksować przy muzyce klasycznej. :)

        Ta muzyczka jest bardzo cicha (inna sprawa, że pociągi też są bardzo ciche) i
        naprawdę dobrze robi, gdy wraca się z całonocnej imprezy o 7 rano :)
        • michal.ch Re: dziwy rozne 10.09.02, 10:29
          Przynajmniej w głowie nic nie robi łubudubu. :)
    • Gość: mat26 Re: dziwy rozne IP: *.interserwer.pl 10.09.02, 08:36
      Gość portalu: flip napisał(a):

      > 8. Barcelona. Metro bardzo ciekawe, zlozone z sieci miejskiej i katalonskiej,
      > gdzie sa trasy, na ktorych jezdza pociagi regionalne i miejskie. Zreszta te
      > katalonskie pociagi sa wygodniejsze od metra. Zasilanie - z wyjatkiem dwoch
      > linii - gorne, w metrze w szyn nadziemnych (!), co wyglada absurdalnie na
      > odcinkach otwartych. Sa takie malutkie pantografy, jakby sie kto pytal.
      > Przesiadki w metrze fatalne ze wzgledu na dlugosc laczacych rozne linie
      > tuneli. Pod miastem sa tez dwie linie srednicowe Rodalias (czyli SKR),
      > ktorymi przepycha sie tez ruch srednio- i dlugodystansowy. Na stacjach metra
      > i Rodalias, jako tez w pociagach Rodalias graja cicho muzyke klasyczna.
      > Stacje okropnie duszne, ale wszystkie pociagi klimatyzowane - wiec przeziebic
      > sie latwo.

      Dokladnie. Przejście na tej samej stacji między dwiema liniami metra zajmuje
      często ładnych kilka minut. Ale dzięki temu, że tunele wszystkich środków
      transportu w Barcelonie krzyżują się ze sobą to bardzo łatwo wszędzie dojechać.
      Jedynym miejscem, gdzie ciągle błądziłem był dworzec Barcelona Sants. Nigdy nie
      wiedziałem, którymi schodami mam zejść na odpowiedni peron.
      A klimatyzacja w wagonach metra i kolejki podmiejskiej jest rzeczywiście tak
      ustawiona, że po kilku dniach wchodzenia z hiszpańskiego upału do tych lodówek
      miałem niezłe przeziębienie :(
    • Gość: flip Re: dziwy rozne IP: *.abo.wanadoo.fr 11.09.02, 19:59
      Teraz jestesmy w Nantes. Jedno z pierwszych miast, w ktorych przywrocono
      tramwaje. Bardzo prosty i niezwykle oblezony system. Ciekawostki: trasa wdluz
      kolei jednotorowej w pewnym momncie precina sie z nia w poziomie. Sa semafory
      itp. Przejazdy maja rogatki - ale tylko dla kolei (ktora jest raz dziennie?),
      natomiadt tramwaje wlaczaja sobie swiatla same.
      Inna osobliwosc to bardzo piekna linia nad rzeka-kanalem.
      No i niskopodlogowe czlony posrednie w starych klasycznych wagonach.
      Bardzo mile miasto wiec zostajemy do jutra.
      Pozdrowienia.
    • Gość: flip fotki z Bazylei juz w sieci IP: *.p.lodz.pl 18.09.02, 19:57
      a mianowicie - jak zwykle - tutaj:
      www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/tramshots.html
      zaraz na poczatku.
    • Gość: flip karlsruhe IP: *.p.lodz.pl 18.09.02, 21:48
      A teraz sa juz zdjecia z Karlsruhe - moim zdaniem absolutny hit.
      • Gość: geograf Re: karlsruhe IP: *.toya.net.pl 18.09.02, 22:53
        Flipie- szkoda jedynie, że strona ładuje się i ładuje...

        • Gość: flip Re: karlsruhe IP: *.p.lodz.pl 19.09.02, 00:41
          teraz powinno byc OK
    • Gość: flip o kuzynku IP: *.p.lodz.pl 21.09.02, 14:31
      z Linzu. Oto zdjecie:
      www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/linz-cr.jpg
      • kuba203 Re: o kuzynku 21.09.02, 15:35
        Czy to taki sam jak w Łodzi?

        PS A to zdjęcie z Freiburga, na którym jest taki widoczek z góry na tramwaj pod
        Schwabentor, to z katedry zrobione? Czy skąd?
        • Gość: flip Re: o kuzynku IP: *.p.lodz.pl 21.09.02, 16:10
          Ten sam typ, tylko na wezsze tory. Zdjecie oczywiscie, ze z Katedry - przeciez
          mielismy sie tam udac nazajutrz :-)
          • Gość: flip Re: o kuzynku IP: *.p.lodz.pl 26.09.02, 14:37
            Ten sam typ - ale w Linzu zdaje sie dluzszy o poltora segmentu. Jeszcze jeden
            dowod na to, ze nie nalezy wystawac przed dyszel.
          • kuba203 Re: o kuzynku 26.09.02, 15:46
            Gość portalu: flip napisał(a):


            > Zdjecie oczywiscie, ze z Katedry - przeciez
            > mielismy sie tam udac nazajutrz :-)

            ?????????? Ja nic nie pamiętam takiego, a pijany nie byłem... :)))
    • Gość: flip Re: dziwy rozne IP: *.p.lodz.pl 23.09.02, 21:51
      Jakby to kogo interesowalo, to zostaly znacznie rozszerzone strony o
      transporcie w miastach: www.p.lodz.pl/I35/hist/rehtrans.html
    • Gość: flip hamulec szynowy IP: *.p.lodz.pl 27.09.02, 16:40
      A tutaj: www.p.lodz.pl/I35/personal/jw37/urbtr/images/brc-trbl2.jpg
      jest (chyba) hamulec szynowy w starym tramwajku w Barcelonie. Moze takie
      powinny byc w Lodzi, skoro rzad upiera sie przy przepisach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka