trypel
24.03.24, 09:55
Od pół roku pod domem stoi czwarte auto, kupione z konieczności (rozmiar bagaznika), mimo że już nie jest nam niezbędne to postanowiliśmy go zostawić bo chyba się polubiliśmy.
Koleiny citroen. C8. Wersja exclusive :D
Właśnie kończymy pożegnanie sezonu na Monte Zoncolan (pogoda jak na zdjęciu i metr śniegu na szczycie) a ponieważ moje kolano poprosiło mnie o litosc to czekając na kumpli się nudzę na piwie.
Rocznik 2009, 189 tys km (obecnie), 2.0 hdi 136 km z fap. Wszystko majacy na swoje czasy. Biksenony, grzane jajka, nawigację, elektryczne drzwi, skóra, 3 szyberdachy elektryczne. Auto kupione mocno okazyjnie, sprowadzone przez tego samego kumpla co zawsze, auto jak to we Francji- ofiara rozrywki lokalsow, zapalili sobie grilla obok albo palili śmietnik albo palili niewiernych. W sumie bez różnicy. W efekcie stopiony zderzak i kawałek plastiku na drzwiach. Mam to w pompie i tak jeżdżę.
Pakiet startowy czyli rozrząd, pompa cieczy, intercooler bo się pocil, wahacze, amorki, tarcze i klocki. I jest ideal.
Wygodna pozycja z widocznością jak w dostawczaku. Kupa miejsca. 5 niezależnych foteli i kanapa na końcu której nie mam bo nie potrzebowałem. Ale za to za drugim rzędem wchodzi wiele. Za przednim ponad 210 cm miejsca i ostatnio na raz wiozlem lozko tapicerowane 140x200 i sofę rozkładana. Oczywiście w elementach ze sklepu. Ale na raz.
No i najważniejsze - bak jakich teraz się już nie robi. 80 l. Jadac w tempie Tesli czyli 110-120, robię 1200-1300 na baku. W praktyce szukam stacji po 1100 km. Jadac 135 900 km.
Tankuje w domu, dojeżdżam do Włoch, jeździmy 3 dni na stok i dzisiaj wracając zatankujemy w Villach. Takie przeciwieństwo Mercedesa.
Dodatkowo ma lepsze od niego światła więc głupio przyznać ale zaczynam woleć prywatnego 15 latka od służbowego. Zwłaszcza w trasie.
Tym razem przyjechaliśmy z 3 fotelami bo w aucie jechały listwy na całe mieszkanie, 2 szafki nocne, szafka do łazienki, szafka i wieszak do przedpokoju. Narzędzia. Narty. Buty itd :) I materac 140x200 na drugie lozko. I wszystko poniżej linii okien. Żeby się jakoś nadgorliwy austriak nie przyczepił.
Jakby ktoś szukał gruzowozu a chciał żeby było wygodnie i przyjęlemnie to c8 jest naprawdę fajna opcja.