Dodaj do ulubionych

Mity łódzkie

21.11.05, 21:27
A Ja kocham to Miasto!!! zawsze jak slysze jakies zle opinie na jego temat, to zawsze bronie jego ducha. Bo nasze miasto ma wyjatkowa dusze, lekka aure tajemniczosci, ktora nadaje mu w Polsce ba w Europie wyjatkowy charakter. Jezeli za dlugo jestem poza Lodzia czuje sie chory i mimo, ze ma kilka swioch wad, to mysle, ze niedlugo Lodz wykorzysta swoja szanse:) Mam propozycje do Gazety i do pana Bonislawskiego (poniekad wielkiego znawcy Łodzi), moze dolaczyc plyte DVD do wydan Gazety w innych miastach na ktorej zostana zamieszczone najciekawsze oddcinki filmowej encyklopedii Lodzi wraz z jakims w filmem o wspolczesnej Lodzi (bez beczek w tle czy skor, chociaz moglyby sie stac elementami czarnego humoru), bo teraz mamy swoje 5min wiec wykorzystajmy je mowiac mlodszym odemnie slangiem "na maxa(byle nie Kolonko)"

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • marekbry Re: Mity łódzkie 21.11.05, 21:47
      Jest mi bardzo miło, ten artykuł wpisuje się w wątki, które założyłem na
      łódzkim forum kilka dni wcześniej. Tak, trzeba się rozprawiać z negatywnymi
      stereotypami dotyczącymi naszego miasta. Tak, trzeba przedstawiać ludziom fakty
      i uczyć ich, że opinie powinny być oparte na faktach, a nie na bezmyślnym
      powtarzaniu tego, co mówią inni. Życzę powodzenia.
    • Gość: Ingo Re: Mity łódzkie IP: 213.17.170.* 22.11.05, 08:52
      I ja też kocham Łódź i ku mojemu zaskoczeniu częściej spotykam młodych ludzi
      którzy ja kochają niz starszych ludzi (którzy częsciej narzekają).
    • superkulfon Ciekawy artykul 22.11.05, 10:20
      ciekawe co na to wyborcza ktora kilka dni temu tak zachwalala wroclaw i tak
      obrzydzala lodz?
    • Gość: v Po owocach ich poznacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 11:13
      Mitem jest mit o złej Łodzi. Łódź jaka jest, każdy widzi - nie potrzeba nam
      mitów, wystarczy rzeczywistość. Nie jest ważne, co inni o nas myślą - zawsze
      trzeba myśleć o sobie dobrze (również o sąsiadach, lokalnej władzy, itd). A tak
      przy okazji: gadaniem i narzucaniem opinii nic sie nie poprawi. Trzeba zasiać
      ziarna dobra i częstować gości wyrosłymi z nich owocami. Miasto jest takie,
      jacy są jego mieszkańcy.
    • Gość: biomiko Woodge IP: *.justdsl.de 22.11.05, 23:50
      Mialem niezwykla okazje dostac w swoje rece 128 stronicowe, kolorowe czasopismo wydane przez
      Cathay Pacyfic (linie lotnicze z Hong Kongu) dla pasazerow ich lini, by mogli poczytac je w czasie lotu .
      W kazdym numerze jest opisywane JEDNO miejsce na swiecie, ktore jest warte zobaczenia. I w sierpniu
      2005 roku zostalo opisane miasto w ktorym "a bohemian spirit has awakened in this old textile town as
      painters, photographers and filmmakers arrive to transform its Art-Nouveau mansions and factories
      into a warren of hip studios and galleries." Chodzi tu o nasza Lodz (ktora radza wymawiac "Woodge").

      Ta linia lotnicza proponuje swoim pasazerom nastepujacy dojazd do Lodzi :" Cathay Pacific flies 11
      times a week to Frankfurt in Germany, which has road and rail links to Lodz".

      Artykul autorstwa: Janet Forman, Ciekawe zdjecia autorstwa: Liz Hassel (zdjecie sciany wspinaczkowej
      w fabryce, Cafe Verte, muzeum kinematografii...).
      • topjes Masz to czasopismo? 23.11.05, 09:24
        Chętnie bym do niego dotarł.
    • koleszlodzi "ŁÓDŹ - SĄ POWODY DO DUMY" 25.11.05, 00:26
      Przynajmniej raz w tygodniu słyszę coś złego na temat Łodzi.

      Opinia przyjezdnych studentów, przypadkowych kupców, czy turystów
      zafascynowanych miastem Kraka czy Syrenki nie pozostawia najczęściej złudzeń. Do
      tej całej koalicji dołączają media, które oprowadzają widza czy czytelnika
      ulicami Pęczaka czy Millera, pokazują budynek pogotowia czy stadion ośmiornicy.
      Tak, dalej mamy teatr Krzyżanowskiego oraz Królikiewicza, idąc w kierunku
      północnym od placu antysemityzmu można zwiedzić getto współczesnych Bałut.

      To taki smutny obraz z którym zmagam się nieustannie, podając kontrargumenty o
      Łodzi jako mieście przyszłości, o Łodzi potędze kina, potędze sztuki, potędze
      myśli naukowej, potędze gospodarczej oraz mieście bezpiecznym.
      Ten sen o Łodzi Wielkiej miewam każdej nocy. Sen utopijny o mieście w którym
      wszyscy mają pracę, dach nad głową, miskę ciepłej strawy. Sen o mieście w którym
      ludzie godnie żyją, nie martwiąc się co przyniesie dzień następny.

      Ale ten utopijny sen zaczyna się powoli stawać realnym. Jeśli uchylimy choć
      troszkę tej "przyczepionej etykietki" zobaczymy że Łódź zaczyna się odradzać,
      ale do pełnego odrodzenia potrzebuje zaangażowania się wszystkich mas. Zaczynamy
      od zera tak jak bohaterowie Reymonta, ale ja widzę rezultaty Początkowej Fazy
      Odrodzenia Łodzi. Zobaczycie drodzy Łodzianie za kilka lat i wy będziecie tak ja
      już teraz dumni z Łodzi.
      • Gość: Piotr D. Re: "ŁÓDŹ - SĄ POWODY DO DUMY" IP: *.lodz.msk.pl 27.11.05, 23:34
        Nie potrzeba żadnych mitów o Łodzi, wystarczy że przyjezdny wysiądzie z pociągu czy autobusu na Fabrycznym i zobaczy "wizytówkę" - ulice Kilińskiego i sąsiednie to już ma opinię o mieście wyrobioną. Zamiast bawić się w mitologie lepiej wziąść się za sprzątanie i wizerunek Łodzi zmienić
      • Gość: baśka Re: "ŁÓDŹ - SĄ POWODY DO DUMY" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 09:30
        tak jestem dumna z Łodzi.Tyle pokoleń i to całe rodziny pracowało i to b.ciężko
        w przemyśle włokienniczym nazywanym lekkim choć tak wcale lekki nie był.Teraz
        ci ludzie po likwidacji fabryk zostało z niczym.A jednak tu właśnie widać
        pomimo zmęczenia przyjazne twarze,ludzi uczynnych,otwartych.Kocham to miasto i
        nie zamienie na inne.Duzo zwiedzałam innych rwegionów.Widziałąm i Kraków i
        Warszawę i Poznan ,Wrocław.I po kilku dniach tęskniłam za moim miastem
        rodzinnym,razem z który rosłąm.Kocham morze i góry ale co za długo to i nie
        zdrowo.Wracam z utesknieniem do Łodzi i jej zniszczonych fabryk,blokowisk,.Bo
        to moje miejsce które znam i szanuje,
    • Gość: Ola Re: Mity łódzkie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 09:37
      Jeżeli ktoś chce poznać Łódź od podszewki to polecam niedzielne spacery z
      PTTK. Mało, kto wie, że takie wycieczki były organizowane w tym roku i to za
      darmo! (Płacił UMŁ). Dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy, o których nie
      miałam bladego pojęcia i jestem dumna, że mieszkam w tym mieście. Mam 30 lat i
      studiuję geografię a dopiero teraz poznaję Łódź. Trochę mi wstyd, że tak późno,
      ale warto. Naprawdę szkoda, że nie ma u nas biur wyspecjalizowanych w
      oprowadzaniu wycieczek po Łodzi. Zastanawiał się ktoś, dlaczego tak jest? Nie
      wierzę, że nie było by chętnych. Poznanie historii choćby ulicy Wólczańskiej
      zajmuje około 5 godzin a może nawet więcej. Poniżej umieszczam adres strony, na
      której można dowiedzieć się o spacerach i wielu innych ciekawostkach w regionie.
      www.lodz.travel.pl/index.htm
    • jacek2216 Re: Mity łódzkie 25.11.05, 17:48
      Łódź to najbardziej pechowe miasto na świecie. Tutaj do władzy zawsze dorywają
      się indolenci, kumotrzy bez polotu i fantazji, którzy przede wszystkim starają
      się utrudnić innym zrobienie czegokolwiek.
      • Gość: JKJKJKJKJ Re: Mity łódzkie IP: 70.131.165.* 27.11.05, 22:02
        Lubie Lodz sa dobre strony tego miasta np Widzew ale ten lks psuje
        wizerunek miasta.
    • Gość: agie Re: Mity łódzkie IP: 193.111.22.* 28.11.05, 07:31
      W Łodzi mieszkałam od urodzenia 24 lata. Od 4 lat mieszkam w Poznaniu. Niestety
      z tej perspektywy Łódź nie wygląda najlepiej.
      A te mity niestety nie do konca są fałszywe.
      Sądzę, że to miasto jeszcze nie znalazło pomysłu na siebie, a ludzie się
      jeszcze nie obudzili. Mam wrażenie, że tam wszyscy na coś czekają ciągle, nie
      ma woli zmiany i pomysłów. A jeśli już są pomysły to brakuje chęci.
      Życzę mojej jakby nie było Łodzi powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka