Dodaj do ulubionych

Zaspałem kurde do roboty:)

10.09.02, 09:05
Godzina spóźnienia. I do tego jeszcze poprosiłem czy mógłbym się dziś i jutro
zwolnić bo zaczynam remont w chatce. A mój dyrektor, damy radę.:) Nie nawidzę
się spóźniać, zdarza mi się to raz na rok, i nie nawidzę się zwalniać. A dziś
mam dwa w jednym.:)
Często zdarza się wam zwalniać albo spóźniać, niekoniecznie w odniesieniu do
pracy i jachich macie szefów, nauczycieli??
A tak wogóle to dzień dobry wszystkim we wtorek.:)
Obserwuj wątek
    • aard Joł! 10.09.02, 09:11
      Spóźniam się bardzo rzadko i dlatego jest to akceptowane w tych nielicznych
      przypadkach. Zwalniam się nieco częściej i nikomu to nie przeszkadza, bo
      odpracowuję.
      Udanego remonontu!
      I dzień dobry.
    • cynikus Re: Zaspałem kurde do roboty:) 10.09.02, 09:13
      Hm, ktos kiedys stwierdzil, ze punktualnosc jest zlodziejem czasu. Ja staram
      sie nie spozniac, ale czasem sie zdarza.
      Pozdr. Cynikus.
    • grover Re: Zaspałem kurde do roboty:) 10.09.02, 09:25
      JA się staram nie spóźniać, choć czasem wypada mi taka wpadka... ale
      sporadycznie
    • zamek Re: Zaspałem kurde do roboty:) 10.09.02, 09:26
      Niestety, wyrobiłem w sobie nawyk przyjeżdżania do roboty
      "na styk" i to wprawdzie jeszcze spóźnieniem większym niż
      2 minuty się na mnie nie zemściło, ale kosztuje mnie
      trochę nerwów - zwłaszcza, gdy jadę do Pabianic, a droga
      zapchana. Czas to zmienić.
      Pozdrawiam
    • tulka Re: Zaspałem kurde do roboty:) 10.09.02, 09:26
      No nie znoszę się spóźniać po prostu... Przeważnie jestem za wcześnie. Albo o
      wiele za wcześnie ;-)
      A co do zwalniania się- ta instytucja mnie na razie nie dotyczy. Ale
      podejrzewam, że też nie będę z niej chętnie korzystała.

      Pozdrawiam
      Tulka
      • niki-ta Re: Zaspałem kurde do roboty:) 10.09.02, 12:06
        Tulka - ja też "na to" cierpię :)
        Po prostu: nienawidzę się spóźniać i bardzo mnie to irytuje u innych.
        Ale czasem staram się z tym walczyć, sczególnie gdy znowu gdzieś jestem za
        wczesnie i nie mam co robić :) I wtedy sobie mówię - następnym razem wyjdę
        później.
        I następnym razem..znów jestem za wcześnie :)
    • ixtlilto Re: Zaspałem kurde do roboty:) 10.09.02, 10:25
      Nie znoszę się spóźniać! Wolę być te kilka minut przed czasem. Wczoraj miałam
      być na drugim końcu miasta o 17:00 i byłabym na styk, ale prąd siadł :(
      • saper_ Re: Zaspałem kurde do roboty:) 10.09.02, 17:06
        Co jest - sami nadpunktualni na forum? Ja też nienawidzę się spóźniać.
    • Gość: Maruda Re: Zaspałem kurde do roboty:) IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.09.02, 17:11
      A ja nienawidze jak ktoś spoznia sie do mnie :) Za to mi czasem zdarza sie spoznic. Czas wyciagnac wnioski (A przez ostatnie poltora tygodnia biegalem do porannego autobusu - kiedy ide, widac juz daleko ze jedzie - bo jak sie pozniej okazalo, byl 2 min wczesniej niz przed wakacjami. grrrrrr!!!)
    • Gość: Maruda Acha! IP: *.tvsat364.lodz.pl 10.09.02, 17:13
      Za to kiedy wiem, ze nie powinienem sie spoznic (szkola sie nie zalicza;) mam wrecz obsesyjne podejscie do sprawy- wtedy wiem, ze na pewno sie nie spoznie.
    • kx Re: Zaspałem kurde do roboty:) 10.09.02, 17:22
      Ja nienawidzę się spóźniać, ale ostatnio robię to coraz częściej, więc chyba to
      polubię. O ile w przypadku spotkań towarzyskich mam ochotę i zwykle jestem na
      czas, o tyle w pracy we wrześniu byłam punktualnie o 9.00 tylko raz :) Średnio
      przyjeżdżam 15-20 minut później, ale nie mam żadnych wyrzutów sumienia, bo
      nigdy nie wychodzę punktualnie 0 17.30, czasem dopiero o 20-21.00 i nigdy tych
      godzin nie odbieram. No to śpię chwilkę dłużej rano :)
    • Gość: mch Re: Zaspałem kurde do roboty:) IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 10.09.02, 17:28
      Pamiętam, że w szkole średniej w drugiej klasie specjalnie spóźniałem się na
      geografię tylko po to, żeby mnie babka zapytała (była u nas taka
      zasada: "spóźnialscy do odpowiedzi w pierwszej kolejności"). I oczywiście
      biedna kobieta wiedząc, że mam fioła na punkcie geografii, nie stosowała tego
      wobec mnie, bo co to by była za kara. :)
    • aric A dziś przybyłem nawet wcześniej:) 11.09.02, 08:14
      I jeszcze po drodze migawkę sobie kupiłem.:)
      Witam wszystkich we środę. I niech 11.09 będzie zwykłym i wesołym dniem. Dzień
      dobry wszystkim.:)
      • yaa Re: A dziś przybyłem nawet wcześniej:) 11.09.02, 09:14
        Yaa też byłem wcześniej. Ale praca jest jedynym miejscem na świecie do którego
        prawie się nie spóźniam. I to tylko dlatego, że jadę pociągiem i po prostu
        dowozi mnie na czas. Inaczej byłoby po mnie. W pozostałe miejsca spóźniam się
        nałogowo i wszędzie. Nie dlatego, że lubie albo chcę - yaa się naprawdę staram
        i próbuje być na czas. I prawie nigdy mi się to nie udaje.
        Ech, życie.
        A co do zwolnień z pracy to robię to rzadko, choć ze strony mojej dyrekcji nie
        ma żadnych problemów.
        Pozdrawiam
        Yaa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka