Dodaj do ulubionych

Filharmonia się sypie

24.11.05, 01:57
Hm...
Coś się ta filharmonia do końca nie udała. Obiekt nowoczesny, a z zewnątrz
dość toporny, smętny i monotonny. Wciąż nie mogę się przyzwyczaić do burego
koloru i nadmiaru szkła w fasadzie, która w ostatnim etapie wykończeń
całkowicie straciła wyraz. Szare szkło na szarym szkle. No i jeszcze nie
wiem, kto wymyślił te tandetne świetlówki w zwieńczeniu łuku, którego
pretensjonalności dopełniają dodatkowo źle dopasowane zamocowane na nim
szklane płyty, których tafla jest za niska, odsłaniając na górze beton, i za
szeroka, wystając po bokach poza obrys monolitu.

--
Odpłyń Łodzią z EL-042
Obserwuj wątek
    • dziadek72 Re: Filharmonia się sypie 24.11.05, 08:09
      Ten budynek to pomyłka od początku do końca. Ale tak to już jest jak coś sie buduje na siłę. Trudno uwierzyć, że w centrum miasta nie można było znaleźć lepszej lokalizacji dla Filharmonii.
      • cassani Re: Filharmonia się sypie 24.11.05, 08:57
        dokładnie,
        mozna było wykorzystać teren przed kinem i zrobić jakąś małą plombkę zieleni z
        ławeczkami żeby troche złamac monotonnie kammienic. a tak wstawili filharmonię,
        która jest tam potrzebna jak kur..e majtki. za przeproszeniem oczywiście.
      • dwakretki Re: Filharmonia się sypie 25.11.05, 00:10
        nowy budynek powstał na miejscu starego budynku filharmonii, więc ta
        lokalizacja była naturalna.
    • Gość: Bart Re: Filharmonia się sypie IP: *.mnc.pl 24.11.05, 08:29
      Ameryka też się sypie - to osobny rozdział
      Bil Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał
    • lgn77 Re: Filharmonia się sypie 24.11.05, 08:53
      To już kolejna tego typu inwestycja - Łódź Kaliska (dworzec, nie klub) też
      zaczęła się sypać zaraz po remoncie. No i klasyczne rozmywanie
      odpowiedzialności - projektant na wykonawcę, wykonawca na podwyonawców i
      projektanta (podwykonawcom nikt nie dał szansy zrzucenia winy na kogoś innego).
      I zero odpowiedzialności po stronie inwetora (który wydawał nasze pieniądze).
      Ciekawe, jak to jest że wcale nie mniejsze prywatne inwestycje (np. Galeria
      Łódzka czy siedziba GW) udało się zakończyć powodzeniem.
      • Gość: tlumok Re: Filharmonia się sypie IP: *.mnc.pl 24.11.05, 10:21
        nikt jeszcze nie wspomnial o obrzydliwym sitodruku, ktory ni przypiol ni wypiol,
        stroi front, a i pewnie kosztowal, ze hej!
    • Gość: b Mało miejsc dla niepełnosprawnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 10:31
      Ludzie na wózkach albo z balkonikami-chodzikami nie mają dogodnych miejsc na
      widowni. Właściwie mogą być tylko na skraju dwóch pierwszych rzędów - a i tak
      tarasują ruch. Ktoś nie pomyslał! Chyba można usunąć np. po kilka krzeseł z
      pierwszych rzędów, aby umożliwić słuchanie muzyki również niepełnosprawnym?
      • dwakretki Re: Mało miejsc dla niepełnosprawnych 25.11.05, 00:19
        Gość portalu: b napisał(a):

        > Ludzie na wózkach albo z balkonikami-chodzikami nie mają dogodnych miejsc na
        > widowni.
        to nie jest jedyny problem tego budynku:
        cała część dla pracowników (tzw. zaplecze) składa się z szeregu malutkich
        pokoików i ciasnych, ciemnych przejść, w budynku przy piotrkowskiej było
        wygodniej.
        akustyka sali jest "specyficzna" - można trafić na miejsca, w których słychać
        tylko klimatyzację, lub ciągłe solo klarnetów
        • zamek Re: Mało miejsc dla niepełnosprawnych 25.11.05, 00:31
          Tylko oba dwa kretki chyba już nie pamiętają, że w budynku na Piotrkowskiej w
          ogóle nie można było mówić o jakiejkolwiek akustyce - zamiast brzmienia
          orkiestry było słychać jeden potworny zgiełk. Przypomnę jeszcze łaskawie wprost
          obrzydliwą estetykę sali i niemiłosierny tłok podczas przerw w foyer,
          nieprzystosowanym do przyjęcia takiej ilości ludzi. Ale to wszakże drobiazgi,
          które nijak się mają do miejsc, skąd słychać tylko klarnety oraz do legendarnej
          już facjaty nowego budynku (dla niewtajemniczonych - UWAGA! SARKAZM!).
          To jak, wysadzamy Narutowicza 20 i ze śpiewem na ustach przenosimy się do jakże
          polskiej ukochanej odwiecznej prowizorki w Lutni? Jakież to nasze, narodowe,
          cudne i wspaniałe, abośmy to jacy-tacy bylejacy...
          • dwakretki oj, zamku... 25.11.05, 13:40
            zamek napisał:

            > Tylko oba dwa kretki chyba już nie pamiętają...
            pamiętają, tylko tamten budynek był "prowizorką" robioną tanim kosztem na jakiś
            czas z braku innego, a ten miał być na "wieki", piękny, wygodny i godny.
            upieram się: w "lutni" muzykom było wygodniej, w nowym budynku na zapleczu jest
            ścisk
            • Gość: jaca AKUSTYKA?!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 01:00
              o jakiej akustyce w nowym gmachu mowicie? o tej ktorej po prostu brak??? To
              skandal, zeby budynek nie spelnial zasadniczej funkcji z mysla o ktorej
              powinien zostac stworzony... Zeby fortepian musial grac na mikrofon z
              orkiestra?!! Hanba! Loegler spitolil sprawe. To tak jakby zaprojektowac na
              prawde super garaz i wstawic do niego drzwi 90siatki zamias wrot;-)A jestem w
              szoku, ze budynek (w koncu niezly i mamy czym sie pochwalic (oczywiscie nie
              okropnym szklanym lukiem) otrzymal nagrode SARP... mogliby dac nagrode za
              makiete, a nie za cos co powstalo i nie sprawdza sie jako filharmonia.
              • Gość: roballl Re: AKUSTYKA?!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 04:40
                już podczas budowy filharmonii słyszałem plotkę, że sala nie była konsultowana
                z akustykami... bo w pierwotnej wersji projektu miała być kopią dawnej sali
                filharmonicznej (z doskonałą akustyką)
                dawać wiarę TAKIM plotkom?
    • Gość: archie Re: Filharmonia się sypie IP: 212.160.252.* 24.11.05, 12:29
      W konkursie na Filharmonię był zakładany budżet w wysokości 40 mln zeta. Jak
      widać Loegler zaniżył koszty swojego projektu, bo inaczej by go
      zdyskwalifikowali już przy ocenie pracy konkursowej. Tak zresztą było w
      przypadku projektu łódzkiego biura NOW (ci od Galerii i Silver Screena). Wycena
      ich projektu była właśnie w okolich 70 mln ale była niezgodna z warunkami
      konkursu. Na pocieszenie dostali wyróżnienie.

      Co do lokalizacji obiektu - budynek zamyka oś ulicy Sienkiewicza, więc ma
      uzasadnienie urbanistyczne. Pozostaje problem dojazdu do Filharmonii, ale tu już
      trzeba by poszerzyć ulicę Narutowicza i wyburzyć trochę syfnych kamienic.
      • Gość: Zyxak Re: Filharmonia się sypie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 13:35
        I trzeba jeszcze dodać, że praca konkursowa prezentowała (z zewnątrz) inny
        obiekt niż powstał. I nie dotyczy to tylko zachowanego w koncepcji fragmentu
        historycznej elewacji. Zresztą prezentacja tamtej konkursowej koncepcji
        pozostawiała dużo do życzenia (szczególnie w kontekście innych prac), a co za
        tym idzie pozostawiała również dużo miejsca do zmian (część z nich na szczęście
        na lepsze)... Niestety wyjście główne na wąski chodnik Narutowicza nie jest
        dobrym rozwiązaniem...
        • Gość: slepy Re: Filharmonia się sypie IP: *.toya.net.pl 24.11.05, 16:08
          No własnie wyjście z filharmoni czy z kina to tragedia ale brak miejsca do
          zaparkowania w cywilizowany sposób ( nie mówie tu o parkingu pod telewizją
          gdzie ukradną ci z auta wszystko co da sie sprzedac i jescze chca ,zeby
          " PRZYPILNOWAC " ) to jest poprostu skandal .
          • zamek Re: Filharmonia się sypie 24.11.05, 16:34
            Gość portalu: slepy napisał(a):
            > brak miejsca do zaparkowania w cywilizowany sposób

            Tereferekuku. Za Kaskadą jest parking strzeżony, na którym z reguły jest dużo
            wolnych miejsc, a płaci się 1 zł za godzinę. Drugi jest przed ŁDKiem - na oba
            wjazd od Sienkiewicza. Nie jest to może tuż pod drzwiami Filharmonii, ale
            naprawdę blisko.
            Z analogicznych klimatów: mnie bardziej wkurza niezmienna niemożność
            zaparkowania w cywilizowany sposób pod Teatrem Wielkim.
    • k_r_m od nowa 24.11.05, 17:01
      Proponuję ją wyburzyc i zbudować od nowa, czemu w naszym mieście nie mozna
      wreszcie zrobić czegoś z klasą i porządnie
    • Gość: ZORRO Re: varitex to tandeta IP: 62.77.172.* 24.11.05, 21:16
      Dlaczego w okresie rzadow sld w lodzi wygrywali wiekzosc przetargow? z
      najbardziej prestizowym w ostatnich latach-filharmonia.To ze prezes tej firmy
      stwierdzA iz powinno sie zbudowac wjazd dla samchodow z malych kostek a nie
      plyt to bzdura.W Irlandii duze plyty kamienne wykorzystuje sie wszedzie
      wlacznie z chodnikami i wjazdami-PROBLEM POLEGA NA TYM ZE BUDUJAC Z TAKIEGO
      MATERIALU TRZEBA ODPOWIEDNIO PRZYGOTOWAC PODLOZE I WYPELNIC SPOINY.PROPONUJE
      BETON+PODSYPKA Z GRANULATU SUCHEGO BETONU.
    • Gość: Ja Re: Filharmonia się sypie IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.11.05, 00:23
      Ciekawe kiedy ten koszmar autorstwa, khe khe, "znanego architekta" przestanie
      wreszcie straszyć:-/
    • Gość: krystgreg Re: Filharmonia się sypie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 22:43
      Rzeczywiście, nie udała się jej elewacja frontowa . Ale znacznie gorsze jest
      to, że ma fatalną akustykę !!Wszyscy to wstydliwie przemilczają.ARCHITEKTURA
      to podstawowy parametr tego rodzaju obiektu. Dziś budynek Filharmonii został
      wyróżniony nagrodą SARP...... Ciekawe, czy któryś z sędziów SARP był na
      koncercie w dużej sali?
      • krystgreg Re: Filharmonia się sypie 25.11.05, 22:52
        Rzeczywiście, nie udała się jej elewacja frontowa . Ale znacznie gorsze jest
        to, że ma fatalną akustykę !! Wszyscy to wstydliwie przemilczają.
        to podstawowy parametr tego rodzaju obiektu. ARCHITEKTURA we wrześniowym
        numerze prezentując ten obiekt architektoniczny nawet nie wspomnia o czymś
        takim jak akustyka ! Dziś budynek Filharmonii został wyróżniony nagrodą
        SARP...... Ciekawe, czy któryś z sędziów SARP był na koncercie w dużej sali?
        I w dalszym ciągu nie ma gdzie słuchać muzyki w Łodzi. Pozostają własne
        urządzenia. Ale to nie to samo...........
      • Gość: roballl Re: Filharmonia się sypie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 23:10
        dla sędziów SARPu nie liczy się akustyka, dla twórcy tej sali też chyba nie.

        melomani muszą się zadowolić koncertami u św. mateusza
        (całkiem dobra akustyka jest w kościele na placu wolności - tylko koncertów tam
        maało...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka