IP: *.pai.net.pl 19.10.05, 16:47
Mam pytania dotyczące historii linii na Stoki. Mianowicie czy ten jednotorowy
odcinek zawsze był jednotorowy, czy po prostu zrezygnowano z drugiego toru by
obniżyć koszta remontu? Bo z tego co pamiętam cały jednotorowy odcinek jest
wyremontowany. Drugie pytanie: Jaki jest powód zastosowania na tej linii szyn
typu kolejowego? Chodzi mi o wyremontowany odcinek. To chyba jedyne miejsce w
Łodzi gdzie w ostatnim czasie wymieniono szyny na kolejowe.
Obserwuj wątek
    • Gość: luki Re: Stoki IP: *.toya.net.pl 19.10.05, 16:54
      Gość portalu: Guliver napisał(a):

      > Mam pytania dotyczące historii linii na Stoki. Mianowicie czy ten jednotorowy
      > odcinek zawsze był jednotorowy, czy po prostu zrezygnowano z drugiego toru by
      > obniżyć koszta remontu?

      Zawsze był jednotorowy.

      > Bo z tego co pamiętam cały jednotorowy odcinek jest
      > wyremontowany. Drugie pytanie: Jaki jest powód zastosowania na tej linii szyn
      > typu kolejowego?

      Pytanie powinno brzmieć raczej: "jaki jest powód, że gdzie indziej na
      wydzielonych torowiskach nie są kładzione szyny kolejowe"

      > Chodzi mi o wyremontowany odcinek. To chyba jedyne miejsce w
      > Łodzi gdzie w ostatnim czasie wymieniono szyny na kolejowe.

      Nie jedyny, dwa lata później położyli szyny kolejowe na Przybyszewskiego od
      Puszkina do Lodowej.
      • Gość: Guliver Re: Stoki IP: *.pai.net.pl 19.10.05, 17:00
        Dzięki. A jaka jest przewaga jednych nad drugimi? Bo mnie się wydaje że
        szyny "tramwajowe" (czyli te z rowkiem, kiedyś się z taką nazwą spotkałem nie
        wiem czy jest poprawna) to mają sens w przypadku gdy biegną w asfalcie, kostce
        itp, ale na wydzielonych torowiskach to trochę bez sensu... Przed czym to niby
        ma chronić... Ech...
        • Gość: luki Re: Stoki IP: *.toya.net.pl 19.10.05, 17:27
          Gość portalu: Guliver napisał(a):

          > Dzięki. A jaka jest przewaga jednych nad drugimi? Bo mnie się wydaje że
          > szyny "tramwajowe" (czyli te z rowkiem, kiedyś się z taką nazwą spotkałem nie
          > wiem czy jest poprawna) to mają sens w przypadku gdy biegną w asfalcie,
          kostce
          > itp,

          Wtedy tylko takie mają sens. :)

          > ale na wydzielonych torowiskach to trochę bez sensu... Przed czym to niby
          > ma chronić... Ech...

          Tłumaczenie jest takie, że wydzielone - wydzielonym, ale są przejazdy i
          przejścia dla pieszych i tam trzeba wstawiać szynę tramwajową. Szyny takie
          różnią się profilem i trzeba się gimnastykować, żeby to jakoś połączyć. Zresztą
          na jednotorowym odcinku na Stokach kojarzę jakiś "wszczep" szyny tramwajowej -
          można sobie obejrzeć jak te szyny się różnią (oprócz obecności rowka).
          • Gość: Guliver Re: Stoki IP: *.pai.net.pl 19.10.05, 17:30
            Dzięki. Jush wszystko rozumiem :p
          • Gość: J.G Re: Stoki IP: *.toya.net.pl 19.10.05, 17:57

            > Tłumaczenie jest takie, że wydzielone - wydzielonym, ale są przejazdy i
            > przejścia dla pieszych i tam trzeba wstawiać szynę tramwajową. Szyny takie
            > różnią się profilem i trzeba się gimnastykować, żeby to jakoś połączyć.

            I to jest dokładnie mentalnośc po łodzku. W łodzi jest zielone swiatło dla
            szyny tramwajowej na wydzielonym torowisku wyłocznie z jednej prostej
            przyczyny ludzie z zarzadu dróg (i jeszcze czegoś tam )uwazaja ze dla waskiego
            roztawu bezpieczniej jest stosowac szyny rowkowe. Przeciez szyny kolejowe
            doskonale sa wkomponowane w przejscia i przejazdy w stolicy. Wystarczy
            odpowiednia technologia płyt betonowych
            • michal.ch Re: Stoki 20.10.05, 10:29
              Rotfl. :D
              To już nawet tam dotarł ten głupi mit, że wąski tor jest niby jakiś upośledzony?
              Przecież jeśli tramwaj ma z torów wylecieć, to nie dlatego, że tor jest wąski
              czy szyna jest kolejowa, ale dlatego, że tor lub obręcze kół są wyeksploatowane.
              Kogo tam zatrudniają?
              • Gość: beholder Re: Stoki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 15:31
                A jechaeś kiedyś tramwajem w Gdańsku? Jakby nasze łódzkie tramwaje po wąskich
                torach jechały z taką szybkością jak jeżdżą tam po szerokich, to nie wiem jak
                bys sie musiał trzymać, żeby zębów o coś nie wybić. Dopiero po powrocie z
                Trójmiasta zacząłem doceniać szerokie tory - wierz mi, różnica w komforcie
                jazdy kolosalna (Kto często jeździ Al. Politechniki albo Rokicińską-
                Piłsudzkiego, ten wie o czym piszę.
                • Gość: J.G Re: Stoki IP: *.toya.net.pl 21.10.05, 17:21
                  Gość portalu: beholder napisał(a):

                  > A jechaeś kiedyś tramwajem w Gdańsku? Jakby nasze łódzkie tramwaje po wąskich
                  > torach jechały z taką szybkością jak jeżdżą tam po szerokich, to nie wiem jak
                  > bys sie musiał trzymać, żeby zębów o coś nie wybić.

                  Taa mimo ze w gdansku jest roztaw normalny to bym ym polemizował ich torowiska
                  tez sa w fatalnym stanie ale fakt mniej rzuca na

                  Dopiero po powrocie z
                  > Trójmiasta zacząłem doceniać szerokie tory - wierz mi, różnica w komforcie
                  > jazdy kolosalna (Kto często jeździ Al. Politechniki albo Rokicińską-
                  > Piłsudzkiego, ten wie o czym piszę.

                  Gdansk nie stanowi az takiej roznicy jak tor będzie krzywy to bedzie rzucało
                  wszedzie mniej czy wiecej ale bedzie Natomiast jesli dla 805 bedzie idealne
                  torowisko to bedzie jechała jak po stole. Ale faktycznie szeszy roztaw wiekszy
                  komfort przejedz sie tramem w warszawie- gdansk wysiada
                • geograf Re: Stoki 22.10.05, 15:06
                  Panie!
                  A jechal Pan kiedys tramwajem w Warszawie?
                  Oj Panie, Panie...

                  Problem z lodzkimi waskimi torami tkwi w ich utrzymaniu, a nie w ich szerokosci.
                • michal.ch Re: Stoki 22.10.05, 16:50
                  Jechałem tramwajem po wąskim i po normalnym (torowisko w dobrym stanie), więc po
                  raz kolejny (który to już raz) zaprzeczam mitowi, że wąski tor jest upośledzony.
                  I tak samo (jak zwykle) polecam przypadek ekstremalny - kolejki szwajcarskie z
                  rozstawem - o zgrozo dla mitomanów - 1000 mm, czyli takim jak w Łodzi. :P

                  Niektóre osoby chyba nadal nie zdają sobie sprawy, że mocowanie wózka w 805N i
                  105N jest IDENTYCZNE, więc nie ma możliwości, żeby jeden wychylał się na boki
                  bardziej od drugiego na torze utrzymanym tak samo.
                  • Gość: AdamO Re: Stoki IP: *.pai.net.pl 22.10.05, 19:11
                    > Niektóre osoby chyba nadal nie zdają sobie sprawy, że mocowanie wózka w 805N i
                    > 105N jest IDENTYCZNE, więc nie ma możliwości, żeby jeden wychylał się na boki
                    > bardziej od drugiego na torze utrzymanym tak samo.

                    Może podobne, ale nie identyczne. Przyjmijmy że lewy tor jest 5cm opuszczony z
                    jakiegoś tam powodu. Teraz proste rozumowanie:
                    Gdzie będzie większy kąt pomiędzy poziomem a poziomym przechyłem toru? Jasne że
                    przy torze 1m - podstawowe zależności matematyczne. A co za tym idzie na tym
                    torze tramwaj bardziej się bujnie. To są małe różnice ale są... Trochę to
                    zagmatwałem ale mam nadzieję że mnie zrozumiecie:P Może gadam bzdury, jeżeli
                    tak to sorki :)
                    • Gość: Adamo Sprostowanie do powyższej wypowiedzi!! IP: *.pai.net.pl 22.10.05, 19:12
                      podobne ale nie identyczne tyczy się "bujalności tramwaju" nie mocowania
                      wózka!!!
                    • Gość: Stanisław Anioł Re: Stoki IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 22.10.05, 19:46
                      No jest cos w tym
                      • Gość: J.G Re: Stoki IP: *.toya.net.pl 22.10.05, 20:41
                        Gość portalu: Stanisław Anioł napisał(a):

                        > No jest cos w tym

                        Jak powiedział Sofronof do literata...-)
            • Gość: STUDI Re: Stoki IP: *.toya.net.pl 25.10.05, 21:07
              To nie to. Raczej zakłada się, że torowisko znowu będzie zapuszczone tak jak
              to jest obecnie. Wtedy szyna tramwajowa daje złudę że utrudni wykolejenie. Ot
              tyle.

              Ponadto mamy tak mało remontów ze zamwianie dwóch rodzajów szyn tylko by
              podniosło cenę zakupu. Tak kupuje się szyny jednego rodzaju co przy małych
              ilościach ma jakieś znaczenie.


              Inna przyczyna - wyobudowanie przejazdu przez tory do garażu dla pobliskiego
              domku. Wychodzi taniekj i mniej kłopotliwie dla MPK.
    • Gość: Paweł Re: Stoki IP: 217.153.198.* 21.10.05, 14:10
      kiedyś jednotorowy był cały odcinek niemalże do miejsca gdzie dziś jest
      zajezdnia, a mijanka była w okolicach ulicy Weselnej. Pod koniec lat 80
      dobudowano południowy tor. Zdaje się, że po tej dobudowie nie wymeiniono od tej
      pory toru północnego- na pewno nie był wymieniany podczas budowy południowego.
    • Gość: Paweł Re: Stoki IP: 217.153.198.* 24.10.05, 14:32
      przed remontem w 1999 roku była przygotowana trakcja elektryczna pod drugi tor
      od strony południowej, jednak wraz z założeniem nowych torów trakcje wymieniono
      i zniknełą wtedy też druga nitka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka