Dodaj do ulubionych

Pierwszy taniec na weselu...:)

24.09.02, 08:21
I znów mnie naszło słuchając walkmana w drodze do...
Usłyszałem piosenkę, którą grali nam-małżeństwu ariców jako akompaniament do
pierwszego tańca. "Love is all around me":) I tak to był szok dla rodziny, bo
wszyscy chcieli Seweryna i Uprowadzenie pewnej pani, ale bylismy twardzi.
Niestety twardziej nie mozna było, bo muzyk nie podołałby naszym checiom, a
rodzina by chyba nas wykleła. Bardzo chcielismy aby tą piosenką
było "Stairway To Heaven". No cóż z płyty to by nie było po weselnemu.:)

A wy przy jakiej piosence tańczyliscie swój pierszy małżeński "raz".
Ewentualnie przy jakiej piosence chcielibyście pierwszy raz zatańczyć.:)

Ech, chyba się starzeję.:) Geo, to przez ciebie naszły mnie te sentymenty.:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: Mlody Re: Pierwszy taniec na weselu...:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.02, 08:23
      Hm November rain
      • sloggi Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 08:28
        Kiedyś pewnej parze zagrali "Windą do nieba" nieśmiertelnej grupy 2+1.
        Efekt był taki, że Panna Młoda zawyła jak karetka na skrzyżowaniu, a Pan Młody
        chciał bić muzykantów
        • adamco Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 08:33
          ROTFL :-))))))

          Jesli chodzi o mnie to chyba"I will always love you"
          Whitney - choc to ostatnio modne na pogrzebach jest.
    • finneznam Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 09:24
      aric napisał:

      > I znów mnie naszło słuchając walkmana w drodze do...
      > Usłyszałem piosenkę, którą grali nam-małżeństwu ariców jako akompaniament do
      > pierwszego tańca. "Love is all around me":) I tak to był szok dla rodziny, bo
      > wszyscy chcieli Seweryna i Uprowadzenie pewnej pani, ale bylismy twardzi.
      > Niestety twardziej nie mozna było, bo muzyk nie podołałby naszym checiom, a
      > rodzina by chyba nas wykleła. Bardzo chcielismy aby tą piosenką
      > było "Stairway To Heaven". No cóż z płyty to by nie było po weselnemu.:)

      To miałeś przynajmniej gust wpuntkowany w gust żony. A co ja miałem począć?
      Ja to bym chciał(em) coś z pierwszego Lynyrd Skynyrd (żona nie za bardzo znała), albo Slayera (żona
      bardzo nie lubiła). Albo choć szkockiego dżiga. Z kolei (ż)ona Beatlesów...No to pas (nie od podwiązki).
      A nie mogliśmy się stawiać twardo, jako że weselisko było sponsorowane przez generację wstępnych, i
      to wstępni decydowali, co zstąpnie na parkiet i talerz.
      A więc że nie pamiętam, co grali. Muzycy dobywali z siebie ni to diskopolo, ni to graj szalony Cyganie, z
      wyrazistą linią przesterowanego hammonda z demobilu. Po tańcu inicjującym, z tuzin razy był emitowany
      ponad stoły biesiadne kawałek "Hej szalała, szalała" Krywania. W ów czas modny, a psik.

      > A wy przy jakiej piosence tańczyliscie swój pierszy małżeński "raz".
      > Ewentualnie przy jakiej piosence chcielibyście pierwszy raz zatańczyć.:)
      > Ech, chyba się starzeję.:) Geo, to przez ciebie naszły mnie te sentymenty.:)))
      >
      • aric Do finneznam!! 24.09.02, 09:38
        finneznam napisał:


        >
        > To miałeś przynajmniej gust wpuntkowany w gust żony. A co ja miałem począć?
        > Ja to bym chciał(em) coś z pierwszego Lynyrd Skynyrd (żona nie za bardzo
        znała)

        Lynyrd Skynyrd powiadasz!!! Ja bym chciał też, np Free Bird. Jesteś z Łodzi?? I
        jesteś fanem Lynyrdów. Kurde, cieszę się jak nie wiem co.:)
        • finneznam Do Arica 24.09.02, 11:02
          aric napisał:

          > Lynyrd Skynyrd powiadasz!!! Ja bym chciał też, np Free Bird. Jesteś z Łodzi?? I
          > jesteś fanem Lynyrdów. Kurde, cieszę się jak nie wiem co.:)

          Płyta Lynyrd Skynyrd. Bogowie, jak to już wszystko było. Młode i głupie się zachwyca, proch sobie odkrywa.
          1. I Ain't The One: gitary żywcem do Aerosmith
          2. Tuesday's Gone: coś znów jak Aerosmith (balladą zalatując) i Pukaniem Do Niebios Wrót
          3. Gimme Three Steps: kruszynka Smokie kiedy głos przechodzi w talerze
          4. Simple Man: G'nR aż się miło kurzy
          5. Things Goin' On: country niezgorsze
          6. Mississippi Kid: blues jeszcze niezgorszy
          7. Poison Whiskey: a nie zauważyłem, że to już nowy utwór; motyw celtyckiego południa a choćby w tytule
          8. Free Bird: jak Rare Bird, no i Procol Harum (ale to akurat żadne nowości). I nagle Eric Clapton. I końcówka że stare
          Iron Maiden, cha. Kawaleria Szatana. Gitary Hendriksa. Bum, bum, bum. Cudko, jednym słowem.

          Miałem całość Lynyrd Skynyrd, Budgie, Zeppelinów, nawet Hawkwinda, ale kiedy kasety (*) zaczęły włazić mi do
          łóżka, musiałem się tego pozbywać :((( Brak fizycznego miejsca na więcej niż 2 tysiące pozycji (w znaczeniu
          nośników muzyki, nie kamasutry) Rzeczywistość skrzeczy, oj skrzeczy. :(((
          No więc teraz Lynyrd Skynyrd tylko jedynka, Budgie zero, Zeppelin ulubiona piosenka (ale nie Starway...hihi).
          Ostatni raz słyszałem o Lynyrd Skynyrd na 19 odcinku Beavisa i Buttheada (wiem, bo mam wszystkie nagrane, a co
          mówią też wiem, bo spisywałem, klatka po klatce, kadr po kadrze i fon po fonie). No więc w 19 odcinku B&B jakiś
          średnio-wieczny człowiek krzyczy:
          • aric Szkoda... 24.09.02, 11:12
            Jam jest fan wielki Lynyrdów. Dyskografie prawie całą posiadam. Kurde, nie moge
            znaleźć nikogo, kto by słuchał w Łodzi tego zespołu:( Brakuje mi kilku płyt:(
            • finneznam Szkoda? 24.09.02, 11:18
              aric napisał:

              > Jam jest fan wielki Lynyrdów. Dyskografie prawie całą posiadam. Kurde, nie moge
              > znaleźć nikogo, kto by słuchał w Łodzi tego zespołu:( Brakuje mi kilku płyt:(

              Mamy ze sobą łączność transcendentną. Przez muzykę :)
              Dla mnie numerem "one and ever" sensu largo jest Jethro Tull, które przebić sensu stricto może tylko Mike Hughes
              wykonujący utwór Jethro Tull (To Cry You A Song) na płycie "trybutowej".
              Ale napisz, za kim tam jeszcze przepadasz? Jeśli zbierze nam się więcej, to ja się przeniosę w Łódź. Albo ty w
              mojestwo? :)
              • ochman Lynyrd Skynyrd 24.09.02, 11:55
                Nie wspomnieliscie jeszcze o Mr Banker!?!

                "I told you mister
                I ain't got no house
                Ain't got no car
                All I got, Lord, is my guitar
                Won't you take it mister banker
                Won't you bury my papa for me
                Oh mister banker please"

                A co do pierwszego tanca, to czeka mnie to w przyszlym roku :-)))
                Na szczescie druga polowka ma podobny gust, stariki tez niezgorszy, a i tak
                decydowac bede ja (z polowka oczywiscie:-)...
                • finneznam Re: Lynyrd Skynyrd 24.09.02, 12:21
                  Waszeć z Łodzi?
                  Bo może przypadkiem uda mi się skojarzyć z Arikiem i będę miał dobry uczynek policzony ;)
                  • ochman Re: Lynyrd Skynyrd 24.09.02, 12:31
                    finneznam napisał:

                    > Waszeć z Łodzi?

                    Niestety, tak jak Kolega, tylko przelotem...
              • aric Kurde dużo tego.... 24.09.02, 12:22
                Wypunktuję, niekoniecznie w kolejności lubienia:)
                1. Lynyrd
                2. Rolling
                3. ACDC
                4. ZZ Top
                5. The Police
                6. Jethro Tull
                7. Metallica
                8. Stealy Dan
                9. The Eagles
                10. The Cult
                11. King Crimson
                12. Genesis (do Lambów:)
                13. Molly Hatchet
                14. Blue Oyster Cult
                15. Motorhead
                16. Wischbone Ash
                17. Led, Black, Deep & Budgie (do Bandoliera)
                18. Jeff Beck
                19. Frank Zappa
                20. Miles Davis
                Kurde pełno tego jest, i można by do rana wymieniać:)
                • ochman Re: Kurde dużo tego.... 24.09.02, 12:30
                  Musze przyznac, ze niezla mieszanka...
                  Widze ze Kolega wybral "gitarzyste gitarzystow", mam tylko nadzieje, ze nie
                  tylko dla "Hi-Ho Silver Lining" :-D

                  Dla mnie przede wszystkim na tej liscie brakuje boskiego Davida Bowie...
                  • aric Re: Kurde dużo tego.... 24.09.02, 12:40
                    ochman napisał:

                    > Widze ze Kolega wybral "gitarzyste gitarzystow", mam tylko nadzieje, ze nie
                    > tylko dla "Hi-Ho Silver Lining" :-D
                    Oj tu sie przyznam, że nie znam tego tytułu. Do Zappy czy Back'a się to odnosi
                    Jeżeli Beck to lubię go za Jeff Back Group, gdzie wslnie z Rodem i Ronnim
                    dawali czadu. Za Blow by blow i Wired, oraz za Guitar shop. Ostatnia płytka też
                    jest nie zła. Co do Zappy to całokształt:)
                    > Dla mnie przede wszystkim na tej liscie brakuje boskiego Davida Bowie...
                    Dawid Bowie. Cóż. Słuchałem jego płyty z lat 70, ale jakoś nie bardzo
                    poświęciłem mu wiele uwagi. Płytkę ze Stivem Ray Vouganem, którego tez mam w
                    swojej kolekcji znam lepiej. A ostanio grałem w grę, no może jakiś czas temu,
                    do które napisał Bowie muzyke i nawet w czasie gry są jego teledyski z
                    premierowymi utworami.
                    • ochman Re: Kurde dużo tego.... 24.09.02, 12:51
                      aric napisał:

                      > Oj tu sie przyznam, że nie znam tego tytułu.

                      I bardzo dobrze to o Koledze swiadczy :-)))
                      Jest to jedyny kawalek JB, ktory dostal sie wysoko na listy przebojow, ktory
                      nie nalezal jednakowoz do najlepszych, ale z ktorym JB jest zazwyczaj kojarzony.


                      > Dawid Bowie. Cóż. Słuchałem jego płyty z lat 70, ale jakoś nie bardzo
                      > poświęciłem mu wiele uwagi.

                      Polecam dobrze sie wsluchac (z ewentualnym wydrukowaniem tekstow). Sam
                      zachorowalem na jego muzyke dopiero pare lat temu, lecz od tego czasu jest jak
                      narkotyk... Poza tym uwazam ze ostatnia plyta DB "Heathen" jest najlepsza plyta
                      tego roku.
                      • aric Re: Kurde dużo tego.... 24.09.02, 13:02
                        Chodziło o ten kawałek z Flash z Rodem na teledysku, co pociagiem jadą??
                        A co do Bowiego to zaporzyczę kilka płytek od szwagra.:)
                • finneznam Re: Kurde dużo tego.... 24.09.02, 12:38
                  aric napisał:

                  > Wypunktuję, niekoniecznie w kolejności lubienia:)
                  > 1. Lynyrd
                  > 2. Rolling
                  > 3. ACDC
                  > 4. ZZ Top
                  > 5. The Police
                  > 6. Jethro Tull
                  > 7. Metallica
                  > 8. Stealy Dan
                  > 9. The Eagles
                  > 10. The Cult
                  > 11. King Crimson
                  > 12. Genesis (do Lambów:)
                  > 13. Molly Hatchet
                  > 14. Blue Oyster Cult
                  > 15. Motorhead
                  > 16. Wischbone Ash
                  > 17. Led, Black, Deep & Budgie (do Bandoliera)
                  > 18. Jeff Beck
                  > 19. Frank Zappa
                  > 20. Miles Davis
                  > Kurde pełno tego jest, i można by do rana wymieniać:)

                  Wymieniaj, wymieniaj, pociągi do / z Łodzi wciąż jeżdżą.
                  ...Laibach? Diamande Gallas? Sisters Of Mercy? Dead Can Dance? Geldof? Rea? Dylan? Sinatra?
                  Clannad? New Model Army? Piaf? Muzyka poważna (każda gdzieś tak do Lutosławskiego)? U2? Dire
                  Straits? Muzyka filmowa (prawie każda)? Morricone, Vangelis, Jarre, Oldfield, Kitaro, Vollenweider?
                  Exploited? Dead Kennedys? Alan Parson's? Marillion (Fishful)? Queen? Midnight Oil? Doorsi? Big
                  Country? The Cult? Metal (każdy)? Pogues? Einstuerzende Neubauten? Janerka? Piotr Szczepanik? ;)...

                  I pomyśleć, a u mnie na ślubie Krywań. Tiaah...
                  • aric Re: Kurde dużo tego.... 24.09.02, 12:49
                    finneznam napisał:


                    > Wymieniaj, wymieniaj, pociągi do / z Łodzi wciąż jeżdżą.
                    > ...Laibach? nie
                    Diamande Gallas?nie znam
                    Sisters Of Mercy? nie
                    Dead Can Dance? Lisa Gerard jest zarąbista, moja żona bardziel lubi niż ja
                    Geldof? tak sobie
                    Rea? raczej nie
                    Dylan? tak, zwłaszcza płyty z Knopflerem
                    Sinatra? bomba
                    > Clannad?Robinn... mam kilka płytek:)
                    New Model Army? Thunder & Consolation to coś czego nie jestem w stanie opisać:)
                    Piaf? eeeee....
                    Muzyka poważna (każda gdzieś tak do Lutosławskie mniej ale czasm słucham

                    > go)? nie znam
                    U2? słucham czasami
                    Dire Straits? taaak, pierwsza fascynacja muzyczna
                    Muzyka filmowa (prawie każda)? Morricone, Vangelis, Jarre, Oldfield, K
                    > itaro, Vollenweider? dorzucę Tangerine Dream:)
                    > Exploited? nie bardzo
                    Dead Kennedys? jw
                    Alan Parson's? nie słucham
                    Marillion (Fishful)?pierwsze 6 płyt z Fishem:)
                    Queen? lata 70:)
                    Midnight Oil? taaaak
                    Doorsi? pierwsza i ostatnia + Morrison Hotel
                    Big Country? nie znam
                    The Cult?napisałem już Electric rules:)
                    Metal (każdy)? z tym jest róznie:)
                    Pogues? taakk szczerbolek jest super:)
                    Einstuerzende Neubauten? nie znam
                    Janerka? nie bardzo
                    Piotr Szczepanik? ;)...bleee

                    > I pomyśleć, a u mnie na ślubie Krywań. Tiaah...
                    Dorzuce jeszcze Jamiroquai, Pink Flyd, Atomic Ruster, Foghat...
                    • finneznam Kurde, kurde nad kurdeszami 24.09.02, 13:00
                      aric napisał:

                      Wynotowuję pozytywy (części wspólnej):
                      > Dead Can Dance? Lisa Gerard jest zarąbista, moja żona bardziel lubi niż ja
                      > Dylan? tak, zwłaszcza płyty z Knopflerem
                      > Sinatra? bomba
                      > > Clannad?Robinn... mam kilka płytek:)
                      > New Model Army? Thunder & Consolation to coś czego nie jestem w stanie opisać:)
                      > Dire Straits? taaak, pierwsza fascynacja muzyczna
                      > Morricone, Vangelis, Jarre, Oldfield, Kitaro, Vollenweider, Tangerine Dream:)
                      > Marillion (Fishful)?pierwsze 6 płyt z Fishem:)
                      > Queen? lata 70:)
                      > Midnight Oil? taaaak
                      > Doorsi? pierwsza i ostatnia + Morrison Hotel
                      > The Cult?napisałem już Electric rules:)
                      (Astbury teraz w Doorsach się udziela?)
                      > Pogues? taakk szczerbolek jest super:)

                      > Piaf? eeeee....
                      Eeee co?

                      > Metal (każdy)? z tym jest róznie:)
                      Jak różnie?
                      Danizg na przykład? (jeśli to metal), Type O Negative? Tiamat? I melodyjnie: Ironsi, Overkille
                      Carcass???

                      > Dorzuce jeszcze Jamiroquai, Pink Flyd, Atomic Ruster, Foghat...
                      Dorzucaj, dorzucaj, a ja zaczynam obwąchiwać rozkład PKP.
                      • aric Re: Kurde, kurde nad kurdeszami 24.09.02, 13:11
                        finneznam napisał:
                        > (Astbury teraz w Doorsach się udziela?)
                        Tak, podobno maja płytę nagrać:)na razie wspólnie koncertuja:)
                        > Eeee co?
                        Eeee nie wiem:)
                        > > Metal (każdy)? z tym jest róznie:)
                        > Jak różnie?
                        > Danizg na przykład? Czad!!!!
                        (jeśli to metal), Type O Negative? nie znam
                        Tiamat? nie znam
                        I melodyjnie: Ironsi, kiedyś bardzo, teraz mniej
                        Overkille kiedys trochę, teraz wogóle
                        > Carcass??? nie znam
                        Ostatnio System of a Down, I wspólne projekty z Seattle: Temple.. i Mad Season

                        > > Dorzuce jeszcze Jamiroquai, Pink Flyd, Atomic Ruster, Foghat...
                        > Dorzucaj, dorzucaj, a ja zaczynam obwąchiwać rozkład PKP.

                        Greatfull Dead, Little Feet, i zapomniałem o Red Hotach, Coltrane, Blues
                        Traverlers. King X, Cranberiess, Ramones...
                        • finneznam Re: Kurde, kurde nad kurdeszami 24.09.02, 13:18
                          aric napisał:

                          > > Danizg na przykład? Czad!!!!
                          :)))

                          > Ostatnio System of a Down, I wspólne projekty z Seattle: Temple.. i Mad Season
                          > > > Dorzuce jeszcze Jamiroquai, Pink Flyd, Atomic Ruster, Foghat...
                          > Greatfull Dead, Little Feet, i zapomniałem o Red Hotach, Coltrane, Blues
                          > Traverlers. King X, Cranberiess, Ramones...

                          To jest niemożliwe. W pozytywnym niemożności znaczeniu.
                          1. Jesteś pewien, żeś z Łodzi?
                          Jeśli TAK
                          2. Jesteś pewien, żeś facet?
                          Gdyby NIE, byłyby pewne... możliwości. Jeśli jednak TAK
                          3. Jesteś pewien, że nie jesteś mną? ;))
                          Pytania dwa pomocnicze (bardzo podchwytliwe): Ich Troje? Rammstein?
                          • aric Rammstein:) 24.09.02, 13:24
                            i dorzuce jeszcze NIemyte Jeże do posłuchania:

                            mp3.wp.pl/p/strefa/artysta/2637.html
                            • finneznam Re: Rammstein:) 24.09.02, 13:31
                              Czyli chyba jesteśmy jednym i tym samym?
                              Jutro bedzie Dzień Świataka. Dzisiaj jest Dzień Amisza.
                              Pzdr :)
    • tulka Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 09:57
      A my nie mielismy wesela. I wcale tego nie żałuję. W sumie nie mam nic do tego
      typu imprez, o ile jestem na nich gosciem, ale za każdym razem będąc na weselu
      upewniam się, że za nic nie chciałabym uczestniczyc w takim festynie jako panna
      młoda. Zwłaszcza patrząc na to, co każą tym biednym ludziom znosić przy tzw.
      oczepinach ;-)

      Gdybym musiała wybrac jakąś piosenkę na pierwszy weselny taniec,
      zaproponowałabym moją ulubina piosenkę o miłości- "The World Before Columbus"
      Suzanne Vega. Piękne słowa, piękna muzyka, a w dodatku utwór jest krótki, więc
      nie trzeba by było długo robic z siebie przedstwienia ;-) Ale pewnie by nie
      przeszło, bo Porucznik nie przepada za Suzanne...
      • p8 Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 10:35
        tulka napisała:

        > Ale pewnie by nie
        > przeszło, bo Porucznik nie przepada za Suzanne...

        Całkiem niesłusznie zresztą:):):)
        • kropka. Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 13:04
          Łaj, Ochman, idziesz w legal? Ryzykant z Ciebie :-))))
          W mojej rodzinie nie ma tradycji weselnych. Od trzech pokoleń udaje się młodym
          od tego "obowiązku rodzinnego" wymigać. Ale ostatnia para odchodziła od ołtarza
          przy "Spotkałam swojego potwora" ze Shrecka. Wszystkim się bardzo podobało, a
          najbardziej księdzu :-)
          • ochman Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 13:17
            kropka. napisała:

            > Łaj, Ochman, idziesz w legal? Ryzykant z Ciebie :-))))

            Rodzina polowki juz oblaskawiona (a nie bylo latwo, oj nie!), teraz juz tylko z
            gorki :-)))
            • kropka. Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 13:27
              Nie łudź się, teraz dopiero zaczyna się "pod górkę" :))))
              pozdrowionka dla Połówki
              • ochman Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 13:45
                Nie strasz mnie Kropeczko - jezeli ma byc ciezej niz z ulaskawieniem rodzinki
                to moge od razu sie zastrzelic ;-)))
    • mateo31 Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 24.09.02, 16:04
      A ja nie pamiętam co to było. Za bardzo byłem przejety tym, żeby nie pomylić
      kroku :-))).
    • monikaoz Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 25.09.02, 11:29
      Nie miałam wesela więc nie tańczyłam swojego Pierwszego tańca.
      Ale zdarzyło mi się chwycić wiązankę Panny Młodej ,co miało mi zagwarantować
      zamążpójście w ciągu następnego roku i.... nic.
      Bujda jakaś czy co:)??

      pozdr

      monikaoz
      • aric Hehe, bujda...:) 25.09.02, 11:52
        Nie marw się, na każdego przyjdzie jego pora. Łapanie wiązanki, czy welonu to
        tylko zabawa.:)
    • monikaoz Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 26.09.02, 12:40
      Wiem, że to łapanie welonów, wiązanek i muszek to tylko tradycja. Ale jak
      śmiesznie ludzie wyglądają ,kiedy próbują sobie ten tak "godny porządania"
      przedmiot wyrwać:)))
      Co do tańca to choć go jeszcze nie tańczyłam , to mam taki który bym chciała
      zatańczyć. "Dwa słońca" ZIYO - UCHH jakiż to cudny utwór!!!!!!!!!!

      pozdr
      monikaoz
    • m..m Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 26.09.02, 14:58
      Ja optowałem za "Anarchy in UK" Sex Pistols, a moja wtedy przyszła a obecnie
      obecna małżonka za "Should I stay or Should I go" The Clash. Ponieważ do końca
      nie doszliśmy do porozumienia zdecydowaliśmy nie robić wesela, a poprzestać na
      toaście i obiedzie dla najbliższej rodziny.



      ... no dobrze. Przyznam się. Powód rezygnacji z wesela był czysto finansowy,
      ale co mi tam. mogę trochę pościemniać ;-).
      Pozdrawiam
      M..M
    • szprota1 Re: Pierwszy taniec na weselu...:) 27.11.02, 14:41
      A ja byłam na weselu, gdzie kapelą weselną było VooVoo. Bawiliśmy się świetnie, wszystkie pokolenia, wspólnie śpiewaliśmy "Flotę Zjednoczonych Sił", a w przerwach koncertu Mamadu Djuf puszczał muzę z Senegalu i okolic. Najlepsze wesele, na jakim byłam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka