Gość: kaha
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
22.09.02, 13:22
Jedzie facet autostrada i nagle zauwaza duzy napis:
SIOSTRY SZARYTKI
DOM PUBLICZNY - 20 km
Mysli sobie - dziwne - ale jedzie dalej i widzi napis:
SIOSTRY SZARYTKI
DOM PUBLICZNY - 10 km
Moze mi sie cos zdaje? - pomyslal, ale jedzie a tu:
SIOSTRY SZARYTKI
DOM PUBLICZNY - nastepny zjazd 1500 m
Ciekawe - mysli sobie facet - czegos takiego jeszcze nie
próbowalem, moze by tam zajrzec... Zjezdza z autostrady,
po kilku kilometrach jazdy waska droga dojezdza do bramy
klasztoru. Puka. Otwiera mu zakonnica w dlugim habicie.
- Czytalem ogloszenie sióstr...
- Prosze nic nie mówic - przerwala mu zakonnica przy bramie -
ja wszystko wiem... Prosze isc za mna....
Zakonnica doprowadzila go do ciezkich debowych drzwi. Zapukala
trzy razy, drzwi otworzyly sie i stanela w nich siostra w
habicie, ale bez nakrycia glowy. W dloni trzymala metalowa puszke.
- Wrzuc do tej puszki! 100 zl i rób, co ci kaze ta siostra...
Facet wrzucil stówe do puszki i zaczal isc za druga siostra,
na poczatku korytarzem, potem po schodach w góre, az doszedl do
nastepnych, ciemnych, debowych drzwi. Prowadzaca go zakonnica
zapukala do drzwi trzy razy, drzwi otworzyly sie, i oczom faceta
ukazala sie nastepna zakonnica, bez nakrycia glowy i wierzchniej
czesci sutanny. W dloniach, podobnie jak poprzednia, trzymala
metalowa puszke.
- Wrzuc do puszki 100 zl i rób, co ci kaze ta siostra...
Facet poslusznie wrzucil 100 zl do puszki i poszedl za
nastepna siostra.
Najpierw ciemnym korytarzem, potem po schodach w dól, az do
kolejnych ciezkich, debowych drzwi. Zakonnica zapukala trzy razy,
drzwi uchylila inna zakonnica, juz w samej bieliznie...
W dloniach trzymala metalowa puszke, do której domyslny
facet bez wezwania wlozyl kolejne 100 zl i poslusznie podazyl za nia.
Przez dluzsza chwile sze! dl ciemnym korytarzem, az
znalazl sie przed ciêzkimi, okutymi zelazem debowymi drzwiami.
- Za te drzwi wejdziesz juz sam... Ale wczesniej wlóz do mojej
puszki jeszcze 100 zl...
Facet poslusznie wlozyl do puszki 100 zl i otworzyl drzwi.
Jego zdumionym oczom ukazal sie parking, na którym stalo jego wlasne
auto...
Nad ogrodzeniem wisiala duza tablica z napisem:
ZOSTALES WYRU...NY. ODEJDZ W POKOJU.
SIOSTRY SZARYTKI.